bozenazwisniewa
Members-
Posts
1006 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by bozenazwisniewa
-
Malutki Rumcajsik chore oczko, koci katar- znalazł DS!!!
bozenazwisniewa replied to enia's topic in Już w nowym domu
Dziewczynki, ciocia Bozenka nie gniewa sie wcale, bo za co.Pipi-jesli nie chcesz oddac Maluszka gdzies, moge go zabrac w sobote jak pisałam NA STAŁE.Jesli zostawiasz go u siebie to bardzo sie dziewczyno ciesze, bo idzie wiosna i znowu niestety wysyp kotów bedzie....szczególnie na wsi...Jesli jakos trzeba Wam pomóc rada, doswiadczeniem jestem, a Ty Pipi masz do mnie telefon(daj znac, oddzwonie0Bardzo sie ciesze,ze maluszek jest bezpieczny i do boju ...Koniecznie zróbcie mu morfologie i testy białaczkowe...KONIECZNIE!Buziaki Rumcajsowi od ciotki.... -
Malutki Rumcajsik chore oczko, koci katar- znalazł DS!!!
bozenazwisniewa replied to enia's topic in Już w nowym domu
[quote name='elik'][SIZE=3]Po tym co zrobił temu biedaczkowi ??? No chyba mu rozum odjęło, jeśli myśli, że ktoś mu na to pozwoli, temu .... już dziękujemy :x[/SIZE] Ten .... może sobie odejść, żadnego zwierzaka od nas nie dostanie:ban:[/QUOTE] Dobrze,ze maluszek jest bezpieczny i ciese sie ,ze wiele osób chce dac mu domek-dlatego ja rezygnuje, jest wiele 'potrzebujacych'kotów spoza forum(zasadzam sie na bezdomniaka z urazem łapki,ale ciezko go złapac0.Byłam "wyjsciem 'na czarna godzine...działam dalej, a dodam na koniec ,ze na wsi tez mieszkaja fajne ludziska, co niosa pomoc kotom,hi,hi.Bardzo sie ciesze -bedziemy w kontakcie:multi: -
Malutki Rumcajsik chore oczko, koci katar- znalazł DS!!!
bozenazwisniewa replied to enia's topic in Już w nowym domu
[quote name='Pipi']669024515,to mój numer,a smsa nie ma kochania.[/QUOTE] Wpisałam jedna piatke wiecej,dlatego nie doszło...:oops: -
Malutki Rumcajsik chore oczko, koci katar- znalazł DS!!!
bozenazwisniewa replied to enia's topic in Już w nowym domu
[quote name='Pipi']ale ja nic nie mam,nie doszedł do mnie.[/QUOTE] Sprawdź jeszcze, bo napisałam i wysłałam,jak cos to podaj mi jeszcze raz na pw numer....to jeszcze raz napisze, hi,hi -
Malutki Rumcajsik chore oczko, koci katar- znalazł DS!!!
bozenazwisniewa replied to enia's topic in Już w nowym domu
[quote name='enia'][/B] jutro kociak może trafić do lecznicy gdzie wspaniale dziewczyny z miau mają dla niego miejsce, zapewne otrzyma należytą pomoc i leczenie, ale okulisty tam nie ma...... jeśli podtrzymujesz chęć DT dla Rumcajsika to ja jestem za, Pipi decyduj proszę..... ale ja transportu nie mam z Białegostoku niestety........[/QUOTE] Napisałam sms do Pipi... -
Malutki Rumcajsik chore oczko, koci katar- znalazł DS!!!
bozenazwisniewa replied to enia's topic in Już w nowym domu
[quote name='enia']jutro kocio miałby transport z tej wsi do Białegostoku, ale dalej do Wawy??? ide poszukac na transportowym.....[/QUOTE] Na razie poczekamy na decyzje w sprawie gdzie pojedzie kot(wiem ,ze kilka osób zgodziło sie go wziac...)Przydałby sie kontakt z DT gdzie przebywa kot w celu dogadania i uzgodnienia.W sobote istnieje mozliwosc odebrania kota w Białymstoku... -
Malutki Rumcajsik chore oczko, koci katar- znalazł DS!!!
bozenazwisniewa replied to enia's topic in Już w nowym domu
[quote name='enia']u Pipi ok 50km od Białegostoku....[/QUOTE] Gdzie dokładnie jest DT i jaka jest mozliwosc dowiezienia kociaka do Warszawy...czy taka jest mozliwosc/ -
No nie rozpuszczac Eli, bo bedzie jak z Emi Grazki...nie pozwalaj niszczyc rzeczy i skakac po ławach, bo szatanek jej sie właczy i stopowac z kazdym dniem bedzie trudniej.Miłosc to nie tylko miziaki i hulanki.Od poczatku Jacek nie pozwalaj jej tak robic...i niech NIE bedzie NIE!, a nie łagodne"moze nie skaczemy?",hi,hi.
