Jump to content
Dogomania

MARGOL

Members
  • Posts

    816
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by MARGOL

  1. Ja tez tej ostatniej informacjie nie przyjmuje do wiadomosc. Po powrocie do schroniska Bunia nie straciła radości którą miała, nadal cieszy ją widok czlowieka, spacer i pieszczoty. Byc może pobyt u doroty traktuje jak chwilowy DT. Nie wiem. W kazdym razie nie poddamy się i będziemy dzialać. Jeśli ktos z was będzie mógł nas wspomóc, będziemy wdzięczne. Może znacie kogoś kto rozgryzłby Bunie, moze ktos chciałby z nią popracować? Dajcie znac. DZIĘKUJE.
  2. Witam wszystkich i juz spiesze opisac sytuacje z Bunią: sutuacja zrobiła sie straszna. Bunia została adoptowana przez wspanialą dziewczyne. Zakochały sie w sobie bardzo. ale juz pierwszego dnia Bunia 2 razy przeskoczyła ogrodzenie ale potem sama wróciła. w związku z ucieczkami Dorota postanowiła wspolnie z rodzicami zdubowac kojec i tam przez pierwsze tygodnie zostawiac Bunie wtedy gdy ich nie bedzie w domu. Niestety pewnego dnia Bunia doslownie w jednej sekundzie dostrzegła sunię idącą z wlascicielem na spacer i momentalnie wyskoczyła zza ogrodzeia i dotkliwie pogryzła suke. Ta trafiła od razu na operacje. na domiar złego wlasciciel to jakis straszny czlowiek z którym nie można zupelnie normalnie porozmawiac. Dorota musi poniesc wszelkie koszty zwiazane z powrotem do zdrowia suki. problem w tym że Bunia zaczeła czuc i bronic swój własny teren, kazdy pies za siatką to dla niej obiekt zagrażający rodzinie. Dorota jest studentka i mieszka z rodzicami, długo debtowali nad tym co zrobic, bali sie wychodzic z Bunia na spacery bo to duży i silny pies a do tego nie wiadomo co kiedys przeszła że tak zaczęła reagowac. Szkoda bo Dorota juz umówiła BUnie na sterylizacje i operacje oczu, kupiła zapas karmy dla niej, Bunia super dogadywała sie z pieskiem doroty który mógł jej z miski wyjadac. Niestety niepewnosc zwiazana z Bunia zmusiała rodzine do oddania Buni. Dorota nie moze sobie tego wybaczyc wiec teraz w kazdy weekend przyjezdza do schorniska, wyprowadza Bunie na spacer, gotuje jej jedzenie, chcemy złożyć sie z dorota na operacje oczu dla BUni. Szkoda że tak wyszło, okazuje sie że do Buni potrzeba jest osoby która ma lub miała doswiadczenia z tą rasą lub osoby, która bedzie miała mozliwość odpowiednio szkolic BUnie. W tej chwili piszemy do róznych fundacji z prosbą o opiekę nad Bunia poniewaz w tej sytuacji nie jest to pies adopcyjny. boje sie tylko że ostatecznie kierownik moze podjąć decyzje że takiego psa trzeba uśpić. nie dopuszczam tej mysli do siebie.
  3. NIkt nie zapomniał o sARZE, niestety nie mam obecnie czasu na odwiedzanie dogo (sporo spraw schroniskowych mam na glowie i duuuuuuzo problemów z tym związanych). W weekend bede w schronisku wiec zrobie sarze kilka fotek. jedno jest pewne Sara to "zloty" psiak!!!!!
  4. Witam , niestety Bunia wróciła do schroniska, jak tylko czas mi pozwoli napisze co , jak i dlaczego. Sytuacja nie jest wesoła niestety i nie jest to wina ludzi którzy adoptowali sunię.
  5. Cieszę się że do Buni w końcu uśmiechnęło się szczęście. Nowa wlaścicielka Buni widząc ją w schronisku od razu powiedziała "ta i żadna inna". Bunia zachwyciła Panią. Za 2 tygodnie umówiłyśmy się na kontrolę poadopcyjną i oczywiście fotki!!!!
