Jump to content
Dogomania

ilon_n

Members
  • Posts

    3321
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ilon_n

  1. myślicie, że legendarny sedalin to zbyt ryzykowne rozwiązanie w przypadku tego psiaczka?? jak się nie daje podejść, to może postawić Mu karmę z "wkładką" i przypilnować aż się ulula? oczywiście o ile to nie zagraża Jego życiu ..
  2. Tymczasem zadeklaruję 20pln czyli po 10pln na psiaka przez pół roku, co dalej zobaczymy .. może nie będzie potrzeba "dalej" :)
  3. przybywam. śliczny Tosiek i Tosia, ale jaka smuta .. Jakie są konkretnie plany? Jaki problem trzeba przeskoczyć? .. niestety nie mam czasu na przeczytanie wszystkiego ..
  4. Było tak jak napisałaś Arktyko. Teraz zupełnie inny pies. To brzmi źle. Rozmawiałam z panią Krystyną mniej więcej miesiąc od adopcji. Wszystko jej zdaniem układało się dobrze. Zrelacjonowała mi przez telefon stosunki Rino z rodziną, Jego sposób bycia, samopoczucie i zamknęła rozmowę. Odniosłam nawet wrażenie, że nie ma ochoty na dalsze kontakty w sprawie już ich przecież psa, który do tego tak dobrze się "przyjął". A tu teraz taki zwrot!! Wet faktycznie jest od września na urlopie. Szkoda, że tak zwlekali z tymi zabiegami. Wcześniejsza kastracja mogłaby wyciszyć nieco Rino. Teraz pani Krystyna nie może się ugiąć, ale czy z brakiem zaufania do własnego psa utrzyma silną pozycję?! I czy następnie pokaże Rinusiowi stosowne miejsce w tym stadzie? Mc_mother, czy masz kontakt z opiekunami Rino?
  5. Arktyko, czy ja dobrze rozumiem, że nie Pani Krystyna a jej córka Ania jest uważana za 'właścicielkę' przez Rino?? No to faktycznie hierarchia w tym nazwijmy stadzie uległa drastycznemu przebudowaniu i chyba też więcej, relacje między psem i Anią uległy jakimś zaburzeniom, nie jest to relacja pionowa lecz pozioma. Rino jak widać zdecydowanie wykorzystał wielką wrażliwość swoich opiekunów. Jednak wiem, że właściciele Rino zarejestrowali się na Forum OP jeszcze zanim zaadoptowali psa. Zapoznawali się z charakterystyką OP, zasięgali rad od ludzi znających się na rasie, śledzili uwagi, sugestie, zalecenia. To rodzina przyrodników. Obecny stan rzeczy jest dla mnie tym większym zaskoczeniem. Trzeba jakoś uwstecznić zapędy Rino. To był grzeczny, potulny chłopak do przytulania. A dlaczego kastracja nie została wykonana wcześniej? Zdaje się miało to nastąpić najdalej pod koniec sierpnia.
  6. wiadomo kiedy mniej więcej ten czarny tam się pojawił?? ludzie z Łodzi szukają na oko identycznego .. nawet przyjrzałam się tym białym mini-skarpetkom .. szkoda, że pycha lepiej nie widać .. czy ma też nieznaczne białe ciapki nad oczami? ich psiak właśnie był już trochę starszy ..
  7. [quote name='anita_happy'][B]tera je HUNTER[/B][/QUOTE] No już lepiej ;) pasuje do ogólnych wyobrażeń o tych psiakach :)
  8. piękna sunia. ehh .. naprawdę dziwię się, że ludzie wciąż odwiedzają hodowle, gdy takie cuda mieszkają na ulicy i trafiają do schronów ..
  9. ja również zaglądam do chudziny. No faktycznie Kajtek to nie imię dla takiego przystojniaka :no-no-no: Czy już jest przechrzczony?
  10. [quote name='luka1']To proszę bardzo, to psiaki, które szukają domów - zyją w "w polu" [IMG]http://img227.imageshack.us/img227/928/pielgrzymka170jpgx.jpg[/IMG] [IMG]http://img20.imageshack.us/img20/8675/dscn2007x.jpg[/IMG] [IMG]http://img842.imageshack.us/img842/9208/pielgrzymka177jpgx.jpg[/IMG] do wyboru do koloru. Tasuka owczarkowata na gwałt szuka DT.[/QUOTE] ten w środku jest przepiękny .. sporo leonbergera w sobie ma. a ten czarny murzynek jest podobny do pewnego zaginionego psa i poszukiwanego przez właścicieli z Łodzi .. A gdzie On się włóczy? Co z sunią? nadal ma adres w polu?