-
Jacek, wiem ,ze sunia jest w tzw"miodowym miesiacu",gdzie jest fascynacja, ale pamietasz sprawe Emi mojej kolezanki.Nie wolno małej popuszczac..nalezy chowac rzeczy cenne i strofowac za zniszczenia...dac jej ze 2 zabawki.Zreszta pogadamy przez telefon.Wiesz,ze Emi przez jakis czas była grzeczna, rozpuszczona, a potem szatanik w nia wstapił...no, ale sunia jest w dobrych łapkach i ma tu ciotke Bozenke, kociaro-psiare, wiec troszke wychowania wprowadzimy,hi,hi.Miziaki...
-
[quote name='yennefer070']Cajus czy Elunia u Ciebie też ma takie niszczycielskie zapędy?:razz:[/QUOTE] z tego co mi Jacek szepnał, chyba babcia Jacka jej sie nie podoba, hi,hi..Jacek wybacz jak bedziesz to czytał...
-
Ciesze się Jacek,ze Ela jest u Ciebie, trafiła do wspaniałego chłopaka i Przyjaciela...Wiem,ze Twoje zwierzaki jakie przygarnałes maja wszystko czego potrzebuja...Jestem na telefonie jak cos...
-
[quote name='eliza_sk']Dziś dzwoniłam do Emi. I powiem Wam - jakbym rozmawiała z zupełnie inną osobą - jej pancia po rozmowie z Eruane to nie ta sama osoba, to osoba rozumiejąca swojego psa, rozumiejąca jego sygnały, znająca podłoże i przyczynę takich, a nie innych zachowań suni. Pancia, która wciela w życie rady Asi i mówi, że na bank jej nie odda :multi: [B][SIZE=4] ERUANE - dziękuję [/SIZE][/B]:loveu:[/QUOTE] Ja tez dziekuje, tymbardziej,ze w wiekszosci potwierdziłas Grazynce moje spostrzezenia.Na pewno Emi jest bezpieczna, bo ja kochaja i ona tez ich bardzo kocha i wie o co chodzi-odetchnełam z ulga:loveu:
-
No, to ja na chwilke.Dzisij rozmawiałam z Grazynka.Sprawa jest taka,ze kochaja Emi i nigdzie jej nie dadza.Pracuja z nia i lżej sie zyje.Emi reaguje na imie...Sonia, Sunia.I wtedy jest jak anioł..tak, Grazynka zaczeła do niej tak mówic, bo Emi zareagowała przypadkowo na to imie podczas nawoływania innej suni...Jest duzo grzeczniejsza.Dziekuje za wskazówki Eruane?jak sie nie myle, lub którejs Pani .Grazynka stosuje sie do porad.No to wdobre wiesci, pozdrawiam
-
[quote name='eliza_sk']Ja dzwonię do niej od zeszłego poniedziałku, od zeszłego poniedziałku również Eruane czeka na telefon od niej ...[/quote] Eliza noo wur...rzona jestem...nic wiecej nie dodam, bo az mi głupio.Wiem,ze maja strasznie teraz smutna sutuacje rodzinna,nie tłumacze jej ,ale Ty sie na razie niczym nie martw...jak tylko tam zalece, to wszystko napisze ...
