-
Posts
3321 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ilon_n
-
Pies w typie PON. Znaleziony w Toruniu. Szuka domu.
ilon_n replied to ilon_n's topic in Już w nowym domu
[quote name='Cajus JB']Chcę o coś zapytać. U mamy ilon_n niektóre koty są przewlekle chore. Nie wiem czy to zagraża psu? Troll miał wirusówki? Nie pamiętam tego po prostu.[/QUOTE] jestes zenujacy. rusz choc raz neuronami, pomysl zanim napiszesz: skoro "niektore" tylko sa chore, to znaczy ze jest to przypadlosc nieprzenoszona na pozostale zwierzeta. Chorych kotow sztuk 1, problem zlego wchlaniania ukladu pokarmowego .. jak zwykle pod plaszczykiem pozornej troski o trola odzywa sie w tobie chec uderzenia we mnie. skoncz juz. nigdy dotad nie byles tak obecny i aktywny na watku Trolika. choc wiele razy pytalam, dlaczego cie tu nie ma. Nigdy dotad nie interesowal cie tak bardzo jak teraz, a przeciez moglby teraz siedziec z toba w domu przy twojej nodze podczas, gdy ty klepiesz te wszystkie obrzydliwe teksty, by mnie pozbawic wiarygodnosci jako jego opiekuna. moglbys go poglaskac, wyczochrac od czasu do czasu schylajac sie tylko. a ty wolales zrobic taka podlosc! co z toba czlowieku???? I.Nowosad wizyty przedadopcyjne:: dokladniej po dwoch dniach zadzwonilam, gdy ustalilam wszystko, by miec wszystkie szczegoly potrzebne do obu wizyt. za to domki Kojaka czekaly z twojej strony na kontakt i wizyty tygodniami, a niektore wcale sie nie doczekaly. wyjmij sobie belke z oka -
Pies w typie PON. Znaleziony w Toruniu. Szuka domu.
ilon_n replied to ilon_n's topic in Już w nowym domu
[quote name='Cajus JB']Podkreślam, że w 15 sierpnia wysłałem do ilon_n smsa z tym, że chcę oddać klucze. Bez odzewu, a jak widać ilon_n ma dostęp do telefonu, netu i komunikatorów. Wiadomości wysłałem też na nk, dogo, gmailu. Po prostu nie chciała odpowiedzieć. I nie szukała nikogo do pomocy bo myślała, że ślepo mi na zależy na znajomości z nią. Nie zrobiła nic aby poszukać kogoś. Nie chciałem pisać o twoich planach adopcji Trolla, ale skoro już napisałaś sama to myślisz o tym od dawna. Jak prosiłem o wizyty przedadopcyjne dla Trolla to osoba ta czekała kilka dni aż się odezwiesz. Radzę się zastanowić nad adopcją Trolla. Pracujesz poza domem. Czasami całe dnie, a Troll nie może zostawać sam. Ja Go zostawiłem na cały dzień i jest tragedia. Ty będziesz mogła? Czy będzie wożony? A może będzie się Nim ktoś opiekował? Nie odpisuj ilon_n. Nie moja sprawa. Co do żywienia to też mam pewne zastrzeżenia. Podchwytujesz każdy nowy post jako zwycięstwo, a to tak naprawdę moja i Twoja porażka. Każdy kto to czyta płacze ze śmiechu i rozpaczy. Odpowiedzialności zabrakło po obu stronach. Ponieważ zaraz zostanę nazwany psychopatą i że piorę brudy. Więcej się nie odzywam.[/QUOTE] wszystko nie tak i zaraz moglabym wkleic twoje wiadomosci z 15 i 16 sieprnia, zeby udowonic jak falszujesz wszystko. tak jak juz napisalam, nie bylo w twoich smsach nic o problemei z opieka i szukaniu zastepstwa, byly tylko tresci szantazujace mnie o wyraznym podlozu zazdrosci i nie tylko. wiec nie kompromituj sie juz bardziej. zastraszales mnie na rozne sposoby i wszystko mialo geneze osobista a apogeum tego byla zemsta w postaci pozostawienia bez opieki moich zwierzat. ty podjales sie opieki nad zwierzetami, przyjales na siebei to zobowiazanie z konkretnymi datami i do ciebie nalezalo poszukac zastepstwa, tym bardziej, ze przebywam zagranica i mam ograniczone mozliwosci. tak to sie odbywa w swiecie ludzi odpowiedzialnych. ale sam przyznales sie, ze nie bylo problemu z dalsza opieka, bo znow zaoferowales sie przyjac trola do siebie!! i to jest cala odpowiedz. to przez ciebie mam wymuszony dostep do internetu tylko dlatego, ze doporwadziles do tak drastycznej sytuacji i musze spora czesc urlopu poswiecic teraz na ratowanie moich zwierzat na odleglosc ignorancie!! na urlopie nie spedzalam czasu ani przed komputerem ani z telefonem w reku, wyjechalam po to, zeby zregenerowac sie po ciezkim roku pracy (przy komputerze wlasnie), ale ty to celowo zruinowales. Nigdy nie prosiles mnie o jakakolwiek wizyte przedadpcyjna dla Trolika, bo nawet nie znales ani jednego kandydata na domek, wiec o czym tu piszesz klamco? wizyty