-
Posts
4815 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by zadra
-
Maleńka Milka spała na ulicy. Teraz ma cudowny dom:)
zadra replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Pozdrowienia dla "malej terrorystki" -
Dobranoc Tajdziu.
-
We wtorek ogloszenie Tajgusi wraz z innymi suczkami ukaże sie w naszej loklnej gazecie.Może sie malej poszczęści.
-
SABA porzucona i skrzywdzona przez ludzi ma swój dom :)
zadra replied to zadra's topic in Już w nowym domu
Dobranoc Sabeczko!! -
SABA porzucona i skrzywdzona przez ludzi ma swój dom :)
zadra replied to zadra's topic in Już w nowym domu
W przyszły wtorek ogloszenie sabci ukaże si e gazecie.Może bedzie maiła szczęście. -
Jestem po rozmowie z prof.Silimanowiczem.Konsultacja jest możliwa w kazdej chwili po umówieniu na bieżąco.Wyjaśniłam mu cała sytuację Szansy.Jesli w grę wejdzie operacja zrobi ja wj ak najkrótszym czasie od konsultacji.Przybliżoną cenę zabiegu może podać dopiero po zbadaniu suni.Skontaktuję się w takim razie ze Ukrytym Smokiem w sprawie transportu. Jednocześnie za poradą Toli skontaktowałam się z wetem schronikowym,z prośbą,żeby przenieść sunię do szpitalika i odzywić przed ewentualną operacją.
-
[quote name='ladySwallow']Beka, do Ciebie jedzie ta sunia, co dziś pati-c ją wiezie? Jeśli tak, to fajna, taka troszkę jamniczka z dłuższym włosem, obsikała Patrycji przednie siedzenie :evil_lol:[/QUOTE] Do Beki jedzie chłopak!!
-
Byłysmy z Tola w schronie po szczylka dla Beki.Tola zrobiła zdjęcia,tylko nadal nie może się zalogować.Maluszek cudny.Ogledziny weta nie stwierdziły żadnych paskudnych chorób.Mam nadzieję,że nic się nie wykluje i bedzie OK.
-
[quote name='jogolcia@pdx']Kasia zgadza się na Szansę: "Liczę się z tym, że w schronie jest ciężko cokolwiek sprawdzić :shake: W zasadzie dla mnie najważniejsza jest kwestia wielkości ponieważ już dwa razy miałam taką sytuacje, że miały przyjechać do nas średnie sunie a przyjechały "normalne" owczarki. Oczywiście jak już przyjechały to zostały ale było to trudne bo wszystkie zwierzaki są z nami w domu a moje psy są duże . Więc jeśli sunia mieści się w granicach średniaka - nie ma problemu, może przyjechać - nad resztą będziemy pracować :smile:". Teraz jest tylko pytanie: kiedy konsulatacja ( kto ja tam zawiezie), i jak szybko (i kto zawiezie Szansę do Kasi)...[/QUOTE] Zajrzyj na watek Szansy [URL]http://www.dogomania.pl/threads/197458-Pomóż-kalekiej-suni-opuścic-schron-Zbieramy-na-diagnostykę-i-operację!?p=15910418#post15910418[/URL]
-
Iwa już we własnym domu, oby to był ten jeden jedyny!
zadra replied to agusiazet's topic in Już w nowym domu
[quote name='sacred PIRANHA']Iwa została przebadana przez weta, dostała zastrzyk na ropne coś tam i pojechała:-) po drodze zabiorą z Lublina jeszcze 4 psiaki i do wawy rozmawiałam też z furciaczkiem, maja 100km do wawy więc sobie poczekają na pati-c hihii[/QUOTE] Ropne zapalenie wargi. Iwa zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie.Bez problemu dala się zbadac i zaaplikowac zastrzyk.Zadnej negatywnej reakcji.Pokazałam jej szczeniaka(był w transportówce),wachała go z zaciekawieniem i przyjaznymi zamiarami,bez zadnego zaniepokojenia ani agresji.Jak wchodszili klijenci z psami Funia się bała i wychodziła z suką do innego pomieszczenia.Wolala "dmuchać na zimne".Iwa jest wielkim łakomczuchem.Za przysmak zrobiłaby wszystko.Na mnie zrobła wrażenie spokojnej i zrownoważonej suki,nie wiem jak zachowuje się w stadzie poniewaz nie mialam okazji tego sprawdzić. -
[quote name='ciapuś']Dobrym sposobem jest danie jakiejś kostki którą będzie musiała się zająć przez dłuższy czas[/QUOTE] Marlenko,przeslij mi na PW swój warszawski adres to przyslę Ci porcje gryzaczków dla Nelki.
