Jump to content
Dogomania

ilon_n

Members
  • Posts

    3321
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ilon_n

  1. EDIT Dusia dziś wykąpana i pachnąca. Okazało się, że ma więcej bieli niż przypuszczałam. I takie rude kropeczki na łapkach :)
  2. nie ma sprawy, np w ten poniedziałek??? a może tam na miejscu jest jakaś możliwość kąpieli Juranda?? wezmę szampon i psi ręcznik jeśli coś by się udało, hmm?
  3. O tak, specjalne podziękowania dla Dorothy za obecność, gotowość i ciągłą pomoc dla Nitki. Mam nadzieję, że te "maleństwa" Dorothy mają się lepiej/dobrze .. i pozwolą Dorothy trochę odsapnąć. Ściskacze dla Nitki. Nitka, noś grzecznie kaftanik aż się wszystko ślicznie zagoi!!
  4. [B]mam nadzieję zobaczyć jeszcze uśmiechnięte fotki Bruna z Jego nowego królestwa .. [/B] dodam tylko, że SdZ jako organizacja publiczna ratująca zwierzęta powinna być wiarygodna i budzić zaufanie a wszelkie posty na tym forum przez SdZ opublikowane forumowicze mają prawo czytać bez poddawania w wątpliwość .. Tak więc nadal uważam, że dogomaniacy nie odpowiadają za wynikłe zamieszanie i wszelkie jego konsekwencje .. choć przyznaję, że zupełnie niepotrzebnie do tego doszło i skutki będą teraz jakkolwiek odczuwalne dla zwierząt! a umowa adopcyjna nie jest niepotrzebną formalnością, gdyż o ile pies X trafia w dobre i odpowiedzialne ręce, to okazuje się zbędna, jednak wiele przypadków adopcji to niestety adopcje niefortunne i wówczas taki dokument pozwala monitorować sytuację psa od dnia wyadoptowania i wyciągać ewentualnie konsekwencje wobec nieodpowiedzialnego właściciela za niewłaściwe traktowanie podopiecznego ..
  5. Spokojnie, nie ma co panikować .. spadły nam nagle na głowę aż 2 podhalany!! - z czego na dziś jeden jest już prawie jako tako urządzony i ma niezłe perspektywy adopcyjne (ogłoszenia już powinny być szeroko publikowane) .. drugi będzie konsultowany w 2 połowie maja, też coś wokół Niego się dzieje, dowiemy się co z oczami i rozstrzygnie się czy zbierać na zabieg ratujący wzrok czy klapa i zbierać na jakikolwiek kojec dla Niego albo DT/Hotel. Na pewno nie zostawimy Go w zagnojonym kojcu na resztę życia .. prawda?? Proponuję docelowo ogłosić Go w MP, ale jak już poznamy diagnozę o oczach i doprowadzimy Go do względnego porządku. Może przy okazji wycieczki do lekarza przed konsultacją zafundować Mu wizytę w salonie i jakąś kąpiel futra z czesaniem?? niestety ja nie mam warunków na kąpiel takiego zwierza ..
  6. Z tego co obserwuję na różnych wątkach to ogłoszenia w MP są bardzo skuteczne .. chyba warto spróbować .. Pikuś aktualnie zbiera na takie ogłoszenie w czerwcowym numerze .. trzeba by się pospieszyć, żeby wyedytować w czerwcu Bolusia ..