torunskie zostaly przekazane w dobre rece, niestety domki torunskie wycofaly sie z roznych powodow, badz odlozyly decyzje o adopcji pieska. natomiast osoba, ktora odezwala sie z Bielska Podlaskiego czeka na wolontariusza, ktorego ty obiecales znalezc w czasie mojego wyjazdu. I jak?? - znalazles kogos z Bielska Podlaskiego lub okolic do wizyty przedadopcyjnej?? prawie wszyscy pracuja poza domem, sam zostawiasz Ele na cale dnie w domu i nie widzisz problemu w tym ze pies sie nie socjalizuje a wrecz uwstecznia, wlacznie z zalatwianiem sie w domu. ja mam elastyczny czas pracy i moge go dowolnie regulowac. niestety twoje pojecie o mojej pracy jest mocno zaburzone lub mocno nieaktualne. ty zostawiles Trolika na tydzien a nie na dzien. na szczescie udalo mi sie zdalnie zarzadzic cala ta sytuacja, by skrocic to jego wiezienie do jednej doby!! spojrz na to w koncu z wlasciwej perspektywy. Masz racje, nie twoja sprawa , bo tobie nigdy juz nie bedzie dane opiekowac sie nim i przestan pisac rzeczy, o ktorych masz znikome pojecie. ty nawet nie potrafiles Trolika na czas wyspacerowac. pewne zastrzezenia mozna miec zawsze i do wszystkiego. pies je gotowane przelyki, karme mokra i sucha dla psow oraz gotowana domowym sposobem. co bys zasugerowal zmienic w tej diecie?? zbyt uboga? zbyt obfita? zbyt pospolita? czym ty karmisz Ele i pozostale psy mieszkajace u ciebie w warsztacie i niejednokrotnie widujace swiat zewnetrzny raz na dobe? mi nie musisz odpisywac .. mojej odpowiedzialnosci nei ublizaj !! nigdy w zyciu nie pozostawilabym zwierzat, ktorymi obiecalam zajmowac sie pod nieobecnosc wlasciciela, chocbym miala zaszkodzic swojemu zdrowiu. ciebie nic nie powstrzymalo. ja nie odczuwam zadnego zwyciestwa w odroznieniu od ciebie. masz zapewne dzika satysfakcje z tego jak doskonale zgnoiles mi urlop i imieniny, ktore spedzilam na wyciaganiu moich zwierzat z opresji. dla mnie to druzgocace i nadal sie nie otrzasnelam z tego co mnie i moje pupile spotkalo. dla mnie nie ma w tym nic do smiechu, wrecz tylko do placzu. a brudy i tak wyciagasz, choc usilujesz zmylic wsystkich swoja quasi-grzecznoscia. sprzeczne informacje rozsiewa celowo cajus jb, ktory zrobi wszystko, by mnie zdyskredytowac. zapraszam wiec na wizyte przedadopcyjna i jednoczesnie sugeruje wizyte poadopcyjna u cajusa jb w sprawie Eli, tam tez sie dzieja ciekawe i dziwne rzeczy. podpis Ilona Nowosad -
Pies w typie PON. Znaleziony w Toruniu. Szuka domu.
ilon_n replied to ilon_n's topic in Już w nowym domu
[quote name='Cajus JB']Tylko tyle, żeby uzmysłowić, że ilon_n działa w myśl zasady: Jak ktoś jest potrzebny to ok. Jak już ktoś jest niepotrzebny lub ma swoje zdanie to trzeba zniszczyć. Wiem to doskonale, ale tego tu nie napiszę.[/QUOTE] jak zwykle wredny i obludny bez granic. W tym przypadku bardzo tu pasuje powiedzenie "kazdy sadzi po sobie" to wrecz twoja wlasna zasada i wlasnie to zobrazowales swoim postepowaniem. ja nikogo nie niszcze, za to ty chciales zniszczyc mnie, uskuteczniles kilka szantazy, wyslales maile do osob trzecich w probie kompromitacji mnie i zaszkodzenia mi i mojemu dziecku!! zastanow sie co piszesz o mnie i innych, bo to co piszesz siedzi gleboko w tobie i siebie opisujesz. typowa projekcja osob z problemami emocjonalno-psychologicznymi. do tego niepomiernie zenujacy w swoich probach obrony przez oczernianie innych. moglabym po kolei poobalac wiekszosc twoich zarzutow odnosnie innych psow i watkow, ktore wspomniales wczesniej, ale to byloby dalsze wywlekanie brudow, jak asior dobrze okreslila, podkreslam, ze twoich brudow cajus jb! [B]zaznaczam, ze Trolik nie jest w DT lecz pod chwilowa opieka mojej mamy wylacznie do czasu mojego powrotu.