Jump to content
Dogomania

Naklejka

Members
  • Posts

    2854
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Naklejka

  1. Rozumiem, że nie TTB, ale i tak jest dobrze :D kurde no, ja swojego muszę cały czas dopingować i stać 5cm od szarpaka, bo inaczej słabo... poszarpie minutę i koniec. Może znów spróbuję, bo ostatnio chętniej się bawi i bez nakręcania, więc może się poszarpie z drzewem, ręce mi w końcu odpoczną. Tylko gardło biedne, bo cały czas się drzeć muszę i mu titac, bo się gasi.
  2. Szarpak szarpakiem, ale Jari! :loveu: Zazdroszczę psów, które mają podjarkę na zabawki i szarpią się same czymś co wisi na drzewie. Coraz bardzie odczuwam potrzebę posiadania kolejnego psa, bo ten mój kundel to mienczak :diabloti:
  3. Piątkę sobie przybić możemy.. Od 4lat męczę się z karmą dla Jetsa. Jak kupy ok, to żreć nie chce, a jak chętnie coś żre to często kupy nie takie, albo chudnie. Teraz znów jest na bricie, ale care pocisło po portfelu (no ale 0 problemów!). Jak wielki pies zjada 700g karmy dziennie? :roll: Podsunęłaś mi pomysł z tą kulą i Arnik miał zabawkę na jeden wieczór, zdecydowanie za szybko to rozpracował :P
  4. Eeee paniczne odwołanie BO COŚ zawsze lepiej działa. No bo właśnie ton głosu inny. Na Jetsa zawsze drę morde i to pomaga :P A jak nie kontaktuje to obrywa latającym patykiem w dupsko, a gdy jest na lince, to go siłą przyciągam. Zawsze tak jest, ze jest lepiej raz gorzej. Pies to też nie maszyna. Kurcze no, ale Dex i tak fajnie ogarnia :D
  5. Nie podchodzi do bramy, nie szarpie jej, nie gryzie zasuwy. Idealnie :D Klatka jest super, Arniczek bardzo się uspokoił odkąd ją ma i siedzi cały czas w domu :)
  6. Ale słodkie, cudne maleństwo! :loveu: Gratuluję!
  7. KOCHAM JETSA :diabloti: Siedzę z matką, słyszymy jakiś dziwny szczek na dworze, wydaje się nam, że to Jetsan. Schodzę na dół, zobaczyć co się dzieje. Jetsan wisi na zasuwie i drze mordę, bo się zablokował zębami. Odplotłam drut, matka przyszła, szarpnęła zasuwą i uwolniła piesa. Uciekł z dala od bramy z fochem i obolałą szczęką. No i już nie muszę się martwić, że mi bramę otwiera, odpuści na kilka dni co najmniej :evil_lol: A Arniczy był u babci i wyszalał się w ogródku :D tylko wczoraj jakieś zawiasy łapał i taki słabo ogarnięty był, nie reagował na wołanie, taki ogłupiały jakiś. Ojciec kocha klatkę Arnika (on ją kupił :P) pakuje do samochodu, pies grzecznie w niej jedzie, nie ma nigdzie kłaków, nie musi sprzątać potem samochodu.
  8. Arnika długo od psów nie umiałam odwołać, teraz daje radę, mija psy bez smyczy. Dużo czasu to zajęło. A odwołanie Jetsa szlifuję od 3lat i czasem się odwoła, czasem nie, ale już do psów nie spierdziela. Wiele zależy od tego jaki ma dzień, były okresy, w których go nie spuszczałam, a teraz znów zasuwał bez smyczy.
  9. O kursie groomera myślałam, nawet wiem u kogo mogłabym się uczyć :grins: Ale to raczej po szkole, jakby coś mi nie wypaliło. Jeszcze została w razie potrzeby fotografia :D Co do pracy technika, różnie z tymi zarobkami i z pracą. Siostra kolegi z klasy skończyła tą szkołę i nie pracuje w zawodzie. Przynajmniej szkołę dobrze wspomina :eviltong: Co do polibudy, po licencjacie pewnie nic nie będę miała, a co chciałabym studiować, nie wiem. Może inżynierię biomedyczną, myślałam nad biotechnologią, ale to raczej nie moje progi... maturę zawaliłam, LO miałam daremne plus problemy w domu i jakoś o nauce nie było ochoty myśleć.
  10. Spokojnie, on moje humorki i charakterek całkiem dobrze znosi, nie to co biedny Arniczek :evil_lol: Dzisiaj byłam z nimi nad stawem, Jetsan jak zobaczył wodę to aż się trząsł z podjarki :evil_lol:
  11. Ja zrezygnowałam z wizji studiowania ;) Zawaliłam sobie maturę, więc weta odpadła (zresztą i tak rodziców nie stać, na wysłanie mnie na studia). Została mi do wyboru ewentualnie polibuda, ale nie wiem czy to dla mnie i co bym mogła wybrać. No i tyle lat nauki, brak swojej kasy, mieszkanie z rodzicami, eeee... Na razie jest technik dentystyczny, a mam jeszcze niecały miesiąc na decyzję, czy chcę na polibudę.
  12. To moje papugi nie były tak oswojone :P a i one srały wszędzie
  13. [quote name='Angi']albo chodsky pes ;>[/QUOTE] W nich to jestem zakochana, a jakiś czas temu widziałam chodziaki trenujące frisbee... przepadłam :evil_lol: Widziałam jedną sucz z czech, ale była lękliwa :shake:
  14. Collie to najlepsze w starym typie, bez ogromu włosa. Takie lubię! [url]http://www.oldtimefarmshepherd.org/wp-content/uploads/2011/04/oldtime.jpg[/url] Ony są ładne, ale dopóki nie zobaczę ich budowy :evil_lol: Uzytki są ok.
  15. [quote name='dOgLoV']zima pozapuszczasz , teraz za ciepło na długie włosy ;)[/QUOTE] Mi nie przeszkadzają długie włosy w leci ;) Ale i tak ścinam, jeśli będę chciała je zapuścić, to najpierw będę musiała je wyrównać, bo jeden bok mam dłuższy i kijowo będzie to wyglądało. [quote name='Baski_Kropka']Ja zapuszczam średnio po 2-3 lata i potem znowu ścinam i niedawno własnie ścięłam, ale tak do ramion :)[/QUOTE] Ja co chwilę ścinam, zapuszczam :P Kiedyś miałam też do ramion, takie wycieniowane, potem zapuszczałam, aż były mega długie i ścięłam te najrzadsze,wycieniowane końcówki. Z włosów do pasa zrobiło się trochę za ramiona Odrosły, były dłuższe niż na zdjęciu wyżej, a potem zaszalałam :D
  16. Wolontariat, tymczasy... świnki, piesy zgarnięte z ulicy (jeden się ostał), papugi. No i hotelowanie psów. Swoich zwierząt też trochę miałam, były króliki, potem sporo świnek morskich, papugi w różnych ilościach, rybki. Kota zgarnęliśmy z ulicy jak miałam 5 lat, żyje sobie już 14lat z nami. Były też psy, kiedyś dwa, potem jedna sucz, następnie Jets i Arnik.
  17. [quote name='Baski_Kropka']Ładne miałąaaaaś :D Ale w krótkich też super wyglądasz! :D[/QUOTE] Płakać mi się chce jak patrzę na stare zdjęcia, gdy włosy miałam do pasa. No ale kurde lubię te moje krótkie, więc niedługo znów do fryzjera, bo odrosły i trzeba poprawić :D No i nikt nie pozwala mi ich zapuszczać :eviltong:
  18. Naklejka