  7. Wspaniałe wieści!!! to może tak tytuł wątku zmienić na "szukamy transportu ..." ??
  8. czyli zadanie bojowe nr 1 brzmi: znaleźć prędziutko to miejsce gdzie miałby być cichaczem zabrany :)
  9. He he, Nicia teraz poraża bielą uśmiechu ;)
  10. wreszcie dobra nowina :)
  11. [quote name='SdZ_Lublin']Witam! Jestem jednym z inspektorów, który pewnego lutowego wieczoru odebrał zgłoszenie (na prywatny numer), że pod Galerią Handlową w Swidniku błąka się pies w typie boksera, a żadne służby miejskie nie chcą pomóc w jego odłowieniu. Tak naprawdę SdZ nie POWINNA przyjmować tego typu interwencji, ponieważ odławianie psów zależy do zadań gminy, która ma podpisana umowę ze schroniskiem (w tym przypadku Krzesimów), które pobiera za to pieniadze. My robimy to ZA DARMO. Gdybym wiedziała, że rozpeta sie taka afera, dobrze bym się zastanowiła nad przyjęciem tej interwencji. Ale wtedy ani ja, ani mój kolega z SDZ nie zastanawialiśmy się nad tym. Ze wzgledu na brak mozliwości umieszczenia psa u siebie (obydwoje mamy stado zwierząt, w tym koty, których Bruno nie akceptuje), zdecydowaliśmy sie na umieszczenie zwierzaka w klinice UP w Lublinie. Udało się to tylko dzieki mojemu koledze weterynarzowi, z którym znamy sie kilka lat. Zrobił to z dobroci serca, bo jest nie tylko wspaniałym lekarzem, ale i dobrym człowiekiem, który nie jednokrotnie ratował rózne zwierzaki (w tym strażowe), nie licząc na żadne wynagrodzenie. SdZ nie ma podpisanej umowy z UP i umieszczenie tam zwierzaka było mozliwe tylko "po znajomości". W innym przypadku SdZ musiałaby płacić za każdą dobę pobytu psa w szpitaliku, czyli ok. 20 zł/doba. W zamian za pobyt Bruna w klinice, po zrobieniu mu badań i stwierdzeniu, ze jest zdrowy, miał zostać honorowym dawca krwi. I tak sie stało. Bruno miał pobrana krew trzy razy (czas regeneracji organizmu po pobraniu krwi wynosi ok. 3 tygodni). Sugestie, że pobierano mu krew częsciej, niz było to konieczne, są pomówieniami, za które klinika miałaby prawo wytoczyc proces. Tym bardziej, że mój kolega, który go przyjmował, nigdy w zyciu by do tego nie dopuścił. Również wypowiedzi niejakiej lek.wet.2010, że SdZ nie zajmowała sie psem są po prostu niedorzecznością. Osoba ta, nie znajac dobrze sytuacji, bawi się w rozpowszechnianie ohydnych plotek. Juz na samym poczatku uzgodniłam zasady pobytu psa w klinice. SdZ miała zapewnic karmę i szukać domu, natomiast wyprowadzanie psa na spacery lezało w gestii studentów. Pytam, jaki sens miało przyjeżdzanie do psa conajmniej trzy razy dziennie po to, zeby wyprowadzic go na spacer po raz 55??? Osoba lek.wet.2010 nawet przez moment nie zastanowiła się nad tym, że okręg lubelski SdZ posiada 4 inspektorów, którzy maja tyle pracy, że nie sa w stanie zajmować sie kazdym zwierzakiem z interwencji w taki sposób, jak to sobie wyobraża lek.wet.2010, która przyjdzie do pracy na kilka godzin, zobaczy pieska w klatce i zacznie rozpaczac nad jego losem. W rozmowie telefonicznej ze stazystka, która zabrała (bez poinformowania SdZ) Bruna do tesciów, usłyszałam, że nie ważne, ze SdZ przywoziła karmę, bo przeciez trzeba ja jeszcze nasypac psu do miski. Śmieszne i smutne. A jesli chodzi o rzekoma biegunkę, która Bruno dostał po naszej karmie, należałoby to jeszcze udowodnić, poniewaz inna pani stazystka (która zreszta zaproponowała kastracje Bruna, a potem przekładała ja z tygodnia na tydzień) sama chwaliła się, że przynosiła Brunowi "domowe kotleciki". Moze stad ta biegunka? I kolejne pytanie: dlaczego nikt z was nie zainteresował sie losem Bruna, gdy miał załozony wątek wcześniej? Łatwo jest wypowiadac negatywne opinie, zwłaszcza jeśli nie ma sie o całej sytuacji zielonego pojęcia. Gdzie była wcześniej wasza pomoc? A wiecie, drodzy dogomaniacy, kto teraz, dzięki waszej "pomocy" najbardziej ucierpi na wszystkim? Po pierwsze: zwierzeta, bo droga dla SdZ na klinikach jest już zamknięta. Żaden z lekarzy, którzy dowiedzieli sie o całej sprawie, nie chce juz pomagać SdZ. Po drugie: Bogu ducha winny mój kolega lekarz weterynarii, który zgodził się na przyjecie psa, bo .... uwaga ... rektor zadał sobie trud przeczytania waszych wypowiedzi i wezwał go do siebie na poważną rozmowę. Fajnie sie z tym czujecie? Bo ja nie. Wstyd mi pokazywac sie na klinikach nawet jako osoba prywatna, chociaż nie ja odpowiadam za całą te aferę.