[/B] Moj dom i moja opieka nad Trolem sa odpowiednie i nie widze problemu, by mial tam pozostawac dalej zamiast zmieniac mu co chwile miejsce pobytu na jeszcze inne, ktorego w ogole nie zna i na dodatek jest tam takze obcy kot oraz obcy pies i nikt kogo Trolik zna. Kazdy ma prawo do chwili odpoczynku i wyjazdu, a w tym czasie Trolik pierwotnie mial byc wlasnie pod opieka mojej mamy i nie widze w tym nic negatywnego. Moja mame i jej dom zna juz dobrze, bo bywal tam wielkrotnie. Dobrze sie tam zachowuje i slowo "zakocony", gdy kotow jest 7 to wielka przesada, ale uzylam ironicznego okreslenia cajusa jb. nie rozumiem skad opinia, ze Trolik ma dziwne warunki i trafia w coraz gorsze?? I dodam, ze jest to pies jednego wlasciciela, ktorym akurat jestem ja i tylko na czas wyjazdu mial byc pod opieka drugiej znanej mu dobrze osoby, ktora mial byc cajus jb. uwazam, ze zabranie go do zupelnie obcego miejsca bedzie jeszcze dziwniejszym i niezrouzmialym dla niego przezyciem a jesli cokolwiek wydarzylo sie nie tak, to wlasnie przez egocentryczne zachowanie cajusa jb. Agnieszka nie mogla przewidziec zachowan swoich suczek biorac trolika do siebie i z bezposredniej rozmowy z nia wiem, ze konflikty pojawily sie miedzy suczkami a nie byly to ataki na Trolika. Nie bylo tez takiej koniecznosci, by Agnieszka zawozila Trolika do Torunia, zalatwilam niezalezny transport Trolika i miala wylacznie przekazac pieska z gadzetami. Jesli zdecydowala sie pojechac na miejsce, to z wlasnej inicjatywy (za co dodatkowo dziekuje i doceniam). Moja mama zdecydowanie sama miala opiekowac sie Trolikiem, ale znajac Agnieszke wiem, ze pewnie bedac na miejscu u mojej mamy sama zaoferowala sie z pomoca i dojezdzaniem. Nie bylo takich ustalen na chwile naszej rozmowy. Nie umniejszam tu zaslug i poswiecenia Agnieszki, ale tez nie widze powodu do wyolbrzymiania problemow, ktorych w istocie NIE MA. Moja mama od lat opiekuje sie zwierzetami w domu i wolnozyjacymi. Ma bardzo duze doswiadczenie i obycie w opiece nad psami i kotami. Byla gotowa Trolika przechowac na czas mojego wyjazdu bez jakiejkolwiek pomocy z zewnatrz. Trolik ma bardzo dobre warunki bytowe i zywieniowe, ma opieke weterynaryjna, zostal przeze mnie wykastrowany i nie ukrywam, ze nosze sie z zamiarem uznania Trola za wlasnego psiaka. Ostatnie proby adopcji nie byly satysfakcjonujace i stad takie przymiarki. Dlatego ja dla odmiany bede upierac sie przy pozostawieniu Trolika przy mnie i w moim domu, ktory on uwaza juz za swoj, zamiast rzucac go codziennie w obce miejsca, co jak przekonalismy sie juz raz nie sprawdzilo sie, bo suczki zareagowaly na zmiane sytuacji negatywnie. W DT elinki tez bedzie nowa sytuacja dla obu psow i kota, a przeciez chodzi tylko o czas do 24 sierpnia czyli kilka dni!! no i jeszcze chodzi tez o dodatkowa perspektywe domu stalego u mnie, ktora sie krystalizuje. -
Pies w typie PON. Znaleziony w Toruniu. Szuka domu.
ilon_n replied to ilon_n's topic in Już w nowym domu
[quote name='elinka']Leni, dziękuję za PW. :) Kiedyś tu już byłam, teraz z wielką niechęcią ( kłótnie :flop: ) przeczytałam cały wątek do końca. Rozumiem, że suczką z awatarku ilon_n codziennie do południa będzie się zajmować Talia. Kota można zgłosić do inowrocławskiej fundacji[URL="http://www.kociadolina.pl/fundacja.html"] Kocia Dolina[/URL]. Być może oni wezmą tę kicię do siebie (na stałe lub chwilowo), ale by trzeba do nich zadzwonić lub napisać. Jeśli, oczywiście ilon-n zgodzi się oddać im swojego kota pod opiekę??? Leni, czy to załatwisz? A co z Trollem? Jak wiesz, w rodzinie mam kota, mam też swoją suczkę Loulę , natomiast nie mam pieniędzy. Troll goni koty, szaleje na widok każdej suczki, a z powodu zapalenia oka wymaga odwiedzin u weta, jednak przez wzgląd na Ciebie i naszą[I] Dogomaniacką Przyjaźń [/I];) przyjmę tego łobuza do siebie na DT. Postaram się mu znaleźć szybko stały domek. Ale tak jak zawsze, będzie mi potrzebna niestety, pomoc finansowa na weta i karmę, a także na przejazd do Torunia i z powrotem. Do kogo więc mam się zgłosić w Toruniu po Trolla? Po Trolla pojadę samochodem, więc jeśli Kocia Dolina zgodzi się zaopiekować kociakiem, to do Inowrocławia mogę jednocześnie zabrać oba te zwierzaki. Dla kota transporterek mam.