-
Posts
3321 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ilon_n
-
Pogryziony Miso w DS .Pani TERESO dziekujemy z całego serca :-)
ilon_n replied to AGA35's topic in Już w nowym domu
No po prostu lodzio-miodzio, jak by to rzekły pingwiny z Madagaskaru ;) Miśku, Pani Teresa z takim poświęceniem Cię pielęgnuje, że 'dandys' z Ciebie nieunikniony :) -
12-letni,umierający ON-kowaty DAKAR-już zaTM
ilon_n replied to Ania i Kajber's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='koosiek']Ulka... dwa ale: po pierwsze, nie wiesz, jak adopcja wyglądała w tym przypadku, co tej kobiecie powiedziano, co nie - więc proszę, nie podjudzaj, paskudnej atmosfery jest na tym wątku już dość. Po drugie, to, co zrobiła ta kobieta, zasługuje na potępienie (ale nie w postaci przekleństw i gróźb w komentarzach na nk, bo to żałosne). Nie za to, że z psem sobie nie poradziła i go oddała - zdarza się. Chodzi o to, że nie powiadomiła osób wyadoptowujących Dakara o problemach z nim, oddała psa do zupełnie innego schronu, gdzie go nikt nie znał, skłamała w kwestii jego pochodzenia i nie poinformowała o stanie jego zdrowia - tym samym skazując go na śmierć... Co do reszty - masz rację, dogomania to bagienko... Masz rację, często ludziom adoptującym psy nie mówi się wszystkiego (ale to nie tylko na dogo - w schroniskach też...), a czasem i przekłamuje fakty. I masz rację, jak piesek się znudzi, to "pomaga" się kolejnemu, a na poprzedniego leje - vide mój czerwony banerek, gdzie zaginionego psa szukają osoby, które go w życiu na oczy nie widziały... W kwestii potępienia jednak jesteśmy zgodni i każdy mial prawo zrobić to na swój sposób (bądź zaniechać, ale przecież ktoś napisał tu na tym wątku, że parafrazuję - "milczenie czyni nas współwinnymi") .. i każdy będzie się za siebie rumienił ze wstydu bądź nie, w zależności od formy jaką jego wypowiedź przyjęła .. Sądzę, że czas najwyższy zamknąć już tę polemikę, by pozwolić Dakarowi w spokoju odpoczywać po trudach życia .. -
"RODOWODOWY",NIEPEŁNOSPRAWNY DOBERMAN Maks... całe życie bezdomny...
ilon_n replied to pinkmoon's topic in Już w nowym domu
polecamy Maksia jak tylko się da .. ale niełatwo trafić na tak szczególny domek .. natomiast wierzę, że taki na pewno gdzieś jest i tylko trzeba do niego dotrzeć .. -
O Dio! - czy coś się dzieje wokół Borysa??
-
czekamy więc na Hanię ..
-
Nitka odeszła. Dziękuję za pomoc w Jej leczeniu.
ilon_n replied to Cajus JB's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Dorothy']Nitka hasa jak sarenka, wskakuje sobie na lozko, w nocy zdjela sobie nawet kubraczek (no bo kto to spi w ubraniu??) zachowuje sie jakby nigdy nic sie nie dzialo, szczesciara :-D ponadto wychowuje sobie konsekwentnnie pania, staje na szczycie schodow na przyklad i nawoluje przeciagle wyjac :-D ogolnie- swietna jest a pani tez chyba zadowolona...[/QUOTE] Eeeeee, no lepiej być nie może!!!! :) dzięki Dorothy za wspaniałe nowiny.. a jak wypadło podliczenie kosztów?? trzeba coś 'lać'?? -
Dusia teraz Misia pojechała do nowych opiekunów. Ma dom.
