-
Posts
1230 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by zakonna
-
chyba faktycznie kupię gaz, w tej konkretnej sytuacji obcy pies okazał się zainteresowany towarzystwem, nie był agresywny. Moje psy go odganiały więc mieliśmy fuksa, że ten obcy nie zareagował agresją
-
a ja bym chciała żebyście dali radę w takiej sytuacji kiedy idziecie z dwoma psami na smyczy, żaden z waszych psów nie jest kieszonkowy, i podbiega do wad duży obcy pies, który nie ma właściciela. Ja miałam taką sytuację ostatnio i miałam mokro w gatkach ze strachu, nie wiem co bym zrobiła gdyby zaatakował moje psy, co wy byście zrobili tak praktycznie w takiej sytuacji? ciągnąć swojego psa za obroże? puścić psy samopas w nadziei, że nasz wygra walkę? obcy pies nie ma obroży i nie ma właściciela, ot takie sobie bydlątko na samodzielnej wycieczce
-
widziałam go dzisiaj :) kupowałam karmę dla mojego głuptaka i on się plątał po lecznicy
-
on jest u weta w przemyślu, prawda?
-
he he he czyli wilk w owczej skórze z niego :D a ma takie niewinne oczka...
-
jest śliczna, słodka i mała, powinna domek znaleźć szybko, na tym filmiku widać jeszcze stres ale jest świetna :) te oczy ma fajowe
-
podrzucam małą, jak tam w nowym dt?
-
ależ jest śliczna, ma taki urok małego świruska w oczach :)
-
Zagłodzony do granic możliwości owczarek niemiecki. Mona ma dom
zakonna replied to Merys's topic in Już w nowym domu
*****, *****, ***** co za podróbki człowieka, ich powinno się do takiego stanu doprowadzić, będę tu zaglądać pomogę dopiero w grudniu finansowo -
52kg szczęścia. Zatuczona Bunia labradorka ma dom Hura
zakonna replied to monika55's topic in Już w nowym domu
dawanie jej zwykłej karmy w małych ilościach nie jest dobre bo nie zaspokaja potrzeb na składniki pokarmowe, witaminy itp, niestety, ale trzeba jej karmy odchudzającej -
ukręcone na gumtree, tablica, kokosy, przemysl ogłoszenia, naszekrosno, rzeszowiak czeka na akceptację. jutro więcej zrobię, dzisiaj już mi w oczach miga :)
-
bardzo chętnie zaraz coś dla niej ukręcę :)
-
a ma ona ogłoszenia?
-
52kg szczęścia. Zatuczona Bunia labradorka ma dom Hura
zakonna replied to monika55's topic in Już w nowym domu
większość labradorów to żarłoki do kwadratu, więc nie przejmuj się tym, że wygląda na wiecznie głodną :) mój byłby już dawno szerszy niż dłuższy gdyby był karmiony wg jego widzimisię. -
52kg szczęścia. Zatuczona Bunia labradorka ma dom Hura
zakonna replied to monika55's topic in Już w nowym domu
pamiętam, że ona w schronisku ale psa z taką odwagą skutecznie i bezpiecznie można odchudzić na karmie wet. Możecie też spróbować ze zwykłą karmą typu light ale to może nie dać efektów oczekiwanych -
podrzucam cudaczka :)
-
ja do tej pory tylko czytałam wątek, ale teraz to już nie wytrzymałam. czy Ty xxxx3 i magdus nie rozumiecie, że NIE MA DT KTÓRE MOGŁOBY SIĘ ZAJĄĆ SAMSUNGIEM??? Przecież dziewczyny nie umieściły go w psanatorium żeby radośnie i ze śpiewem na ustach płacić co miesiąc za opiekę nad tym psem tylko dlatego, że nie miały innego odpowiedniego miejsca dla niego. Skoro oboje jesteście tacy mądrzy po napiszcie, gdzie jest to utopijne DT dla Samiego. Przepraszam dziewczyny prowadzące wątek za tego posta, ale nie lubię takich teoretycznych dobrych rad bez podania konkretnych propozycji
-
52kg szczęścia. Zatuczona Bunia labradorka ma dom Hura
zakonna replied to monika55's topic in Już w nowym domu
wg mnie przy tej nadwadze to tylko karma weterynaryjna dla psów otyłych. absolutnie nie zmuszajcie jej do ruchu! przy tej wadze mocno są obciążone stawy oraz układ krążenia. Na początek powinna mieć restrykcyjną dietę weterynaryjną, a dopiero potem w miarę zrzucania kg więcej ruchu. pies na diecie absolutnie nie powinien podjadać lub być dokarmiany, jeżeli pies jest szkolony "na smaczki" to smaczki wlicza się w dobowy bilans kaloryczny. -
cudo :) ciekawe jak nowy DT, może jakieś opowiastki cudaczkowe będą z nowego miejsca?
-
moja wetka oddała psa dopiero jak się całkiem wybudził, zabieg miał ok 10 a odebrałam go o 18, była też opcja zostawienia go na noc w lecznicy, ale ja mogłam nawet spędzić noc z nim bezsennie byle mieć go cały czas przy sobie... Mój pies przy odbieraniu był przytomny ale skołowany, na siku chodził sam, powolutku po schodach.
-
ja najbardziej przeżywałam, że muszę go przegłodzić porządnie, serce mi się krajało jak w porze posiłku siedział przy misce i czekał. W lecznicy został rano, do odbioru był po południu. Przed zabiegiem zrobione miał badanie krwi i ekg, nie jest to konieczne ale ja chciałam. Po zabiegu był spokojny, pierwszą dobę przespał, nie chciał chodzić w kołnierzu więc kupiliśmy mu ubranko pooperacyjne. Kastrację polecam, bo potem pies nie lata za sukami w cieczce, nie traci nagle kontaktu z rzeczywistością jak poczuje cieczkę, nie liże trawy po sukach. U mojego poza tym trochę się charakter zmienił na plus, przestał tak totalnie się awanturować na widok innego samca
-
czasami trzeba poczekać na domek :) myślę, że taki przystojniak w końcu trafi na swoich ludzi
- 70 replies
-
- do adopcji
- nowy dom
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
hopkamy cudaczka i cieszymy się z nowego DT :multi:
-
musisz do znudzenia ignorować psa i chwalić go gdy spokojnie czeka na czas zabawy. Twój pies to szczenię, które rozpiera energia, trochę czasu minie zanim się uspokoi. Dopiero zaczynacie naukę i na razie nie ma potrzeby rezygnowania ze smaczków jako nagrody, jak pies dobrze się nauczy jakiejś komendy to możesz wprowadzić "zasadę Las Vegas" czyli kasyna czyli Ty wydajesz komendę a pies raz dostaje smaczka a innym razem tylko słowną pochwałę. a tak na marginesie to śmiać mi się chciało jak pisałaś w pierwszym poście, że nie możesz się ruszać bo 10 kg psa siedzi na Tobie :D moje cielę waży 40 kg i też lubi sobie na mnie usiąść w ramach przywitania rano, dopiero wtedy człowiek nie może się ruszyć :D