-
Posts
8461 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by iwna5702
-
Tak najprawdopodobniej sie stalo. Amant mogl miec jakas ranke, muchy, ktore stadami lataja po schronisku - a juz w pomieszczeniach typu kociarnia czy geriatria to na pewno, zlozyly jaja w tej ranie . Potem z jaj wyrosly larwy, zywiace sie rana psa. To czerwone - w dalszej okolicy rany to jest srodek dezynfekcyjny - natomiat sama rana jest oczywiscie czerwona, poniewaz jest to miejsce po oczyszczeniu z larw i po usunieciu podgnilego naskorka. Czyszczenie musialo byc wykonane dosc gleboko, Amant mial robione podstawowe badania krwi i kalu na pasozyty Wyszlo ze ma watrobe w kiepskim stanie, slabo trawi bialko, poza tym byl straszliwe zarobaczony . Teraz zostal oczyszczony rowniez z robali wewnetrznych, z ukladu pokarmowego . Znowu sie wybieramy do niego - ale nie chce zapeszyc - mialam juz wczesniej sciagnac te wyniki badan - ale podczas wtorkowej wizyty jakos zesmy ich w koncu nie odebraly .
-
No wlasnie chcialam podziekowac - za ustawienie zdjecia od razu lepiej widac. Amant zawsze mial taka troszke filozoficzna mordke. Wydalo nam sie z Zanetka, kiedy bylysmy u niego, ze ma w tej chwili bardziej ozywione spojrzenie - poprzednio mial takie zamglone troche nieobecne te oczka. Musial cierpiec, musialo go wszystko bolec i na zewnatrz i w srodku.
-
Przyjechalysmy z kolezanka poznym popoludniem, niezapowiedziane, Amant byl akurat po spacerze i wcinal jedzonko - ryz z wkladka miesna. Lezal na czystym poslaniu, w obszernej klatce, na tyle duzej ze mogl sie swobodnie wyprostwac, Do jego klatki weszla i usiadla sobie z nim moja kolezanka.Na calej klatce byla rozpostarta firanka jako zabezpieczenie przed dostaniem sie much. Amancik zostal wyglaskany i mam nadzieje, ze nasz przyjazd zadzialal dobrze na jego samopoczucie. Znalazlam jeszcze jedno zdjecie - ale mimo instrukcji od Kasi, nadal nie umiem go dobrze ustawic - licze na pomoc :) [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg826/scaled.php?server=826&filename=amant5.jpg&res=landing[/IMG]
-
[quote name='sambo_os1']Śledzę wątek Amanta i podczytuję od dawna,ale nie mogę nigdzie znaleźć informacji skąd ta rana :crazyeye: z tego co pamiętam miały być larwy przy odbycie,ale takie coś to jestem w szoku....on nie ma połowy pleców :crazyeye: Może ktoś mnie uświadomi w temacie,poproszę.[/QUOTE] No wlasnie, niestety poki sie nie zobaczy powstaja przeklamania. Rana zostala stwierdzona, przy okazji mycia psa przy odbycie - ale znajdowala sie tam, gdzie widac ja na zdjeciu - na grzbiecie, w gore od ogona. Tam wlasnie sie zagniezdzily larwy. Rana jest spora - ale tez wokol niej jest wygolona powierzchnia, zdrowa, dla zabezpieczenia wiekszego obszaru do dezynfekcji samej rany i jej otoczenia
-
Dobry,Wieczor Kasiu, ano niestety spora ta rana.Boimy sie nowej fali upalow.Wtedy wiadomo rany gorzej sie goja. Biegunka na razie opanowana do poziomu 2xdziennie quupa-ale,dosc,"luzna",ze,tak,powiem. Amant jest niezwykle spokojny i cierpliwy.Powtorze co niejednokrotnie pisali inni o leczonych psach. One wiedza ze te zabiegi to pomoc dla nich.