ilon_n replied to Cajus JB's topic in Już w nowym domu
Nie mogłam wcześniej nic napisać, bo serwer był wiecznie zajęty ... ehhh ... za to teraz .. Wielkie podziękowania dla Kasi z Demonem i jej koleżanki za przeprowadzenie wizyty przedadopcyjnej :) wspólny przyjazd z nowym opiekunem Dusi do Torunia i towarzyszenie Dusiaczkowi w drodze do nowego domku :) (przy okazji Kasiu, gratuluję pomyślnego debiutu ;) ) Dusia okazała się wierną kopią pieska, którego państwo wcześniej mieli i kochali, dlatego też tak bardzo zależało im na Dusi. Poprzedni piesek nazywał się Misia, więc Dusia właśnie kolejną Misią zostanie. Umowa adopcyjna została spisana. Dusia przed wyjazdem została jeszcze zaszczepiona i ogólnie przebadana w lecznicy Toruniu na nasz koszt. Pan był bardzo zadowolony, twierdził, że nie tylko wyglądem, ale tez charakterem Dusia przypomina mu poprzednią sunię. Tak więc sentymentalne podejście myślę, że będzie tu dodatkowym gwarantem Dusiowego szczęścia. Dusiaczku, niech to nowe miejsce będzie dla Ciebie rajskim ogrodem pełnym zabaw, beztroski, radości i miłości opiekunów.. ogromne ściskacze ode mnie, Mili i Twojej cioci Kairy .. -
Niewidomy podhalan Jurand- odszedł za TM:(
ilon_n replied to mc_mother's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
na pierwszy rzut oka Cywil (bo tak Go nazywa pan opiekun) wydaje się agresywny .. ale już po chwili wdzięczy się przez siatkę i chce być głaskany .. mowa o psiaku z pierwszego boksu Ja również byłam dziś u Juranda z rana, spał głęboko w swoim wykołderkowanym domostwie tak, że przez 10 minut zastanawiałam się czy On w ogóle tam jeszcze jest .. ale psy obok narobiły rwetesu i w końcu wyszedł zbadać co się dzieje .. ucieszył się z mojej wizyty ( no bo nie na widok ;) ) chociaż jak słońce zaświeciło to popatrzył w jego stronę :) wygłaskałam Go i udałam się do Bambo .. Nie ma problemu ze szczepieniem Juranda czy kastracją w schronisku (rozmawiałam o tym z szefową schronu, zgodziła się wykonać z pewną dopłata z naszej strony), ale nie od razu i nie w tym stanie psa .. jest potwornie wychudzony, zresztą podobnie jak Zbyszko .. to po prostu psy wagi piórkowej .. ach, wczoraj Jurand podobno zwymiotował wodą zaraz jak się jej napił .. może za czysta była ;) Wieści od Zbyszka bardzo pozytywne, poranna rozmowa z Panią Anią przyniosła same dobre wieści .. Zbyszko utrzymuje czystość w mieszkaniu, szybko zmienia sie w psa salonowego, zaprzyjaźnia sie z otoczeniem, jednak panele podłogowe nie bardzo chcą z Nim współpracować ;) ), próbował już pierwszej nocy wlulić się do łóżka .. apetyt Mu bardzo dopisuje, niestety Zbyszko nie lubi kąpieli .. ładnie zachowuje sie na spacerach, nie obszczekuje, ignoruje inne doskakujące doń psiaki, nie reaguje na rowery ..boi się nieco ruchu ulicznego, widać nie poznał takich zjawisk wczesniej.. -
No totalne bezprawie ją i Miśka spotkało. Ale w końcu mamy od tego stosowne organy. Dlaczego ona nie zgłosiła tego na Policję? że została niemal siłą wyrzucona z lokalu, który zajmowała przez tyle lat?? Ze względu choćby na dobro psa należałoby teraz zbadać możliwości prawne tej kobiety odzyskania dostępu do domostwa.
-
Bruno - molosowaty,piękny... POMÓŻCIE !!!!!! Ma dom
ilon_n replied to SdZ_Lublin's topic in Już w nowym domu
No nareszcie długo oczekiwany widok Bruna - życzę psiakowi dużo szczęścia i spokoju w nowym domu .. tym samym żegnam się z tym wątkiem .. -
Jamnik Bulik -JUZ W SWOIM DOMU W MILANÓWKU!!!!!
ilon_n replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
Bulinku, dużo szczęścia w nowym domku! Żyj zdrowo i spokojnie .. -
[quote name='wojtuś']Tak ilon_n masz rację:) Nie sądze by była zawarta przy ślubie ta intercyza (rozdzielność majątkowa obydwu małżonków)- pies jest więc własnością Pani Elżbiety. Problem jest że taki że Panią Elzbietę bardzo los doświadczył- jest chora, nie zadzwoni do obecnych mieszkańców - jak to nieraz w rodzinie przy sprawach spadkowych - nie chce pewnie już ich widzieć i mieć z nimi do czynienia. Mogłaby upoważnić pisemnie kogoś do odbioru psa w jej imieniu - nie wiem czy to nie byłoby najlepsze rozwiązanie. Aby nie wzbudzać podejrzeń u obecnych mieszkańców i mieć "dobry papier" dla nich - może takie upoważnienie powinno być spisane u notariusza lub z pieczątką radcy prawnego- będzie dla nich wiarygodne i będzie pieczęć urzędowa na papierze. Wtedy może zrozumieją że pies jest własnością Pani Elżbiety i muszą go oddać - bo tak chce właściciel[/QUOTE] Wojtuś, myślę, że dowód zakupu psa wraz z aktem zgonu męża i oświadczeniem, że pies jest bezprawnie zawłaszczony i przetrzymywany, są już wystarczającymi dokumentami o ile Pani Elżbieta papiery na psa posiada i nie zostawiła ich w rękach tej rodzinki .. sic!!! Oczywiście można wysłać kogoś upoważnionego do odbioru "własności" bez zbędnego tłumaczenia sytuacji a jak będą robić problem, to postraszyć policją i stosownymi papierami (bez wglądu) a w ostateczności wezwać ją i okazać policji dokumenty. Wtedy dopiero narobią sobie dymu ..
