Jump to content
Dogomania

ilon_n

Members
  • Posts

    3321
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ilon_n

  1. Czekamy na jakieś wieści .. najlepiej same dobre :)
  2. [quote name='Ingrid44']Cioteczki zabieracjcie Misia pocichutku ciemna noca , tym bardziej ze nikogo chyba tam nie ma. Sasiedzi powiedza ze pies uciekl i po wszystkim. Nie zostawiajcie go tym okropnym ludziom :( :( :([/QUOTE] Dokładnie to miałam na myśli. Tylko trzeba wcześniej znaleźć Mu odpowiednie miejsce. Najlepiej z dala od aktualnego, żeby się nie doszukali.
  3. Tak Lara, zwróciłam uwagę na datę tego wpisu!! Tego dnia Dakar trafił już do schroniska!! Co za OBŁUDA!!!
  4. Dzień dobry Brunowi i wszystkim oczekującym na Jego radosny uśmiech ..
  5. znalazłam na NK profil tego babsztyla:: http://nasza-klasa.pl/profile/14703876 zapraszam do wpisywania stosownych komentarzy!! EDIT ja swój już umieściłam (pewnie do rana już zniknie) .. "Cytuję twoje własne słowa kobieto: "Tak bo wstepnej rozmowi i wizycie wolentariuszki jest nadzieje ze DAKAr bedzie miał Swój dom na reszte sego zycie już sie ciesze ze zawita do mnie " - I JAK SIĘ KOBIETO TERAZ CZUJESZ, JAK MOŻESZ SPOKOJNIE SPAĆ I ŻYĆ, GDY JUŻ PO 5 DNIACH cytuję:: "DAKAR NIE ŻYJE! Dom w którym Dakar miał dożyć swych ostatnich dni oddał go do schroniska w Katowicach, nie uprzedzając nawet, że to bardzo schorowany pies! Dakarek nie wytrzymał tego wszystkiego, umarł wieczorem w schronie. To wszystko jest jak najgorszy koszmar... " OBŁUDNA KOBIETO!! ZABIŁAŚ DAKARA SWOJĄ BEZDUSZNOŚCIĄ, BLASZANYM SERCEM i TOTALNĄ NIEDOJRZAŁOŚCIĄ!! DOBRO DOBREM POWRACA, ALE ZŁO ZŁEM!! Przypominam źródło:: http://nasza-klasa.pl/profile/26096038/gallery/album/10/382"
  6. Chyba powinny to były uczynić dziewczyny z Łodzi .. ja niestety nie mam bezpośredniego kontaktu do tej baby, ale osobiście mam ochotę wysłać jej bombę zegarową.
  7. oby tak dalej, aż trafi na tego co się w Niej zakocha :)
  8. No to ściskam kciuki za Borysa
  9. Jej usprawiedliwienia są moim zdaniem tak infantylne, że szkoda słów. Jako opiekun wykazała maksymalną niedojrzałość. Czy pozostałe są bezpieczne nie mam pojęcia.
  10. Cajus, "nie masz zamiaru gdybać" a jednak to robisz .. a ja myślę, że wiele by to nie zmieniło, jeśli w ogóle coś .. uważam, że skoro cała pomoc poszła poza nim/wątkiem to znaczy, że była bardziej konstruktywna niż siedzenie przy komputerze i pisanie postów .. ruszyły telefony, nikt nie czekał na przeczytanie wpisów, tylko szło po sznurku wołanie o pomoc i to do samego źródła gdzie zaistniał problem. Nikt nie marnotrawił czasu, ani minuty. Można mieć zastrzeżenie, że z opóźnieniem dowiedzieliśmy się wszyscy o położeniu Dakara .. o tym, że już dobę spędza pod presją stresu w schronisku zamiast w domowym zaciszu. Ale rzecz w tym, że On nie powinien tam w ogóle trafić a tu akurat nikt już nie miał szans przeciwdziałać!! Baba z blaszanym sercem i sianem w głowie odstawiła Go i tyle .. i tu jest winowajca!!
