-
Posts
8461 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by iwna5702
-
Odzywam się po Świętach - bardzo dziwnych w tym roku. Kiedy wreszcie ten wirus pójdzie sobie ...
-
-
-
Calymi dniami siedze w domu, bo szczęśliwie mogę tak pracować , dobrze, ze czasem słoneczko świeci i mam sunke z którą mogę , pospacerować :) U psinek wszystko dobrze, rudzinka Pati poczuła w sobie matczyna miośc i pomaga w opiece nad maluchami :) Prawdziwa mama szczeniaczków nie ma nic przeciwko temu, żeby Pati opiekowała się nimi wspólnie z nią, wiec Pati została prawdziwą ciocią :)
-
Dopadł mnie ponury nastrój . Wirus szaleje - zwierzęta jak zwykle ucierpią na tym jeszcze bardziej :(
-
Takie zdjęcia są najfajniejsze :)
-
Potwierdzam wpływ - bardzo dziękuję :)
-
A na koniec pozdrowienia od Rudzinki :) ze spaceru
-
Tym trzem pieseczkom udało się wyjechać - będą leczone. Spanielcia Wendy, i rudy psiaczek Pako - już nie odzyskają wzroku. Wendy będzie musiała mieć usuniętą również drugą gałkę oczną :), ale przynajmniej zmienią się im warunki życia. Mają wolność i wspaniała opiekę :). Może później będę robić bazarki też z dedykacja dla któregoś z nich - ale na razie muszą odreagować pobyt w ciężkim schronisku i powoli dojść do siebie.
-
Pako
-
Wendy
-
Taja
-
bardzo dziękuję :)
-
Jutro pewnie zmieszczę zdjęcia :)
-
Ten weekend obfitował w kolejne wydarzenia, udało się dzięku wsparciu osóbz fb wyprowadzić z b złego schroniska wywieżć 3 starsze , w tym 2 niewidome psiaki i ledwo żyjącą ok 15 letnią sunię - w typie berneńskiego psa pasterskiego, która pojechała do Fundacji Pastzerze :)
-
Rudzinka, jak każdy psiaczek u Ewy dostała swoje imię - a mianowicie Pati, cieszę się, bo ta Lola tak do końca mi nie pasowała :) do jej delikatnej osobowości. Pati była dziś u psiego fryzjera - została solidnie wykapana i na pewno jej bardzo ulżyło. Cały czas trwa walka ze strupkami pod sierścią, jednak lata zaniedbań, przy tak gęstym futerku zrobiły swoje . Dobrze, ze już jest w domku, bezpieczna i zaopiekowana
-
Bardzo dziękujemy eziek za bazarek :)
-
No niestety, tez był dla mnie ból :(, ale wieści od Ewy są dobre. Rudzia miała sporo strupków i widać, że miejscami powycinaną sierść. Widać, że starano się ja wydać w jak najlepszym stanie .Po wizycie u veta okazało się, że strupki są od pcheł, jakie zapewne zamieszkiwały obfite futerko suńki. Sunia zajęła sobie od razu strategiczne miejsce na legowisku pod stołem, z którego dobrze widać całą przestrzeń pokoju. Je podane jedzonko ciepłe oraz sucha karmę i nawiązuje nowe znajomości :)
-
Rudzinka była u mnie tymczasowo - i wczoraj pojechała zająć zwolnioną przez Dumkę miejscówkę u Ewy - z Wielką Nadzieją, że może i ona znajdzie swój dom :)
-
Do domu z ogródkiem pod Warszawą :)
-
Dziękuję za wpłatę - mam już 50,- zl na koncie suniek :)