Jump to content
Dogomania

ilon_n

Members
  • Posts

    3321
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ilon_n

  1. [quote name='marysia55']Ilonko, nie przypuszczałam, ze tak się mijamy na N-K :lol:[/QUOTE] :) ocierałyśmy się o siebie tak często. dziś właśnie mówiąc matematycznie znalazłam punkt przecięcia dwóch wirtualnych przestrzeni :)
  2. cytuję z NK:: " 01.09.2010 12:17 Schronisko zaplaci za paliwo, ale nie maja samochodu i nie maja kierowcy. " nie ma potrzeby zbierania funduszy na transport .. potrzebny jest tylko kierowca z autem. EDIT oczywiście w przypadku transportu po kosztach paliwa, a o takim tu mowa
  3. To tak ku pokrzepieniu serc wszystkich i Zafirka .. będzie dobrze .. poczytajcie i obejrzyjcie filmik:: [url]http://www.gadu-gadu.pl/5417731946803352048[/url]
  4. po powrocie do domu przeglądałam sukcesywnie wszystkie wątki w moich subskrypcjach i natknęłam się na smutną wiadomość o Lutku!! Czy wiadomo coś więcej o Jego odejściu?? Biedaczek nie doczekał się pomocy ..
  5. ja odkopałam jeszcze namiary do sprawdzonych ludzi, którzy wożą po całej Polsce i są z Warszawy czyli nie ściągalibyśmy ich zbytnio z trasy .. Kontakt: [EMAIL="jubu@poczta.onet.pl"]jubu@poczta.onet.pl[/EMAIL] lub 668 155 860 [url]http://www.dogomania.pl/threads/176436[/url]
  6. no dokładnie .. mnie też ten 'real' powoli zmusza do quasi-inwentaryzacji wątków i pewnych postanowień .. ale póki co .. zjawiam się, gdy psi los wzywa ;)
  7. Muszę jakoś odpokutować taką długą ciszę ;) niech się chłopcy rozreklamują, bo trzeba zacząć kiedyś ten transport organizować, czyż nie cioteczko?
  8. Wierzę, że jak ludzie wspaniali i tacy mocno nastawieni na Juraska, to na pewno łatwo nie zrezygnują i nie poddadzą się, nawet jakby na początku nie było całkiem miodowo między chłopakami .. rajciu .. ale szczęście się kroi .. trzymam kciukasy na zaś ..
  9. Co dobrego u dziewczynek L&L?? jak Ich sytuacja aktualnie się rysuje??
  10. [quote name='marysia55']Ilonko:loveu: jesteś jak błyskawica. Bardzo dziekuje , że zaglądnęłaś i proszę o wskazówki czy dobrze to wszystko zrobiłam. To mój pierwszy wątek na dogo i nie mam w tej kwestii żadnego doświadczenia, a bardzo bym chciała pomóc :-([/QUOTE] perfekcyjnie Marysiu! debiut na piątkę. maleńka sugestia: może wyedytuj pierwszy post i dorzuć na końcu inną formę kontaktu np kontakt telefoniczny (mailowy) jeśli nie strzeżesz bardzo własnego numeru/maila. Wyrózniłabym jeszcze kluczowe zdanie [COLOR=Red][B]transport potrzebny jest na trasie Hajnówka (woj. Podlaskie) - Stalowa Wola.[/B][/COLOR] będę rozsyłać zapytania o transport. Na pewno łatwiej będzie skonfigurowac go segmentami .. np z Hajnówki do Wawy i z Wawy dalej ..
  11. siemacie Czarnuszki? potrzebna jakaś wpłata na ogłoszenia? jakie są orientacyjnie potrzeby? dawać mi konto, to dorzucę :)
  12. [quote name='hotel_lilki']Witajcie cioteczki...u Zuluska jest zdecydowanie lepiej na spacerek wychodzi z koleżanka Bertą i moim Maxsem Na podwórku pozwalamy biegać bez smyczy i [B]jest uchaczany od ucha do ucha[/B]. Zdecydowanie wraca do zdrowia bo zaczyna broić a zwłaszcza wtedy gdy na wieczór zmykamy go jeszcze w szpitaliku czyli komórce. Widać, że woli boks bo widzi nas i ma wszystko ma pod kontrolą.[/QUOTE] wychodzę z ukrycia. tak sobie pomyślałam, że "[B]uchachany od ucha do ucha[/B]" w przypadku Zulusa znaczy "na okrągło", bo dookoła łebka ;)
  13. jestem. to zdjęcie pamiętam dokładnie, wpisuje się trwale w pamięć. więc pilnie szukamy transportu!