  11. pokaż się Fionko .. w przypadku mojej suni zwykłe ogłoszenia na mieście pomogły .. w końcu ktoś zidentyfikował moją psicę. Trzymam kciuki za odnalezienie Fionki. Faktycznie przydałoby się więcej informacji o okolicznościach zaginięcia.
  12. [B]A co ze sterylką Soni?[/B] Do fundacji zgłosiłam wykonanie zabiegu w lecznicy w Człuchowie. Jak Sonia zmieni teraz adres, to zabieg będzie musiał odbyć się gdzie indziej. Mam nadzieję, że nie będzie z tego tytułu problemów formalnych z refundacją kosztów.
  13. dlatego spytałam o wiek Bingo, bo to dość jednoznacznie rozwiewa wątpliwości. zatem nie było tematu :)
  14. Cioteczki, a w jakim wieku jest Bingo?? Bo na innym wątku natknęłam się na fotkę zaginionego pieska, który nieco podobnie wygląda .. to ten zaginiony, porównajcie proszę .. [IMG]http://www.utracone.pl/files/images/1297-big-1-1265540309.jpeg[/IMG] piesek 15 letni zaginął w grudniu na Mydlicach (informację podała [B]malawaszka[/B])
  15. zaglądam do Rudaska. Sił i zdrówka Mu życzę. Oj Fionka, gdzie Ty się podziewasz? ja mojej suni szukałam 37dni - w najgorsze mrozy minionej zimy - udało się odnaleźć - została uprowadzona przez meneli. Czy Fionka ma już wątek??
  16. [quote name='wtatara'][B]prosze o tekst do ogłoszenia dla Małyszów. Kupuje im zestaw ogłoszeń[/B][/QUOTE] wtatara, a gdzie można kupić taki zestaw??
  17. Jeszcze tylko parę złotych kochani .. może uda się do soboty uciułać te braki .. zaglądajcie proszę do naszej Kaskaderki.
  18. Witam dziewczęta i Ich zatroskaną opiekunkę przedpołudniowo :)
  19. zaglądam do Fadusia o dużym apetycie ;) czy moja wpłata dotarła?
  20. Nie popadajmy w paranoję .. Powiem tylko tyle .. ani w Kowalewie, ani w Toruniu, ani też w Szczecinku u Mariamc Jurand nie był jedynym psem w środowisku i u Mariamc świetnie radził sobie z dzieleniem się opiekunami z pozostałymi psami, bo przecież dla innych też musiał być czas. Również terytorium u Mariamc było dzielone między wiele psów i Jurand beztrosko sobie po nim hasał, nie zważając na innych zamieszkujących hotel sąsiadów i korzystających z tego samego kawałka wybiegu. Myślę, że to Mariamc najlepiej poznała Juranda przez ostatnie miesiące Jego pobytu w jej hoteliku i to ona mogłaby wygłaszać tu najwięcej zastrzeżeń, jeśli chodzi o specyfikę zachowań Juranda, Jego potrzeb, ewentualnych zagrożeń jak też metod uczenia i wprowadzania Go w nowe otoczenie. Mini-dygresja: miałam już 2 ślepo-głuche psy (jeden spory, drugi pikuś), co prawda wynikało to z Ich wieku, a nie z urazów. Żyły bezproblemowo (w ramach swojego upośledzenia) wśród innych zwierząt i nie wymagały jakiejś szczególnej izolacji. Dlatego sądzę, że po wstępnym okresie aklimatyzacji i docierania się Jogiego z Jurandem są bardzo duże szanse na Ich wspólną podhalańską sielankę.
  21. Mam już odpowiedź na maila i potwierdzenie transportu!! Sobota na bank! W piątek telefonicznie Maja będzie ustalać szczegóły z Panią Irenką jak też z Panią Ewą :) Warto uprzedzić Panią Irenkę i Ewę o tym wspaniałym wydarzeniu i zapowiedzieć, że Maja będzie się kontaktować w piątek w sprawie Kaskaderki :) EDIT Marysiu, ważne, że są, kibicują i trzymają kciuki za powodzenie całej akcji :)
  22. Już niedługo Marysiu :) choć te dni do soboty będą wydawały się tak długie .. ja też wyczekuję tego widoku :)
  23. dzięki za wieści z frontu ;) ma się ku dobremu :) oby tak dalej
×
×
  • Create New...