[/QUOTE] Leni356, dziekuje Tobie za dzialania. Elinka, Tobie dziekuje za obecnosc na watku i gotowosc pomocy. Sytuacja jest juz opanowana, rowniez po ostatnich zmianach. Suczka z awataru i kotka sa moimi stalymi pupilami i zostana u mnie dozywotnio bez przenosin gdziekolwiek na czas mojej nieobecnosci. one maja zapewniona opieke na miejscu. Moja Kaira z racji niedawnych traumatycznych przejsc po jej uprowadzeniu przez element patologiczny miala pozostawac w domu, by nie zmieniac jej miejsca pobytu i nie odswiezac traumy. Kotki nie trzeba nigdzie wywozic, wrecz nie jest to wskazane, gdyz primo jest po operacji i secundo ma krucha psychike i zle toleruje zmiany i obce srodowisko. Ta para ma w tej chwili zapewnione co najmniej tyle ile deklarowal cajus jb i tak moglo byc od poczatku. Trolik nie mogl byc zostawiony na miejscu w domu do mojego powrotu z powodu wspomnianego wczesniej syndromu porzucenia i niszczycielskich zapedow, dlatego szukalam dla niego DT. Moglam od razu wyslac Trolika tam, gdzie jest obecnie, jednak swiadomie zdecydowalam sie na dom Agnieszki poza Toruniem wlasnie dlatego, by uniknac kociego towarzystwa, jak tez nie obciazac starszej osoby z powazna kontuzja kolana, mieszkajaca na czwartym pietrze. Niestety DT u Agnieszki odpadl, bo jej suczki zaczely reagowac agresja miedzy soba, nie wobec Trolika ani Trolik wobec nich. Trolik jest psem bezkonfliktowym i do tego od polowy lipca wykastrowanym, wiec nie ma problemu z towarzystwem suczek. juz nie szaleje na ich widok, ale to bez znaczenia. Obecnie Trolik zostal przewieziony do "zakoconego" domu mojej mamy, gdzie ma zapewniona opieke do mojego powrotu bez drastycznych niespodzianek w stylu cajusa jb. I tak rowniez mialo byc z Trolikiem, gdyby cajus jb nie zlozyl swojej watpliwej "oferty pomocy". Trolik nie wymaga juz zadnych przenosin a jak wroce do kraju, to zajme sie z powrotem jego adopcja. -
Pies w typie PON. Znaleziony w Toruniu. Szuka domu.
ilon_n replied to ilon_n's topic in Już w nowym domu
[quote name='Cajus JB']Powód osobisty to ilon_n. Troll nie jest mój. Moja opieka polegała na tym, że wyprowadzałem Je rano, zabierałem Trolla do siebie. Wyprowadzałem Elę i jechałem do pracy, gdzie mam dwa psy i kota. [COLOR=Silver]Moja Sunia słabnie, odchodzi. Ladyka kota nadal nie ma.[/COLOR] Wracałem Wyprowadzałem Elę i Trolla. Szedłem z Trollem do Kairy. Wyprowadzałem Je. Nocowałem i od rana od nowa. [COLOR=Silver]Chciałbym zając się swoimi podopiecznymi. Ela od pół roku widuje mnie tylko na spacerach. ilon_n nie potrafiła tego zrozumieć. Chociaż bezpośrednim powodem jest ignorancja ilon_n. I doskonale o tym wie. Zostałem potworem na forum więc nie ma sensu abym dłużnej poza koniecznymi sprawami na nim był. [/COLOR] Ot cała sprawa. Troll jest na pewno bezpieczny. Jednak mnie zna i u mnie nie ma konfliktu. Dzwoniła do mnie osoba u której jest i znajoma, która jak dobrze zrozumiałem miała Trolla dziś przewieźć do innego zakoconego dt. ( Troll goni koty i wyjada Im z misek o czym też ilon_n doskonale wie. To wiem z rozmów telefonicznych. Jak ilon_n wejdzie na wątek to napisze po swojemu i znów będę ten zły.) Moja oferta jest nadal aktualna, ale wiem, że ilon_n jej nie przyjmie. Cierpi tylko Troll. Z mojej winy i ignorancji ilon_n. Obecny dt wie jak mnie złapać. Edit Dziękuję ilon_n za wpis na CzK. Szkoda tylko, że tak późno go zauważyłem. Może niedługo zrozumiesz dlaczego.[/QUOTE] przyprowadziles Trolika i zamknales go wraz z Kaira i kotem na reszte mojej nieobecnosci!! to jednoznacznie swiadczy o tym jak dobro tych zwierzat lezalo ci na sercu, o ile je masz. nie powierze ci juz nigdy w zyciu ani jednego stworzenia, bo to co zrobiles teraz z ta trojka jest karygodne, nie wspomne o tym jak traktowales mnie w swoich smsach!! i nie dziw sie ze jestes potworem na forum, bo po prostu tym co zrobiles udowodniles, ze taki jestes!! twoja oferta!?? nie osmieszaj sie juz!! przeciez sam te oferte wycofales i to w sposob najgorszy z mozliwych, wiec o czym tu teraz piszesz zawistny mscicielu. twoja oferta stracila dla mnie wszelka wiarygodnosc. za np. 2 dni sytuacja moglaby sie powtorzyc! wyjasniam wiec, okolo godz. 19 dostalam informacje, ze Trolik nie moze zostac w DT u Agnieszki z powodu jej suczek, ktore zaczely byc agresywne. Agnieszka prosila mnie o szybkie wyszukanie innego lokum dla Trolika i takie od razu zaproponowalam, bo on nie moze zostawac sam w moim mieszkaniu, to bardzo zle na niego wplywa i wywoluje u niego syndrom porzucenia, pies zaczyna wariacko wszystko niszczyc!! o czym cajus jb doskonale wiedziales i mimo to pozostawiles go w zamknieciu - powinnam obciazyc cie kosztami tych ostatnich zniszczen, ale pal juz cie