-
Posts
816 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by MARGOL
-
Byłam dzisiaj U Bako, jest juz przeniesiony do boksu. Ładnie reaguje jak sie do niego podchodzi, widac że cos w nim pękło, jakby zrozumiał że chcemy dla niego dobrze! jutro będą nowe fotki ;)
-
Dzisiaj Dolara obejrzała Pani weterynarz. wychudzenie i ostre zapalenie spojówek! Dostał krople. Był jednak niechętny na dalsze ogledziny więc sprawdzenie stanu skóry i tego dziwnego splotu wzdłuż brzucha bedzie jutro.
-
dzięki!!!!
-
Mamy już 400zł na transport dla BAKO!!!!!!!! MOja koleżanka Dorota dorzuciła 200zł. DZIĘKUJEMY!!!!!
-
Poczatkowo interesował sie raną dlatego zalożyliśmy kołnierz. Teraz juz mniej. W piatek wetka zaszczepika Bako na choroby (poza wscieklizną - to szczepienie Bako juz mial), w przyszły czwartek zdjecie szwów a jakies dwa dni przed tym odrobaczymy go jeszcze. Dopilnuje żeby psiak pojechał "elegancki" do hotelu. Chociaż na transport mamy cały czas tylko 200zł :(
-
dziewczyny, Bako zaczyna naprawdę odżywać. Cieszy się kiedy czuje że będzie szedł na spacer, nie ma juz w nim takiej wielkiej obojętności na czlowieka jak wcześniej. Dzisiaj jadl z miski, spokojnie mogłam w niej grzebać, nic nie "powiedział". Na spacerach człowiek jest mu nadal obojetny i oczywiście kazdy pies sprawia że Bako staje się sztywny, napiety i bacznie obserwuje.
-
dzieki ciotki za wsparcie. dzisiaj byłam u wetki, obiecała że obejrzy dokładnie Dolara. dzisiaj zauwazyłam że na brzuchy ma tak dziwnie splecioną skórę, jakby skręconą. Byc może panikuje ale wole dmuchać na zimne.
-
ciotki macie może jakis pomysł na Dolara, schronisko nie jest dla niego najlepszym miejscem.
-
DOLAR w schronisku [IMG]http://img807.imageshack.us/img807/4944/dolar1.jpg[/IMG] [IMG]http://img686.imageshack.us/img686/198/dolar2.jpg[/IMG] [IMG]http://img444.imageshack.us/img444/5563/dolar3.jpg[/IMG]
-
DOLAR – przeszłość Dolara nie jest znana ale jego historia zdaje się być podobna do tych o których gdzieś kiedyś słyszeliśmy. Po raz pierwszy spotkałam Dolara zupełnie przez przypadek, podczas wycieczki rowerowej. Nagle zauważyłam szkielet psa z ogromną głowa. Podjechałam do niego, okazało się, że to psiak w typie amstaffa. Była przerażona jego wyglądem. Podszedł do mnie niepewnie ale już po chwili machał ogonem, widać było, że jest przyzwyczajony do obecności człowieka. Krążyły wokół niego muchy, biedak nie mógł się od nich opędzić. Oczy miał strasznie zaropiałe i jakby opuchnięte. Psiak był wycieńczony, poruszał się ostatkiem sił. Chcąc przejść przez ulicę zatrzymywał się co krok, stawał na środku drogi i nawet nadjeżdżające, głośno trąbiące samochody nie były w stanie zmusić go do przyspieszenia kroku i ucieczki na chodnik. Na szczęście nic się nie stało. Tego samego dnia zadzwoniłam do straży miejskiej i przekazałam informacje o psiaku. Następnego dnia rano podjechałam rowerem zobaczyć co z psiakiem. Zawiozłam mu trochę jedzenia i wodę. Psiak poznał mnie, machał radośnie ogonem ale jego oczy wyglądały tragicznie, całe zielone – to ropa. Udało mi się porozmawiać z jednym z mieszkańców tej ulicy. Dowiedziałam się, że psiak błąka się już tak od 2 tygodni, ludzie przynoszą mu jedzenie i wodę bo szkoda stworzenia. Podczas naszej rozmowy Dolar podszedł do nas, łasił się i machał ogonem. Miał założoną stara sparciała obroże, niestety była bardzo mocno zapięta, nie można było wcisnąć palca. Zdjęłam więc obroże - dla dobra psa. W poniedziałek Dolar był już w schronisku. W stosunku do ludzi Dolar jest bardzo grzeczny, lubi towarzystwo człowieka. W stosunku do innych psów jeszcze nie wiem. Na razie trzeba go podkarmić, wyleczyć oczka i zaszczepić. [IMG]http://img25.imageshack.us/img25/8218/dolar1w.jpg[/IMG] [IMG]http://img713.imageshack.us/img713/198/dolar2.jpg[/IMG]
-
Musze powiedziec, że Bako przebywając w pomieszczeniu pozabiegowym pokazał sie z troche innej strony. Jak przychodzę do niego i głaskam go po glowie to nawet sam się nadstawia. Myslę że pod okiem szkoleniowca uda się wydobyc z Bakusia to co najlepsze!!!!
