-
Posts
3321 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ilon_n
-
Cassi – kolejna oneczka z zamojskiego schroniska. Ma juz dom u p. Ewy:)
ilon_n replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Prędziutko proszę o info [B]czy Cassi potrzebuje ogłoszeń w internecie??[/B] Jestem tuż przed zamówieniem pakietu ogłoszeń dla sfory psiaków i czekam na decyzje czy dorzucić do tej listy Cassi [IMG]http://www.dogomania.../images/smilies/icon_smile.gif[/IMG] Potrzebny byłby tekst+ fotki +dane kontaktowe. -
Hunter piękny i wesoły ,kto mnie pokocha ?Hunter już w DS !! Z
ilon_n replied to funia's topic in Już w nowym domu
Prędziutko proszę o info [B]czy Hunter potrzebuje ogłoszeń w internecie??[/B] Jestem tuż przed zamówieniem pakietu ogłoszeń dla sfory psiaków i czekam na decyzje dla Huntera :) Potrzebny byłby tekst+ fotki +dane kontaktowe. -
Pilne pytanie, [B]czy Smutasom potrzebne świeże ogłoszenia w internecie??[/B] bo przymierzam się do 'stadnego' zamówienia na bazarku ogłoszeniowym .. ;)
-
[quote name='kameralna']To pierwsze zdanie brzmi jakoś podejrzanie optymistycznie. A może tak? "Nie ma domu. Mieszka za kratami, w zimnym boksie schroniska"[/QUOTE] słuszna uwaga .. ludzie gotowi pomyśleć, że w schronisku jest Mu całkiem fajnie, więc po co zmieniać ;) Trzymam kciuki za Smutasy. Do toruńskiego schronu trafił właśnie terrier rosyjski - taki Smutas mega-wielki. I o dziwo nikt Go nie szuka?!!?
-
banki są wyrachowane .. w końcu to oddaje znaczenie tego słowa ;)
-
Niewidomy podhalan Jurand- odszedł za TM:(
ilon_n replied to mc_mother's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Cajus JB']... Rewelacją są także funkcjonujące allegra http://allegro.pl/show_item.php?item=1169398624&apv_visits=1 Zakończone, ale nie jest w archiwum. http://allegro.pl/jurand-niedowidzacy-owczarek-podhalanski-pomocy-i1206336709.html Cały czas działa. [B]Chyba powinny zostać zdjęte bo Jurand ma dom. To wprowadza w błąd. Nie tylko nas, ale też ludzi, którzy mogą wpłacać pieniądze na psa będącego w domu. .... A teraz do sedna. Na forum OP pojawiły się sugestie co do tego, że Jurand powinien być jedynym psem. I, że może dojść do jatki dwóch psów. No ale chyba to jest mały problem bo znów jest napisane, że psy się "dotrą", a informacja o tym, .że Jurand powinien być jedynym psem pominięta. Na bliźniaczym wątku nie zauważyłem też informacji o innych chętnych domach. Nadal uważam, że to pierwszy jaki się zgłosił. Tak z czystej formalności wysyłamy ankiety przedadopcyje. Była taka? Wiem, że to tylko papier, ale daje już jakiś pogląd na dom. Przeanalizowałem posty na tym wątku. Szczególnie Twój wpis mc_mother. Ten o pełni obaw. Jogi zachowywał się wzorowo. Juranda zachowanie było do przewidzenia. Co wzbudziło takie obawy? Bo nie Jogi i nie Jurand? Boisz się o opiekunkę? Bo nie chciała zrezygnować? Trochę to dziwne. Tym bardziej, że szukałaś poparcia decyzji u Camara i akrim. Podjęłaś ją samodzielnie, ale nie jesteś jej pewna? Dlaczego? Masz doświadczenie. Dom jest podobno dobry. Rozumiem udzielone poparcie dla Ciebie od Camara i akrim, bo to naturalne. Szanuję to. Tylko Ich wpisy zostawiają otwartą furtkę do powrotu Juranda. Podziękowanie Camara dla mariamc i akrim, która wstrzymała deklaracje, ale nie dzieli jak to zwykle bywa funduszy pomiędzy inne psy. I ten wpis o nieudanych adopcjach. Wiem, że zawsze coś zaskakuje czego się nie spodziewamy. Utwierdzacie mnie w przekonaniu, że Jurand i Jogi będą zgodnymi psami. Bo takie macie doświadczenia. Dlaczego tak wielka asekuracja? No i informacja o Jurandzie brzmi mniej więcej tak. Jogi dziś był zamknięty w kojcu, a Jurand biegał sobie po podwórku nie zwracając na Niego uwagi. Powiem szczerze czuje się mówiąc brzydko "olany". Bo na OP taka "skąpa" jak dla mnie informacja przy "trudnej" adopcji się pojawiła, a tu nie. Jak tak dalej pójdzie to będę prosił o wizytę poadopcyjną kogoś komu ufam i nie na zasadzie super domek, teren uprzątnięty. Dla mnie to cały czas za mało. Nie doczytałem też z jakimi problemami zdrowotnymi boryka się Jogi? Edit Przy okazji interesujący jest wątek Rina ( też udane adopcje ) z ostatnim wpisem. 