  6. Witam, przepraszam za nieobecność ale coraz cieplej na dworzu a ja coraz częściej w schronisku. Sara w świetnej formie. Cieszy mnie że obciąża łapkę, okazuje się że sunia bardzo szybko biega! W niedziele nauczyła się przychodzenia na zawołanie a ma przy tym niesamowita frajdę. Miło jest popatrzeć jak Sara nabiera ochoty na życie. Sara nie lubi jednak zdjęć - dlatego niemal każde ujęcie wygląda tak: [url]http://img175.imageshack.us/img175/1592/dsc3189.jpg[/url]
  7. Super wiadomości! Mam nadzieję że sunia będzie najlepszą uczennicą!!!!
  8. witam, fioneczka od razu musze podać ważna informacje. Sara została odebrana właścicielce przez Straż Miejską oraz MOPS. W zeszłym tygodniu Pani zjawiła sie w schronisku żeby odwiedzic Sare oraz jeszcze jedna sunię (obydwie zostały jej odebrane). Pracownicy schroniska poinformowali mnie że Pani zależy na tym aby obydwie sunie wróciły do niej. Jesli Straż miejska oraz MOPS zgodzi sie na to i jesli Pani zaplaci za pobyt obydwu suk (za każdy dzień pobytu psa właściciel musi zaplacić 15 zł - sunie są u nas juz grubo ok 2 miesięcy)wówczas sunie zostaną jej zwrócone. Mam nadzieje że tak się jednak nie stanie poniewaz skoro ta Pani nie ma ani warunków do trzymania psów ani pieniędzy na ich utrzymanie to nie sądze żeby udało jej się zapłacic tak duża kwotę za pobyt psów w schronisku. Póki co musimy czekać, mam nadzieje że cała sytuacja szybko się wyjaśni.
  9. Bunia cały czas z tęsknotą w oczach czeka na swojego człowieka! Cudowna psina.
  10. czekam z niecierpliwością na nowe fotki Foxi - odzywał się ktoś w sprawie adopcji?
  11. fioneczka, byłoby super! najszybciej w weekend będę miała dokładne informacje o Sarze tzn dokładne wiadomosci skąd i dlaczego przybyła. czesc tekstu napisze jutro. Dziekuje za pomoc w imieniu sary!!!!
  12. cicho tu... jak sie sprawuje mała FOXi?
  13. Mona -- jestes piękna! Trzymam kciuki za operację. Uściski dla suni.
  14. Sara coraz śmielsza i chętna do zabawy. Co do wieku to może mieć ok 1,5 roku do 2 lat. Dzisiejszy spacer zaowocował umiejętnością podawania łapki. Miło było patrzeć na Sarę która z radością biegała i nieco smutniej gdy za każdym razem szukała okazji do przytulania się. Smutno ponieważ nie mogę ofiarowac jej każdego dnia takiej dawki bliskości jakiej ona potrzebuje. To naprawdę wierna sunia. Oto fotki z dzisiejszego spaceru. Łapka coraz lepiej się sprawuje, Sara jakby przypomniała sobie że ma 4 łapy ale jej chód faktycznie już nigdy nie będzie "normalny". Nie przeszkadza to jednak w tym żeby pokochać Sarę i dać jej wspaniały dom :) [IMG]http://img230.imageshack.us/img230/2726/sara1.jpg[/IMG] [IMG]http://img19.imageshack.us/img19/1793/sara2xs.jpg[/IMG]
  15. w niedziele kolejna porcja zdjęć Bunki. Mam nadzieje że uda mi się zasięgnąć rady weterynarza co do podwiniętych powiek suni. Trzymajcie kciuki :)
  16. witam, przepraszam za cisze ale nie było mnie przez tydzien a dostep do internetu praktycznie żaden. jednak już jestem i biorę się do działania.
  17. Bardzo chętnie!!!! mam wrażenie że Foxi nabrała troche ciałka - nareszcie! Wełniak? a coż to za piekność?
  18. Dokładnie: Sara miała złamanie kości podudzia, brak reakcji włascicielki , brak gipsu sprawił że nalało się tzw polewy chrzęstno-kostnej (mam nadzieje że dobrze zrozumialam). Co do pytania doddy to z biodrami, rzepką o więzadłami jest wszystko ok. fioneczka wstrzymaj się jeszcze z allegro bo wetka jutro poda mi wiek suni - dzisiaj obydwie zapomnisałyśmy o tym, echchch w schronisku zawsze dużo się dzieje.
