Jump to content
Dogomania

ilon_n

Members
  • Posts

    3321
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ilon_n

  1. chciałam też napisać, że to nie mix-kaukaz tylko mix pirenejczyka, ale Romka już wszystko wyłuskała w szczegółach :) zamówię Mu pakiecik ogłoszeń na tym [URL="http://www.dogomania.pl/threads/192416"]bazarku[/URL], tylko tekst poproszę + fotki + dane kontaktowe najlepiej na maila:: [email]ilonnn@gmail.com[/email]
  2. trochę się pogubiłam .. ostatecznie którym pieskiem jest zainteresowana ta osoba z Grudziądza? bo tu i na wątku Amorka - Szczotka są podobne posty .. Arktyko, podesłałam Ingrid44 info o Toyocie, która jest z Grudziądza .. Ingrid44 na pewno już zadbała o PW do Toyoty :)
  3. zaglądam do Maszy .. dziewczyny ja Was podziwiam, jak Wy te psy rozróżniacie??? w ten weekend w Toruniu były zawody w dog-trekkingu .. cała masa psów, większość futrzanych uczestników to husky i malamuty .. tylko niektóre na moje oko jakoś się wyróżniały .. znakomita większość psiej drużyny była nierozróżnialna :/ tylko moja Kaira i Trolik wyglądały w tym zbiorowisku czterołapów zdecydowanie inaczej ;) ale one nie mają nic wspólnego z polarnymi rasami :)
  4. Naturalnie.. głównym sponsorem psa Bambo jest Saphira ;)
  5. i ja również :thumbs:. kibicuję z daleka całej akcji i żałuję, że mam aż tak daleko ..
  6. To prawda, schron kielecki właśnie jest na tapecie na prawie wszystkich portalach społecznościowych .. akcje pomocy i wyciągania psiaków z najpilniejszymi potrzebami .. więc może dobrze, że jakiemuś z tamtych los się odmienił .. a Tosia znajdzie jeszcze swoje lepsze miejsce na ziemi .. tymczasem ogłoszenia, hotelik i obserwacja Tosi, żeby Ją poznać i dopasować domek do Jej potrzeb.
  7. zaglądam na zaproszenie IVV a tu taki szybki rozwój sytuacji .. sunia już opuściła schron, więc dołączam się do wcześniejszego pytania czy to DT czy już DS? :razz:
  8. dołączam do poczekalni .. na dobre wieści of course .. ;)
  9. No i dziś już po wizycie. Dotarłam do pani Doroty na umówioną porę punktualnie o 15 i przywitał mnie niezwykle żywiołowy i nieokrzesany Kaszmir - rudo-biały husky, który ma ponoć pół roku, ale już wygląda na dorosłego. Wzięłam ze sobą swoje psiaki na próbę pierwszego kontaktu. No i wycofałam się z tej próby, bo z jednej strony obawiałam się o los mojego Trolika, którego Kaszmir nawet po uwiązaniu niemal chapnął solidnie za tyłek. Z drugiej strony odpuściłam już konfrontację z moją wielką psicą Kairą, bo po tym co zobaczyła chyba nie zostawiłaby Kaszmira bez usterki ;) Kaira broni zaciekle Trolika - a Kaira to jednak molos. Tak więc moja pierwsza mega-obawa, jak Kaszmir przywita Czako? I jak Czako postąpi z Kaszmirem po takim przywitaniu? Czako ma przewagę wieku. Obaj są niekastrowani. Będzie próba zdobycia terytorium, dominacji. Nie mam pojęcia co z tej próby samców wyniknie. Moim zdaniem Kaszmir nie jest psem ułożonym. Nie słuchał poleceń pani Doroty, rwał się i robił swoje. W zasadzie musiał być wyprowadzony do ogródka, byśmy mogły zamienić kilka słów, do tego stopnia przeszkadzał. Kolejna mega-obawa. Brak tam przestrzeni dla samego Kaszmira, a co dopiero dla dwóch sporych psów, które niekoniecznie będą się lubić a kto wie czy choćby tolerować. Pani Dorota wprawdzie jest w trakcie budowy większego domu bliżej Torunia i docelowo warunki przestrzenne pewnie się poprawią, ale przez najbliższe 2 lata cała familia musi funkcjonować w maleńkim parterowym domku, a właściwie w jego niewielkiej części z mini ogródkiem. Powierzchnia mieszkalna jest naprawdę bardzo mała. Niewielki przedsionek, kuchenka może 2x2m z wejściem do mini-łazienki i przejście do pokoju wielkości może 3x4m (część przestrzeni zabierają meble) plus jeszcze jeden mały pokoik