  14. W sumie to będzie spotkanie na terytorium Juraska. Chłopak dojezdny pewnie nie będzie się tam zbytnio stroszył. Dopiero jak dojdzie do spotkania na jego terytorium może okazać się, że wcale nie od Juranda będzie zależeć porozumienie obu panów. Ale daj Boże, niech się obaj zachowają. Toż to los na loterii dla Jurcia.
  15. Ja również dostałam wici od CarolineS, więc jestem. Tymczasem wpłacę grosik a za dni parę pozbieram fanty na bazarek. Tylko komu mogę przesłać fotki z opisami?
  16. :thumbs::thumbs::thumbs::thumbs: oby się miło zwąchali!
  17. Dziwne to. Z rozmowy z panią Teresą (dokładnie 29 lipca) wynikało, że weterynarz stwierdził znaczne osłabienie serca i jednoznacznie przekreślił możliwość wykonania jakiegokolwiek zabiegu. Sterylka Nitki, na którą mieliśmy załatwioną refundację została wtedy odwołana. Wet wtedy dodał właśnie kolejny lek (kapsułki) podtrzymujący pracę serca. Na osłabienie serca niewątpliwie miały wpływ wcześniejsze upały, a pani Teresa twierdziła, że Nitka trzyma się nieźle i żwawo biega po schodach, że nie widać po Niej zbyt wiele. Pani Teresa uznała, że poradzi sobie z tą sytuacją, a nawet rozważała dodatkowo adopcję 16-letniego jamnika z Gdyni - również z jakimiś problemami, (brała pod uwagę prognozy weta co do jej 2-3 starszych schorowanych psiaków, którym ten nie rokował nawet kilku miesięcy życia). Zatem o jaką pomoc chodzi??
  18. Przez moment miałam nadzieję, że Ares znajdzie dom. Jednak chłopak wybrał bardziej kieszonkowego pieska. Też ze schroniska i do tego powypadkowego z urazem. Ares widać musi jeszcze poczekać na swoje szczęście.
  19. [quote name='ilon_n']Zaksięgowane wpłaty od samego początku:: 20pln zofia 20pln acha44 20pln diana79 50pln Danuta W. (Warszawa) - nick?? 10pln acha44 70pln Monika z Katowic [B]Razem:: 190pln[/B] Bardzo dziękujemy :)[/QUOTE] cytuję swój post sprzed wyjazdu, gdzie podliczyłam wszystkie wpływy dla Soni od początku do 04.08.2010 Dnia 8.08.2010 wykonałam przelew dla beataczl na kwotę [B]150 pln[/B] zatem na dzień 09.08.2010 stan konta Soni wynosił [B]40pln[/B] następnie 10.08.2010 doszły jeszcze dwie wpłaty:: [B]64,48 pln[/B] Alina D. Warszawa - nick?? [B]30,00 pln[/B] TERESA BORCZ [B]Ostateczny stan konta Soni to 134,48 pln[/B] Wciąż nie jest rozliczony [B]transport Soni - koszt 100pln [/B] Po jego odliczeniu zostałoby tylko[B] 34,48 pln [/B] Planowałam wykonać podliczenie finansów ostatniego dnia sierpnia, jednak spełniam dzisiejszą prośbę o podliczenie finansów Soni i tym samym przekazuję dalsze ich prowadzenie założycielowi wątku (z powodu sporadycznej obecności na forum z różnych przyczyn zewnętrznych). Zatem zmienia się konto do wpłat dla Soni. Czekam więc na decyzje co do uzbieranej sumy i dyspozycje przelewów.
  20. bardzo przykre wiesci. Nie tak miala Misia zakonczyc swoj zywot. Ale zabiegi sterylki koncza sie zle rowniez u mlodych suniek. 2 tygodnie temu moi sasiedzi stracili tak 2-letnia labradorke. miala sterylke, zabieg przebiegl prawidlowo. przezyla jeszcze 2 dni. i zasnela w nocy na zawsze. jakis krwiak utknal w sercu i zatamowal krazenie. Nigdy nie ma gwarancji na 100% sukces przy jakimkolwiek bardziej inwazyjnym zabiegu, bez wzgledu na wiek psiaka. Misia tez jej nie miala, podobnie jak labradorka i pewnie niejedna jeszcze sunia. Zegnaj Misiu.