-
Nareszcie moge Wam pokazać Amanta. Załaczam zdjecia z naszej wczorajszej wizyty u niego. Dzis mialam telefon z lecznicy-Amant samodzielnie spacerowal bez podwiazywania go recznikiem. Teraz pozostalo czekac na zagojenie sie rany:) [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg525/scaled.php?server=525&filename=amant1.jpg&res=landing[/IMG] [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg845/scaled.php?server=845&filename=amant2.jpg&res=landing[/IMG] [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg23/scaled.php?server=23&filename=amant3.jpg&res=landing[/IMG]
-
[quote name='Beat2010']Dla Amanta najlepszym wyjsciem bedzie wyjazd do Kasi, po podleczeniu rany, oczywiście, nic lepszego w okolicach Wwy nie możemy mu zaoferowac,tam opieke bedzie mial rewelacyjna, no chyba, że Iwonko masz dla niego dom, to wtedy do domu.[/QUOTE] Jakbym miala dla niego dom to juz dawno bym go tam zabrala - ale niestety mam tylko dwa pokoje na dodatek bez balkonu :((gdzie moglyby sie wietrzyc zwierzaki) dwa koty i psa. Pisząc o budzie w docelowym hoteliku chcialam tylko podkreslic to, ze Amant nie mial miec warunkow domowych w sensie mieszkania w domu - ale ze od poczatku mialysmy uzgodnione, ze bedzie mial miejsce w budzie - natomiast wiadomo, ze opieka Kasi jest wspaniala i wiemy to bo jest tam nasza Sara.
-
[quote name='APSA']Brat Wypłoszka? :-( Niestety im więcej wiem o dużych klinikach ze szpitalami (różnych), tym bardziej się utwierdzam w przekonaniu, żeby nie zostawiać tam żadnego zwierzaka, jeżeli tylko jest jakaś alternatywa. Wiadomo, ze każdemu lekarzowi może się zdarzyć zła diagnoza czy inny błąd lekarski, ale mam wrażenie, że w tych klinikach to się zdarza dużo częściej.[/QUOTE] Najgorzej ze Amant ma dosc duza otwarta rane w trakcie leczenia - a zalatwiany wczesniej przez nas hotelik od samego poczatku oferowal bude. Do tego dochodzi spora odleglosc - nie wiem, czy byloby wskazane wiezc go w tym stanie - ale jesli uznacie, ze tak trzeba bedzie poprosic Piotra o nowy termin przewozu
-
O dzialaniu tego balsamu oraz innych srodkow (srebro)powiadomilam p. vet - ale, tak jak przypuszczalam zna je a takze jeszcze pare innych ktore stosuje na dolegliwosci Amanta. Nie chce zageszczac watku dyskusja, ktora nie dotyczy osob spoza naszego wolontariuszowego grona - a swoje zdanie na temat wczeniejszej i obecnej wspolpracy mam i go nie zmienie. Telefon do lecznicy jest nie tylko w moim posiadaniu i tak jak wczesniej pisalam w kazdej chwili mozna zadzwonic do lekarza i prozmawiac.Nie ma nic do ukrycia Bylam dzis u Amanta z Zanetka. Specjalnie chcialam byc z jedna z najblizszych dla Amanta osob, zeby rozwiac watpliowsci co do jego stanu i leczenia. Mam nadzieje, ze ta osoba bedzie bardziej wiarygodna ode mnie, U Amanta w/g mnie jesli chodzi o pysio i spojrzenie lepiej, nie jest juz takie bezosobowe, zamglone, Zastalysmy go jak sobie siedzial w obszernej klateczce i podjadal ryz z wkladka. (Na sali byly jeszcze 2 psy - jeden troszke amstafowaty a drugi beniowaty - obydwa po kastracji) Spacer nadal na reczniku dla tylnych lapek - ale juz sprawniejszy, Najgorzej wyglada rana - tzn - jest oczywiscie czysta, zabezpieczona, ale dosc rozlegla. Na szczeście znajduje sie na wierzchu grzbietu, wiec caly czas jest wietrzona i piesio lezac nie uciska jej. Zanetka zrobila zdjecia - ale jeszcze mi ich nie przeslala Lecznica w niedziele i swieta jest nieczynna dla pacjentow - ale oczywiscie psy tam przebywajace maja stala opieke.
