-
Posts
7007 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by jostel5
-
No i dalej: 2 czerwca-Fifek "raz lepiej raz gorzej" ."Ciężko mi jest jak Fifek ma takie kupy". 3 czerwca-pytam Renatę,jak można jej pomóc,co jej trzeba.Odpowiada,że "tylko tego,by kupy były twarde".Są co najmniej raz dziennie i każdej nocy.Mówi,że bardzo się męczy,bo upaprane wszystko i zużyła cały zapas ręczników i ścierek.Przez cały okres pobytu Fifka u niej tylko raz była twardsza kupa. Danka pyta,jakie lekarstwa Fifi przyjmuje. Ja zgłaszam na wątku prośbę o deklaracje na pieluchy i podkłady,ponieważ zabranie Fifka od Renaty oznacza dla niego igłę lub schron. Elmira ma zamówić podkłady i pieluchy,ale zalewa jej dom -sprawa się odwleka z przyczyn niezależnych.Renata korzysta z pieluch innych psiaków-mają być jej oddane. Baster przeprasza za opóźnienie z przesłaniem kreonu.Pyta ,czy Renata może pożyczyć kreon w aptece.Renata odpowiada,że to niemożliwe,bo nikogo tam nie zna. 5 czerwca-Renata ostrzega ,że "nie da rady" ,jeśli sytuacja z Fifim się nie unormuje.Liczy na działanie kreonu. Majku radzi się swojej wetki,jak pomóc Fifiemu. 6 czerwca-Danka pyta,czy "trzustka jest pewna".Renata pisze,że "wykończy się i ona,i pies" ,a wetka powiedziała,że kiedy enzymy zadziałają,kupy Fifka się poprawią. Majku prosi Renatę o cierpliwość. Ja wysyłam na wątek link do innego specyfiku LYPEKSU i babki płesznik.W rozmowie tel.proszę,by Renata zapytała wetkę o ten lek,kupiła lub zamówiła-pieniądze zostaną przelane. Renata obiecuje,że jutro będzie u wetki i lek kupi lub zamówi.Na razie jednak spróbuje podawać psu kreon. 8 czerwca-jest kreon."Kupki-idzie ku lepszemu". Druga przesyłka z kreonem została wysłana do Elmiry.Elmira ma zawieźć Renacie kreon,a także -przy okazji-pieluchy. Fifi znowu "sruli na rzadko",ale "czekamy,bo po czterech dawkach kreonu nie oczekujmy cudu"-Renata. Majku pyta czy nie wrócić do opłaty 300 zł miesięcznie za hotelowanie .
-
Elmira wiezie do domku w Krakowie psiaka z naszego schronu,Stefanka.Za darmo!:) i c.d. 29 maja-Elmira pyta,jak Fifi czuje się po karmie.Baster i Lusi oferuje (za darmo!) kreon, 30 maja-Renata pisze "kupki fajne,Fifi nie jest głodny,nie jest źle", 31 maja-Fifi nie chce jeść,"robi kupę w nocy,jest twardawa,ale ją rozpłaszcza i wszystko w niej maże".Baster i Lucy chce wysłać kreon.Renata prosi o przesyłkę wprost do niej.Jedna z dogomaniaczek zaleca,by skonsultować przyjmowanie kreonu z wetem. 1 czerwca-Renata pisze:"Kupa może być,trochę zjadł,jest mądry,kochany i bardzo wdzięczny." Prosi o przelew za badania i leki.Kinga robi przelew.
-
Spokojnie,nie czuję się w żaden sposób urażona! :) Tamten post zedytowałam ,coś w jego miejsce napisałam i ...ciąg dalszy historii: 22 maja-Renata pisze:"Przy tej ilości psów nie dam rady z Fifkową kupą". 25 maja-do Renaty przyjeżdżają dwa nowe psiaki-te,które miały iść do uśpienia.Są też wyniki Fifka-wetka zaleca karmę RC i Amylazę. Elmira natychmiast zamawia karmę. Renata obniża cenę za hotelikowanie Fifka do 200 zł. Kinga robi przelew-dla Elmiry za karmę i 200 zł dla Renaty-za czerwiec (w jej poście jest chyba pomyłka,bo napisała na początku,że to za weta). Herak deklaruje 20 funtów miesięcznie na pieluchy dla Fifka.Prosi Renatę o nr konta.Elmira radzi ,by wysyłać te pieniądze Kindze,bo Renata musi zajmować się psiakami,a nie pilnować przelewów. 27 maja-przyjeżdża karma.Fifi przechodzi na własny wikt.
-
c.d. 12 maja- Elmira odwozi Fifka do Renaty, 19 maja-do Renaty przyjeżdża kolejny ślepaczek -z Konina, 20 maja-pierwsza informacja od Renaty o rozwolnieniu Fifka, zapada decyzja o gruntownym przebadaniu Fifiego, 21 maja- Renata ma zawieźć Fifka do weta,ale pisze,że ma zepsuty samochód.Pomaga jej teść.Renata pisze,że nie da sobie rady,jeśli Fifi będzie "się zasrywał"...