  21. Czesc Paula :) lektura pomaga? ciesze sie, ze chociaz inni znajduja w tym jakis pozytywny pierwiastek. mnie rozlozylo to na czesci pierwsze. teraz skladam sie powolutku. musze tylko skorygowac tytul opowiesci z lovestory na hatestory ;) niestety, mam szczescie do takich "brazyliskich telenoweli" i na nowo podzielam Twoja prywatna refleksje :) pouczajacej lektury wszystkim ;) ci sentiamo presto
  22. cajus jb ty jednak nie potrafisz skonczyc i zawsze idziesz po bandzie. na tyle wlasnie cie poznalam. edytowalam post z powodu licznych literowek. dyskomfort wloskiej klawiatury. tresci nie modyfikowalam, nie usuwalam, jedynie cos dodalam. dobrze wiesz, ze klamiesz. nadal podsycasz konflikt udajac ze wycofujesz sie z dalszego pisania. to twoja technika - niby nie piszac napisac jednak cos podlego na czyjs temat. mistrzostwo. Zostaw temat Soni w spokoju, bo ty sam ja tak urzadziles i nie interesuje mnie co komu wtedy naopowiadales i co ci ludzie moga o mnie myslec (nei znaja obiektywnej relacji). Bo ja zrobilam dla niej najlepiej jak mozna bylo wbrew wszelkim twoim przeszkodom. Wiec lepiej nie prowokuj do napisania prawdy o tym jak to wygladalo faktycznie, bo sie ugotujesz. szkalujace sa twoje posty, a wpisy na facebooku i maile do pewnej wspomnianej juz osoby mialy powaznie zaszkodzic mi i mojej corce. miales swiadomosc szkodliwosci tego. nic cie nie zahamowalo. a wrecz nakrecilo. nie zbieram informacji na zaden temat. w odroznieniu od ciebie. znow projekcja twoich wlasnych zachowan i intencji. szkoda ze ty tych 100 linkow nie wykorzystywales, gdy pare miesiecy temu przygotowalam ci moj komputer do robienia ogloszen. jak widac zrobilam to dla siebie. nic obrazliwego? nie zartuj sobie .. wiadomosci, ktore dostalam od ciebie sa niebagatelnie obrazliwe. poza tym nie trzeba uzywac obrazliwych slow, by zrobic z kogos "szmate". w tym przodujesz. zasluzyles na negatywne okreslenia. niestety nie uwierze w to, ze jest ci przykro, ani ze bylo ci trudno. Prawda, ze odszedles sam, owszem, ale jedynie od moich zwierzat. bo po tym wszystkim co pisales, ode mnie juz nie mogles. wczesniej ja sie odcielam. i skoncz wreszcie mnie dosiegac. najlepiej odetnij sie tez. niech tu i w szczegolnosci miedzy nami zapadnie juz grobowa cisza - silencio tombale, prego. zauwaz to w koncu:: watek do zamkniecia. I.Nowosad
  23. to juz byl koniec. zastanawiam sie w tej chwili nad zamknieciem tego watku, bo Trolik z duzym prawdopodobienstwem po tym wszystkim co go teraz spotkalo zostanie moim psem i nie ma sensu utrzymywac tak kwasnego i juz bardzo nie na temat watku przy zyciu. Poprosze moda o zamkniecie go, jak wroce do kraju a Trolik wroci do mojego domu, ktory uwaza za swoj.
  24. [quote name='irenaka']Obyś dotrzymał tym razem słowa. Tak jak Asiorek napisała, pół dogo już czyta a za moment na tym wątku będzie całe dogo. Jak to ludzie mówią u Ciebie ani kasy, ani klasy:shake:. Babka nie chce ciągnąć związku z Tobą , to odegrałeś się na jej zwierzakach. Faceci z klasą i na poziomie tak nie postępują. Ilono, skoro Twoje zwierzaki są już bezpieczne, to daj sobie spokój. Za moment będziesz złą matką, złą kochanką i jeszcze inne przywary Ci facet znajdzie;). Nie tędy droga aby z nim dyskutować na dogo. Ostre cięcie - brak reakcji na posty i zaczepki, to jedyna metoda, aby skończyć tą farsę. Spróbuj wykorzystać te parę dni urlopu, które Ci zostały na odpoczynek a nie jałową dyskusję z odrzuconym facetem, który nie jest wart tych nerwów, skoro zwierzęta są już bezpieczne. Zawsze twierdzę, że faceta z klasą trzeba szukać ze świeczką a najlepiej z dwoma;)[/QUOTE] dokladnie tak jak napisalas Irenaka, niestety moje ciecie, wylacznie z powodu obsesyjnych wiadomosci cajusa jb po mojej grzecznej informacji, ze nie