Jump to content
Dogomania

jostel5

Members
  • Posts

    7007
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jostel5

  1. Przed chwilą odezwał się kierownik schronu...Twierdzi,że nikomu nie podawał takiego wieku psów,może zrobił to " ktoś z pracowników".....Nikt ich wieku nie oceniał,jedynie na podstawie jaśniejszej mordki jednego z boksiów zachodzi podejrzenie ,że ten może być starszy. Do schroniska przyjechała podobno przed tygodniem jakaś kobieta zainteresowana psiakami i to właśnie ona miała stwierdzić,że "to nie są już szczeniaki" i z nich zrezygnowała..Kto to był -nie wiadomo... Kier.mówi,że jest duże zainteresowanie boksiami ,ludzie chcą je jednak oddzielnie,zaś schronisko wolałoby je wydać do jednego domu. Wszystko razem jakoś mi się kupy nie trzyma!!! Może jutro będzie przynajmniej wiadomo,w jakim mniej więcej są wieku,bo do fachowości weta ze schronu mam zaufanie...Poczekajmy!
  2. [quote name='Kapsel']To druga boksiowa fundacja takie info widocznie od kierownika miała i o wieku i o tym, że rodzeństwem nie są :roll:[/QUOTE] Nie wiem...Na stronie schroniska boksie są nadal w dziale :"Szczenięta do adopcji"! A wiek?-5 miesięcy ,a jakże...!
  3. [quote name='Soema'][I]Witam. Niestety będę musiała zrezygnować z adopcji Barneya. Chciałabym wziąć psa rocznego, ewentualnie do dwóch lat. A po przeczytaniu w necie na innych ogłoszeniach (allegro, fundacja "boksery w potrzebie") oraz rozmowie telefonicznej, dowiedziałam się, że pies ten ma 4-5 lat oraz preferowana jest adopcja dwóch psów - ojca i syna. Z tego też powodu nie mogę zabrać z tego duetu młodszego psa, gdyż podobno są bardzo zżyte ze sobą. Bardzo mi przykro. Pozdrawiam -[/I] właśnie dostałam maila.[/QUOTE] No,cóż mogę napisać? Jasna cholera!!! Muszę to wyjaśnić!!!
  4. [quote name='Soema']To skąd w takim razie informacje na stronie tamtej Fundacji? Ehhh, jostel dowiedz się proszę, bo jak podajemy błędne informacje to nie za fajnie.. A co do wspólnego domu, nie zawsze jest to konieczne. Mieliśmy suki, wykupione z pseudo, miały tylko siebie.. Mają osobne domy, ale są szczęśliwe :)[/QUOTE] A diabli wiedzą,skąd! Wet-wieku nie określał przed nikim,jutro sprawdzi ,to zezna prawdę...Może kierownik coś powie,ale na razie nie odpowiada.Poczekajmy do jutra,nie mamy wyjścia.
  5. Elmira,okazuje się,że te fifusiowe leki są przeznaczone wyłącznie dla zwierząt ,a co za tym idzie- receptą na nie można sobie co najwyżej podetrzeć to i owo...W "ludzkiej" aptece takowej się nie zrealizuje... Fifi ma dostawać Rimadyl ALBO Augastrin-nie równocześnie!
  6. No i jestem po rozmowie ze schroniskowym wetem,który powiedział mi,że nikomu nie podawał informacji o wieku bokserków .Owszem- oglądał je :są zdrowe,młode,na pewno powyżej roku,ale dwóch lat raczej nie mają. Jutro ma być w schronisku i przyjrzeć im się dokładniej,właśnie pod kątem ich wieku.Wieczorem (jutro) będę miała informacje na ten temat... Nie wiem,skąd to wszystko się wzięło,naprawdę nie wiem! Czekam na rozmowę z p.kierownikiem. Miałam być dzisiaj w schronisku z dziennikarką "Wspólnoty" ,ale zadzwoniła i poprosiła o przesunięcie tego spotkania o kilka dni-na początek przyszłego tygodnia. Mam nadzieję,że [B]co się odwlecze,to nie uciecze...[/B]
  7. [quote name='Soema']Dziewczyny, na stronie drugiej Fundacji jest ogłoszenie chłopaków [url]http://www.fundacja-bokserywpotrzebie.pl/index.php?ac=viewSh&dog=23476561043633[/url] z ogłoszenia wynika, że to nie bracia a ojciec z synem. Czy to prawda? Była rodzina chętna na Barneya, ale teraz nie wiedzą co myśleć. Bo my im napisaliśmy że pies ma 1,5roku...[/QUOTE] [B]Soema,zachodzę w głowę,jak to się mogło stać?[/B] Kiedy byłam w schronisku 17 kwietnia i rozmawiałam z kierownikiem o kastracji bokserów,pytałam też o ich wiek.Powiedział mi,że mają niewiele ponad rok Na kastrację się nie zgadzał,o czym zresztą pisałam na wątku...Kilka dni później rozmawiała z kierownikiem kinga_kinga 7 i od niej wiem,że "ktoś z Fundacji" do schroniska telefonował...sądziłam,że telefon był od Was...W ostatnią niedzielę (25 .04.) boksie -oczywiście- widziałam,ale do głowy mi nie przyszło ,by ponownie zapytać o ich wiek,zwłaszcza,że kierownik powiedział mi,że Fundacja szuka dla nich wspólnego domu...