Jump to content
Dogomania

Naklejka

Members
  • Posts

    2854
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Naklejka

  1. Arnika nauczyli szczekać, a teraz marudzą, że drze mordę, szczególnie w nocy, jak ktoś wchodzi do domu z imprezy. O dziwo wczoraj na mnie nie szczekał, tylko cicho poburkiwał, więc obudził tylko siostrę. Jetsan jest popsuty, część odkręciłam, ale reszte olałam już, no trudno :eviltong: Buhahah, miałam gości. Wiecie co zrobili jak psy zobaczyli? Wyciągneli aparaty i obfocili ich z każdej strony :evil_lol:
  2. Żyję z psem niezależnym, nieufnym, stróżującym. Panowanie i ogólnie życie z takim psem nie zawsze jest łatwe. Pies przez swoją niezależność doprowadza mnie nie raz do szału, nie wszędzie może biegać bez smyczy. No a jak już biega, to muszę mieć oczy dookoła głowy i go pilnowac, by w porę odwołać. Utrzymanie go na smyczy kosztuje mnie nie raz wiele wysiłku, a jak żre się z jakmiś psem, to na jedno słowo nie przestanie. Nie jest misiaczkiem, nie słucha się rodziny, nie mogę go zostawić komuś obcemu pod opiekę. A CAO to wyższa szkoła jazdy niż mój tybetan. Z drugim psem jest o wiele łatwiej, bo jest sterowany głosem, biega praktycznie wszędzie bez smyczy i nie sprawia mi problemu. Kiedyś miałam u siebie czarną terierkę rosyjską. Super psina, posłuszna, niezbyt pobudliwa, a przy tym nieufna w stosunku do obcych. Tylko futro może przeszkadzać.
  3. Na produktach DS wyprowadza się moje bydle. To naprawdę solidne produkty, wystarczy zaznaczyć, że to dla silnego psa i użyją mocniejsze okucia. Monika, no musimy sie znów spotkać :D
  4. Od listopada nie jem i jakoś sie trzymam, nie ciągnie mnie do mięsa ;) Ja sobie gotuję, kombinuję, szukam przepisów, a że zjem prawie wszystko, to nie mam problemu z urozmaiceniem diety. Tylko na weganizm się nie zdecyduję, zbyt trudne to, unikanie większości produktów, szukanie zamienników. Zresztą, ja sobie nie wyobrażam życia bez nabiału i jaj :P Widziałam na fejsbuczku! Ładnie, a szeleczki chyba dobrze dopasowane :)
  5. Jak to następna? Masz jakiś problem? :diabloti:
  6. Może kiedyś coś w moim mieście się rozwinie, są jakieś tam szanse. Bo do innych klubów mam trochę daleko, gdybym miała prawko... ;) Trochę za mały trawnik mamy, by trenować. Dwie hopki mam, więc czasem sobie poskacze- jak sobie o nich przypomnę :eviltong: Ale super zasuwa! :loveu:
  7. [quote name='3 x']u nas Prodziak ostatnio po ciemku nas broni i na ten przykład obszczekał dwa dni temu kolesia z dzieckiem w wózku no co ? cimno było a facet z niewiadomych powodów się zatrzymał ze 20 metrów przed nami widac nieprzewidywalny był więc mu Prodziu powiedział kilka rzeczy do słuchu ;)[/QUOTE] Tak, bardzo podejrzane, nienaturalne zachowanie :P Jetsan właśnie sobie burczy, podszczekuje, ale go opieprzę i odpuszcza. Gości też wpuszcza, jak się ich odpowiednio wprowadzi. Tylko trzeba go pilnować, ale wystarczy go skorygować jednym słowem. [quote name='Baski_Kropka']O Jetsu potrafi STÓJ :P[/QUOTE] Nie tylko :P Nawet smaczków dla niego nie miałam, więc sukces jest. No i w końcu mam jakieś dowody na filmie, że ten tybetan wcale nie taki straszny. Kiedyś jeszcze może nakręcę odwołanie, zostawanie, zmiany pozycji, ale to kiedyś :P
  8. Jeeee mój telefon kręci filmy! Ale to jedna wielka pikseloza :evil_lol: Wybaczcie, ten telefon mam od początku gimnazjum... Polecam ściszyć! [url]https://www.youtube.com/watch?v=ZlYGwKOnbrw&feature=youtu.be[/url] Czyli tybetan potrafi nie tylko zjadać pieski na spacerkach :eviltong:
  9. Ja pluję Arnikowi :evil_lol: Bo zepsuł nam się kontakt i po paru takich sesjach, Arnik wpatruje się we mnie, nawet jak nie mam ciekawego żarcia i nie jest jakoś mega nakręcony. Parówkami nie pluję, raczej serem, sporadycznie suchą karmą(trzymam ją ustami, tak by nie mieć jej w gębie i nie czuć jej smaku okropnego). Wegetarianka ma problem :diabloti: Drugi sposób to zabawki trzymane pod brodą. Nie praktykuję, u mnie nie działa. Aaa i jak chcesz uczyć chodzenia przy nodze na kontakcie. To najpierw przyzwyczaj go może do pozycji, z ręki dawaj smaczki, tak by unosił łeb. Potem polecam pluć smaczkami. Z czasem kontakt sam się wyrabia, przy takich codziennych czynnościach, bez komendy. Zresztą chyba widziałaś Arnika jak się na mnie gaaaapi. Kiedyś tak nie było i miał mnie w dupie. Praca, zaufanie itd. Nam dużo czasu zajęło złapanie dobrego kontaktu, dobrej współpracy. Teraz się rozumiemy super, ale początki były dla mnie mega trudne, zupełnie się z nim nie dogadywałam. Czasem jeszcze zdarza nam się regres, po prostu za mało czasu mu poświęcam.