dla 2 córek w wieku szkolnym. Na tej małej przestrzeni mieszka cała rodzina z Kaszmirem i rudym kotem. Ogródek jest także miniaturowy, łącznie w porywach do 15-20m2, całość można by uznać za obszar wybiegu dla jednego dużego psa. Stoi w nim buda Kaszmira, przyzwoita, reszta to jakaś dzika zieleń ;) Pani Dorota ma stałego weterynarza, jeździ z Kaszmirem do Torunia (przychodnia "Salus" - znam ją, jest ok) i również byłoby tak z Czako. Pani Dorota godzi się na kastrację Czako. Przeczytała treść umowy adopcyjnej, nie miała żadnych zastrzeżeń i zgodziła się ją podpisać. W razie potrzeby nie byłoby problemu finansowego z wydatkami na leczenie psiaków. Żywienie Czako byłoby analogiczne do Kaszmira, ilość posiłków dostosowana do potrzeb, obecnie 3 razy dziennie, pożywienie głównie gotowane oraz puszki. Suchej karmy nie ma w menu Kaszmira. Pani Dorota przewiduje zakupy dla psiaka w postaci niezbędnego wyposażenia. Od strony finansowej wyczułam, że problemów nie ma. W razie jakichś wyjazdów wakacyjnych psy zawsze miałyby zapewnioną opiekę. Niepokojące jest to, że Kaszmir bywa swobodnie wypuszczany na zewnątrz (czytaj na wieś) .. do ruchliwej drogi (trasa do Warszawy) jest naprawdę bardzo blisko. Zwrócilam pani Dorocie uwagę na fakt, że dla Czako ta okolica będzie zupełnie obca i niedopuszczalne jest, by pies miał możliwość wydostania się na tzw. wieś. Zginąłby bez echa. Zapewniała, że nie dojdzie do takich sytuacji. Osobiście mogę mieć tylko nadzieję. Jeśli chodzi o ewentualne zniszczenia, to zdaniem pani Doroty nie byłyby problemem. Kaszmir już ją uodpornił na takie sytuacje - gryzie dużo i wszystko. Dlatego też wszędzie jeździ z panią Dorotą :S (nie jest to bynajmniej dla psa dydaktyczne). Auto jest typu kombi, więc nie byłoby problemu z wożeniem dwóch psów, o ile będą się zgadzały. Pytałam więc, co jeśli trzeba będzie pojechać gdzieś z Czako a Kaszmir będzie musiał zostać, bo nie będą się lubiły .. pani Dorota w niczym nie widzi żadnego problemu .. znajdzie się jakaś opieka, sposób na izolację, na przewóz, na wszystko .. ten poniekąd beztroski optymizm trochę mnie zatrważa, bo nie mam najmniejszej pewności czy pani Dorota zdaje sobie sprawę do jakich sytuacji może dojść między psami i w jakim zakleszczeniu może się ona znaleźć w tak ograniczonej przestrzeni, uwiązana psem/psami, które muszą z nią jeździć, bo np. niszczą pozostawione w domu a do tego nie wiadomo jak będą na siebie nawzajem reagować. Z jednej strony Pani Dorota wydaje się osobą dbającą o zwierzęta, jej córki również wykazują duże zainteresowanie zwierzętami. Odebrałam je wszystkie jako osoby, które mają na właściwym poziomie wykształconą wrażliwość na potrzeby zwierząt. Kaszmir jest psem zadbanym, dobrze odżywionym, ma ładne futro. Kociak też prezentował się przyzwoicie, choć moim zdaniem miał jakies problemy z oczami, chciałam dopytać, ale musiałam już się zwijać, bo o 15.20 (sic!) przyszli goście do pani Doroty i zdecydowanie musiałam zrobić im miejsce. Z drugiej strony Pani Dorota sprawia wrażenie osoby zbyt pewnej siebie, której wydaje się, że jest w stanie wszystko świetnie przewidzieć, również zachowanie obcego psa i stosunki dwóch niekastrowanych samców husky na zbyt małej przestrzeni życiowej. Moim zdaniem może to oznaczać zbyt lekkie podejście do problemu lub też nie dostrzeganie problemu, dopóki on nie zaistnieje. W tym miejscu zacytuję panią Dorotę: "mamy tarkę, to ich dotrzemy". Ufff .. krótko mówiąc na obecną chwilę mam sporo obaw, ale nie mnie decydować. Dodam na koniec, że pani Dorota zgodziła się partycypować w kosztach transportu, ale jednocześnie zastrzegła, że sama po Czako nie pojedzie. W razie wątpliwości i dodatkowych pytań dzwońcie, spróbuję w miarę możliwości odpowiedzieć na nie ..