-
Elmira,która pierwsza wypatrzyła Fifka w schronie,czuje się za niego odpowiedzialna w takim samym zakresie jak ja ,dlatego,kiedy pojawiły się deklaracje (w tym 300zł za pierwszy miesiąc od Ketuni) ,natychmiast przyjechała po Fifka do Białej Podlaskiej i 30 kwietnia pies pojechał do niej na tymczasowy tymczas,do momentu,gdy u Renaty miało się znaleźć miejsce dla Fifiego.Trzeba tu dodać,że Elmira nie wzięła pieniędzy ani za transport ani za dt,bo stwierdziła,że Fifi będzie ich potrzebował później. Po tygodniu pobytu u Elmiry Fifi dostał rozwolnienia.Elmira natychmiast pojechała z nim do weta (później drugi raz),pies dostał leki ,a kiedy zawiozła go do Renaty,jego stan zdrowia był dobry.Nikt nie mógł przewidzieć,że biegunki wrócą ,a Fifi ma chorą trzustkę,bo w schronie nic złego pod tym kątem się z nim nie działo.
-
Każda konfliktowa sytuacja ma dwie strony medalu (niestety-bo nic nie jest oczywiste do końca!) ,ale nie zawsze wystarcza dobrej woli,by postarać się zrozumieć racje wszystkich zaangażowanych w to,co się dzieje... Napisałam wcześniej bardzo długi post,ale nie udało mi się go wkleić,spróbuję zatem jeszcze raz-może teraz się uda... To przede wszystkim ja chciałam bardzo umieścić Fifka u Renaty-osoby o bardzo dużym doświadczeniu w pracy z takimi starymi,schorowanymi psami jak Fifi.Czytałam wcześniej wątek Antosia,więc-kiedy Fifi dostał szansę,by opuścić schron,uparłam się,by znalazł się w miejscu,gdzie będzie bezpieczny i "zaopiekowany" do końca swojego ,smutnego wcześniej ,życia.Byłam bardzo szczęśliwa,kiedy Renata zgodziła się wziąć go do domu,bo w pierwszej wersji Fifi miał zamieszkać w kojcu. C.d. za chwilę.
-
Gonia66-wczoraj przez cały wieczór nie mogłam wejść na dogo,dzisiaj musiałam wyjechać i dopiero niedawno przeczytałam Wasze posty.Staram się być obiektywna w całej tej sytuacji,dlatego dokładnie ,jeszcze raz ,przejrzałam cały wątek.Spisałam suche fakty z datami,co jeszcze dzisiaj tu przedstawię ,bo zależy mi przede wszystkim na dobru psa.Bardzo Cię proszę,nim coś napiszesz ,zapoznaj się z tematem,bo absolutnie nie mogę zgodzić się z Twoimi wypowiedziami! I zrób to bez emocji!
-
Rozmawiałam przed chwilą z Renatą...Ona też optuje za kompleksowymi badaniami Fifiego,ale można to zrobić tylko w Warszawie.Pies może być przyjęty do kliniki SGGW w poniedziałek,jednak Renata nie ma samochodu i nie może go tam zawieźć.No i potrzebny jest transport (wiadomo-płatny)...w jedną stronę wyniesie ok.100 zł. Kto (niepracujący) może w poniedziałek rano zawieźć Fifka do Warszawy????
-
Czytam i jestem przerażona...Czy-jeśli Fifek zostanie zdiagnozowany na SGGW i kupy się unormują-będzie mógł do Ciebie Renatko wrócić? A może jest gdzieś jakieś miejsce- bliżej niż Warszawa -na dobrą diagnostykę ? Psu trzeba pomóc,bo jesteśmy mu to winni,został przecież zdjęty z łańcucha w schronisku,by dożyć w dobrych warunkach swoich ostatnich dni. Nie wiem,co robić...Nigdy i w żadnym wypadku nie zawiozę go znowu do schronu,nie podejmę też decyzji o jego życiu lub śmierci, w sytuacji,gdy nie będzie co z nim zrobić, PRZEPRASZAM! Dzwoniła do mnie p.Małgorzata G.,która kontaktowała się z kliniką SGGW i Fifi może być tam przyjęty już w poniedziałek rano.Doba pobytu psiaka w klinice to koszt 40 zł + diagnostyka i leczenie...Finansowo może to udźwigniemy,ale czy ktoś może tam Fifiego zawieźć???? I co dalej ,PO klinice ?
