Jump to content
Dogomania

justika

Members
  • Posts

    1100
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by justika

  1. Biedactwo z tej Belki:(
  2. Ślimak, nie poddawaj się teraz......
  3. Namówiłam koleżankę, powinna sie w ciagu paru dni zalogować i zadeklarować jakiś grosz:)
  4. Ale on jest fajniusi:)i ma nową fajniusią koleżankę:)
  5. Ja też regularnie zaglądam czekając na nowe wieści:)
  6. W takim razie odezwiemy się, gdy pogoda będzie bardziej zachęcająca:)
  7. [quote name='Klauzunka']a ja non stop zapraszam na spacerek z moimi suczami na poligon na koszarową :)[/QUOTE] My na pewno kiedyś przyjedziemy. staramy się w weekend odwiedzać z psicą nowe miejsca, bo w tygodniu mamy do dyspozycji park wschodni i ewentualnie wały nad Odrą. Narazie pogoda mało sprzyjająca spacerom, także poczekamy, aż przyjdzie odwilż. Jednak nasza psiaca zbytnio towarzyska nie jest, toleruje inne psy i suczki (po prawie roku "napraw" i szkoleń),ale bawić się z nimi raczej nie będzie. Także jeśli takie towarzystwo Wam odpowiada, to my, gdy trochę się ociepli, zgłosimy swą kandydaturę do wspólnego spaceru:)
  8. [quote name='xmartix']shih tzu bez oka nie jest do adopcji - Demi zostawia ją sobie na stałe reszta szuka domu ale nie "na gwałt"[/QUOTE] A ona jeszcze tam jakiegoś psa pomieści? Ale to dobrze, może "nasza" Tiga będzie miała nową koleżankę:)
  9. Super dziewczyny, trzymam kciuki za ich zdrowie.
  10. [quote name='Nikaragua']Super:) Emirek ma nowa koleżankę[/QUOTE] Fajnie, dziewczyna wreszcie zobaczy, co to znaczy dobry dom (choć narazie tymczasowy)
  11. Super bazarek, licytuję książkę:)
  12. Oj tam, bez przesady:). Shila po prostu dba, by mi się nie nudziło. A tak, to przynajmniej 2 razy w tygodniu mam zapewnioną wizytę w przychodni, raz w tygodniu badanie moczu i wizyta w laboratorium, w międzyczasie apteka i troszkę czasu zostaje jeszcze na spacery. Ale jak wszyscy wiemy, Shiluta za tymi nie przepada, więc obowiązków mam mniej. No chyba, że za dworze jest -20, to wtedy zaciągnąć jej do domu nie można:) ..........no i za to, że tak dba o organizację mojego czasu wolnego, zamówiłam jej właśnie śliczną niebieską obróżkę na bazarku u Taks:)
  13. Biedactwa:(
  14. Straszny biedaczek. Jeśli będziecie zbierać deklaracje, to ja dam 20 zł stałej
  15. Oby to nie było nic poważnego, bo dziewczyny zasługują już tylko na spokój i radość w nowym domu (lub nowych domach):)
  16. To oby jak najszybciej wszystko się ładnie zagoiło i mogła wreszcie chodzić na porządne spacery. Chociaż nam dzisiaj weterynarz też nie pozwolił za długo spacerować, powiedział,że góra 40 minut i do domu:)
  17. Każdy chyba, kto myśli, że jest w posiadaniu chorowitego psiaka, powinien zapoznać się z historią Shiluty:)
  18. Jeśli będą jakieś plakaty, to ja moge trochę wydrukować i porozwieszać w okolicy
  19. Co tam u dziewczyny? Jak łapka i szew po sterylizacji?
  20. Jesteśmy właśnie po cotygodniowej wizycie u weterynarza, połączonej z cotygodniowym badaniem moczu. Mocz cały czas, jak to określił "dziwny". Kryształów już nie ma, odczyn dobry, ale cały czas za duży ciężar moczu. Dziś weterynarz konsultował się z dwoma innymi telefonicznie i mamy następną wizytę we wtorek. Do tego czasu mają ustalić, co może powodować tą za dużą gęstość. Ponoć książkowo to jest tak, że ciężar moczu jest za duży, gdy cukier jest za duży (oczywiście Shila miała badany i jest w normie)albo gdy w moczu jest biało w dużej ilości (u Shili te ilości są śladowe i wyszły dopiero teraz przy trzecim badaniu, a ciężar jest za duży od początku). Także u nas obie te ewentualności odpadają. Narazie dostała antybiotyk,, bo po pierwsze znowu dużo sika, po drugie miała zapchane gruczoły okołoodbytowe i doszło do lekkiego zapalenia i po trzecie (bo my zawsze mamy hurtowe ilości dolegliwości:))nadłamał się jej pazur. Wszystko ma minąć. A na ostateczną diagnozę czekamy do wtorku.
  21. A my, dziś w parku spacerowałyśmy z amstafem z naszego schroniska. Niestety nie zapamiętałam, jak psiak miał na imię. Pan adoptował go w 2009r. Psiaczek super, grzeczny, miły i nawet pobawił się z moją Shilutką. Co prawda Shilutce dość szybko się znudził i reagowała już na niego mało przyjemnie, ale początkowo bardzo ładnie się bawili. On, mimo że większy i cięższy był bardzo delikatny. Pan mówił,ze psiak, mimo iż adoptowany z etykietą agresora, jest absolutnie przyjacielsko nastawiony do wszystkiego co się rusza. Bawi się z samcami, suczkami a na uciekające sarny patrzy i podziwia:). Naprawdę bardzo fajny psiak, przynajmniej według mnie.
×
×
  • Create New...