licho!! po szantazach jakie mi zafundowales przez ostatnie dni nie mam zamiaru przezywac po raz kolejny takich reperkusji i wole, by pies wyjadal kotom z miski, (sa grube i na pewno im nie zaszkodzi mniejsza porcja), bo zapewne zamkniety u mnie w domu tez to robil i kotka-Buli nie miala z pewnoscia przez caly ten czas swojego pokarmu a na dodatek ona ma wciaz niesprawne biodro i goniona przez Trola mogla nabawic sie ostatecznego inwalidztwa!! o czym tez doskonale wiedziales, bo wlasnie dlatego prosilam cie o zabieranie Trolika do siebie. Zostawiajac Trolika w zamknieciu i porzucajac opieke nad nim wiedziales, ze skazujesz go na innego z pewnoscia obcego opiekuna i inne miejsce, bo przeciez nie moglby siedziec uweziony przez tydzien, wiec badz choc ciutke konsekwentny w tym co piszesz!!! bo w tej sytuacji Trolowi jest juz wszystko jedno gdzie i z kim bedzie, byle nie byc samemu przez tydzien w opuszczonym domu, i to jest dla jego dobra, ktore ty zlekcewazyles!! wiec sobie zarzuc te ignorancje!! jak widac teraz to wszystko doskonale rozumiesz i wytykasz mi, ale sam jakos nie potrafiles o to zadbac do konca! wina owszem twoja za cierpienia Trola i Kairy tez, bo jak je zostawialam pod twoja "opieka" nawet przez mysl mi nie przemknelo, ze moze dojsc do tak ekstremalnej sytuacji ze strony "milosnika zwierzat". nawet po ludziach o neutralnym nastawieniu do zwierzat i ujemnym zaangazowaniu w pomoc dla nich nie spodziewalabym sie takiego zachowania a co dopiero po dogomaniaku w osobie cajus jb!! wciaz mam szeroko rozwarte oczy ze zdumienia i zdruzgotania. Obiecales zaopiekowac sie moimi zwierzetami, wiec trzeba bylo dotrwac do konca zobowiazania, i tak postepuja odpowiedzialni i dojrzali ludzie. bo jak widac nie masz problemu z dalsza opieka nad Trolkiem i teraz wrecz mi to wygarniasz, ze nie korzystam!! To wlasciwie czemu do tego wszystkiego doprowadziles?!?! A jesli chcialbys zajac sie swoimi podopiecznymi jakos bardziej, to chyba nie musialo to nastapic kosztem tych, ktore wziales pod swoje skrzydla na zaledwie kilkanascie dni!!! mozna bylo pogodzic te opieke bez drastycznych sytuacji dla moich zwierzat, ale co tu powtarzac, wylacznie powod osobisty zawazyl, ze bez skrupulow posunales sie o mile za daleko!! i to czyni cie potworem!! nadmienie, ze ilon_n rozumiala polozenie Eli, ale jej wlascicielowi bardziej zalezalo najpierw na dlugich odwiedzinach u ilon_n, co przerodzilo sie ostatecznie w staly pobyt. Konflikt miedzy Kaira i Ela nie pozwalal na wspolne ich zamieszkiwanie, stad taki los Eli, co przez pol roku nie wadzilo cajusowi jb, dopoki nie pojawil sie konflikt osobisty. cajus jb, nazwij rzeczy po imieniu, w twoim slowniku "ignorancja" ma inne znaczenie niz powszechnie zas powodem bylo twoje psychopatyczne zachowanie, szantaz, molestowanie i obsesyjne tresci .. ktore dla poszanowania wlasnego zdrowia zmusily mnie do unikow, ktore ty nazywasz "ignoracja", powinienes sprawdzic znaczenie tego slowa, bo chyba jestes zywym jej przykladem dla ulatwienia wklejam ze slownika jezyka polskiego .. [I]ignorancja[/I] «nieznajomość czegoś lub brak wiedzy z jakiejś dziedziny» -
Pies w typie PON. Znaleziony w Toruniu. Szuka domu.
ilon_n replied to ilon_n's topic in Już w nowym domu
Trolik ma juz zdjete szwy, ogromnie dziekuje za to Agnieszce. Okazalo sie, ze w miedzyczasie pod moja nieobecnosc nabawil sie takze zapalenia oka.. coz Trolik do wczoraj rana przebywal pod opieka cajusa jb. dzieki dzisiejszej wizycie u weta i ten problem takze jest juz pod kontrola i psiak dostaje krople do oczu. -
Pies w typie PON. Znaleziony w Toruniu. Szuka domu.
ilon_n replied to ilon_n's topic in Już w nowym domu
ucierpialy glownie psy, bo kotu pobyt w zamknietym domu nie zaszkodzi. niestety zamkniecie psow odbija sie na nich chocby z przyczyn fizjologicznych. Trolik dodatkowo nie mial wykonanego zdjecia szwow i wizyty kontrolnej w poniedzialek. I to on faktycznie najbardziej ucierpial, bo dodatkowo bardzo zle znosi osamotnienie. przepraszam za brak polskich czcionek, ewentualne bledy i literowki, ale pisze w pospiechu na nie anglosaskiej klawiaturze z zupelnie innym ukladem i znakami. -
Pies w typie PON. Znaleziony w Toruniu. Szuka domu.