[/QUOTE] Nie takiej informacji oczekiwaliśmy tu wątku, ale skoro już taka wiadomość się pojawiła .. SdZ Lublin, to już z lekka hipokryzja pisać: "[B][COLOR=Red]Sugestie, że pobierano mu krew częsciej, niz było to konieczne, są pomówieniami, za które klinika miałaby prawo wytoczyc proces.[/COLOR][COLOR=Lime] Tym bardziej, że mój kolega, który go przyjmował, nigdy w zyciu by do tego nie dopuścił.[/COLOR][/B]" i oskarżać na koniec dogomaniaków o wynikłe konsekwencje, bo cytuję słowa z pierwszego postu autorstwa SdZ Lublin (sprzeczne parami wypowiedzi zaznaczyłam kolorami): "... [COLOR=Blue][B][COLOR=Red]Bruno jednak służy tam jako pies - krwiodawca i jestem pewna , że tę krew ma pobieraną zbyt często ....[/COLOR] [COLOR=Red]I tak naprawdę , pomimo , że zapewnia się nas , że do niczego innego się go nie wykorzystuje , to ja mam mnóstwo wątpliwości ....[/COLOR][/B][/COLOR] Bruno zamieszkał tam dlatego , że kompletnie nie mieliśmy co z nim zrobić...[IMG]http://www.dogomania.../images/smilies/icon_frown.gif[/IMG] Błąkał się po Świdniku (podlubelskim) i miał rany na szyi po jakimś drucie , najprawdopodobniej ... Groziło mu schronisko , więc pojechaliśmy po niego i z braku możliwości dt ( jesteśmy "zawaleni" interwencyjnymi zwierzakami) umieściliśmy go [U]chwilowo[/U] [IMG]http://www.dogomania.../images/smilies/icon_rolleyes.gif[/IMG] "po znajomości" na klinikach . Byliśmy pewni , że taki piękny , młody i dobry charakterologicznie pies bardzo szybko znajdzie dom ... Dziś spędziłam tam z interewencyjnym kotem prawie cały dzień[COLOR=Lime][B] i dziś znów Bruno był dawcą krwi ........czyli był znieczulany itd .... jak zobaczyłam jaką ilośc krwi mu pobrano , zamarłam[/B][/COLOR] [IMG]http://www.dogomania.../images/smilies/icon_frown.gif[/IMG] [COLOR=Lime][B]Nie wiem jak często mu to robią , bo przecież nikt się do tego nie przyzna[/B][/COLOR] [IMG]http://www.dogomania.../images/smilies/anger.gif[/IMG] [COLOR=Blue][B][COLOR=Lime]A bezdomnemu psu można wszystko ...[/COLOR] [/B][/COLOR] Boimy się o niego , a jednocześnie nie mamy się z nim gdzie podziać Dlatego też zwracam się do Was , z prośbą o pomoc w szukaniu mu domu . Może chociaż DT ? Bruno jest wesołym , pogodnym, żywiołowym ale łagodnym psem ... Bardzo kocha ludzi ...I lgnie do każdego . Z psami jest różnie , ale nie jest jeszcze wykastrowany , pomimo , że obiecywano nam już wielokrotnie , że JUŻ za moment będzie...... [COLOR=Blue][COLOR=Black]Dziś na jego klatce wisiała kartka , że w poniedziałek ma być kastrowany .....[/COLOR][B][COLOR=Black] [/COLOR][COLOR=Lime]Dziś , czyli w sobotę po południu, w znieczuleniu oddawał bardzo dużą ilośc krwi i w poniedziałek miał być kastrowany[IMG]http://www.dogomania.../images/smilies/anger.gif[/IMG] Udało mi się zainterweniować i kastracji nie będzie , bo trzeba odczekać minimum dwa tygodnie teraz ....[/COLOR][/B][/COLOR][IMG]http://www.dogomania.../images/smilies/anger.gif[/IMG] Proszę Was o jakąkolwiek pomoc ...." Poza oczywiście tym ,że dogomaniacy zostali niesłusznie oskarżeni o to co sami ukręciliście, to ponadto wynika jeszcze, że jednak znajomy przyjaciel weterynarz mimo tak nieskazitelnego Waszym zdaniem podejścia do zwierząt pozwalał na praktyki, z którymi sami się nie zgadzaliście i musieliście interweniować dla dobra psa .. A skoro cytuję "Udało się to tylko dzieki mojemu koledze weterynarzowi, z którym znamy sie kilka lat. [B]Zrobił to z dobroci serca, bo jest nie tylko wspaniałym lekarzem, ale i dobrym człowiekiem[/B], [B]który nie jednokrotnie ratował rózne zwierzaki (w tym strażowe), nie licząc na żadne wynagrodzenie.[/B]" to sądzę, że zwierzęta nie ucierpią, bo mają do kogo trafić w razie potrzeby leczenia. [B]Słowem[/B] [B][U]ktoś[/U][/B] [B]tu sam narobił zamieszania i na koniec zwala na dogomaniaków!!! [/B] [B]A teraz zapytam o to co najbardziej mnie od kilku dni obchodzi na tym wątku : jak się ma molosowaty, piękny Bruno??????? bo w tak rozległym elaboracie ani słowem nie wspomniano o Jego aktualnej sytuacji!![/B]
  12. Zaglądałam do Pikusia wcześniej tak po cichu. Dorzucę Maluchowi 20pln do ogłoszenia w MP. Niech się prędko znajdzie dobry człowiek dla Niego. Proszę o dane na PW.