moge kontaktowac sie z nim w takim wymiarze jakiego on oczekuje, bo to nie jest konieczne ani tez akceptowalne finansowo, skonczylo sie porzuceniem moich zwierzat. niestety cajus jb cytujac pewne wiadomosci skrocil je o zdania kluczowe, ktore zmieniaja obraz sytuacji. w zadnej z nich nie napisal mi o jakichkolwiek problemach z opieka, po prostu uznal, ze za takie odtracenie nalezy wziac odwet i zwrocic klucze. mniejsza juz o to, skoro jednak udalo mi sie dzieki pomocy wielu szczerze oddanych zwierzetom osobom opanowac z odleglosci 2000km sytuacje. [quote name='Ania+Milva i Ulver']Ludzie...dajcie spokój- co to ma byc? Wywlekanie brudów na dogo- czy nie mozna było tego załatwić między soba? Ilon_n -czemu miało służyć nagłośnienie tej sprawy skoro i tak okazuje się ,że zwierzaki zostają tam gdzie są a Trollem bez problemu mogła się zając Twoja mama? Ewidentnie to jakieś wasze osobiste porachunki są.... I nie bronie tu Cajusa!!!...po prostu w głowie mi się nie mieści jak dogo robi z wielu z Was coś dziwnego-to forum nie jest wyrocznią:shake: Teraz tylko ważne kto będzie miał więcej dogo znajomych...kto stanie po czyjej stronie...rzygać się chce:shake:[/QUOTE] Aniu, zwierzaki na szczescie znalazly nowych opiekunow, ale w tamtym momencie nie mialam pojecia czy uda mi sie jakkolwiek wyciagnac je z tej opresji. cajus jb beztrosko zostawil klucze u sasiadki, ktora lada dzien bedzie rodzic i nie mogla podjac sie opieki moim stadem, do tego wporwadzil ja w blad zostawiajac klucze z falszywa informacja, ze ktos sie po nie zglosi. czy zalatwil jakiekolwiek zastapstwo, by tak informowac i wprowadzac ludzi w blad? moim zdaniem naglosnienie takiego zachowania dogomaniaka jest czyms naturalnym, bo po takim akcie osoba, ktora mianuje sie milosnikiem zwierzat, niestety zaprzecza temu mianu. jest to przyklad hiper nieodpowiedzialnosci, zlekcwazenia zobowiazan wzietych na siebie itp. to po prostu jest druzgocace zachowanie. a to ze ostatecznie udalo mi sie uratowac cala sytuacje zawdzieczam reakcji kilku osob z dogo i nie tylko, bo w tamtej chwili sytuacja byla paralizujaca i nie mialam gwarancji, ze wszystko pojdzie tak jak poszlo. W tym miejscu wszystkim osobom, ktore pomogly mi bardzo dziekuje. nadmienie Aniu, ze przez pierwsze godziny mialam do wyboru wylacznie opcje -> schronisko dla bezdomnych zwierzat dla calej trojki. prawda, ze niezbyt mila zwarzywzy na indywidualne potrzeby mojej suni po traumie, kotki po operacji i trolika z syndromem porzucenia? to tyle w kwesti wyjasnien dlaczego.. [quote name='Cajus JB']To nie jest już kwestia klasy, a pokazania kto ma rację. Dlatego się wycofuję bo nie chcę napisać za dużo. Zostało ustalone, że zostawiłem psy, nie dotrzymałem słowa. Jestem psychopatą wpisanym na Czarne Kwiatki. Psy są teraz bezpieczne. Powinien być koniec. Faktycznie moje wiadomości do ilon_n nie były miłe i przyjęły formę szantażu w pewnym momencie. Tego się nie wypieram. No ale jak woli się kogoś mówiąc krótko olewać w sprawie własnych zwierząt to nie dziwię się, że przyjęły taka formę i tak się to skończyło. O sposobach szantażu ilon_n nie chcę pisać. W sprawach jednak, które dotyczą mnie będę się bronił. Bo mam do tego prawo. Jacek Barczak[/QUOTE] i na koniec kolejne ale ostatnie sprostowanie tego co powyzej, bo nia mam doprawdy zamiaru spedzac resztki zruinowanego urlopu w kosztownych kafejkach internetowych .. Kluczowe jest to, ze nie olewalam sprawy wlasnych zwierzat, bo ani razu nie bylo mowy o tym, ze jest problem z opieka nad nimi. za to byl problem z toba i twoim zachownaiem wobec mnie, do czego choc troszeczke sie przyznales. To co czytalam w wiadomosciach od ciebie bylo chamskie i aroganckie (w sumie dobrze ze pominales te smsy na forum). Odcielam sie od ciebie, bo