-
Barney w Lubartowie,dt zamienił się w ds!!
jostel5 replied to kinga_kinga7's topic in Już w nowym domu
Super! Być może niedługo trzeba będzie zamienić dt na ds...:) -
Barney w Lubartowie,dt zamienił się w ds!!
jostel5 replied to kinga_kinga7's topic in Już w nowym domu
[quote name='elmira']Elmira tez umie;) Jak by co, to proszę przesłać na [email]elmiradogo@gmail.com[/email] Ale wspaniały raport:) Aleś Barneyku trafił.[/QUOTE] Na Elmirę już namiar został podany dawno!:) Sprawdzaj pocztę od czasu do czasu...;) [B]Kinga[/B],a może by już zmienić troszkę tytuł wątku...? :) -
[quote name='marpaw']Dziękuję. Jestem bardzo wzruszony. Jeszcze raz wielkie dzięki. Obiecuję,że jak tylko będę miał chwilkę ,to będę gościł częściej na naszym forum. Ooooooooooo,ale miła niespodzianka,NARESZCIE !!!:multi::multi::multi: Witamy na wątku schroniska w BP-bodaj jednego z najbardziej prozwierzęcych schronisk w Polsce! :)
-
Barney w Lubartowie,dt zamienił się w ds!!
jostel5 replied to kinga_kinga7's topic in Już w nowym domu
Jestem i ja...:) Mały oflukał mi cały samochód :)(ślina aż bryzgała na boki) ,mnie oślimaczył od czubka głowy po kolana (to były namiętne całusy oraz chlaśnięcia szerokim jęzorkiem po całej twarzy :) ) ,a 10 km przed Lubartowem padł jak długi na siedzeniu i prawie zasnął z mordeczką na moich kolanach...Umie i chyba lubi jeździć samochodem -koniecznie na siedzeniu OBOK kierowcy..Na postojach był tak podekscytowany,że ani siusiu ani wody,za to bardzo pilnował samochodu i pierwszy ładował się do środka-wyraźnie bał się,że go zostawię... U Hani wypił wielką michę wody,a później dostał piłeczkę,której za nic nie chciał oddać-MOJA JEST i koniec! Podlał kilka krzaczków (zaznaczył,że jest u siebie :) ),pobiegał po wielkim podwórku , nastraszył kota,z którym bardzo chciał się przywitać (niestety kocio nie odczytał prawidłowo jego intencji...;)) i pięknie reagował na wołanie... Boksio wiele potrafi-siad,zostań,chodź,łapa-to polecenia,które wykonuje szybko i bez szemrania... Myślałam,że trudniej przyjdzie mu rozstanie ze mną,ale się rozczarowałam ;) ,bo chyba nawet nie zauważył,że już mnie nie ma...:) Hania ma już zdjęcia Barneyka,może pomogłybyście jej je tu wkleić -ona prześle... -
Barney w Lubartowie,dt zamienił się w ds!!
jostel5 replied to kinga_kinga7's topic in Już w nowym domu
A na którą dolecisz? Już wiem!:) Będzie dobrze! Nie połam nóg! -
Barney w Lubartowie,dt zamienił się w ds!!
jostel5 replied to kinga_kinga7's topic in Już w nowym domu
Obiecałam mu domek w ostatni czwartek ,naszeptałam,by jeszcze trochę wytrzymał ,a jutro...bardzo się zdziwi,gdy mu powiem,że to JUŻ !:) Pewnie pomyśli,że idziemy po prostu na spacerek,kiedy będę go wyprowadzać z kojca...Nie mogę się tej chwili doczekać! -
[quote name='E-S']A ja rzeknę, że spotkałam się dzisiaj z Pudi ... sunią - marzeniem, akurat po fryzjerze .... najpiękniejsza i najgrzeczniejsza sunia w województwie po prostu, zakochałam się. Panie też zakochane i szczęśliwe, no o niuni nie wspomnę - KRÓLEWNA !!! :)[/QUOTE] E-S,baardzo dziękuję za wiadomość :) Martwiłam się o malutką strasznie,bo dawno nie miałam informacji z jej domku,a teraz-kamień spadł mi z serca :) ! Pudina jest prześliczną i przemiłą sunią...Tak się cieszę,że się jej udało!
-
Omen w DS , czyli dwie haszcze bidy pod jednym dachem :))
jostel5 replied to NiJaSe's topic in Już w nowym domu
Przelałam dzisiaj dla Omenka 40 zł,za ok.2 tyg. coś jeszcze dorzucę..Na razie mogę tylko tyle...:( -
Barney w Lubartowie,dt zamienił się w ds!!
jostel5 replied to kinga_kinga7's topic in Już w nowym domu
Jutro! Około 13-tej Barney opuści schron i ...raczej nie będzie za nim płakał ;) Hanuś spodziewaj się nas ok 14.30.-będziemy jechać przez Parczew. Muszę mu chyba wziąć wodę na drogę...? Bo przystanek jakiś małemu na sikanie zrobimy... :)