2,5 miesiąca temu było wiadomo, że Rino ma problem z mężczyznami. I nagle jest to szokiem? Co z tym zrobiono przez 2,5 miesiąca? Bo jak widać oswajanie za pomocą smakołyków nie dało efektów. Jeśli tak ma być zostawiony Jurand to coraz gorzej to widzę. Reasumując. Czegoś nie wiem ( coś nie zostało napisane ). Doszukam się tego. Nie od dziś wiadomo, że pewne informacje przy adopcjach się zataja. Będę szukał. Jacek Barczak "Chyba powinny zostać zdjęte bo Jurand ma dom. To wprowadza w błąd. Nie tylko nas, ale też ludzi, którzy mogą wpłacać pieniądze na psa będącego w domu." Jak dobrze wiesz, Nitka jest psem już dawno wyadoptowanym a wciąż Jej opiekunka otrzymuje wsparcie w utrzymaniu jamniczki, mimo, że sama twierdzi, iż sobie dobrze radzi. Nie rozumiem, dlaczego akurat w przypadku Juranda uważasz, że należy zamrozić z dniem adopcji wszystkie fundusze i wsparcie dla psa i Jego domu. Przecież Jurand jest psem o wiele bardziej wymagającym stałych dodatkowych nakładów finansowych jak np. konsultacje ze specjalistami i zabiegi. "Na forum OP pojawiły się sugestie co do tego, że Jurand powinien być jedynym psem .." Zauważ, że to tylko sugestia. Oczywiście byłaby to sytuacja idealna. Pytanie czy konieczna? Moja wielka psica też wolałaby być psem jedynym i pokazuje to bardzo dosadnie zawsze, gdy wprowadzam do domu innego czworonoga. Trwa to czas jakiś, ustala relacje, po czym akceptuje towarzystwo. (koronny przykład z Dusią, o którą trwożyłam się przez 2 tygodnie, po czym obie sunie zakochały się w sobie) Przypomnę tu, że w domu Saphiry, gdzie Jurand trafił zanim pojechał do Mariamc, spotkał się i przebywał wspólnie z psiakami Saphiry, wszelkich rozmiarów i charakterów, w tym też niebagatelnej wielkości dominującym benkiem. Wtedy nie widziałeś tego problemu? Przecież mogło dojść do takiej jatki, że wątek Juranda nie rozwinąłby się do tego miejsca a Saphira mogłaby poważnie ucierpieć w takiej konfrontacji. Skąd więc ta nagła dociekliwość, napastliwość i doszukiwanie się zaniedbań czy potknięć? Jakiś kompleks? Co do obaw.. mnie one nie zastanawiają, bo przy każdej adopcji są wręcz naturalne, a przy takiej w szczególności, bez względu na dodatkowe okoliczności. Niewidomy Jurand zmieniał swoje miejsce pobytu dość często w ostatnich miesiącach i kolejna zmiana z pewnością zaburza Jego poczucie bezpieczeństwa. Chociażby dlatego można mieć obawy o Jego zachowanie w nowym miejscu i relacje z nowymi opiekunami. Ale to miejsce/ludzie i tak kiedyś miałyby się zmienić. Sytuacja nieunikniona, bo w końcu do tego zmierzaliśmy, by znalazł dom. "Dlaczego tak wielka asekuracja?" Jak wiemy z innych wątków, nawet psy zdrowe i bez wad nie raz wracają z adopcji po kilku dniach i niejednokrotnie nie mają już dokąd. Ostatni przykład z dogo - Bunia, na szczęście miejsce u Ronja wciąż było wolne i sunia mogła wrócić do znanego Jej środowiska i opiekunów bez zbędnej traumy. Dziewczyny teraz pilnie odzyskują wcześniejsze deklaracje, bo sunia wróciła do punktu wyjścia. Hotelik u Mariamc jest oblegany (wiadomo czemu). Psy opuszczają go i natychmiast na ich miejsce przybywają nowe. Nie ma dnia zwłoki - przykład toruński Hektor i Jego następca jeszcze tego samego dnia. Czy wolisz, by Jurand znalazł się w sytuacji patowej, bez