  13. ciuszki w małych rozmiarach jeszcze dorzucę w maju (chwilowo nie ogarniam sytuacji) .. a jak będą braki to można jeszcze Jurandowi robić allegro cegiełkowe .. finanse to chyba najmniej bolesny problem w Jego przypadku .. brak DT bardziej doskwiera ..
  14. [quote name='Cajus JB']Jaka tam zazdrość. No może o tą bliskość kuchni :cool3:[/QUOTE] he, he, Cajus, w następnej kolejności zazdrościłbyś im wszechobecnej toalety :evil_lol:
  15. Miejmy nadzieję, że ta szansa dla Amisia jest wciąż aktualna..
  16. Z autem nie ma problemu, są dwa - moje i Saphiry, jak ja nie będę mogła (sztywna praca!), to sądzę, że Saphira znając termin z odpowiednim wyprzedzeniem ustawi sobie grafik :) ale to tylko moje przypuszczenie i musimy poczekać na odzew Saphiry. Oczywiście, że okazja niesamowita i zmarnować ją to grzech!! Zadzwonić i umówić chyba już można, w pesymistycznym przypadku zgłosi się rezygnację (czego bym nie zakładała) .. a jak za późno zadzwonimy to może być już za dużo pacjentów. Opiekun potrzebny koniecznie, kaganiec też :) EDIT jeśli chodzi o te wpłaty na DT to chyba z jakiego konta to wychodzi nie ma znaczenia, istotny jest tytuł przelewu i tu podajemy dane wpłacającego (tego z umowy) i na jaki poczet. Tak więc Dziewczyny przelew pośredni jest raczej zbędny.
  17. Soboz4 napisał/a :: "Informacja o nowym "czarnym kwiatku" już poszła w świat" Teraz już jest na pewno:: http://www.dogomania.pl/threads/183865-CZK-jeszcze-W-trakcie-tworzenia-ale-mozna-juz-dodawac?p=14586232&viewfull=1#post14586232 można uzupełnić o brakujące dane typu email, tel, których nie posiadam.
  18. Zgadzam się, bywają sytuacje bez wyjścia, ale skoro tak, to powinna była zgłosić pilny problem dziewczynom z Łodzi, odebrałyby psa zgodnie z punktem umowy jaką zawarli. Byle nie schronisko!! i to bez wiedzy wolontariuszy oraz bez niezbędnej informacji o stanie zdrowia psa i krytycznych lekach podtrzymujących Jego życie. Swoją drogą i tak z jednej jej wypowiedzi napisanej na NK wynika zupełnie coś innego (vide cytat post #170) .. więc poddaję w wątpliwość powyższe argumenty .. Tak czy siak, nie przywrócimy już życia Dakarowi, a to, że tak szybko je zakończył i w tak traumatycznych okolicznościach, porzucony przez cały świat, samotny, w obcym miejscu, podczas, gdy cały czas walczyliśmy o to by było dokładnie na odwrót .. to jej zasługa, jej niedojrzałość, jej bezwzględność .. Wyciszam pomału emocje .. to mnie naprawdę mocno szarpnęło .. Dakarku, żegnam się z Tobą. "Koniec i bomba a kto czytał ten trąba"
  19. [quote name='Cajus JB']Bambo farciarzu. Ale ruch wokół Ciebie.[/QUOTE] Wyczuwam nutkę "samczej zazdrości" :lol:
  20. Pół drogi w trochę innym kierunku MonCher :eviltong: Nie znam żadnego psiego okulisty w Toruniu ..
  21. To jedno, a drugie, że podobno nie mogła wyjść z domu, bo obawiała się, że dojdzie między psami do zgrzytów. Doprawdy nie dawało się odizolować jednego psiaka??!! W ostateczności zorganizować zastępstwo??!! Tak, jej dane są już upublicznione na CzK. Hmm???
  22. No to zaciskamy dziś kciuki za pomyślne zabiegi u Niteczki ...
×
×
  • Create New...