Jump to content
Dogomania

zadra

Members
  • Posts

    4815
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zadra

  1. [quote name='terra']Bardzo się cieszę, że u Szansuni wszystko na jak najlepszej drodze. Proszę o numer konta, dorzucę parę groszy.[/QUOTE] Bardzo dziękujemy!!!!
  2. [quote name='MaDi']Wyczytałam,ze potrzebne są podkłady, niestety są one dość kosztowne, może znajdzie się ktoś kto zasponsoruje paczkę? Czy Szansa ma karmę? Może trzeba dowieźć? Profesor zalecił dietę? Po suchej karmie może jej się być ciężko załatwiać z powodu braku ruchu. Może jakieś gryzaki dla urozmaicenia czasu?[/QUOTE] Podkłady nie są potrzebne.UK przekazała,że Szansa nie ma zamiaru załatwiać się na podkład,trzyma wszystko do spaceru.Dzisiaj zalatwiła się dopiero powyjściu na spacer.Dziewczyna oczywiście wyprowadza ja w odciążeniu chorej łapki.UK zaniosła dzisiaj suni konserwę-mus z kurczakiem,jutro rowniez zaniesie coś jej lepszego do jedzenia . szansa ma rownież kilka razy dziennie wykonywany masaż łapki.
  3. [quote name='Isadora7']Ponownie się zacytuję :)[/QUOTE] Właśnie rozsyłam!!!
  4. [quote name='majqa']Rewelacja! :-) Dooobre wieści!!! :-)[/QUOTE] Tak ,tak to wszystko dzięki UK. Dodam jeszcze,że po dokladnych ogledzinach uzębienia stwierdzona,że Szansa ma ok 4 lat.
  5. [quote name='irenaka']Dlaczego to tak długo trwa? Nie ma jeszcze żadnych przecieków?:shake:[/QUOTE] Operacja zakonczyła się przed godziną.Uk już widziala Szansę,która w tej chwili jest już wybudzona.OPeracja sie powiodła.CZekamy teraz na efekty.Szansa pozostanie w klinice napewno tydzień,a może dwa.UK powiedziała,że ma opiekę Vip-owską,wszyscy sa bardzo zaangażowani w opiekę nad sunią.Teraz Szansa jest zamknieta w dość małej klatce,bez mozliwości przemieszczania się .Potrzebne będa podkłady,kupi je UK i zawiezie jutro.Uk ma rownież stały kontakt ze studentka opiekującą się Szansą i z prpfesorem oraz możliwość odwiedzania suni w każdej chwili. Jeszcze jedno w sprawie operacji.Zostały skrócone dwie kości i połączone blaszką i śrubami.Szansa ma przykurczone więżadła na skutek przdewlekłego schorzenia.
  6. Szansa juz na sali operacyjnej.Ma mieć zrobione nowe zdjęcie RTG.UK wynegocjowała osobistą studentkę do opieki na sunią oraz zaciszne i ciepłe miejsce do rekonealestencji. Jak tylko bede miała nowe informacje natychmiast napiszę.
  7. Szansa juz u mnie.Najważniejsze- wyniki badania krwi prawidłowe.Kapiel przebiegła raczej spokojnie.Bała się,ale dziewczyna w miarę opanowana.Teraz troszkę żali się na samotnośc. Koszt badania krwi=35pln.
  8. [quote name='Marlena:)']Dziękuję Energy :) Stan suni wydaje się już nie poprawiać - cały ciężar opiera na przednich kończynach - zarówno podczas siadania, jak chodzenia. Suczka nie jest już zamykana w klatce, gdyż występuje duże zagrożenie zanikami mięśni - już teraz są one znacznie osłabione, ale po zabiegu - gdy już przestanie odciążać w tak dużym stopniu tylne kończyny - wszystko w niedługim czasie powinno wrócić do normy. Bolesność w dużym stopniu ustąpiła. W najbliższych dniach udamy się na nowe RTG, by ocenić stan kośćca i możliwość wcześniejszego zabiegu resekcji. Pozatym Nela jest wspaniałym psem i mamy nadzieję, że znajdzie wspaniały dom, do którego wniesie tyle radości, co do naszego - od porozrzucanych zabawek po skradzione skarpetki :)[/QUOTE] Dzięki za dobre wiadomości.
  9. Pogubiłam się,która jedzie Polli czy Rozi?
  10. [quote name='Tola']Dzięki:lol: Wojtus sprawdzał nam juz kiedys dom dla Abbi. Juz do niego piszę. Trzymajcie kciuki:cool3:[/QUOTE] Trzymam kciuki.
  11. Może ze względu na kolejny "długi weekend" brak zainteresowania.
  12. [quote name='funia']Jutro pora rozstania .Zawiozę ja około 17 do Zadry . Cóż pisac sunia kochana ,coraz mniej zlekniona .Z dnia na dzień robi postepy . Pobyt z człowiekiem ,który poświeci jej duzo czasu zrobi z niej kochaną psine w niedługim czasie . Piewrsze bariery pokonała u mnie ,dalej powinno isc z górki . Teraz tylko modlę się aby opercja się udała .[/QUOTE] ja sie martwię jak Szansa zniesie kąpiel.Mam nadzieję,że jakoś to wytrzyma.