-
Dziewczyny, jeszcze raz chce potwierdzic, ze nie jest to ta lecznica,z,ul.Pulawskiej. Amant pojechal najpierw do DT, ktore mialo go przyjac tylko pod warunkiem, ze stan psa jest dobry. Poniewaz w ksiazeczce mial taki wpis tylo ze ma biegunke PAni zdecydowala sie warunkowo, go przyjac. Jest to dom tymczasowy, gdzie psy przybywaja na krotko, na okes przechowania lub rekonwalescencji i jada dalej do domow stalych. W tej chwili jest tam sunia zabrana pare m-cy temu ze schroniska - ale jest to psiak, ktory byl zdrowy i wczesniej opiekowala sie nia w schronisku Pani, ktora w tej chwili ma ta fundacje. Ten DT jest przez nia wyszukany i sprawdzony, przewinelo sie przez niego wiele psow, ktore znalazly domy. Klinika jest doslownie na przeciwko tego domu. Obydwa miejsca znjaduja sie w podwarszawskiej miejscowosci gdzie sa gl. domki jednorodzinne, jest sporo zieleni i terenów do spacerow i biegania. W momencie, gdy osoba zajmujaca sie Amantem w DT, ktora ma spore doswiadczenie z psami zobaczyla ze pies nie wychodzi z biegunki przez kolejne dni oraz podczas mycia okolic odbytu, ktore,bylo robione codziennie stwierdzila dziwna rana natychmiast skontaktowala sie z klinika, gdzie pies zostal zabrany i do dzis tam przebywa. Bede sie starala tam dotrzec, jak najszybciej. Niestety moje kolejne proby zorganizowania dojazdu zawiodly. Jestem w stalym kontakcie z lekarzem i Pania, ktora go prowadzila w DT. Moje pierwsze relacje byly mocno nerwowe, bo dla mnie tez bylo zaskoczeniem, to co sie stalo - ale teraz wiem, ze w stanie Amanta moglo sie zdarzyc wszystko. Amant jest leczony intensywnie od czwartku , pierwszy dzien to bylo czyszczenie rany i wydlubywanie larw ,pod specjalna lekka narkoza - ze wzgedu na zly stan ogolny psa, teraz po tym wszystkim pies musi miec czas na dojscie do siebie. Nie wstawal bo dzialaly jeszcze lekii uspakajajace,i,p/bolowe. Wiem, ze musze sama tam pojechac i nie polegac tylko,na relacjach ludzi z kliniki. Amant jest 5tym psem ktorego wyciagnelysmy - wszystkie watki psow/ rozliczenia prowadzilam ja i dosc czynnie,uczestniczylam w dzialaniach.na,ich,rzecz . Jedna z suczek znalazla nawet dom staly u mojej kolezanki.(Linki do watkow w moim podpisie + Banerek Sary u Beat2010 - jeszcze go nie sciagnelam bo nie umiem i czekam az corka mi to zrobi :))
-
[quote name='ulka 1108']anett pytała jaki to hotelik, czy to jest tajemnica państwowa, chyba mamy prawo wiedzieć kto tak urządził chodzącego psa[/QUOTE] Na,razie,dopoki,nie,jest,w,pelni,zakonczone,leczenie,uwazam,ze,nie,jest,potrzebne,podawanie,danych,lecznicy, Jestem,po,wielu,rozmowach,z,lekarzem,jutro,bede,miala,kolejne,wiesci, Tak,jak,napisalam,w,odpowiedizi,dla,Anett,prosze,na,razie,o,danie,czasu,wszystkim,ktorzy,teraz,sa,przy,psiaku,zeby,mogli,doprowadizc,do,konca,leczenie
-