-
[quote name='majqa']Jeśli zapadnie decyzja to... Ale kto ma ją podjąć? Jeśli my wspólnie, a ów doktor jest wart zabiegów to należy zaklepywać termin i już... Takie jest moje zdanie. Ponadto, w moim odczuciu należy załatwić dwie sprawy naraz: 1. Dograć konsultację. i 2. Jednoczesne pozostanie suni w klinice na operację [+ w razie konieczności pozostanie jej w klinice tyle dób (2?/3?) ile trzeba]. Mija się z celem wożenie jej w te i z powrotem. Obrać należy więc kierunek - wet konsultujący - brak potrzeby operacji = wio do Kasi lub wet konsultujący - konieczność operacji = operacja - wio do Kasi. I pod tym kierunkiem, znając możliwy termin całości przedsięwzięcia zbierać forsę, a ów termin ostrożnie zaklepać.[/QUOTE] No dobrze,jesli uda mi sie ustalic konsultację(podejmę dzialania w poniedziale),kto podejmie się zawiezienia suni do Lublina.Jeśli wet zgodzi sie operowac ,to najlepiej od razu-postaram się tak to załatwić.Wtedy po krótkim pobycie może jechać do kasi.Gorzej jesli na zabieg bedzie trzeba czekać.Co wtedy z Szansą? czy mamy opłacac pobyt na Klinikach? kto bedzie odpowiedzialny za finanse?
-
[quote name='jogolcia@pdx']Zadra - oczywiście, w takiej sytuacji to właściewie niemożliwe do sprawdzenia, odnośnie kotów i dzieci...ale mieszka w boksie z innymi suniami, tak? I nie ma z nimi konfliktów? Dzięki za szybką odpowiedź :p[/QUOTE] Dzisiaj byłam w schronie,pytałam o zachowanie Szansy w stosunbku do innych psów.Powiedziano mi,że jest bardzo łagodna.Przyjazna tez w stosunku do ludzi.W schronie jest długo.Pracowniwk nie wiedzuał ile dokładnie czy 2 czy 3 lata. Jesli chodzi o konsultacje w Lublinie u prof.Silimanowicza to jesli tylko zapadnie decyzja,że on ma zająć się sunią będę się z nim kontaktować tak jak obiecałam. Niestety nie moge podjąć się dowiezienia suni do Lublina z powodu braku czasu. Zastanawim się nad logistyka całego przedsięwzięcia.Jeśli Szansa najpierw będzie tylko konsultowana,a operowana w póżniejszym termine to kto się nią zajmie.Nie ma sensu wozić jej do Kasi i ponownie do Lublina.Co będzie jesli prof.stwierdzi,że operacja nie ma sensu?Proszę napiszcie co o tym sadzicie i bedziemy dalej szukac rozwiązania.