mialam dosc twoich wstretnych wiadomosci i zachowan, jak tez szkodzacych mi i coreczce maili do ojca mojego dziecka, z ktorym wlasnie corka spedza krotkie wakacje. musiales sie pofatygowac o szukanie jego emaila w internecie, by tego dokonac, ale jak chcesz kogos zniszczyc, to potrafisz poswiecac czas na tego typu dociekania. szkoda ze nie poswieciles go na opieke nad Trolikiem, bo widac, ze miales i masz duzo czasu i wolne rece do pisania szkalujacych mnie postow, maili i wspisow na profilach w facebooku. To wlasnie jest prawda., gdyby ktos mial jeszcze watpliowsci. I.Nowosad EOT Agnieszko wielkie dzieki za to ze jestes!! trolik jest szczesliwy u mojej mamy, nie ma problemu z jej kotami, mama swietnie zajmie sie nim, przy dodatkowej dobrowolnej ofercie Agnieszki psiak bedzie mial jak w raju. Moja Kaira i Buli sa u siebie w domu a nie w schronisku, co im grozilo, nie powroci suni trauma po uprowadzeniu, ani kot nie stanie sie znow zalekniony czy narazony na inwalidztwo. cajus jb za to co uczynil powinien miec bezdenne wyrzuty sumienia, ale czy je ma to juz jego sprawa. Problem jest ogarniety. I nie ma sensu dalej sie nad tym zatrzymywac czy cokolwiek zmieniac. zycze wszystkim spokojnych urlopow bez drastycznych zwrotow sytuacji. jak rowneiz ewentualnych imienin bez paralizujacych sytuacji. moje nie byly takie .. pozdrawiam z wloch
  25. [quote name='Cajus JB']Napisałem 15.08 o 19.17 "Masz czas do jutra rana aby ktoś odebrał klucze" Mam to w telefonie. Fakt krótki termin, ale przeciągnął się aż wtorku. Bez echa. Jeśli chodzi o Elę. Ela posikuje przy każdym głośnym krzyknięciu. Przy gwałtownym ruchu też potrafi. Na pewno się nie uwstecznia. Reaguje na mój gwizd i jest zawsze w oknie kiedy wołam, jak odchodzę też w nim stoi. Kiedyś pamiętam mówiłaś spuść Ją w parku niech pobiega. Nic się nie stanie. Byłem przeciwny bo Ją znam. Ale uległem. Jak to się skończyło. Ela mało nie skończyła pod samochodem. Nie masz kontaktu Elą więc nic o Niej nie wiesz. A to że pewnie by wracała z każdej adopcji to wiedzą wszyscy na Jej wątku. Do żywienia Twoich psów dodaj płuca czy ich resztki, kości czasami i sporo słodkości. Moje psy w warsztacie widują świat kiedy chcą. Mają zagrodę, a na spacery wychodzą dwa razy na dobę co najmniej. Teraz mają okazję częściej. Dostają puszkowe i suche. Co Ty z tym tygodniem. Masz obsesję. Wiedziałem, że znajdziesz kogoś, a jak nie to bym sam wrócił. Napisz może jeszcze, że przez te kilka dni nie dostawały ode mnie jedzenia i wody. Jeśli chodzi op wizytę to napisałem wyraźnie. Podałem Tobie numer telefonu do osoby, która miała je przeprowadzić w Toruniu. Dopiero po kilku dniach się do Niej odezwałaś. Odpocznij. Zmęczona jesteś. Jutro będziesz miała nowe pomysły jak mnie zniszczyć. Z całym szacunkiem Jacek Barczak[/QUOTE] dodaj wczesniejsze smsy z tego dnia, zeby byl wlasciwy kontekst. odwaz sie. zapomniales dodac, ze Ela po prostu zalatwia sie w domu, bo ma za malo spacerow. bieganie na polanie w parku nie skonczylo tak jak piszesz, bo Ela robila koleczka i wracala do nas, ale widac jak sam ja puszczasz to nie masz nad nia zbyt dobrej kontroli. zreszta niczego jej nie uczysz. przelyki sa sprzedawane wraz z fragmentami pluc i nie rozumiem dlaczego to akurat nie jest twoim zdaniem stosowna karma, skoro wiadomo, ze w kazdej karmie puszkowanej sa takie skladniki? wyjasnij mi to. slodkosci nie dostaja zadnych!! chyba ze ty sam im je dawales!! lub swoje psy tak karmisz i juz ci sie myli. zapomniales o tzw. resztkach czyli skorach i plucach, jak tez kosciach, ktore woziles swoim psom ?? dobrze wiem, jak czesto w warsztacie po to, by raz wyprowadzic psy na cala dobe, wiec nie mydl oczu. czesto zalatwiaja sie w warsztacie, bo to ich swiat.
×
×
  • Create New...