-
[IMG]http://img72.imageshack.us/img72/3487/bako.jpg[/IMG]
-
Bako juz po kastracji, niestety bateria w aparcie padła i nie dałam rady zrobic mu zdjęcia w kołnierzu ;) Wygląda jak najłagodniejszy baranek, dzisiaj jak z nim troche posiedziałam to zauważyłam że głaskanie sprawiało mu przyjemność, był troche bardziej otwarty na człowieka. nie wiem czy to wina narkozy czy może Bako poza Boksem trochę "zmiękł" ;) Jutro znów go odwiedzę. Dziewczyny jesli chcecie to przeslę wam fotki amstaffa który trafił dzisiaj do schroniska, skóra i kości, oczy maksymalnie zaropiałe ale na widok człowieka macha ogonem tak, że mało co mu nie odpadnie. Wygląda przerażająco, ogromna wręcz głowa a reszta to szkielet. Jutro nasza pani weterynarz obejrzy go. nie wiem czy fundacja AST byłaby w stanie pomóc w sprawie psiaka, spróbuje, chociaz wiem że oni mają pod swoja opieką ogromna ilość astków i to po przejsciach.
-
Tak, ok 14 jadę do schroniska zobaczyć jaksie czuje Bako. Po powrocie dam znać co i jak.
-
sobotnie spotkanie z BAKO Dumny BAKO: [IMG]http://img84.imageshack.us/img84/9971/bako2.jpg[/IMG] kto pierwszy ... ? ;) czyli wspólne bieganie [IMG]http://img408.imageshack.us/img408/5263/bako1.jpg[/IMG]
-
dziewczyny, jest u mnie w mieście jedna pani, która bardzo lubi psy i ewentulanie mogłaby wesprzec finansowo Bako, byc może udałoby się jej pokryc koszty transportu psa. W tygodniu umówie sie z nia na spotkanie, porozmawiam, ona jest notariuszem. jesli wyrazi zgode na wsparcie Bako to byłoby super. Agata przeslij mi nr konta na które będziemy wpłacac pieniądze, mogłabym od razu podać tej pani.
-
dzisiaj wyprowadziłam sama Bako, powiem szczerze że nie ciągnie się na smyczy aż tak bardzo. Przy zakładaniu smyczy bardzo się cieszył, wiedział że idzie na spacer. na spacerze jednak w ogole go nie obchodziłam. Na smakołyki był totalnie obojętny, nie reagował na przywołanie, ale w sumie grzecznie sobie szedł. wieczorkiem zamieszczę zdjęcia.
-
Witam, niestety z powodu natłoku spraw pani weterynarz była zmuszona przełożyć kastracje Bako na poniedziałek rano. Dzisiaj posiedziałam trochę w boksie z Bako, wzielam ze sobą cala paczkę smakołyków - Bako zjadł pół paczki. Był bardzo grzeczny, ale nie szukał specjalnie kontaktu ze mną. Kiedy go głaskałam nie zwracal na to uwagi. Zastanawiam sie co mogło sprawic że Bako jest taki obojętny wobec ludzi. Jutro zrobimy pręgusowi kilka nowych fotek a w niedziele przeprowadze go do gabinetu weterynarza i tam spokojnie poczekam do poniedziałku na operacje.
-
jutro kastracja
-
oczywiście dogadam sprawę z kierownikiem, juz raz mielismy sytuację gdzie los jednej suni wisiał na włosku, udało się jednak, trochę czekalismy ale sunia jest teraz w najlepszych rękach, w fundacji Bernardyn!!!!
-
załatwione!!!
-
ja moge przekazać sztuczna bizuterie na bazarek ale podejrzewam że nie podolam pod natłokiem obowiązków prowadzic i pilnowac bazarku. jesli ktos bedzie chetny na zorganizowanie bazarku to prosze o wiadomość, przesle fotki kolczyków. z gory dziekuje.
-
mamy pierwsze deklaracje: moja deklaracja miesięczna to 50zł, mój kolega wolontariusz zadeklarował 30 zł miesięcznie.
-
super, agata jestem twoją dłużniczką, naprawdę!
-
ja od siebie mogę przekazywać miesięcznie 50zł. Mogę tylko tyle ponieważ w fundacji Bernardyn mam swoja podopieczną SOWĘ która tez wspieram finansowo.