  10. Pięknie! :loveu: Też bym chciała agi, ale nie mam jak trenować, kluby są, ale kasy brak. Chociaż słyszałam różne opinie na temat tych klubów i zwątpiłam... Za to mam obi :D a kilka osób napiera na zawody, zobaczymy...
  11. Male psy sa okropne, ciotka ma mikrojorka, wiecznie zdeptany jest, bo sie pcha pod nogi :eviltong: Ja czasem mieszkam z 5kg suczką, ona i Jetsu to dopiero połączenie. Kika razy była poturbowana, ale przez te 3lata nic się poważnego nie stało. A z tymi szarpnieciami też mam problem, czasem swoją dwójkę na raz szarpnę, to Arni przeleci metr, a Jetsu nawet nie zareaguje :evil_lol: Kiedyś na spacerze wieczornym, podbiegł do nas pies samobójca, akurat byłam z matką, więc ona miała Arnika. A ja radośnie trzymałam na smyczy bydlę stojące na dwóch łapach. Właścicielka jak to zobaczyła, szybko ruszyła dupę po pieseczka. A potem spytała jakmi cudem utrzymuję psa na smyczy. Yyyy, sama nie wiem, ten pies waży tyle co ja :grins:
  12. U mnie też w sumie jest spokojnie, to był tylko taki jeden incydent... no dobra, dwa trupy w lesie koło mojego domu znalezli jakiś czas temu :evil_lol: Chłopak szybko się wycofał, szybciej niż do mnie wyskoczył, ha. Jetsan bardzo nie lubi facetów, ludzi którzy są pijani, głośno się zachowują, szczególnie wieczorem. W dzień jakoś bardziej olewa ludzi i nie reaguje na ich wybryki. Idealny rozmiar psa to taki Arniczy :loveu:
  13. [quote name='Vailet']taka kruszynka, łatwo go przeoczyć :evil_lol:[/QUOTE] Naćpany/pijany człek inaczej postrzega świat, więc... haha.
  14. [quote name='Baski_Kropka']O te to to mój styl buahahaha[/QUOTE] Powinny być różowe :P
  15. Amber, nasze psy nie powinny swoich klatek opuszczać... Jesuuu, jakby Jetsu miał fizjologa, to by mocno poturbował tego psa. Jak człek ucieknie, to trza Jetsa uspokoić i no pozwalać zjadać każdego innego przechodnia :P Naćpany był i chyba Jetsa nie widział, hahah :evil_lol: Ciemno było, stał za rogiem. Od tamtej akcji, Jetsu zrobił się bardziej nieufny i agresywny, nawet nikt z domowników nie może podnieść na mnie głosu, bo się ostro wku*wia i mnie broni :evil_lol:
  16. Coś wykombinuję :D Jetsan lubi małe pieski, ale takie jazgoty potrafią go czasem wyprowadzić z równowagi :roll: Na szczęście nic się nie stało, tylko smycz mi palce pokaleczyła, no ale co się dziwić, szarpałam się z tybetanem w szelkach :evil_lol: za drugim szarpnięciem udało mi się go ściągnąć do siebie (latający tybetan! :D ), no i odejść już na luzie. On bardzo szybko się uspokaja w takich akcjach. Trudniej mi go uspokoić, gdy na mnie ktoś napada, albo krzyczy.
  17. Wczoraj ładnie trzasnęło parę razy :P A gdy poszłam na spacer z psami, to mi tak ładnie świeciło dookoła :D
  18. ee tam, nic mu nie ma, skoro krwi nie było nigdzie, pewnie tylko gdzieś przyhaczył, obdarł naskórek. Prawie pogryzł jakiegoś pseudopina, japie*dole... ciekawa jestem, czy dalej będzie uwiązywany pod sklepem. To przecież była moja wina, że pies zostawiony sam, wyskoczył na nas z jazgotem, a schowany był za rogiem, ja idąc z psami nie widziałam go.
  19. [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-7JH1siJZ7SQ/U4SWVvaiUQI/AAAAAAAAcK8/-4lksDRiJy0/w427-h640-no/IMG_7148.JPG[/IMG] A Jetsan rozwalił łapę, gdy próbował wyrwać bramę kojca :roll: więc albo śpi, albo wylizuje łapsko, a ja się doszukać nie mogę, co mu się tam stało. No ale to to przewrażliwione jest na punkcie swoich łapek.
  20. Hahaha, wczoraj trening frisbee, dzisiaj badania lekarskie do szkoły. Mina lekarza, który zobaczył moje plecy- bezcenna :diabloti: Pewnie wyjaśnienie, że te szramy zrobił mi pies, wydawało mu się co najmniej dziwne.
  21. Naklejka

