Pamiętam jak pierwszy raz (za sprawą LUNY oczywiście) zaczęłam interesowac się dogo, społecznoscią skupiającą tylko i wyłącznie miłosników psów. Byłam zaskoczona tym jak sprawnie i skutecznie potrafią pracować i działać ze soba ludzie, którzy tak naprawdę nie znają się osobiście. Wy wszyscy byliscie dla mnie czymś w rodzaju inspiracji lub inaczej bodźca do tego abym i ja wdrozyła się w pomoc psiakom (nie tylko ze schroniska w moim rodzinnym mieście). Tymczasem ostatnie posty zbiły mnie totalnie z tropu. Świetna wspólpraca zamieniła się w dwa obozy walki (bo tak to trzeba nazwać), zaczęła się ostra wymiana zdań a w tym wszystkim zabrakło wieści o Lunie. Szkoda że czasami sami sobie utrudniamy życie, sami rzucamy sobie kłody pod nogi i nie przyjdzie nam do głowy aby zastanowić się po co? Jesteśmy dorosłymi ludźmi a nie potrafimy spokojnie ze sobą rozmawiać. Dziewczyny!!!! LACRIMA i Ulv spotkajcie się, porozmawiajcie wspolnie, przedstwacie swoje argumenty w sprawie, zapytajcie wspolnie o zdanie weterynarza a może to cos da!!!! nigdy nie rezygnujmy z bezpośredniego dialogu, przecież tylko dzieki niemu można rozwiązać spokojnie wiele problemów.
Wierzę, że to sie uda. NIe dajcie sie zwariować.