[quote name='anett']Co to za koszmar??? rozumiem, że Amant był zabierany ze schronu jako pies chodzący?? a przez tydzień w "hoteliku" stał się psem niechodzącym z larwami w odleżynach????? Proszę o informacje - co to za "hotelik"?? w jakiej lecznicy Amant miał zabieg?? gdzie obecnie jest pies i w jakim stanie ??[/QUOTE] Ten,koszmar,Amanta,mial,swoj,poczatek,w,schronisku. Jak,go,odbieralm,byl,ledwo,chodzacy,z,biegunka,utrzymujaca,sie,od,wielu,dni. Przy,wypisie,nie,byl,w,ogole,badany,lekarz,sprawdzil,w,komputerze,tylko,ze,pies,jest,leczony,antybiotykiem,powstrzymujacym,biegunke. i,tyle.Kiedy,mial,wyjsc,z,samochodu,praktycznie,wypadl,z,niego,bo,nie,mogl,dobrze,stanac,na,lapy. Moj,poczatkowy,opis,wynikal,z,braku,pelnej,informacji. Zawsze,w,sytuacjach,trudnych,szuka,sie,wszystkich,mozliwych,przyczyn,ktore,mogly,spowodowac,okreslony,problem Mysle,ze,trzeba,na,razie,uciszyc,emocje,i,zaczekac,na,wyniki,dzialan,lekarza. Jutro,przesle,nowe,informacje,wiem,ze,robia,wszystko,zeby,postawic,Amanta,na,lapy
-
....przykre-to-wszystko. Jak,na,razie,zostalam,sama,z,tematem(nie,pierwszy,raz,zreszta)-pomocy,z,nikad. Pisalam,o,tym,ze,nie,mam,jak,tam,dojechac,i,jak,tylko,mi,sie,uda,zaraz,wszystko,co,zobacze,opisze(ew.zrobie,zdjecia) Zdjecia,Amanta(i,po,zabiegu),zostaly,zrobione,w,klinice,ale,najwczesniej,dotra,do,mnie,we,srode Wiadomosci,z,dzisiejszego,dnia,sa,nieco,lepsze.Amant,ma,apetyt,wychodzil,na,spacer,podtrzymywany,na,reczniku,samodzielnie zroil,siusiu.
-
[quote name='kasia77'][url="http://www.fotosik.pl"][img]http://images40.fotosik.pl/1750/3e8343e140afbb8b.jpg[/img][/url] [url="http://www.fotosik.pl"][img]http://images36.fotosik.pl/241/08ae54cec190425e.jpg[/img][/url] [url="http://www.fotosik.pl"][img]http://images43.fotosik.pl/1497/fd6148af7a277f3b.jpg[/img][/url] nie znałam tego preparatu ;), wypróbowałam na swoich poprzednich schorowanych staruszkach różniaste suplementy, zamawiałam te z najlepszymi opiniami, chwalone albo polecane przez weter. Z nadzieją,że nastąpi w stanie psów jakaś przemiana,ale nic się nie działo . Preparaty pewnie nie były złe i zadziałałyby w nie jednym przypadku, tylko stan moich bied zbyt poważny żeby mogły pomóc :sad: Vetfood odkryłam kiedy szukałam czegoś dobrego dla jamnika z nowotworem ( mają suplementy przygotowane specjalnie dla psów z nowotworami), z kolei o bb balance który bierze sara przeczytałam na dogomani-na wątku sako o którym pewnie kazdy słyszał...., preparat był bardzo chwalony, polecany dla tego sponiewieranego, udręczonego psa , wypróbowaliśmy go na sarze i z czystym sumieniem, polecam go psom, które trzeba postawić na łapy, jedyna jego wada to cena- dla psa 25kg opakowanie za 200zł starcza na 18dni .inne preparaty vetfodd też są dobre, np. W kapsułkach stawowych zawartość tych samych składników w jednej tabletce ,jest dużo większa w niż innych