  10. Dziękuję za zaproszenie. Od pewnego czasu natrętnie przychodzi mi na myśl jedno pytanie .. Kiedy wreszcie wejdą w życie jakieś regulacje dla wszelkich hodowli?? - w sensie limitów rozmnożeń .. wszędzie plaga husky i malamutów!! W toruńskim schronie boksy pękają od tych psiaków .. wysyp jakiś .. bo widzę, że nie tylko u nas schron zasilają haszczaki i im podobne .. Nie mogę za wiele wesprzeć Maszy, może chociaż jednorazowo coś wpłacę. I będę zaglądać, polecać.
  11. OKAY. ale i tak czekamy na rozwój zdarzeń, oby pomyślny .. I wybaczcie, że jeszcze wtrącę krótko OFF topic. Ten nieszczęsny młody [URL="http://www.dogomania.pl/threads/192272"]Misio[/URL] wyjątkowo źle trafił. Ma dopiero 9 miesięcy życia, ale z tego 8 miesięcy piekła. Dajmy Mu szansę, pomóżmy zanim ktoś odbierze Mu życie. Przyjdźcie proszę na Jego wątek, wesprzyjcie każdy na swój sposób .. wspólnymi siłami możemy więcej!
  12. dzięki dziewczyny :) wyedytowałam i już śmiga. jakby co to mam w sygnaturze i [URL="http://www.dogomania.pl/threads/192272"]tu[/URL] jeszcze wstawiam.
  13. [quote name='as_ko']Cieczka? :([/QUOTE] na nic innego nie wygląda .. narobi sobie dziewczyna kłopotów .. możliwe też, że dała komuś dyla z domu jak Jej się ruja zaczęła .. I wybaczcie, że jeszcze wtrącę krótko OFF topic. Ten nieszczęsny młody [URL="http://www.dogomania.pl/threads/192272"]Misio[/URL] wyjątkowo źle trafił. Ma dopiero 9 miesięcy życia, ale z tego 8 miesięcy piekła. Dajmy Mu szansę, pomóżmy zanim ktoś odbierze Mu życie. Przyjdźcie proszę na Jego wątek, wesprzyjcie każdy na swój sposób .. wspólnymi siłami możemy więcej!
  14. Cieszę się, że u Tosi poprawa. Martwiłam się o to czy wytrwa do zabiegu w przyszłym tygodniu, ale widać dziewczynka się trzyma. Wybaczcie, że wtrącę jeszcze krótko OFF topic. Ten nieszczęsny młody [URL="http://www.dogomania.pl/threads/192272"]Misio[/URL] wyjątkowo źle trafił. Ma dopiero 9 miesięcy życia, ale z tego 8 miesięcy piekła. Dajmy Mu szansę, pomóżmy zanim ktoś odbierze Mu życie. Przyjdźcie proszę na Jego wątek, wesprzyjcie każdy na swój sposób .. wspólnymi siłami możemy więcej!
  15. Wybaczcie, że wtrącę krótko poniekąd na temat, bo temat [B]dręczenia[/B]. Ten nieszczęsny młody [URL="http://www.dogomania.pl/threads/192272"]Misio[/URL] wyjątkowo źle trafił. Ma dopiero 9 miesięcy życia, ale z tego 8 miesięcy piekła. Dajmy Mu szansę, pomóżmy zanim ktoś odbierze Mu życie. Przyjdźcie proszę na Jego wątek, wesprzyjcie każdy na swój sposób .. wspólnymi siłami możemy więcej!
  16. co u psiaków? czy coś się zadziało? I wybaczcie, że jeszcze wtrącę krótko poniekąd na temat, bo temat dręczenia. Ten nieszczęsny młody Misio wyjątkowo źle trafił. Ma dopiero 9 miesięcy życia, ale z tego 8 miesięcy piekła. Dajmy Mu szansę, pomóżmy zanim ktoś odbierze Mu życie. Przyjdźcie proszę na Jego wątek, wesprzyjcie każdy na swój sposób .. wspólnymi siłami możemy więcej!
  17. zajrzałam, bo właśnie myślałam, że jakieś newsy o Żabce znajdę .. a tu wszyscy w poczekalni ;) zatem dołączę się do pytań przedpiszców.