  11. rewelacyjne wieści o Bambo!! proszę jaki pojętny uczeń!! - nawet studenci nie są tacy giętcy do nauki :diabloti: to może jeszcze jakąś talijkę kart chłopakom zafundujemy, pograją sobie w tysiąca wąchając kulinarne zapachy :evil_lol: (do brydża brakuje im jeszcze jednego kumpla)
  12. Wspominałam Pani Joli o Jurandzie i Jego problemach ze wzrokiem .. liczyłam po cichu, że może odezwie się w niej jakiś sentyment ;) i rozważy adopcję Juranda .. w każdym razie ziarno zasiane (i Zbyszkiem podlane ;) ) może jeszcze wykiełkuje .. ?? Umowy przed wyjściem nie zastałam w poczcie, ale Pani Jola już ją miała i czytała. Będzie się kontaktować w celu uzgodnienia i uzupełnienia o pewne treści, które zasugerowała jej jakaś znajoma. Z tego co zrozumiałam nic groźnego, jakieś niuanse dotyczące kwestii formalnych i płatności. A jak już Zbyszko będzie w Toruniu, to ma już umówioną 'randkę' z Kairą w parku w pół drogi między naszymi domami :)
  13. a ja sobie jeszcze poczekam .. duży Bruno to i wart dużo czekania ..
  14. Ojoj, cudowne wieści i fotki. Tak się cieszę. To dla mnie dziś szczególny balsam .. na rany w duszy po innym piesku.
  15. to oczywiste Lara, schronisko wykonywało swoje procedury i miało dobrą wolę za to ta podła wiedźma nie wykazała choćby minimum dobrej woli!! - nie poinformować o krytycznych dla życia lekach ??!! - jeśli kiedykolwiek byłaby pod respiratorem z pewnością bym go jej odłączyła ..
  16. Paula, sama wiesz jak trudno zdusić w sobie taki żal! To nie mogło zostać niewypowiedziane, chyba wszyscy pękaliśmy z niewysłowionego rozgoryczenia i rozpaczy nad tą samotną śmiercią w obcym miejscu. Cały dzień układam w sobie emocje i nadal nie mogę dojść do ładu. Baba jest już napiętnowana. Nigdy nie zrozumiem tym podobnych ludzi. Są zbyt płascy! Cajus, ta tragedia dokonała się zaocznie. Nie byliśmy jej niemymi świadkami, więc nie można stać się współodpowiedzialnym za dokonane już fakty. Do pomocy stanęła spora grupa dogomaniaków i ratunek był tak blisko, niestety nikt z nas nie wygra z naturą.
  17. niezbadane są ludzkie serca i charaktery .. ale NIC, absolutnie NIC jej nie usprawiedliwi!! więc ja mam nadzieję, że nigdy tej baby nie dostanę w swoje ręce, bo po tym już dożywotnio żadnemu zwierzakowi nie mogłabym pomagać .. EDIT Wielkie podziękowania dla Teresy Borcz, która spod ziemi na dziś zdobyła miejsce dla Dakara, dla __Lary, Moniki z Katowic i pozostałych wolontariuszy z Katowic - za błyskawiczną reakcję na wezwanie o pomoc.
  18. Natala92, "okropny babsztyl" - od dziś czarny kwiat - bezdusznie oddał Dakara do katowickiego schronu .. nie dając nikomu szansy na jakąkolwiek pomoc!!! .. pomoc była na dziś, ale Dakar nie miał tyle sił, by jej dożyć w takim stresie .. odszedł w nocy
  19. a poczekalnia nam się zapycha!!