możliwości powrotu czy finansowania Jego pobytu? Mc_mother zadbała o Juranda na wypadek ewentualnego niepowodzenia, które jak widać zdarza się w przypadku zupełnie zdrowych i przewidywalnych psów (patrz Bunia i inne). Możliwość powrotu Juranda do Mariamc jak też asekurację finansową uważam za wielką przezorność i troskę o Jego przyszłość. "Jak tak dalej pójdzie to będę prosił o wizytę poadopcyjną kogoś komu ufam i nie na zasadzie super domek, teren uprzątnięty. Dla mnie to cały czas za mało." Chyba musiałbyś udać się tam osobiście, bo skoro nie wystarczają ci dotychczasowe potwierdzenia kilku już osób, to tego braku zaufania do innych raczej nie uleczysz i zarzuty będą dalej się pojawiać (tym bardziej, że czas wizyty nie oddaje całokształtu sytuacji - musiałbyś tam pomieszkać i poobserwować). Na koniec proszę podaj przykład twojej wzorcowej adopcji, żeby np. Mc_mother i inni mogli odnieść swoją do tego ideału. Na wszelki wypadek podpisuję się, gdyby pojawiły się jakiekolwiek wątpliwości co do intencji mojego postu. Ilona Nowosad PS. usunięcie treści postu #1328 było bardzo na miejscu. Nie zamierzałam rozwijać tego tematu, bo to nie jego miejsce. Nie pierwszy już raz odnoszę wrażenie, że zamiast pomóc psu i jego sytuacji, starasz się zaszkodzić. Zbyt wiele krytyki i zbyt mało konstruktywizmu. Wprowadzasz zbędną atmosferę dramatu oraz poniekąd dyktatury i nadzoru - bezpodstawnych. To moje subiektywne odczucie na podstawie wypowiedzi, które czytam. -
i jak? Smutasy ogłoszone?
-
jeszcze tylko 2 i kawałek :)
-
Sonia pojechała na BDT do Niemiec. Dziękuję wszystkim za pomoc.
ilon_n replied to Cajus JB's topic in Już w nowym domu
[quote name='Cajus JB']Oczywiście. Jedziemy z deklaracjami. Co do sterylizacji to nie ja ją załatwiałem. Dowiem się co i jak i jakie są możliwości.[/QUOTE] O załatwieniu refundacji na sterylizację napisałam już dawno na tym wątku i podałam wszystkie niezbędne dane do faktury, jak też maksymalny koszt zabiegu, który może być zrefundowany. Sonia jest zgłoszona przeze mnie na listę suczek do sterylki refundowanej przez fundację jako pies przebywający w konkretnym DT w Człuchowie. Stąd wymóg, by faktura pochodziła z lecznicy w Człuchowie właśnie. Więc nie rozumiem co jeszcze trzeba tu się dowiadywać czy załatwiać poza umówieniem Soni na zabieg u weta i dopełnieniem opisanych formalności? Jako poniekąd opiekun Soni i założyciel tego wątku powinieneś być zorientowany co się na nim pisze i co już ktoś inny dawno dla suni załatwił (a ta informacja już dawno dotarła do ciebie także bezpośrednio). Chyba, że preferujesz wykonać sterylkę bez tej refundacji i w ten sposób oprócz braku deklaracji mieć też dodatkowy problem z kasą na ten zabieg. -
Uściślę, sedalin zwiotcza mięśnie, spowalnia pracę serca oraz krążenie krwi przez co wprowadza psa w stan niejako hibernacji. Nie paraliżuje niczego. Może uśpić całkowicie psa, ale nie musi, wiele zależy od właściwości osobniczych, np. wieku i siły organizmu. W weterynariach podaje się go podczas niektórych zabiegów. Na pewno należy skonsultować z wetem podanie tego preparatu starszemu psu. Są bardzo dokładnie określone nieprzekraczalne dawki przede wszystkim w zależności od masy psa, ale tu należy też wziąć poprawkę na wiek. Po podaniu sedalinu (i naturalnie po odłowieniu) należy psa zabezpieczyć kocem przed wyziębieniem, bo krążenie wolniejsze. Dziaduś na co dzień nie jest psem przerażonym. Jest taki zapewne przy próbach łapania. W chwili podania preparatu nawet nie będzie się domyślał tego. Ostatnio [URL="http://www.dogomania.pl/threads/190274"]Bono[/URL] - ONek w Mińsku Maz. był tak odławiany - wylękniony, poturbowany - zwarta akcja zakończona sukcesem bez traumy dla psa.
