-
Posts
7007 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by jostel5
-
[quote name='Soema']Pewnie, że mamy :) Fredzio wczoraj był bardzo zestresowany, chodził po całym domu i ciężko oddychał, usnął nad ranem. Nie zna posłanka, spał na podłodze. Ale ma apetyt duży. Dziś już bawił się kijem i piłeczką, przytula się do całej rodziny, zero agresji :) jak dostaniemy zdjęcia to wstawię. :)[/QUOTE] Jakie dobre wieści!:multi: Dziękuję ! Niech maluch ma szczęśliwe życie ,a DOMU i posłanka nauczy się w mig!:lol: Żeby tak jeszcze Barni znalazł gdzieś miejsce dla siebie.Po wyjeździe małego siedzi smutny,osowiały i, jak nigdy wcześniej , klei się do ludzkich rąk:sad:
-
[quote name='elmira']EEEEEEkstra:) Dzisiaj była mała dostawa garnków dla psiaków. mam nadzieję, ze uda się sukcesywnie zbierać dary dla schroniska.[/QUOTE] "Swoje" garnki też niedługo zawiozę. Lato idzie,psiaki muszą mieć podwójną zastawę-jeden garnek na karmę ,drugi na wodę,a jest ich wciąż mało,bo się niszczą... [B]Soema,Agnezia,Kapsel[/B] i inne boksiolubne osoby..-czy wiecie już coś nowego o Fredzie?Odezwał się może jego domek?
-
Fifi ma potencjał! Moje serducho ukradł na Amen,kiedy pierwszy raz wzięłam go na ręce... Tobą też już -widzę- zawładnął w całości:kiss_2: Mnie wzrusza w nim najbardziej ta jego nieporadność połączona z wielką wolą życia.Psiak tak się cieszy każdą fajną chwilą jakby miała mu ona zwrócić kilka lat niedoli. Banał-ale tych wszystkich ludzi ,którzy pozbywają się swoich psów,bo się im postarzały,bo zaczynają chorować...-:2gunfire:
-
Jestem...Siedzę przed komputerem ,czytam po kilkanaście razy posty Elmirka i ...łzy kapią mi ciurkiem jak głupiej jakiejś...Ale to ze szczęścia! Pomyślcie jak ważny jest w życiu PRZYPADEK,jedno zdarzenie,które może odwrócić wszystko... Gdyby nie to ,że Elmira w schronie weszła akurat pomiędzy ten rząd bud,gdzie był Fifi ,gdyby zatrzymała się gdzie indziej ,gdyby...-dzisiaj Fifi dalej byłby starym,chorym ,schroniskowym psem,który na tym swoim łańcuchu na nic już nie czeka...
-
[quote name='anita_happy']nie ma stałego pracownika!!!!to jest przytulisko Gminne - Gmian Łuków...majówka!!! ale zadzwoniłam na telefon alarmowy lsoz.pl i pomoc jakas bedzie.... czas pokaze :/ boszeee...a moje panny po spacerku chrapią!!!jedna na 3 poduchach..druga na soim kocyku nowiutkim/na kanapie oczywiscie/ pakac mi sie che.. a te malce wyrwane z ich swiata...ich fotela!!![/QUOTE] I niech ta pomoc przyjdzie szybko-bez względu na majówkę...Mam nadzieję,że św.Franciszek pomoże! Moim osobistym pomaga zawsze,dlatego w niego wierzę...