-
Dziwi bardzo ten Jego brak popularności .. ale nie martw się Frodo!!
-
Bruno - molosowaty,piękny... POMÓŻCIE !!!!!! Ma dom
ilon_n replied to SdZ_Lublin's topic in Już w nowym domu
Wciąż NIC co kluczowe, za to jakże czasochłonne i żałosne cyber-kłótnie oraz w doopie-manie psa i dogomaniaków przejętych Jego losem!! powtórzę za kimś wcześniej : SdZ - ŻENADA!! -
12-letni,umierający ON-kowaty DAKAR-już zaTM
ilon_n replied to Ania i Kajber's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Cajus JB']Nie jestem zwolennikiem takiego piętnowania. Życia to Dakarowi nie zwróci. A my dajemy świadectwo jacy jesteśmy. Na przyszły raz ktoś się zastanowi czy adoptować psa bo jak z jakiś względów adopcja się nie powiedzie to będzie się po prostu bał takiej nagonki. Trzeba się nad tym też zastanowić. Mam nadzieję, że jakaś umowa była i można wyciągnąć konsekwencje.[/QUOTE] Kompletna bzdura!! Po pierwsze tacy ludzie nie mają prawa do [B]przyszłego razu[/B]!!! O czym tu piszesz Cajus??!!! Chcesz wydawać w przyszłości w takie ręce kolejnego psa, którego ona z pseudo-litościwą miną i z bajką o tułaczce odda po 3 dniach na pewną śmierć do najbliższego schroniska?? Po drugie można piętnować w sposób kulturalny, nie dając żadnego złego świadectwa!! W końcu .. morderców, gwałcicieli i np. faszystów za kaźń w obozach koncentracyjnych też będziesz bronić przed piętnowaniem, bo życia milionom ludzi to już nie wróci?? Żaden odpowiedzialny i rozsądny człowiek, nawet mimo nieudanej adopcji, nie musi obawiać się żadnej nagonki!! - dla takich istnieją inne sposoby na rozwiązanie problemu i z pewnością takich ludzi żyje wielu i to bez napiętnowania. Dowodem są choćby liczne wątki na dogo psów [B]wracających[/B] [B]żywo[/B] z nieudanych adopcji!! -
a jednak prawnie na to patrząc skoro mąż pani Elżbiety zakupił psa i są na to dokumenty, to ona jest współwłaścicielem psa (chyba że mieli rozłączność majątkową) !! Wówczas przetrzymywanie Go przez osoby trzecie na terenie zamkniętej posesji jest ograniczaniem prawnego dostępu do własności jaki należy się pani Elżbiecie - mówię tu oczyiwście o Miśku, który należy po śmierci męża do pani Elżbiety - Jego akurat sprawa spadkowa po rodzicach nie dotyczy!!! w tej sytuacji można z policją nakazać im otwarcie posesji i wydanie psa prawowitej właścicielce!!
-
Dusia teraz Misia pojechała do nowych opiekunów. Ma dom.