    Gru&Tofik

    [quote name='Vailet']tak jak Aga mówi, około 27kg ;) zajebisty, ale nie równa się z Twoim psem-gwiazdą! :evil_lol:[/QUOTE] To Arnik chuchro przy nim. No ba, moj pies jest miszczem. [quote name='Vailet']chcecie być zalani zdjęciami? macie! DWA :diabloti: Gru ma nowy kaganiec :lol: [/QUOTE] Gustownie :grins:
  22. Naklejka

    Gru&Tofik

    Chwila, chwila, Gruby nie wiele większy od Arnika, ile on wazy? Zajebisty on jest :D
  23. Zdrówka dla Arona! Suka przyjaciólki ma padaczkę, dostawała luminal, bo miała częste ataki. Ostatnio odstawiła lek i ataków brak. Także trzymam kciuki, że to tylko jednorazowo! My nad wodą zaskrońce widujemy, kiedyś prawie zawału dostałam, bo wiem, że żmije tutaj są. No ale zaskrońce są tak charakterystyczne, że szybko rozpoznałam co to się rusza w krzakach.
  24. Aż tyle to tam zwierzyny nie ma, przez budowe DTŚ wypłoszyła się. Kiedyś częściej sarny spotykałam, na dziki nie wpadłam, ale sąsiadka tak. Lisa z bliska widziałam :D tiruriru, zapowiada mi się znów spacerek z borderami. Bosze, do czego to doszło... nie przepadam za tą rasą, a jestem na nią skazana na spacerach :diabloti:
  25. Gaja gdzieś ma galerię (ale tam się nikt nie odzywa), a Bond ma wątek na dogo, bo on na DT jest ;) a Kasia na dogo to Artemida i ona nie jest z Katowic :diabloti: kiedyś mieszkałyśmy niedaleko siebie, a teraz do siemców wywędrowała.
×
×
  • Create New...