preparatach . Probiotyk em 15 o którym pisze iwna, też brzmi dobrze, ja zamówie sarce to, co wybierzecie, póki sie nie sprawdzi, nigdy nie będzie wiadomo czy działa. Można sprawdzić gelacan fast, za 75zł starczy na grubo ponad m-c, czyli tak akurat na próbę...być może w jej przypadku kuracja kolagenowa okazałaby się trafiona,tylko myślę że do tego trzebaby dołożyć coś jeszcze, np. Preparat podany przez apse - koszt m-czny ok.40zł albo coś vetfooda w podobnej cenie- np.w dziale "problemy geriatryczne i neurologiczne" jest niedrogi immunactiv balance . Koszt łączny miesięczny obu suplementów wyniósłby ok.110 zł . Jeśli dałoby rade kupić bb balance to jeszcze lepiej, tak czy inaczej coś trzeba niuni zamówić- czekam na decyzje :)[/quote] sarcia wyglda jak mloda sunia na wydaniu
-
[quote name='Beat2010']Iwonka, może sprawdz stan wpłat deklaracji na Sarę lub ile jeszcze powinno dojśc, jeżeli nie ma od moich koleżanek, będę ponownie je molestowac :), bo APSA pytała się ile brakuje na BB[/QUOTE] Stan wplat na piatek byl taki jak napisalam w rozliczeniach - chyba ze jeszcze cos wpadnie w poniedzialek
-
[quote name='Beat2010']Iwonko, zajrzyj na watek Sary-APSA pytała sie ile brakuje pieniędzy na zakup B&B, chce wspomoc[/QUOTE] Czytalam to pytanie - ale wczesniej napisalam Kasi zeby zamawiala tanszy lek i jesli jeszcze tego nie zrobila, moze da sie jeszcze kupic ten drozszy, Kasia zaglada na watek zpbaczymy moze niedlugo odpowie
-
[quote name='Beat2010']najważniejsze pytanie:czy dzisiaj Amant dał radę wstac i jakie sa dla niego rokowania, skąd to nagłe pogorszenie i jakaś operacja, kto opiekuje sie Amantem jeżeli lecznica zamknięta? Prosilam Żanetkę, żeby dzis pojechała do niego-może widok znajomej osoby pomoże mu pozbierac się - to tyle ile moge z urlopu[/QUOTE] Nie Amant nie wstal, na obiad mial dostac ryz z kurczakiem. Wykazuje chec jedzenia, ma ponoc apetyt ale tez z kolei to co zje zaraz wydala, wiec musi dostawc lekka karme po trochu zeby nie ibciazac zolodka
-
I teraz wlasnie jak widze zaczynaja sie schody niestety - warunkow domowych jakos nikt mu do tej pory nie mogl zapewnic - chcialam dla niego jak najlepiej. Bede pisala na biezaco jak tylko cos nowego ustale - dzis jest niedziela, klinika nieczynna ale Amant zostal wykapany i otrzymal leki. Nie jestem niestety biegla w sprawach medycznych - ale kal byl pobierany i badany na razie na pasozyty - pies byl b. zarobaczony wyniki krwi wskazuja na anemie . Nie moge nic wiecej napisac bo nie mam nic na pismie i trudno mi przytaczac rozmowy z p. dr. Jeli sie uda zorganizowac transport pojade tam i dowiem sie bardziej konkretnie, wezme wyniki badan. Przesle Ci na pw tel do lecznicy - prosba zebys moze porozmawiala z p. vet, bo nie chce zeby to byl rodzaj "gluchego tel" ja cos przekrece i wyjda jakies nieporozumienia,