-myślałam,że chodzi właśnie o S.O.S. bokserom ,bo wiem,że intensywnie je ogłaszacie i interesujecie się ich losem. W schronisku od początku kwietnia rzeczywiście jest wet,który bada i diagnozuje wszystkie psy po kolei,a także leczy te,które tego wymagają...Być może rzeczywiście w ciągu tygodnia-[B]między 17-tym a 25-tym kwietnia-[/B] przyszła kolej na badanie bokserków i wynikło to,co wynikło w związku z ich wiekiem i pokrewieństwem,a zatem taką informację przekazał kierownik osobie z fundacji ,która do niego zadzwoniła...([U]tylko,że to inna fundacja-jak się okazuje...[/U])Co jeszcze? Kierownik mógł mi nie powiedzieć o tym "odkryciu",[B]bo sądzi,że ja też o nim wiem[/B],jako,że mówiłam mu ,że mam przez dogomanię kontakt z osobami z Fundacji S.O.S. Bokserom.Stąd całe zamieszanie-to taka moja hipoteza... Próbowałam się do niego w tej sprawie dodzwonić ,ale na razie nie odpowiada... Dzisiaj wieczorem (albo jutro- najpóźniej) będę się widziała ze schroniskowym wetem i natychmiast zdam relację z tego ,co mi powie...
  8. [quote name='elmira']No zmiana jedzenia to będzie. Z przyczyn obiektywnych. Co do kąpania, to też zobaczę, w jakiej Fifi będzie formie. Trzeba tez pomyśleć nad zakupem leków dla małego. Mi w domu zostały jakieś cuda na stawy, po moim staruszku. No i pampersy. Wet powiedział,że zmiana jedzenia-absolutnie tak!Mały powinien jeść chudo,bez żadnych kości i kosteczek,najlepiej ryż,chude mięso,warzywa.Zauważyłam,że suchego nie lubi-może dlatego,że nie ma prawie zębów.Z wielką przyjemnością zjadał saszetki z czymś dobrym dla szczeniaków (jagnięcina chyba-z galaretką :)) ... Ogólnie rzecz biorąc-apetyt ma i lubi miękkie. Jeśli chodzi o niekontrolowane sikanie,to robi to wtedy,gdy np.szczeka...To pewnie wysiłek powoduje nietrzymanie moczu.W samochodzie sikania nie było (trzymałam go na kolanach) ,u weta-mimo,że badanie trwało długo -też nie.Przed lecznicą biegał i sikał na początku.Wyglądało to tak,jakby "szkoda mu było czasu" na sikanie w miejscu,bo oto WOLNOŚĆ i tyyyle trzeba zobaczyć! Jeśli chodzi o kąpiel-weterynarz powiedział,że Fifulek wręcz jej wymaga i ma to być kąpiel bardzo ciepła z mydłem siarkowym. Psiaczek jest bardzo ufny-gdy trzymałam go na rękach mocno się przytulał,"zaglądał" w oczy ...Bardzo lubi pieszczotki ,kiedy się go dotyka,drapie,głaszcze- aż zamiera z wrażenia.Myślę,że za obecność człowieka obok siebie odda wszystko i nawet kąpiel sprawi mu przyjemność. Aha i jeszcze leki:1 tabl.Arthroscanu dziennie,Karsivan-1/2 tabletki co 12 godzin,Rimadyl też 1/2 tabl.co 12 godzin lub 1 tabletka dziennie ,a do tego wzmacniający Augastrin. W lecznicy dostał przeciwzapalny METACAM i Catosal. Jest odrobaczony ,trzeba go odpchlić,ale ,by to zrobić,potrzebna jest kąpiel. Elmira,może wziąć dla niego receptę na leki od weta Iwanickiego?
  9. [quote name='majku33krakow']odrazu go nie mozna kompac Dlaczego nie można?On musi dostać preparaty przeciwpchelne i przeciwkleszczowe,a wet mówił,że można je nałożyć na czystą skórę bez łojotoku.Nie myślałam,żeby go kąpać natychmiast,raczej dopiero wtedy ,gdy odpocznie po podróży i stresie z nią związanym.
  10. [quote name='Soema']Stwierdzamy w Fundacji jednogłośnie, że wszystkie boksery nazwiemy Barney albo Fred :grins:[/QUOTE] A bo też one wszystkie są takie barneyowato-fredowe!;)
  11. Jeszcze tylko wtorek,środa,czwartek...To już ostatnie "łańcuchowe" dni Fifiego :) ! Chciałabym go zobaczyć wykąpanego ,na zielonej trawie i BEZ NICZEGO na szyi...Staruszek bardzo niezdarnie chodzi-zatacza się,przewraca,ale jest wyjątkowo ciekawski !Myślę,że taki widok wzruszy każdego,kto zobaczy,jak Fifi koślawo,ale dzielnie tupta z nosem przy ziemi ...Niech już by był ten piątek!