ilon_n replied to ilon_n's topic in Już w nowym domu
dziekuje wszystkim za chec pomocy. pozar jest juz ugaszony. Talia dziekuje bardzo za Twoja pomoc. jak widac u cajusa jb zawisc bierze gore nad miloscia do zwierzat., w ktora w jego przypadku juz nie wierze. szwy mialy byc zdejte dziesiatego dnia od zabiegu (tj w poniedzialek) a nie jak piszesz po podaniu wszystkich tabletek, bo tak ci teraz wygodniej usprawiedliwic sie z tej podlosci i dokladnie pamietam jak w rozmowie telefonicznej w sobote 14 sierpnia przypominalam ci o tym a ty potwierdziles ze tego dopilnujesz!! jak widac zemsta byla slodsza! a przestalam odbierac twoje telefony bo pastwiles sie nade mna psychicznie i do tego obciazalo mnie to finansowo!! potrafiles pisac szantazujace smsy, ale zaden z nich nie zawieral tresci "pojawil sie konkretny problem i potrzebne zastepstwo"!! malo tego, ty nawet uskuteczniles pewne szantaze, bo twoj cel byl zupelnie inny i tu nie chodzilo o problem w opiece!! jak mogles patrzec tym psom i kotu w oczy zamykajac je i zostawiajac na pastwe z powodu wlasnego widzi-mi-sie???? To ja wozilam twoje psy na kazde zawolanie, po toruniu i calej polsce i nie liczyles sie z tym, ze tym samym woze swoje male dziecko w wielogodzinne trasy i w ponad 35 stopniowe upaly. miales ze mnie taksowke na wezwanie, do tego cynicznie etykietujac mnie "kierowca", gdy ci humor kwasnial - to jest jeden z przykladow twojego poszanowania dla mnie jako dla osoby od ktorej ty oczekiwales pomocy!! Ponadto nie przypominam sobie bys z moimi zwierzakami biegal do weta a juz zwlaszcza czesto, bo Kaira i Buli nie choruja!! jesli zostales z moim dzieckiem to bardzo awaryjnie, gdy zatrudniona opiekunka zaniemogla, ale w zwiazku to chyba bylo naturalne, nieprawdaz?? jak mozesz byc tak CYNICZNY, PODLY i OBLUDNY?? przeciez podobno twoja sunia od poniedzialku juz nie zyje i odpowiedzialnosc za jej smierc zrzuciles na mnie!! (tak pisales w wiadomosciach)!! a do tego "wszyscy mieli sie o tym dowiedziec" .. czyzby i to nie bylo prawda i byl to element psychicznego pastwienia sie nade mna?? I nigdy nie smialam sie z cudzego placzu nad smiercia zwierzecia, za to pamietam dokladnie nasza dyskusje na temat "psiego nieba" w ktore wierzysz nie wierzac jednoczesnie w "ludzkie niebo" , nawet to potrafisz przekabacic! Podroz z Sonia byla wymuszona terminem uspienia w schronie, prosiles mnie, by ja zawiesc do czluchowa, bez wahania zgodzilam sie i zalatwilam kontener dla niej, a w tym dniu akurat temperatura byla wlasnie taka jak napisales, masz pretensje do mnie??dlaczego nie zamowiles nizszej??? i dlaczego nie wyjechalismy o takiej godzinie jak zaplanowalam (czyli o 9), tylko dopiero o 13 w najgorszy upal?? najlepiej wiesz, ze sam nie mogles sie wczesniej zorganizowac i pokrzyzowales mi plany. a Sonia i kontener mialy byc oplukane z wymocin na dzialce do dalszej podrozy, ale ty kategorycznie odmowiles otwarcia kontenera i pojechalismy od razu dalej - wlasnie w ten upal z psem kipiacym w wymiocinach. cajus jb nie chce mi sie dluzej komentowac twoich wypowiedzi, mam cala liste twoih wiadomosci, ktore daja obraz calej sytuacji i podloza twoich decyzji (wiele z nich podpada pod paragrafy o molestowaniu i szantazu), nie sciemniaj, ze jest inaczej, bo dobrze wiesz czego sie podjales i zobowiazales i w jakich okolicznosciach, i dobrze tez wiesz skad wzial sie "twoj problem" z opieka nad moim stadkiem ( sprawy osobiste i twoje niespelnione emocje nie maja prawa odbijac sie na podopiecznych wlascicielki!!!) zrobiles to z czysta premedytacja w odwecie na mnie. od zawsze miales dwie rece i przed wyjazdem pytalam kilkakrotnie czy na pewno moge zostawic zwierzaki pod twoja opieka. zarzekales sie ze bez problemu dasz rade i NA PEWNO moge spokojnie wyjechac!! a powiem tu wprost, ze od poczatku chcialam prosic wlasnie Talie o pomoc i nie oczekiwalam jej od ciebie, ale ty sam sie zdeklarowales jak cie poprosilam o numer do Talii w tej sprawie. A skoro sam zaoferowales swoja pomoc, to nalezalo sie z tego zobowiazania wywiazac!! Wiec nie kpij sobie piszac "Ja nikomu nie odmówię pomocy ", bo wlasnie pokazales ile znacza te slowa w twoich ustach i do czego jestes zdolny oraz w jakim polozeniu mozna sie znalezc korzystajac z twojej "pomocy", bo jej odmawiasz i to juz w trakcie zobowiazania! Gwoli scislosci, nie odebralam telefonu od Talia. Zadzwonilam do Talia z wloskiego numeru, uzyczonego mi w tej pilnej potrzebie, do ktorej doprowadziles. to ze masz problemy z psychika nie ulega watpliwosci, przez ostatnie miesiace dales temu wiele dowodow. Jestes podly, nikczemny i obludny. Po tym co zafundowales moim zwierzetom oraz mi nie mam zamiaru ani ochoty komunikowac sie wiecej z toba. dla mnie nie istniejesz juz w spisie ludzi. nie wycofuje ani slowa z tego co wczesniej i teraz napisalam. podpisuje sie Ilona Nowosad watek nieszczesnego Trolika zostanie ku pamieci. zagranica mam ograniczony dostep do internetu, wiec od mojego powrotu do kraju niech on bedzie znow watkiem adopcyjnym -
Pies w typie PON. Znaleziony w Toruniu. Szuka domu.