  20. Okropny babsztyl, jak o tej osobie pisze Lara, do którego Dakar trafił okazał się odmóżdżoną i bezduszną istotą :angryy::angryy: .. chyba należy to tu powiedzieć .. bo nikt inny nie ponosi winy za to co się stało .. przez nią Dakar dokonał żywota w najgorszym możliwym miejscu .. :angryy::angryy::angryy:
  21. Jestem po spotkaniu z Panią Jolą. Wyniosłam z wizyty pozytywne odczucia w kwestii opieki nad psiakami. Do minionej niedzieli mieszkała jeszcze u Pani Joli bokserka z Tczewa, która znalazła domek na drugim końcu PL i teraz Panią Jolę trawi tęsknota i troska o jej dalsze losy. Widać, że zżywa się ze swoimi podopiecznymi i traktuje je bardzo osobowo. Pani Jola opowiedziała mi o swojej suni ON, którą kupiła z jak się okazało pseudohodowli i po czasie okazało się, że psinka od urodzenia nie widzi, bo nie ma źrenic!! - Pani Jola nie zraziła się problemem, wyszkoliła psinę, nauczyła ją żyć z tą wadą i sama też nauczyła się żyć z niewidomym psiakiem. Obecnie nie ma żadnego podopiecznego i szybko chce tę lukę zapełnić. Jak sama twierdzi potrzebuje jakiejś duszy do towarzystwa i właśnie teraz miałby to być Zbyszko. Wydaje się być zrównoważoną i wrażliwą osobą. Ma sporo wolnego czasu, więc Zbyszko nie pozostawałby sam, przynajmniej nie na długo. Pani Jola sięgała już do lektury na temat podhalanów, bo jak twierdzi nie miała nigdy kontaktu z tą rasą, ale chce być przygotowana na przyjęcie Zbyszko. Na pewno zada nam wiele pytań o ich charaktery i sposób karmienia - niestety ja dziś nie umiałam jej odpowiedzieć na tak konkretne pytania, bo sama nie miałam jak dotąd zbytniego kontaktu z takimi psami. Opisałam jedynie zachowanie Zbyszko i naszą subiektywną ocenę Jego temperamentu. W razie potrzeby Pani Jola dysponuje autem-kombi, więc dowóz do lecznicy czy wycieczka ze Zbyszko do parku czy lasu nie stwarzają problemów. Ma stały kontakt z lecznicami na Kościuszki i na Mickiewicza. Zapowiadała, że zrobi Zyszkowi jak ja to określam "przegląd techniczny" już w pierwszym tygodniu od zamieszkania. Pani Jola może pouczyć Zbyszko elementarza, bo towarzyszyła swojej niewidomej suni w szkoleniach, więc zna techniki szkoleń. Kilka uwag z typu "techniczne":: Pani Jola mieszka w raczej niedużym mieszkanku, co skłania do zastanowienia, bo Zbyszko to nie mały reksio. Jednak sama mam mix-leonbergera na powierzchni 40m2 i jakoś się mieści :) ale atut mojego miejsca to spory taras czego Zbyszko już nie uraczy.. Do tego mieszkanie jest na najwyższym piętrze (4) nie wiem jak schody wpływają na tego typu psy - może wcale.. ale np. jamnik odpada :) _____________________________________________ Najbliższe 2-3 dni Pani Jola przeznacza na mini-remont mieszkania i prosiła o naszą decyzję i odpowiedź do końca tygodnia, by móc działać dalej .. jak nie Zbyszko to inny psiak z fundacji na pewno zajmie tam miejsce. jeśli macie jakieś zapytania piszcie .. w miarę możliwości postaram się uzupełnić relację .. choć wydaje mi się, że już wiele do dodania bym nie znalazła .. I cóż my na to??
  22. To wszystko nie tak!! .. i tak trudno to znieść ..
  23. [quote name='Ewa OTOZ Animals']Można podpisywać się pod obiema petycjami. Nasza petycja: [URL="http://www.petycje.pl/petycjePodglad.php?petycjeid=5290"][COLOR=#4444ff]http://www.petycje.pl/petycjePodglad.php?petycjeid=5290[/COLOR][/URL] To petycja oficjalna. Poprzednia petycja, stworzona przez wolontariuszy, zawiera kilka ryzykownych sformułowań. Jako stowarzyszenie nie możemy jej umieścić na swojej stronie, żeby prosić o podpisy. Dlatego stworzyliśmy własną petycję, trochę uładzoną :) Obie petycje zostaną wysłane razem, albo połączone.[/QUOTE] Podpisałam i rozpropagowałam petycję na NK. Ile takich miejsc jeszcze nie znamy?? !! Strach pomyśleć!!!
×
×
  • Create New...