  19. już jesteśmy po. sara dzielnie zniosła trudny robienia RTG. Ona jest niezwykle spokojna. Cały czas chodziła przy mojej nodze, pilnowała się bardzo. Po powrocie do schroniska poszłyśmy na wybieg dla psów - wiecie że nie obchodziły ją żadne psy?! Kiedy tylko opuszczałam wybieg ona stawała przy siatce o bacznie obserwowała kiedy wrócę zaś kiedy byłam z nią na wybiegu cały czas chodziła za mną - ona potrzebuje człowieka "stałego człowieka". jest jeszcze jedna informacja - kiedy przyjechałyśmy po wizycie w lecznicy Sara dochodziła do siebie w sali pozabiegowej, jak tylko leki przestały działać (trzeba było podac leki przy robieniu zdjęcia inaczej się nie dało) usłyszałam straszne wycie - to był głos Sary, ona chyba nie chce zostawać sama więc osoba która adoptuje sarę będzie musiała nauczyć ją tego, że chwila samotności to nic strasznego. Co do RTG: zdjęcie potwierdziło przypuszczenia wetki. Złamanie jest na tyle stare że kości już się na tyle pozrastały że operacja mija się z celem. Sara w końcu stanie na łapkę ale już nigdy nie będzie chodziła "normalnie". będę miała zdjęcie RTG więc jeśli ty doddy albo fioneczka będziecie chciały rzucić na to okiem to chętnie prześlę. Mój chłopak informatyk powiedział że możemy spróbować zeskanować zdjęcie rtg (on zna jakies sposoby) jesli się uda zamieszcze na wątku.
  20. jutro jedziemy na RTG!!!!!! dam znać co i jak!
  21. sara jest zazwyczaj zamyslona i widać w jej oczach tęsknotę i smutek może nawet żal. Ale jak biore ja na spacery i zaczynam się z nia bawic to ona skacze i wtedy widac żę brak człowieka i zainteresowania z jego strony powoduje apatie sary. Co do chudości to fakt żeberka widac, jak jestem w schronisku to zawsze dostaje ode mnie dodatkową porcję jedzonka, gotuje dla niej makaron, dodaje mięsko - ale niestety nie mogę byc w schronisku codziennie. fioneczka ja jutro ide z moim psiakiem do wetki więc ustale z nią ostatecznie sprawę rtg bo tak naprawdę ja tez uważam że powinno się to zrobić.
  22. Rozmawiałam z pania weterynarz odnośnie rtg i wetka powiedziała że zbadała łapkę suni metodą palpacyjną i przemieszczeń nie ma, podobno nawet jesli rtg wykaże jakies zmiany to zarówno uszkodzenie jak i rana są na tyle stare że operacja nie wchodzi w grę. a skoro sunia zaczyna obciążać łapkę to znak że wraca do formy i łapa przestaje boleć. Co wy na to? Tak jak pisałam wcześniej słabo sie znam na weterynarii ale jestem uparta wiec poradźcie mi czy lepiej profilaktycznie zrobic rtg czy dac sobie spokój? Nasz wetka jest w porządku i mozna z nią rozsądnie porozmawiać więc myslę że przystanie na moje propozycje. a Sarka oczywiście rozwaliła sobie wczoraj łapkę - musiała zawadzic o coś bo między palcami pijawila się krew i mała ranka - dzisiaj wetka ją obejrzy. nie znam jeszcze wieku Sarki, cały czas umyka mi ta informacja ale co do zachowania w stosunku do innych psów to sara jest bardzo grzeczka, tolereuje zarówno psy jak i suki (przynajmniej narazie - w boksie jest z psem i suką które zawsze skaczą jak zobaczą człowieka, czasami zdarza sie że przez nieuwagę wpadną na Sare a ona nic, stoi sobie spokojnie i czeka na swój spacerek). [IMG]http://img718.imageshack.us/img718/2726/sara1.jpg[/IMG] [IMG]http://img195.imageshack.us/img195/8830/sara2p.jpg[/IMG]
  23. Sara wraca do formy, jest przepiękna, łagodna i spójrzcie na łapkę, Sara juz zaczęła odpychać się o chora łapkę na spacerach a jaka chętna jest do zabawy (to akurat trudno uwiecznić na fotkach tym bardziej że sunia najczęściej odwraca łeb od obiektywu aparatu :)) Dzisiaj Sara bez kubraka ponieważ wybrudziła go strasznie a teraz mnie czeka pranie :) [IMG]http://img683.imageshack.us/img683/1410/sara1h.jpg[/IMG] [IMG]http://img514.imageshack.us/img514/6804/sara2v.jpg[/IMG] [IMG]http://img186.imageshack.us/img186/4097/sara3.jpg[/IMG]
  24. Niestety nikt nie odzywa się w sprawie Buni, może to taki zimowy okres który sprawia że ludzie nie są zainteresowani nowym psiakiem w domu. Może pierwsze promienie słońca poruszą ludzkie serca!!!!
  25. czesc, z tej strony Margol, wplacałam pieniążki na Trolla vel Vigo a skoro Troll ma juz dom i swojego czlowieka to chetnie przeniosę swoja deklarację (30 zł - jeli bede mogła wplace wiecej) na tego pieknego amstaffka.
×
×
  • Create New...