ilon_n replied to ilon_n's topic in Już w nowym domu
[quote name='Cajus JB']Ponieważ Troll do dzisiejszego ranka był pod moja opieką, dlatego informuję: Od niedzieli informowałem ilon_n o tym, że nie mogę dłużej opiekować się Trollem. Bez echa. Dziś rano został pod opieką sąsiadów i ilon_n została o tym poinformowana. Tak więc nie mam wpływu na to co się dzieje z Trollem. Byłem dziś u weta i pytałem o szwy, które ma założone. Jutro, najpóźniej pojutrze powinny zostać usunięte. ilon_n została o tym też poinformowana. Nie mam z ilon_n kontaktu więc myślę, że o to zadba i nowi tymczasowi opiekunowie też.[/QUOTE] czysty fałsz!! i wyrachowana zemsta niedojrzałego niby-człowieka!! sam zdeklarowal sie i zobowiazał zaopiekowac moimi zwierzakami na czas mojego wyjazdu zagranice czyli do 25 sierpnia!! wciaz jestem poza krajem!! nie dotrzymal zobowiazania ani obietnicy, nawet nie postaral sie o zastepstwo, w chwili, gdy z przyczyn czysto osobistych nie mial juz ochoty dotrzymac wlasnej deklaracji (bo wlasnie taka jest przyczyna porzucenia moich zwierzat)!!! [B]cajus jb jestes szantazystą[/B] (mam dowody w wiadomosciach), [B]najwyrazniej masz problemy z psychiką i nie radzisz sobie z nimi[/B]. [B]A przez to ucierpialy moje zwierzaki, bo inaczej juz nijak nie mogles mnie dosiegnac ani tez mi dopiec!![/B] Mam na twoje zachowanie pewne niecenzuralne okreslenie, ale nie musze tego tu wyrazac, bo kazdy normalny czlowiek sam dobrze wie jak to okreslic!! [B]uscislam i prostuje wypowiedz cajusa jb::[/B] [COLOR=Red]zaden pies nie zostal pod opieka sasiadow, po prostu uwiezil calą trojke moich zwierzat w moim mieszkaniu i odniosl klucze do sasiadow z falszywa informacja, ze ktos sie po klucze zglosi!! naturalnie pseudo-opiekun cajus jb nie zadbal o jakiekolwiek zastepstwo pomimo zobowiazania jakie przyjal na siebie i nie ma dla nich zadnej opieki a zwierzeta cierpią w zamknieciu przez takiego pseudo-milosnika zwierzat!![/COLOR] Ponadto [B]szwy Trolika mialy byc zdjete w poniedzialek[/B] co rowniez obiecal wykonac lecz olal to, zostawiajac celowo Trolika ze szwami, by jeszcze bardziej mi dopiec i zaognic mi sytuacje!! post cajusa jb datowany jest na wtorek godz.22:16, ciekawe czemu pies nadal jest ze szwami i czemu sluzyla ta wizyta bez psa u weta? [B]wszystko ma podloze czysto osobiste, jest to wyrachowana zemsta, niestety zemsta, ktora najbardziej dotknela moje zwierzeta!![/B] [COLOR=Red][B]Trudno uwazac cajusa jb za milosnika zwierzat skoro z takim wyrachowaniem swiadomie i celowo funduje im cierpienie w odwecie za porazke na polu osobistym!![/B][/COLOR] uwazaj cajus jb, bo takie krzywdy wracaja z procentem!! dobrze i miło teraz sie czujesz? [COLOR=DarkRed][B]szukam pilnie[/B][/COLOR] tym razem [COLOR=DarkRed][B]odpowiedzialnej opieki[/B][/COLOR] dla moich podopiecznych, bo jak sie okazalo zostawilam je w rekach psycho####. [COLOR=DarkRed][COLOR=Black]Niestety przebywam zagranica i musze zdalnie jakos rozwiazac ten problem.[/COLOR] [B]Pozostawiona jest bez opieki starsza suczka Kaira (z mojej fotki profilowej) oraz Trolik - glowny bohater tego watku. Ponadto starsza kotka po swiezej operacji biodra. Wszystkie sa wlasnorecznie uwiezione w moim mieszkaniu przez cajusa jb, ktory z wszelka premedytacja posunal sie do tak wyrafinowanej zemsty za niepowodzenie na polu osobistym![/B] [/COLOR](dowody na to w obsesyjnych wiadomosciach autorstwa cajusa jb) -
Beżowo magnoliowa suczka woła o pomoc! Okolice Słupska.