ilon_n replied to Cajus JB's topic in Już w nowym domu
[quote name='Cajus JB']Wiem ilon_n nie może.[/QUOTE] właśnie się dowiedziałam z wątku, że transport, o który pytałeś dotyczy DUSI!!!! bez komentarza!! -
Niewidomy podhalan Jurand- odszedł za TM:(
ilon_n replied to mc_mother's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Saphira']Widziałaś Pana i jego poziom. Co tam można ustalić ? Trzeba zabierać Juranta i tyle. Ja mam wstępnie juz uzgodniony hotelik za tydzien moze dwa, ale trzeba go do tego czasu gdzieś przechowac.[/QUOTE] Jutro przed południem porozmawiam z szefową toruńskiego schronu, może upakuje gdzieś Juranda na zasadach przechowalni .. byłby tu do czasu badania okulistycznego a potem mógłby już wyjeżdżać do swojego hoteliku ... mmm a ten hotelik jest baaaardzo porządny i niedrogi :) EDIT ogłoszenie na allegro (notabene jutro wygasa) oraz na NK jest czyste, nie było tam informacji o miejscu pobytu Juranda (widnieje jedynie "mała miejscowość w woj. kuj.-pom.") -
12-letni,umierający ON-kowaty DAKAR-już zaTM
ilon_n replied to Ania i Kajber's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Lolalola']na nk jest jej corka wsrod znajomych i juz jej ktos pogratulowal starej morderczyni,zastanawiam sie co dalej zrobic i [B]bardzo prosze o info co dalej z ta tepa baba,czy bedzie jakas sprawa czy cos sie w ogole dzieje[/B]???????????????????????[/QUOTE] ja również czekam na informacje czy sprawa zostanie gdzieś zgłoszona a konsekwencje wyciągnięte .. -
12-letni,umierający ON-kowaty DAKAR-już zaTM
ilon_n replied to Ania i Kajber's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Lolalola']:angryy:nie portafie sie rowniez powstrzymac od komentarza,ze owa pani "aniol sroz"ma tak potwornie tepy wyraz twarzy,ze az mnie cos sciska,na mysl,ze powierzono jej zwierzaka-wiem oczywiscie,ze wszyscy mieli nadzieje,ze bedzie to dobra decyzja i absolutnie nikogo nie winie,poprostu nie moge przezyc babsztyla:angryy:[/QUOTE] tak, podzielam wrażenia, jej fizjonomia mówi sama za siebie .. nic głębszego pod jej czaszką raczej się nie generuje .. i jak to określiła jedna z moich znajomych "nawet pcheł nie oddałaby jej pod opiekę" .. liczę na to, że jakieś kroki wymiaru sprawiedliwości zostały już podjęte (umowa adopcyjna zobowiązuje!) -
Misiek- wrak psa odebrany interwencyjnie. Potrzebe wsparcie!
ilon_n replied to _Pixia_'s topic in Już w nowym domu
zaznaczam wątek .. w przeszłości 'wykradłam' psa właścicielom, którzy doprowadzili swoją suczkę do stanu całkowitego wyłysienia i galopującej pchlej alergii (nie mówiąc o niedożywieniu i trzymaniu łysej suni na betonowych schodach w deszczu czy mrozie) .. nie interesowało ich, że pies znosi męki, liczyło się tylko to, że jest ich własnością i wara ludziom do niej .. nie pozwalali osobom trzecim pomagać jej nawet przez płot.. wyjścia nie było - jak tylko zabierać ją stamtąd bez ich zgody .. jak ją wyleczyłam i już obrosła sierścią to okazała się pięknym czarno-białym owczarkiem irlandzkim .. kto by pomyślał patrząc na chude, łyse ciałko?? Misiek szybko wyjdzie z alergii i oby trafił do ludzi z większą empatią .. -
Borysku, czy ktoś o Ciebie pytał?
-
Jamnik Bulik -JUZ W SWOIM DOMU W MILANÓWKU!!!!!
ilon_n replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
[quote name='Isadora7']Ja jak mówiłam cieszę się że coś drgnęło, ale radować będę jak będzie w domu[/QUOTE] mam nadzieję, że trzęsienie ziemi nas nie nawiedzi i domek Bulisia nie rozsypie się do Jego oficjalnego wkroczenia i przejęcia władzy ;) -
Niewidomy podhalan Jurand- odszedł za TM:(
ilon_n replied to mc_mother's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Rozmawiałam dziś telefonicznie z Saphirą i z Panią Anią (Jolą). Mamy wstępny plan na jutro. Powiadomiłam Panią Anię, że Zbyszko jednak jutro przyjedzie. Musimy chyba wskoczyć z Nim do weterynarii na szybkie szczepienie p. wściekliźnie, bo jak się okazuje jednak nie miał. Pani Ania sugerowała, żeby zostawić to na jej barkach, bo i tak za kilka dni będzie szła z Nim na przegląd, ale uważam, że z uwagi na przepisy Zbyszko nie powinien ani dnia zostawać pod jej opieką bez tych szczepień, tym bardziej, że maleństwem nie jest .. duża rasa - lepiej nie ryzykować. pozostaje jeszcze kwestia formalności tam na miejscu .. nie wiem jakie dokumenty i ewentualnie koszty wchodzą w grę, ale pewnie ktoś Go musi wyadoptować z tamtego miejsca .. i tu pytanie do mc-mother : czy w dokumencie adopcyjnym z przytuliska nie powinno być tych samych danych co w umowie z pania Anią, tzn. Twoich danych mc_mother?? podaję nr tel do mnie, żeby usprawnić komunikację :) 600915044