  13. Zobaczymy jakie będą zmiay po podaniu antybiotyku.
  14. [quote name='Agusiaczek']Szansuniu poleciały pieniążki ode mnie dla Ciebie :*[/QUOTE] Bardzo dziękujemy.
  15. [quote name='Tola']:shake: U Ewity tez kiepsko; dzisiaj chyba zapadnie decyzja co dalej...[/QUOTE] Dzisiaj wieczorem.
  16. [quote name='sacred PIRANHA']rozmawiałam z zadrą badanie wskazuje na zewnątrzwydzielniczą niewydolność trzustki...takie badanie daje nam 70% pewnosci że to to... teraz są dwa wyjścia: można zrobić badanie któro da 100% pewnosci (to jest to wysyłanie próbki do Niemiec) kosztuje to około 120zł lub włączyć mu leki w tym kierunku (enzymy) i po jakis 2 miesiącach jak będzie poprawa to będzie wiadomo że to napewno to... co robić dalej to juz pytanie do sponsorów no i z panią chętną na Hunterka też trzebabby pogadać jak ona to widzi, czy podjęłaby się opieki nad takim psem itd jeszcze dodam od siebie ze moja znajoma ma owczarka niemieckiego z tym schorzeniem (odkryte w 2 roku życia psa), sunia ma teraz 8lat i ma się świetnie tylko po prostu stale bierze tabletki[/QUOTE] KOszt leczenia enzymami to kilkadziesiąt złotych miesięcznie.
  17. Marlena perwnie odrabia lekcje!!!
  18. Szczęsia w nowym roku i cudownego domku dla Tajuni.
  19. Pozdrawaim dziewczyny w nowym roku!!!
  20. [quote name='AGAKON']Jesteśmy w końcu na wątku w nowym roku...... Wszystkim życzymy Wszystkiego Najlepszego i dziękujemy za życzenia :loveu: Sylwester tak jak przewidywaliśmy nie wzbudził w Milce przerażenia, zupełnie nie wyglądała na przestraszoną ... Nawet z nami puszczała fajerwerki .... Patrzyła zaciekawiona ... tylko na świszczące reagowała szczekaniem ale nie że się kuliła czy coś ... raczej chciała je dopaść :diabloti: bo wręcz biegła w ich stronę :razz: Musiałam ją też odciągać od zapalanych (już iskrzących) bo oczywiście pchała się do nich pycholem:mad: Zupełnie ignorowała nawet głośne wystrzały a później wcale nie miała ochoty wracać do domku :cool3:[/QUOTE] To się nazywa "silna osobowośc".
  21. Tosia piękna i ma takie cudownie wesołe oczy.
  22. [quote name='animalon']... ale się cieszę :multi:- oby wszystko się powiodło. Szansunia to tylko 2 dni. Dziewczyny wam też życzę powodzenia, aby wszystko co zaplanowane się powiodło. :loveu:[/QUOTE] Bardzo dziękujemy.
  23. [quote name='AgataBar']Miodek siedzi sobie w ganku, nie wpuszczam go na mieszkanie bo ostatnio jak go puściłam, zawarczał na moje dziecko. Mam ograniczone zaufanie do zwierząt więc nigdy nie zostawiam dziecka i psa bez opieki i tym razem też nie spuszczałam Mioda i Bartka z oczu. Mały niechcący nadepnął mu na ogon a Miód tak zawarczał że myślałam że go zaraz ugryzie. Za kare siedzi w ganku. Chyba mu się nudzi bo cwaniak przy każdej okazji próbuje nawiać, a ja też nie mam czasu zabawiać i dziecko i psa jednocześnie. Miodek chyba woli wolność niż grzać dupsko przy kaloryferze, pies domowy to to na pewno nie jest. Nie wiem co to z nim robić bo widzę że on się męczy w zamknięciu. Miejmy nadzieję że z czasem się przyzwyczai.[/QUOTE] Reakcja Miodzia była jak najbardziej prawidlowa.Zawarczal co oznaczalo "zostaw mój ogon".Takie reakcje to normalny psi język.Moim zdaniem nie powinen być za to karany,tak jak nie zostal ukarany Bartek za nieśwadome nadepnięcie ogona.Taka reakcja miodzia swiadczy o opanowaniu a nie agresji.Jesli mowisz,że meczy sie w zamknięciu to nalezy zapewnic psiakowi więcej rozrywek na spacerach.Myslę,że nie powinnaś sie obawiać o Bartka,co nie oznacza braku kontroli.Rozumiem,że "matczyne serce" podpowiada Ci coś innego. Ja mam małą córkę,właściwie stale coś na tymczasie w domu,a sunia,wzieta ze schronu,ktora jest u nas już przwie trzy lata. Kocha Paulinę,ale jak ta przesadzi to Pepsi na nią zawarczy i na tym sie kończy..
  24. Wczoraj rozmawiałm z DT.Saba jest doskonałym"dozorcą" domu i obejścia.Po wypuszczeniu z boksu biega po całej posesji i wszystko sprawdza.
  25. Czekamy na nowe zdjęcia Tajgi.
×
×
  • Create New...