-
Kudłacze w potrzebie - wątek dyskusyjny - PROSZĘ O NIE CYTOWANIE ZDJĘĆ
jostel5 replied to leni356's topic in Już w nowym domu
[quote name='lika1771']Pudi w domku tak sie ciesze super[/QUOTE] Pierwszą relację z domku Pudi też umieściłam na naszym wątku...Zapraszam do lektury:) -
[quote name='anita_happy']dostałam taki email od Panstwa co opiekowali sie maluchami!!!! ".............. [FONT=ArialMT][SIZE=2][FONT=ArialMT][SIZE=2][LEFT]Witam Pani Anito,Rozmawiałysmy dzis odnosnie dwóch psiaków podrzuconych na działke w gminie Serniki, jestem jedna z osób, które je znalazły. Godzine temu, kiedy ju¿ pakowałam sie ¿eby tam jechac i nakarmic towarzystwo oraz zrobic - jak rozmawiałysmy-porzadne zdjecia cyfrówka - otrzymalismy wiadomosc, ¿e dosłownie przed chwila przyjechali ze schroniska w ŁUKOWIE poniewa¿ ktos z gminy Serniki poprosił ich o interwencje i ZABRALI PSY!!!Dzwoniłam do gminy Serniki - nikt ju¿ o tej porze tam nie pracuje. Nie udało mi sie te¿ w ¿aden sposób znalezc kontaktu do schroniska w Łukowie (telefon, mail).Strasznie mi przykro z takiego obrotu sprawy. Dzwoniłam do Pani ale nie[/LEFT] mogłam sie dodzwonic stad ten mail. ...................." KU.....wa [/SIZE][/FONT][/SIZE][/FONT][/QUOTE] To "schronisko" to nie jest miejsce dla jakiegokolwiek zwierzęcia!To kolejna umieralnia dla psów! Tam się nikogo nie wpuszcza,z nikim nie można porozmawiać,psy znikają bez wieści! Do diabła z tym wszystkim!!! Gorszego miejsca na tym terenie chyba nie ma! :(
-
[quote name='matrioszka2']Negra czuje się nieco lepiej.:loveu: Gorączki już nie ma.Wyniki w normie.Bardzo delikatnie, ale podrażniona wątroba.Podnosi się.Zjadła pół miseczki mokrej karmy. Jesteśmy na dobrej drodze.;)[/QUOTE] Podczytuję sobie czasem,co dobrego słychać "u sąsiadów " :) [B][B]Matrioszko[/B][/B],,bardzo podoba mi się to,co robisz i...piszesz :) Szczere wyrazy uznania.Pozdrawiam serdecznie.:)
-
Witam serdecznie!:) Dzisiejszy dzień na pewno dla wszystkich jest trudny, ale dla Pudinki to szczególnie!:)Świat nagle zawirował i wszytsko się zmieniło!Cieżko jej w to wszystko jeszcze uwierzyć...niepewnym krokiem weszła do domu jak ją zawołałam...(a w ogóle to jestem Ewelina i to ja będę do Pani przysyłac newsy z życia Pudi:)dziś zostałam ze zwierzyńcem w domu i czekałyśmy na Pudi!:))A więc weszła troszkę zaskoczona pewnie obecnością kota-Mańka i psa-Neli, ale weszła i się przytuliła:) Kot zwiał na parapet pryhając, a Nela ucieszyła się jak to w jej zwyczaju:)merdała ogonkiem i obwąchiwała nowego, kudłatego towarzysza... Poprowadziłam bidulę przez pokój zapraszając i przylepka przycupnęła sobie koło mnie i obserwowała wszystko...Nela trzeba przyznać troszeczkę zaniepokojona, że ma się ku jakimś zmianom, ale obie głaszczę i przytulam jednocześnie...Nela troszkę zaburczała, ale uspokoiłam ją i powiedziałam, że nie wolno!Uspokoiła się:)to bardzo posłuszny i dobry pies, ale chce coś też powiedzieć w psim języku...kiedyś ztłamszona i gryziona przez inne psy, tak, że wylądowała w izolatce docenia to co ma i boi sie tego utracić, ale minie parę dni, aż zrozumie, że nic jej nie grozi, że tej miłości starczy dla wszystkich:i dla kanarka i dla kota i 2-óch sunieczek!:)na początku podemonstruje i przestanie...wkońcu ze Zdrpką Pani Ewy się dogadywała, a i Pudisia jest spokojna i zdolna do kompromisów jak widać!Fajnie się wąchają tak, że widać, że będą się lubiły:)chociaż już się lubią:)tylko te zmiany!!! Pudisia zjadła ze smakiem michę jedzonka, wypiła wodę, była na spacerku, tak, że teraz może czyściuteńka iść spać!:)Tylko ten kaszelek...zobaczymy co juto Pani weterynarz nam powie...Niech psinka odżyje sobie wkońcu! Foteczki oczywiście prześlę jak tylko jakieś względnie dobre zrobię:)Ale jesteśmy w kontakcie cały czas! Pozdrawiam serdecznie i dziękujemy za wszystko całą rodziną! [B]To są nowinki z domku Pudinki:) Pozwoliłam sobie skopiować-myślę,że nikt się nie obrazi.:) [/B]