  18. ahh, piękny post podsumowujący :) I dzięki Tobie mc_mother!! A teraz wybaczcie, że wtrącę nie na temat, ale Jurcio już szczęśliwy i bezpieczny, więc czas pomóc innemu biedakowi. Ten nieszczęsny młody Misio wyjątkowo źle trafił. Ma dopiero 9 miesięcy życia, ale z tego 8 miesięcy piekła. Dajmy Mu szansę, pomóżmy zanim ktoś odbierze Mu życie. Przyjdźcie na Jego wątek, wesprzyjcie każdy na swój sposób .. wspólnymi siłami możemy więcej!
  19. Wybaczcie, że wtrącę nie na temat, ale Kaśka już szczęśliwa i bezpieczna, więc czas pomóc innemu biedakowi. Ten nieszczęsny młody [URL="http://www.dogomania.pl/threads/192272"]Misio[/URL] wyjątkowo źle trafił. Ma dopiero 9 miesięcy życia, ale z tego 8 miesięcy piekła. Dajmy Mu szansę, pomóżmy zanim ktoś odbierze Mu życie.
  20. czy ta wizyta przeadopcyjna już się odbyła lub czy już zaplanowana? wstrzymałam ogłoszenia dla Tosi, jeśli miałaby wyjść takim expressem ze schronu .. wow!! .. trzymam mocno kciuki za pannę i domek. wilczek007 daj proszę info jak się sprawy mają i co z ogłoszeniami,które zamawiałam. Może przeniosę ten pakiecik na inną [URL="http://www.dogomania.pl/threads/192636"]Tosię[/URL], która kilka lat spędziła na cmentarzu urodziwszy maluszki i dopiero ostatnio ktoś wyciągnął do niej pomocną dłoń!!
  21. [quote name='E-S']Ilon_n - padł mi serwer ... nie wiem ile maili do Ciebie doszło, powinien dojść 1 z tekstami + 3 zdjęcia i 4 dodatkowe maile ze zdjęciami Tosi - coś doszło ? Bo nie mam dostępu w ogóle do swojej poczty teraz.[/QUOTE] E-S, mam od Ciebie 4 maile z fotami i chyba tyle już okay :) dzięki.
  22. Super, że jest już termin zabiegu. ale czy Tosia wytrzyma z tym problemem do tego czasu?
  23. szykujecie jej zabieg na ropomacicze? na wątrobę pewnie trzeba zadziałać dietą i specjalistyczna karmą.
  24. [quote name='alice midnight']to też :) słuchajcie cioteczki...czy moze ktoras z Was ma patent jak kajtula powoli przyzwyczajac do samotnosci? jak go nauczyc zeby umiał sam sie soba zająć..przeciez to niepodobne zeby on znalazł dom i miał byc jak kula u nogi...bo wlasciciel nie ruszy sie bez niego na krok..no prosze Was :( tak sie martwie tym.. [B]joan51[/B] rozumiem że znowu przyszalal zostawiony sam? tylko czy to jest metoda...zeby go uspokoic? kurde :([/QUOTE] doczytałam nieco na wstecznym .. na to jest m.in. taka metoda .. przygotować się jak gdyby nigdy nic do wyjścia, najlepiej żeby psiak specjalnie tego nie zauważał, ale ni eproblem jak zobaczy. Jeśli się cieszy, ignorować te radość. Tuż przed wyjściem, schylić się i użyć spokojnym tonem hasła typu "czekaj", "zostań", "w domu" czy coś takiego .. i wyjść .. na krótko np na 5-10 minut .. po czym wejść do domu, nie dostrzegać radości psa w pierwszej chwili, rozebrać się i wtedy zawołać go, pogłaskać, nagrodzić. Trenować krótkie wyjścia i powroty, żeby pies wykumał, że takie wyjście to żadna tragedia. Po czym wydłużać okresy nieobecności o następne kilka minut. W ciągu tych początkowych 5 minut niewiele zdąży zdemolować, jeśli w ogóle pomyśli, żeby zacząć. Dlatego startujemy z bardzo krótkimi wyjściami. Al e pies nie może wyczuć, że stoimy za drzwiami, więc dobrze odejść kawałek. Trenowałam to z moim psim wariacikiem, który po moim wyjściu dostawał kuku i robił sieczkę z wszystkiego co wchodziło mu między zęby, w tym też przewody elektryczne!! Psiak miał syndrom porzucenia, wiadomo czemu, znalazłam Go na ulicy.
  25. [quote name='Tola'].... Mam tez informacje, ze [B][I][B]Tosia zaczela jesc, moze da rade[/B][/I][/B]..[/QUOTE] wybaczcie, nie doczytałam wątku, za mało czasu na wszystko .. [B]ale czemu Tosia ma problem z jedzeniem?? [/B]
×
×
  • Create New...