-
[quote name='Marlena:)']Nela - wpis z kartoteki Klinika BEMOWO: Pies ma około 6 m-cy. Tydzień temu potrącona przez samochód. W badaniu RTG cechy złamania miednicy i głowy k udowej. Zalecono miesiąc w ograniczeniu ruchu i resekcję resztek stawu biodrowego. Pies chodzący. 38,8 st.C , tt 104/min , Pies chodzi z kulawizną lkm. Wyczuwalna deformacja - wystawanie krętarza. Przy próbach ruchu lkm - wyraźna krepitacja w okolicy stawu biodrowego. Kanał miednicy drożny dla palca ze znacznym zapasem. W dostarczonym RTG złamanie miednicy obustronne ze złamaniem szyi po lewej stronie. Przedstawiony plan działania jest prawodłowy. Przed decyzją o operacji wskazane podstawowe badania krwi. Zalecono - tymczasowo dolagis 2xdz 1/4 tab Dr. Sterna podejmie się operacji Neli. Orientacyjny koszt to 1000zł. Dzisiejsza wizyta - po miłej rozmowie (jak poradziła Energy wziełam go na ładne oczy i miły uśmiech :lol:) - wyniosła 76zł - tak więc dużo mniej niż miała wynieść. Dziękujemy! :loveu: W transporcie suczki pomógł nam nasz przyjaciel Darek - za co baardzo mu dziękujemy w imieniu Neli![/QUOTE] Dzisisiaj wysyłam marlenie pieniadze na podkłady i reszte kasy za poprzednią wizyte i konsultację u sterny.na operację musimy nazbierać.my juz bez grosza.Tola nadal nie może się zalogować.Napisałam do moderatora maupa...ponownie z prośba o pomoć.Bez toli nie zmienimy tyt.watku.
-
[quote name='jogolcia@pdx']Już dostałam odpowiedź od Kasi, która pisze: "osobiście wole przyjmować właśnie psiaki niepełnosprawne bo wiem, że one bardzo szybko dochodzą do siebie w domowych warunkach. W tej chwili mam mogę przyjąć sunie ale ciężko mi po zdjęciach określić jakiej wielkości jest Szansa??? bo dużego psa nie zmieszcze :shake: Pewnie też nie wiecie jaki sunia ma stosunek do innych psów, kotów i przede wszystkim dzieci? bo mam w domu 5-latka, który myśli, że wszystkie pieski kochają się przytulać;-)" Czy ktoś coś wie, albo może się dowiedzieć (jak najszybciej) o Szansie? :crazyeye:[/QUOTE] Szanse oglądam jedynie przez siatkęschroniska.jest suczką sięgającą do kolana.Robi wrazenie łagodnej i poczciwej.Niestety sprawdzenie w tych warunkach jej stosunku ndi dzieci i kotów jest raczej niemożliwe.
-
[quote name='malagos']wiesz IVV, jednak Jo37 ma rację: pierwsza formułą, jakiej nas uczyli na studiach weterynaryjnych było:"Weterynaria to pomoc człowiekowi w lepszym wykorzystaniu zwierzącia", dasz wiarę? A tak z innej beczki: czy i kiedy będzie do wydania czarna kudłata sunia i co z jej siostrą?[/QUOTE] Czarna bedzie w ponieszuałek sterylizowana.W zesazły poniedziałek została zachipowana i zaszczepiona.
-
[quote name='Żunia']I jeszcze jedno. Rozpaczamy nad losem psów przebywających w schronie. Tymczasem wystarczy pojechać na którąkolwiek wieś, żeby zobaczyć, że 90 procent psów tam żyjących przebywa w znacznie gorszych warunkach, bo nieogrzewana buda, jeden ( składający się ze zlewek ) posiłek dziennie i dłuższy, czy krótszy łańcuch to standard. Nie to, żebym popierała takie traktowanie zwierząt, takie są po prostu moje obserwacje. Dalsza rodzina mojego teścia uważa mnie za " dziwadło ", które traktuje psa jak członka rodziny. Polikwidowali wprawdzie ( po awanturach , które robiłam ) łańcuchy i ocieplili budy, ale w dalszym ciągu uważają , że " od zawsze " pies służył człowiekowi i tak powinno zostać.[/QUOTE] I nterwencje na wsiach i podnoszenie świadomości to nasz chleb powszedni.Duo wiem na ten temat.To jednak nie powinno przyzwalać na panujace warunki w schronie.Rok temy przyjechał do schroniska Z-ca burmistrz Józefowa.Chciał zobaczyc jak wyglada opieka nad psami.Do dzisiaj pamietam słowa jakie skierował do asysyenta;" nie wstyd wam,żeby takie miasto jak Zamość miało tak ubogie schronisko,a droga dojazdowa to już szczyt zaniedbania"-nic dodać nic ująć.
