-
Posts
8461 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by iwna5702
-
I potwierdzam kolejną włatę na nasz wątek od niezawodnej Cioci Nadziejki :) - 43,-50 zl z kolejnego bazarku zasila konto suniek - bardzo dziekuję :)
-
A o właśnie, potwierdzam również 65 zl, ktore zasili konto suniek dzięki Cioci Nadziejce:)
-
Bardzo dziękuję :)
-
Misia Gloria ma jeszcze jedno imię, które oddaje najlepiej jej charakter. Ewą nazwała ja Dumką czekam na jej nowe zdjęcia :)
-
Kochane pieseczki już nie marzną w schroniskowym boksie :)
-
Ale fajne stadko i co najważniejsze, wszystkie się dogadują. :) również ze swoją Panią :)
-
To dodatkowe Atulkowe wsparcie Kasia planuje przeznaczyć na badania, trzeba bedzie psiaczkom pewnie jakieś podstawowe wykonać .
-
Ale wspaniałe prezenty dla naszych suniek :) Bardzo dziękujemy.
-
Bardzo dziękuję w imieniu dziewczyn z psiego domku :)
-
Dziękuję bardzo :)
-
Potwierdzam wpływ od Aldrumki - 240,- zł z bazarku ( w tym z dopłata 6,- zl do pełnej kwoty 240,- zl od Aldrumki :))
-
tez się zastanawiałam nad tym :) chyba jednak tak i ja dołoże to co ode mnie i poślę Kasi w całości :) Bardzo, bardzo dziękuję :)
-
Sunki ustawiły się do zdjęcia :) W tle stoi buda, która jest niewykorzystana w chłodne miesiące - natomiast cieszy się powodzeniem latem, kiedy któryś z psiaków w czasie upałów woli spędzić noc na dworzu :) za Kamą(Lunką)ganek do domku Smuteczek, bo jedzonko już zjedzone :)
-
U Kasi jest sporo miejsca, gdzie domowe stadko może sobie pobiegać :)
-
Wszystko na razie dobrze, ataki nie ponowiły się. Widocznie były spowodowane stresem. Pieski zabierane szczególnie z ciężkich schronisk są oprócz balastu psychicznego również słabe fizycznie. Jeszcze dodatkowo długa podróż, to wszystko powoduje przy słabszym organizmie różne efekty. Te objawy padaczkowe u Lunki to właśnie było to. Teraz Lunka już w pełni cieszy się życiem, ba nawet przytyła :) i już ma za sobą ciężką schroniskową rzeczywistość
-
Dziękuję Nadziejko za Twoje kramiki :)
-
Zrobiłam nowy bazarek - na który zapraszam :) https://www.dogomania.com/forum/topic/350874-cegiełkowo-odzieżowy-na-wsparcie-dla-suniek-wyciągniętych-ze-schroniska-do-112-godz2000/?tab=comments#comment-17542494
-
Zapraszam na bazarek pomocowy dla suniek zabranych ze schroniska https://www.dogomania.com/forum/topic/350874-cegiełkowo-odzieżowy-na-wsparcie-dla-suniek-wyciągniętych-ze-schroniska-do-112-godz2000/?tab=comments#comment-17542455
-
Wszystko ok - nadal są trzy tylko dwie Luna i Kulka pojechały do Kasi - ale zbieramy na pobyt i utrzymanie jednej z tych suń Luny, pobyt i utrzymanie drugiej suni, Kulki zapewnia Kasia, ale w razie potrzeby jeśli wystąpią jakieś zwiększone koszty jej utrzymania np. związane z ew. leczeniem w miarę możliwości będę się tez starała organizować jakieś dodatkowe środki również i na Kuleczkę :). Trzcia sunia jest w domowym platnym hoteliku u Ewy. Stąd zbiórka na miesięczne opłaty dla dwóch suń, tj Luny u Kasi i Misi (Glorii) u Ewy,
-
Przyszłam się przywitać :)
-
Kasia miała dziś problem z dostaniem się na dogo i uradziłyśmy, że wyśle do mnie na maila swój wpis, poniżej relacja o suńkach u Kasi: "Witajcie . Jeśli o Lunke chodzi , to jesteśmy po wizycie u weterynarza , dostaje leki i póki co ma się dobrze . Babcie mieszkają razem -mają wspólny pokój w psim domu, na szczęście Kulka nie przejawiła najmniejszej reakcji w czasie, kiedy telepotało Lunką , nie wiem natomiast jak ona się uchowała w schronisku....wygląda na to, że szczęśliwie dzieliła swój kawałek betonu z bidokami pokroju Kulki jeśli wyszła stamtąd cała i z grubsza zdrowa . Obie babcie są grzeczne, mają wilczy apetyt , zachowują czystość i nie wyglądają na przypisany im wiek - myślę, że tak jest niestety w większości przypadków , psy oceniane są na dużo więcej niż mają w rzeczywistości. Zarówno Luna jak i Kulka przystosowały się do nowych warunków błyskawicznie , Lunka na początku była trochę wystraszona , przytłaczała ją obecność obcych psów ,trzymała się nieco z boku . W tej chwili przybiega do człowieka razem z innymi , jest wesoła, rozmerdana, cichutka , taka z niej poczciwina kochana. Kulka z kolei nawija za dwie :) Przez pierwsze dwa dni myślałam, że będzie jedną z takich, co to może nigdy nie przemówią, specyficznie dla swojej psiej osóbki ,"zawieszała się" co jakiś czas, wklejała nieruchomo oczka w człowieka , milczała jak grób i myślała, myślała, myślała , zmieniała lokalizacje o pare metrów i w ciszy "rozpracowywała" człowieka od nowa , ale jak się w pewnym momencie uruchomiła , tak dziobek jej się od tamtego czasu nie zamyka. Jak na swoje 17 lat całkiem dziarska z niej dziewczyna, nieźle radzi sobie w chodzeniu po schodach z czego ochoczo korzysta przychodząc do domu, wie, że pani nigdy "biednemu" psu nie odmówi i nadprogramowo można załapać się na smaczne kąski wychodzące z lodówki , no a potem jak już nie chcą karmić to pozostaje poszczekać - i tak sobie szczeka Kulka i szczeka, aż jej nie zamknie w psim domu na drzemkę - w zasadzie to jedyny czas kiedy Kulka nie wydobywa z siebie dźwięków. " Na razie wygląda, że wszystko dobrze :)
-
Już wpłynęło 25,- zl od Nadziejki
-
Nadziejko, dziękuję bardzo - ściskam i pozdrawiam :)
-
Dobrej Nocy :)
-
I siedzi 6-7 lat w schronisku bez wolontariatu :(, cały czas kombinuję jakby tu ją jeszcze stamtąd zabrać .