  12. Też przed chwilą zajrzałam...Kompletnie nie rozumiem ,jakimi motywami kierują się ludzie,którzy bez żadnych skrupułów pozbywają się tak pięknych i przyjacielskich psów! Bardzo dużo boksiów-jak widzę -czeka na swój szczęśliwy dzień,ale też wiele,dzięki Wam,znalazło domy. Podziwiam i trzymam kciuki za kolejne udane adopcje.:)
  13. [quote name='Soema']Jak Barney jest nastawiony do psów? Oprócz do brata?:)[/QUOTE] Z tego ,co mi wiadomo,obaj braciszkowie to PACYFIŚCI :),więc żadnego rozlewu krwi nie będzie.Ale upewnię się jeszcze i jutro dam znać. Jeden z nich to Barney,a drugi? I który jest który???;)
  14. O,jak dobrze,że się odezwałaś,ULGA! Martwiłam się o Ciebie...Wyobraźnię mam pokaleczoną!
  15. Czy mogę podnieść całe wielkie schronisko? Ponad 300 psiaków? Mogę,a co..! Biała Podlaska-do góry!:)
  16. [quote name='kinga_kinga7']dostałam 50 zł od majku33krakow,dziękuje:) Bardzo dziękuję w imieniu Fifiego,majku33krakow i już dopisuję Twoją wpłatę...:) Fifcio ma już trochę na koncie,biedakiem nie jest,ale przydałyby się stałe deklaracje...
  17. Oj,Syla!;) Fifi, podrzucaj dupinkę! Hop,do góry!
  18. To ja (zresztą nie tylko ja...)się Wami zachwycam i kto mi zabroni? ;)Demokracja jest! A Wy? Proszę się dalej czule zajmować starutkami! Tyle!:)
  19. Dzięki,Kinga! Dodam jeszcze,że adres na rottkowe forum jest tutaj,na 40 stronie,w poście Kingi,a u "rottków" opinie te można przeczytać w oryginale na wątkach "Starszy rottek w Białej Podlaskiej" i "Ciężarna sunia z Białej Podlaskiej"-czy jakoś tak...;)
  20. Też tak mam,kiedy myślę o Renacie ;) ...A wątki jej psiaków znam,to dla mnie "klasyka gatunku":)! Nie martw się niczym- Twoje trzy staruszeczki to przecież świetny start, ;)zobaczymy ile ich będziesz miała za rok...,dwa...,trzy...? Obie jesteście niesamowite,obie jesteście kochane...
  21. Na forum rottkowym jest opinia o "naszym" schronie (byli w Białej P. dzisiaj po Bola) i zachwyty pod adresem "naszych" rottków...Kinga jeśli możesz,skopiuj te opinie-są na wątkach Bola i suni rottkowej!:)
  22. [quote name='Faro']No i zapeszyłam - jeden domek okazał się nieodpowiedni a w takiej sytuacji drugi - nie zdecydował się na przyjęcie obu chłopaków. Od jutra w drugim domku zamieszka przerażony boksiu z innego schroniska. No to niech się chłopakowi wiedzie! Nasze też się w końcu doczekają,jestem pewna! Pudinka pojechała do domu! Podróż zniosła bardzo dobrze,a teraz jest już wykąpana,najedzona i ma własną podusię :)!Pani powiedziała,że sunieczka jest tymi zmianami w swoim życiu bardzo oszołomiona,ale ogonkiem merda...:) Z Lalą,czyli Nelą oraz kotem-zwierzęcymi domownikami- już się dokładnie obwąchała i wszystko wskazuje na to,że się ZAKOLEGUJĄ. Ja się chyba dzisiaj ze szczęścia upiję! Magenka1-fajnie,że znowu tu jesteś :)!
  23. Wróciłam właśnie ze schroniska po dniu pełnym emocji ! Pudi pojechała do domku w Lubartowie,Bolek-do Warszawy...Tak bym chciała,by psiaki już zawsze były szczęśliwe i bezpieczne...Myślę,że będą...:) A Fifi,wyobraźcie sobie,mnie poznał! Kiedy szłam między budami , "rozszczekał się" strasznie,ale kiedy mnie powąchał-ogonek poszedł w ruch! Dzisiaj też Fifulec stał się oficjalnie moim psiakiem-ma już przygotowaną "wypiskę" ze schronu ,z której jasno wynika,że został zaadoptowany! Dziadzio bardzo lubi drapanie pod bródką-wyciągnięta szyja i zmrużone oczka to widok,który powala,bo temu psu tak niewiele potrzeba do szczęścia! No i bardzo smakuje mu szczenięce żarełko,wsuwał,aż mu się uszy trzęsły!:)
×
×
  • Create New...