Jump to content
Dogomania

iwna5702

Members
  • Posts

    8461
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by iwna5702

  1. Nareszcie i ja się doczłapałam, tego wszystkiego nie da się pojąć i uregulować w żaden sposób. Jak my wszystkie wiemy, za takie źle traktowanie zwierząt należałoby nałożyć wysokie kary pieniężne bo pieniądz to jedyna rzecz, która przemawia do tych tępych łbów, ale niestety brakuje przepisów ma ten temat i ja chyba już nie doczekam zmian na lepsze w tym zakresie. Nie ma co liczyć na zmianę mentalności, bo jak widać cywilizacja jest, ale te grajdoły jakoś omija
  2. Cudny widok, nóżki Łacicy rządzą
  3. Jak ostatnio rozmawiałam z Kasią to było ciężko najbardziej z Amosem, któty ostatnio z trudem sie podnosił i miał kłopoty z chodzeniem, zobaczymy, moze Kasia coś naapisze.
  4. Dobry wieczór - poproszę 2 cegiełki :)
  5. Myślę, że jest to bardzo indywidualna sprawa i pewnie ile osób nas tu jest , każdy odejście swojego zwierzaka po swojemu przeżywa .
  6. Dzień dobry - portfelik za CW poproszę oraz wszystkie spodeczki ze złotym brzegiem (4 szt)
  7. Limonko, tez sobie pomyślałam, że te opuszczone grobki, nie zawsze muszą świadczyć o zapomnieniu, może też tak być, że i ich opiekunów juz nie ma na świecie :(. Jesień to zawsze taki czas chyba dla nas wszystkich nostalgiczno depresyjny.
  8. Wczoraj czytałam w internecie o psach w Albanii, zreszta podobnie jest w Turcji. Tam starają się te bezdomne, przynamniej w miastach szczepić i sterylizowac, puszczają je potem wolno z kolczykiem w uchu. Jest to jakies wyjscie, te zwierzaki sa przynajmniej wolne, gorzej z zapewnieniem zywnosci. Tu albo dostana cos od turystow, albo szukaja po smietnikach. To wszystko wina rządzących, w kazdym z tych krajów, gdzie jest taka wielka bezdomnosc zwierzat, ze nie potrafia , a raczej nie chca sobie z tym poradzić, ciagle dla nich ten temat nie istnieje
  9. No i znowu dopada mnie jesienna deprecha, jak pomyślę, ze przed nami pól roku ciemności i chłodów. Od czasu do czasu patrzę na fb i tylko dobijają mnie posty o psiakach, które siedzą w mordowniach bez wolontariatu. Jeszcze przy słonecznej pogodzie, to jakoś da się to znieść, ale teraz czy zimą ? Siedzę i myślę, co one mają za życie, podłe żarcie i cztery ściany oszcz..go boksu - czy dożyję czasów, kiedy takich miejsc wreszcie nie będzie !!!
  10. U mnie od środy do dziś 3 dni zostały wyrwane z życiorysu, bylam na wyjezdzie firmowym. Ciesze sie ze juz jestem w domu, musialam szukac opieki zastępczej dla moich futrzaków, które jak tylko mnie zobaczyly po powrocie, nie odstepuja mnie na krok :). na razie wiecej nie napiszę, bo jestem zmeczona podróżą i zaraz ide spać. Nie ma to jak w domu
  11. Ma 10 lat, choć nie wygląda. W paszczy brak przednich ząbków pomiędzy kłami, ale kły jeszcze na miejscu
  12. Czyszcząc wczoraj nadmiar poczty w moim mailu, natknęłam się na filmiki z moją ukochana, nieżyjącą Sonieczką. Filmik jest sprzed dwóch lat, kiedy to byłyśmy weekendowo u Kasi. Tak mi brakuje mojej suni Niestety, nie umiem tu załączyć tego filmu. U mnie jest on umieszczony w mojej poczcie mailowej gmail, ale nie w załącznikach, tylko na dysku. Ma chyba zbyt dużą wagę, żeby go gdzieś przesłać.
  13. Wygląda na to, ze na razie sytuacja opanowana . Miałam przedstawić Wam mojego Paluszaka. Poldek jest maluchem. Na jednym ze zdjęć widać, ze jest mniejszy nawet od jednego moich kotów
  14. Matko Kasiu, oddział geriatryczno-szpialny. Najgorsza w tym wszystkim, to waga Farelki, Ty jesteś taka drobna ,niewiele cięższa od niej :(. Kulka juz trzy lata temu miała wpisane chyba 19ście lat w swoich papierach adopcyjnych. Pewnie tyle nie miała, ale napewno jest juz stareńka.
  15. A u mnie na pokładzie malutki paluszak, mial być na tymczas, ale juz zostanie 5 kg wagi, prawie 10 lat na karku, taki pinczerkowaty. Niby starszy, ale b. energiczny Nistety ma lek separacyjny, chce sforsowac drzwi, jak wyjdę, juz mi polowe obicia zerwał
  16. Bardzo, bardzo dziękuję, wpłaty są dobrowolne i wiadomo, że zależą od aktualnych możliwości Darczyńców. Dobrze, że są ludzie którzy nas wspomagają. Dzięki Wam łatwiej pomagać zwierzaczkom.
  17. Zaglądam do zwierzaczków-cudne te zdjęcia :)
  18. Zapraszam do mnie :) na bazarek z letnimi ciuszkami :)
  19. Najbardziej przykre jest to, ze sunieczka miała niezłe wszystkie wyniki bdań, walczłyśmy tylko z dosc nieciekawą infekcja skórną i to podejrzewam, ze rozłożyło temat bo lekarz skupił sią na tej infekcji, a nie nie na całoksztłcie, a być może, że coś podstępnie się u niej rozsiewało. Nie ma suni, pozostał wielki smutek.
  20. Tak, to jest jedyne, co daje pocieszenie .
  21. Kasia umie tak ładnie pisać, że wszystko czyta się jak najlepszą książkę. Mnie trochę nie było . Po powrocie z tygodniowego wyjazdu musiałam się zająć moją sunią, która z dnia na dzień była w coraz gorszym stanie. Niestety moje wysiłki zdały się na nic. Pusia odeszłą nad ranem w niedzielę po makabrycznie upalnej nocy. Jestem załamana, bo bardzo ją pokochalam. Ssunieczka była naprawdę wspaniałym psem, cicha spokojna, nie wadząca nikomu :(. Miała zimą operowane obydwie listwy mleczne zajęte guzami, histopatologia potwierdziła wysoką złośliwość tych guzów. Przeżyłyśmy razem tylko pół roku . Mimo złych rokowań miałam nadzieje, że uda jej się dłużej pożyć. Niestety :(
×
×
  • Create New...