-
Emi niestety swoja chrzestna zaatakowała po pół godzinie.Capneła mnie w kolano bez powodu.Poszła na kocyk za kare...Rozmawiałam z Grazynka ,nawet na noc tam zostałam.Emi jest rozpuszczona, ale jak do niej mówiłam krórtko komenda to słuchała.Emi bardzo kocha Grazynke i jest o nia zazdrosna na amen.O oddaniu Emi nie chciałam słyszec, teraz musze tam czesciej chodzic....Emisia jest zadbana, odwazna,ale jak mnie ugryzła to sie...posikała...i tu zwróciłam na to uwage,zeby po dupie nie dostawała jak tak robi.Emi nie lubi dzieci co widac...Jestem spokojniejsza , bo powiedziałam o tym,ze moja suka kaukaz zaatakowała mojego meza,bo ten machnał reka w moim kierunku.Jak widac Emi zaatakowała mnie kiedy zrobiłam krok w strone Grazynki.Grazynki nie ugryzła....nigdy...Ma dzisiaj dzwonic do psychologa psiego.dODAM ,ZE WIDMO ODDANIA eMI ODDALIŁO SIE,BO ONI JA KOCHAJA I DAJA JEJ SZANSE...gRAZYNKA CHYBA tOBIE eLIZA POWIEDZIAŁA,ZE 2 TYG JEJ DAJE....JA POWIEDZIAŁAM ,ZE TO ZA KRÓTKO I WCALE O TAKIM CZYMS NIECH NIE MYSLA.dEBISIA JEST ROZPUSZCZONA JAK DZIADOWSKI BICZ...JAK JEST GRZECZNA TO MO,ZE WSZYSTKO,DLATEGO ZALECIŁAM KILKA WSKAZÓWEK...śMIESZNE JK gRAZYNKA JEJ ZŁ KARE DAJE TO SIE USMIECHA I PO TONIE GŁOSU Emi nie rozumie co jest grane...Pozdrawiam
-
zaraz tam zajde..to co mnie bardzo zasmuciło, to to,ze Grazynka nic mi nie powiedziała i słyszałam tylko same plusy.Moi chłopcy tez mówili,ze Michał zadowolony....teraz słysze takie rzeczy no i sie wkurzyłam z lekka mówiac.Jeszcze to,ze na wiosne szczeniaka wezma jak sie Emi nie uspokoi....To moja suka Kaukaz meza zaatakowała i przewaliła go na ziemie...kawal cielska.Nie oddalismy jej,jest juz ponad 10 lat ze mna....az mnie głowa rozbolała.Ide zatem do "chrzesniaczki":crazyeye:zobaczyc co wyprawia:mad:i napisze jak wróce Pa
-
Dzwoniłam do Grazynki-sprawa jest bardzo powazna-rozwaza oddanie jej-przed chwila Emi ugryzła mame Grazynki.Lece tam zobaczyc co sie dieje....Kurka wodna...Grazynka mówi,ze Emi na widok dzieci dostaje szału-cały czas jej wargi chodza,boi sie.....zaniose na razie kaganiec mały bo mam, wej na gg Eliza...
-
No ja Eliza wiem na vivo co jest grane,wiec nie pisze tutaj.Grazynka juz w 1 dzień pokazała ,ze Emi moze rzadzic, wiec Mała tylko mnie słuchała.Na stanowcze NIE1łagodniała i podporzadkowywała sie.Grazynka jest bardzo delikatna, chciała Emisi-Debisi przeszłosc wynagrodzic,hi,hi...:evil_lol: Ja za to mam sajgon w domu...maluchy nie nadaja sie do adopcji-stan kociat tragiczny, jeden we srode Diabełek umarł, teraz walcze o zycie pozostałych...Załamka totalna..znika pomocy nie ma, budzet na minusie5 maluszków i jeden duzy musza dostac Zylexis...kazdy wie ile kosztuje...jakis czarny koniec miesiaca...Pozdrawiam i mam oko na chrzesnice:crazyeye:
-
Tk,wiemy, ale to juz nie walka o kocyk,hi,hi.Grazynka wytłumaczyła juz Michasiowi,ze po przejsciach jest i tak czasami reaguje.Nic sie nie stało,oprócz wystraszenia Michała i siniaka po "ukaszeniu":diabloti:Wiesz jak jest ,małej nie da sie ie pokochac,potem nadrabiała łaszac sie , szczególnie,zeby Michaś na spacerek dłuzszy wyszedł:lol:Mała rzadzi co widac,Mówiłam Grazynce,zeby jej tak juz nie rozpuszczała, bo ani sie nie spojrzy jak sama z łózka zostanie wyproszona:p.No EMISIA-dEBISIA...JAK SIE LEPIEJ POCZUJE TO DZISIAJ, BADX JUTRO POJDE DO MOJEJ "CHRZESNICY"POGADAM SOBIE Z NIA:lol:pA, MIŁEGO DNIA-JA MAM SZPITAL-2 KOTY W LECZNICY, JEDNA CHORA W DOMU...SAJGON-TOTAL
-
To bardzo smutne wieści,chociaz czytając,ze bardzo cierpiał wiem,ze teraz jest juz szczesliwy:bigcry:Pozdrawiam Was-trzymajcie sie...