-
[quote name='Żunia']Zadra.Nie siedzę cicho i nie czekam na działania innych. Ja cały czas " coś " robię. - rozmawiałam na temat kastracji ( sterylizacji ) na żądanie i jest. - proszę o umieszczanie w innych boksach i jest. - dokarmiam witaminami rekonwelescentów. -pomagam w znajdowaniu domków. Jestem szarym obywatelem, nie mam wpływu na finanse i poczynania kierownictwa, na decyzje i uchwały RM. Ty w chwili obecnej możesz bardzo dużo i dlatego napisałam, że jako radna możesz przeforsować wiele spraw. Podpowiadam ( pewnie czasem naiwnie), jak ja widzę dalsze poczynania w celu poprawienia sytuacji w schronie. Nie znam Waszych wcześniejszych poczynań , ale z tego co wiem, to inne miasta wprowadziły obowiązkowe czipowanie, więc jakaś podstawa prawna do podjęcia takiej uchwały powinny być. Pies zaczipowany jest nijako przywiązany do właściciela i ten będzie się bał wyrzucić stworzenie. Ja trafiłam tu z innej fundacji. Pomagam psom z całej Polski. Trudno, żebym teraz wycofała podjęte wcześniej zobowiązania finansowe, przestała się udzielać tam, skąd przyszłam. Niemniej zawsze znajdę czas dla psiaków z naszego schronu i w miarę możliwości postaram się pomóc. Te szczepienia dla szczeniaków to wirusówki?[/QUOTE] Co do chipowania to przeczytaj wczesniejsze posty w których jest odpowiedż na Twoja propozycję.Róznica pomiedzy nami polega na tym,że my chcemy aby wszystkie osoby chcące pomagać psom w schronisku były traktowane jednakowo,czyli np tak jak Ty.Chcemy ,żeby wszystkie psy miały równe szanse.Róznica pomiędzy nami polega na tym ,że my występujemy oficjalnie i mamy odwagę głośno krytykować warunki w schronie.Płacimy za to wysoka cenę,ale przyświeca nam wspaniały cel-walczymy dla naszych braci mniejszych.
-
[quote name='Żunia']Z tego co wiem, to dziś w schronisku jest Zadra. Mam nadzieję, że porobi zdjęcia. I znów: z tego co wiem, to nie ma wirusówki wśród zamojskich szczeniaczków ( i Bogu dzięki ), jest więc czas , żeby zadbać o pozostale. I znów: z tego co wiem, to Zadra zabiera dziś jednego malucha ( z tych 7 znalezionych na śmietniku ). Cały czas zachodzę w głowę, czemu stan malutkiej jest tak tragiczny. Skoro pozostałe psiaczki są zdrowe, to widocznie dobry los tak chciał, żeby ten najsłabszy trafił do odpowiednich ludzi, którzy dadzą mu szanse na życie. Moje układy " polegają na współpracy ze schronem. Nie jestem władna aby ingerować w pracę kierownictwa, czy pracowników. Pole do popisu ma teraz Zadra, bo jako radna, która złożyła przysięgę, że będzie działała dla dobra miasta ( schron podlega miastu ), może wywalczyć większą subwencję dla schronu , ze wskazaniem na jaki cel mają być przeznaczone dodatkowe pieniądze.[/QUOTE] Oj Zuniu,Zuniu schronisko jest miejskie,czyli nasze.Każdy powinien reagować na widok szczeniat w takich warunkach.Sama wiesz,że są one nieodpowiednie.Najłatwiej siedzieć cicho i czekać aż inni coś załatwią.Jakoś co do mojej osoby masz duże wymagania i stale podsuwasz nowe pomysły.Proponuję abys zachowała taka postawe wobec pracowników schronu.Przeciez możesz grzecznie i kulturalnie powiedzieć co twoim zdaniem powinno się zmienić.