ilon_n replied to StrazOchronyZwierzat's topic in Już w nowym domu
dostalam dokladne info o tej adopcji na NK od zalozycielki watku :) jak wroce do kraju to wiecej napisze .. teraz nie mam normalnej klawiatury :S ale trzeba trzymac kciuki, bo wiele zalezy od suni .. -
ARES. Koczował pół roku przy ruchliwej drodze. Szuka domu.
ilon_n replied to ilon_n's topic in Już w nowym domu
[quote name='Paula03']Informuję, że ogłoszenia zamówione na bazarku są już zrobione![/QUOTE] Ogromniaste dzięki Paula03 -
Beżowo magnoliowa suczka woła o pomoc! Okolice Słupska.
ilon_n replied to StrazOchronyZwierzat's topic in Już w nowym domu
I to właśnie ta odpowiedź??? -
Beżowo magnoliowa suczka woła o pomoc! Okolice Słupska.
ilon_n replied to StrazOchronyZwierzat's topic in Już w nowym domu
[quote name='kinia098']Zapytałam. Czekam na odpowiedź ;)[/QUOTE] świetnie, to ja również czekam na odpowiedź ;) -
Beżowo magnoliowa suczka woła o pomoc! Okolice Słupska.
ilon_n replied to StrazOchronyZwierzat's topic in Już w nowym domu
[quote name='kinia098']Sunia znalazła DS ;)[/QUOTE] poproszę o jakieś szczegóły, np kiedy, gdzie, jak ma się teraz i jak ma na imię. Muszę zaktualizować anons na NK, bo ludziska ciągle polecają sunię swoim znajomym i wszyscy czekają na szczęśliwe zakończenie. -
Maleńka Majeczka znalazła DOM! Bądź szczęśliwa! :)
ilon_n replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
[quote name='mikoada']U małej raczej bez zmian...Jedyna rzecz, która mnie nadal niepokoi to okropny kaszel to już prawie tydzień jak mała jest leczona a poprawy jak na razie większej nie ma, zobaczymy co przyniesie ten tydzień...[/QUOTE] a czy Ona dostaje antybiotyk na ten kaszel? leczyliśmy w Toruniu szczeniaczkę ze schronu z podobnymi objawami, dwie serie standardowego antybiotyku nie pomogły, były nawroty i problem niemal chroniczny przerodził się w zapalenie tchawicy i przerzuty na serce. Dopiero jakiś antybiotyk o szerszym spektrum pomógł skutecznie. Zasugerujcie wetowi czy nie warto zastosować takiego, gdy nie widać poprawy. -
Jest w ogóle jakieś zainteresowanie dwoma przystojnymi brunetami??? jakikolwiek odzew z ogłoszeń?
-
Co za nieodpowiedzialna kobieta!! Ale cóż się dziwić?! Jej własne dzieci nie zasłużyły na więcej zainteresowania, to i Diana nie mogłaby na żadne liczyć .. nz nz nz .. sunia niczyja .. ale nie ma co ubolewać, takiego "komórkowego" życia Diany nie ma co żałować. na pewno jest szansa na niepatologiczny, normalniejszy domek.
-
ZREZYGNOWANA, SMUTNA, STARSZA SUŃKA LUKA z Palucha - ADOPTOWANA!!! :)
ilon_n replied to P78's topic in Już w nowym domu
genialnie!!!! przeogromnie miło zaskakująca wiadomość. muszę odnotować to na NK, bo ludziska wciąż polecają na moją prośbę anons Luki. Pomyślności Lukrecjo w nowym domku !! -
to na pewno bardzo fajna wiadomość, ale też poważne zobowiązanie z Waszej strony :) wierzę, że także dobrze przemyślane, bo dwa pieski to już niemało pracy i uwiązania. Na pewno Fretka to wielka szczęściara. Trafiła do Was w wielkiej potrzebie z maluszkami wprost z lasu i na koniec zyskała domek na stałe bez zbędnego stresu związanego ze zmiana adresu :) Bardzo się cieszę ze szczęścia Fretki. Agnieszko, wielki ściskacz dla Ciebie za to wszystko!!
-
Pies w typie PON. Znaleziony w Toruniu. Szuka domu.
ilon_n replied to ilon_n's topic in Już w nowym domu
Wygląda na to, że oba toruńskie domy wycofują się z adopcji Trolika. Z Inowrocławia nikt do mnie nie zadzwonił. Pozostaje więc domek-kandydat z Bielska Podlaskiego. Trolik niestety nabawił się komplikacji po kastracji. Wczoraj miał ponownie wykonane nacięcie i czyszczenie wnętrza moszny. Zbierał się jakiś płyn i utworzył się włókniak. Nz, nz, nz. Mam nadzieję, że tym razem wszystko zagoi się prawidłowo. Potrzebujemy około 3 tygodni na wyprowadzenie chłopaka z tego stanu. -
Maleńka Majeczka znalazła DOM! Bądź szczęśliwa! :)
ilon_n replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Co U maleńkiej dobrego słychać? jakaś poprawa?