-
Niewidomy podhalan Jurand- odszedł za TM:(
ilon_n replied to mc_mother's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No to wielkie ufff .. dzięki Mc_mother za zwiad i info .. ja nie chciałam wydzwaniać z uwagi na Wasz o wiele bliższy kontakt i Twoją znajomość OP-tematów :) Cieszę się, że to tylko nieporozumienie i że ów "brak sygnałów" był jednak oznaką braku problemu :) Co do Jurcia jestem pełna nadziei na wysoce poprawną atmosferę między chłopakami po upływie pewnego okresu docierania, tym bardziej, gdy specjaliści w tym mają dopomóc. I jeszcze słówko na temat stada .. Psy pastersko-stróżujące cechują się specyficznym pojęciem stada (zgoła odmiennym od pojęcia ludzkiego, pies nie kategoryzuje osobników). Rino do takich psów należy. -
Dino ma dom po ponad pięciu latach oczekiwania.
ilon_n replied to Cajus JB's topic in Już w nowym domu
zestaw nr 3 z koleżką .. [IMG]http://img18.imageshack.us/img18/715/dsc02853d.jpg[/IMG] [IMG]http://img155.imageshack.us/img155/1520/dsc02870n.jpg[/IMG] [IMG]http://img411.imageshack.us/img411/7397/dsc02862cp.jpg[/IMG] [IMG]http://img832.imageshack.us/img832/491/dsc02901z.jpg[/IMG] [IMG]http://img830.imageshack.us/img830/2563/dsc02906k.jpg[/IMG]- 1379 replies
-
- do adopcji
- młody pies
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Dino ma dom po ponad pięciu latach oczekiwania.
ilon_n replied to Cajus JB's topic in Już w nowym domu
i jeszcze zestaw nr 2 .. [IMG]http://img267.imageshack.us/img267/2340/dsc02857j.jpg[/IMG] [IMG]http://img413.imageshack.us/img413/8044/dsc02880i.jpg[/IMG] [IMG]http://img837.imageshack.us/img837/5589/dsc02897c.jpg[/IMG] i moje ulubione .. [IMG]http://img64.imageshack.us/img64/4625/dsc02894a.jpg[/IMG]- 1379 replies
-
- do adopcji
- młody pies
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Dino ma dom po ponad pięciu latach oczekiwania.
ilon_n replied to Cajus JB's topic in Już w nowym domu
wklejam foteczki Dina od donki5 :) [IMG]http://img231.imageshack.us/img231/4748/dsc02846x.jpg[/IMG] [IMG]http://img811.imageshack.us/img811/2603/dsc02912x.jpg[/IMG] [IMG]http://img39.imageshack.us/img39/3848/dsc02882jb.jpg[/IMG] [IMG]http://img62.imageshack.us/img62/2939/dsc02868zb.jpg[/IMG] [IMG]http://img824.imageshack.us/img824/8608/dsc02879k.jpg[/IMG]- 1379 replies
-
- do adopcji
- młody pies
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
fundacja jeśli w ogóle będzie z jej strony odzew w formie akcji, nie ma lepszych metod na odłów jak hasanie za uparciuchem lub odstrzał środkiem usypiającym, co sie niezwykle rzadko uprawia. Ja bym skonsultowała z wetem bezpieczeństwo podania sedalinu oraz nieprzekraczalną dawkę i skoro dziaduś nie gardzi jedzeniem, to podałabym Mu w kaszance czy coś w tym stylu, żeby mieć pewność, że połknął. W ten sposób odławialiśmy z pozoru dzikiego benka, który nie pozwalał do siebie podejść bliżej niż na 50m! Wydawał się także nie zsocjalizowany, ale po odłowieniu okazało się, że znane Mu są liczne zwyczaje psów oswojonych, w tym też jeżdżenie autem. Miesiące spędzone na ulicy zmieniają nastawienie psa do człowieka, zwłaszcza, że nie raz pewnie zaliczył kopniaka i był przeganiany.
-
A ja ślę Pani Ewie najpiękniejsze podziękowania za ofiarowanie domku Kaskaderce. Gdyby nie to, że Kaskaderka ma dokąd jechać, cała akcja nie nabrałaby takiego pędu .. bo cóż wtedy moglibyśmy zrobić? DOM jest darem największym! I za ten DOM dla Kaskaderki jeszcze raz z całego serca dziękuję. Dziękuję również wszystkim, którzy pomagają Kaskaderce dostać się do tego właśnie DOMu :) w szczególności Marysi i Iwonce, które zainicjowały ten wątek. Bardzo to wszystko pokrzepiające. Poprosiłam Maję o foteczki z trasy a szczególnie z Zaklikowa. Maja obiecała, że jak się uda, to będą.
-
Niewidomy podhalan Jurand- odszedł za TM:(
ilon_n replied to mc_mother's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Potwierdzam zdanie Arktyki. Uważam też, że o lepszy dom i opiekunów byłoby trudno. Procedura adopcyjna fachowo przeprowadzona. Ja również nie otrzymałam żadnych sygnałów o problemach z Rinem. Świetnie, że psycholog odwiedzi dom Juraska i Jogiego. Na pewno wniesie dużo cennych rad i pomoże sytuacji okrzepnąć.