    Gru&Tofik

    Łeee ja przynajmniej śmierdzącego psa mogę zostawić na ogródku i nie przejmować się tym. Problem się pojawia, gdy naprawdę nie mam wyjścia i muszę Jetsa wykąpać, a jest za zimno, by robić to na dworze. Do wanny go nie wrzucę, a w piwnicy mam tylko zimną wodę, więc muszę w wiadrach z góry ciepłą przynosić :shake: No i wczesniej zrzucić tybetana ze schodów, bo piwnicy nie lubi :evil_lol:
  19. Karma to nie to samo co kość. Jetsu miskę mi odda (tylko mi), kości już nie. Tylko ja temat olałam, bo mu kości zawsze daję w nocy i żre je w ogródku. Polecam trzymać kość w reku, gdy ją obgryza. Możesz też wymieniać kość na coś lepszego, większego. Jak Arnik się na mnie zburczał, przy odbieraniu kości, to dostał w łeb i się skończyło :diabloti:
  20. Naklejka

    Gru&Tofik

    [quote name='furciaczek']Bo kaukazy były 4...ale kiedyś sie jeden w zimowym futrze wytarzał cały w koopie...no i zostały sie 3:diabloti::lol: Wracałaś komunikacja miejska może??:evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/QUOTE] hahaha, rozumiem, łatwiej wykopac dół niż wrzucić psa do wanny :P Taaaa... ale mam ciuchy na przebranie. Chociaż rzadko kiedy siada koło mnie, gdy wracam ze schrona :evil_lol:
  21. Naklejka

    Gru&Tofik

    [quote name='furciaczek']Ciesz sie ze kudłaty nie jest, wtedy byś zabiła na pewno:evil_lol:[/QUOTE] Jakieś doświadczenie masz w tym temacie? Jetsu tylko padlinkę lubi :evil_lol: Kiedyś pies w schronisku wytarzał się w gównie, a potem wytarł się w moje spodnie :diabloti:
  22. Kiedyś robiłam ciastka serowe i były mega smaczne. Kaśka je zawsze wyżerała :evil_lol: Tarty żółty ser, mąka, olej albo jajko to było, jeszcze można dać czosnek. Na blachę i do piekarnika.
  23. obroża plus kropelki, tylko trzeba wybrac odpowiednie, by nie przedawkować substancji czynnej. Żaden środek nie gwarantuje 100% ochrony. A kleszcze też się uodporniają, w każdym rejonie różne środki działają lepiej lub gorzej. Moje są na kroplach sabunolu i pojedyncze kleszcze też się trafiają, ale niezakroplony Arnik złapał jednego dnia 3 kleszcze! Aaa i co do obroży, musi być ciasno założona i polecam przecierać nią całe ciało raz na jakiś czas. I kiltix nie jest wodoodporny.
  24. Rodzina z dojczlandów :P A tak w temacie chodzenia na kontakcie, wygrzebałam zdjęcie z zeszłego lata. Kurde, co ja zrobiłam z włosami! :evil_lol: [IMG]https://fbcdn-sphotos-f-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xfa1/t1.0-9/1044290_492641454149167_685171691_n.jpg[/IMG]
  25. Jacków u mnie sporo, ale wydaje mi się, że ostatnio i parsona widziałam, chociaż równie dobrze mógł być to miks, albo z pseudo. Jak można się bać Vegi? Pfff :P
×
×
  • Create New...