-
Posts
7007 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by jostel5
-
Delikatna ,wrażliwa Sarenka [*]....Odeszła...
jostel5 replied to jostel5's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A ja się jakoś martwię,że nie wyszła z budy...Może jest jej źle,może się bała... Już ja ją trochę znam... Tak czy inaczej-już niedługo! I to mnie pociesza...:) -
Skończyłam czytać!:) Całość!!!:) Jestem poruszona,wzruszona do łez,rozśmieszona i wszystko naraz.:) Będę tu zaglądać ZAWSZE i Z WIELKĄ PRZYJEMNOŚCIĄ!:)
-
Dzisiaj Alvaro ma już odstawione leki przeciwbólowe i ma się regenerować bez wspomagaczy. Zauważcie na zdjęciach,że kiedy wet majstruje mu przy łapinie,Alvaro nawet nie ma namordnika...:) Taki to z niego pies-łagodny,ufny,cierpliwy...
-
A ja rozmawiałam dzisiaj z dt Louise i suczyna faktycznie w niedzielę opuści schron...Pan nie chce kocyka,bo ma,nie chce smyczy,bo ma...Nie ma obroży.Z karmy się ucieszył. A ja mam stracha,co będzie,jeśli suczydło nie zechce jeść suchego...? Trzeba będzie chyba podrzucić jej też jakieś puszki,bo nie wiem,czy Pan potrafi gotować. Aha,na spacerki Pan ma chadzać z Luizką tymi samymi ścieżkami,którymi chadza Amdzike z Nelą i aktualnym Tymczasowiczem.:) [B]Lunarmermaid[/B]-mydło też się przyda!:)
-
MARCEL - czarny książe znalazł cudowny dom!!!
jostel5 replied to Andzike's topic in Już w nowym domu
Andzike-Czarodziejka robi takie jakieś fiku-miku ...;) -
Delikatna ,wrażliwa Sarenka [*]....Odeszła...
jostel5 replied to jostel5's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
"Żebym ja jeszcze dobrze się na tym miejscu prezentowała i nikomu nie przyniosła wstydu....Boję się trochę,chociaż też bardzo,bardzo cieszę..."-to powiedziałam ja Sar(n)a...;) -
Delikatna ,wrażliwa Sarenka [*]....Odeszła...
jostel5 replied to jostel5's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Masz rację z tą umową.Tylko-jak ona powinna wyglądać,żeby było dobrze...? Niestety jestem ignorantką w takich sprawach-wyłazi brak doświadczenia,niestety... Edit.Płaszczyk i golfik zakupiłaś.Fakt.Zakładam,że dostaniesz i to,i to...:) -
MARCEL - czarny książe znalazł cudowny dom!!!
jostel5 replied to Andzike's topic in Już w nowym domu
No,cóż...! Dziadowski bicz zadziałał bez pudła!:) Niech Marcelek rozkochuje dalej,panna też zaraz pójdzie za nim w ogień!:) Szczęścia we własnym domku,psiaku,na całe dłuuuuuugie życie!:) -
[quote name='muzzy'][url]http://www.youtube.com/watch?v=qj2oEQHsfoQ[/url] - obejrzyj. Chociaż raz.[/QUOTE] Obejrzałam i bardzo się wzruszyłam... A Dropkowi życzę szczęścia w nawiązywaniu nowych przyjaźni.Niech Bandzior nie myśli,że Dropek go nie spacyfikuje.:) Albo odwrotnie...;)
-
[quote name='Andzike'] Co do Alvaro to chyba raczej odpada ze wględu na leczenie, [B]ale co sądzicie o Lessi?[/B] Właśnie dzisiaj Luizą zainteresowała się Fundacja...;) Luizka to sunieczka,która mieszka w kojcu z Sarą i trochę dominuje inne panny,choć bez agresji szczególnej...Fakt jest jednak faktem,że to ona tam rządzi! :) Na zdjęciu wygląda na sporą,ale to taki collak w wersji black i mini...:)Miła jest bardzo i lubi ludzi.W stosunku do dzieci-oki. Jeśli Pan chce jej pomóc-jestem jak najbardziej ZA ,choć oczywiście żałuję,że nie padło na Jeżyka...;)
-
Delikatna ,wrażliwa Sarenka [*]....Odeszła...
jostel5 replied to jostel5's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ale się dzieje!!!:) Szkoda,że nie mogę tego wszystkiego suczydłu powiedzieć,choć to tak bystre stworzenie,że pewnie już coś przeczuwa...;) Andzike,szampon jej kupię,nie wiem jeszcze jaki,ale kupię.Z nutą owoców egzotycznych może nie,bo psidło zwariuje nam od tych nowości ;)... Aha-przywiozę Ci też płaszczyk,który kupiłaś na bazarku dla Białasa Alvaro-jutro mam go odebrać.:) -
Delikatna ,wrażliwa Sarenka [*]....Odeszła...
jostel5 replied to jostel5's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Psi Czar jest zatem cudny,kochany i należą mu się serdeczne podziękowania!:) Sarenia pewnie nie podziela -póki co-mojego entuzjazmu,ale przecież dążenie do doskonałości musi czasem "boleć" ;)... Nie wiem tylko,jak Ty,Andzike (i Twój TZ, i Nela), przetrwacie do poniedziałku z Sarą,która będzie rozsiewała swą naturalną ;) woń....Nie jest to zapach fiołków ani wanilii,za to -intensywny...! -
Pewnie,że się zgadzam!!!:) I też uważam,że Pan powinien mieć głos decydujący,chociaż tak sobie marzę,że wybierze jednak Jeżyka....;) [B]Andzike[/B],Sar(n)a kwalifikuje się na jeden,[B]już dawno upatrzony[/B], narożnik ,bo jestem przekonana,że na żadnym innym nie będzie jej tak dobrze!!!:) Trochę nam się komplikuje sytuacja z dt we Włocławku-wizyta będzie dopiero w piątek,ale miejmy nadzieję,że wszystko się uda i te dwie bidy (Jaga i Łatek) jednak tam pojadą... Sonia przestała srulić!!!:)
-
Biała Podlaska Obiś-Obserwator tak długo już czeka na dom..
jostel5 replied to kinga_kinga7's topic in Już w nowym domu
To jest ,niestety,ten betonowy boks z tyłu schroniska,w którym wcześniej stacjonowali Mailo i Bezio...:( -
Bezio zaginął! Warko ,pomóż w poszukiwaniach Kudłatego!
jostel5 replied to jostel5's topic in Już w nowym domu
[quote name='Paja']Potrzebny mi krótki tekst do gazety codziennej dla Beza i jakieś ładne zdjecie czas jest do piątku rano pózniej bedzie sie przez cały tydzien w gazetach ukazywał. Kontakt zapewne na Jostel5 podam bo ona ma lepsze gadane...ja moge tylko dokończyc to co ona zacznie...[/QUOTE] Paula-jutro napiszę!!! Dzisiaj mam roboty (pracowej) "po kokardę"! Zresztą-zawsze mam...:angryy: -
MARCEL - czarny książe znalazł cudowny dom!!!
jostel5 replied to Andzike's topic in Już w nowym domu
[url]http://img845.imageshack.us/img845/5527/img00151201103010759.jpg[/url] Nie można się nie uśmiechnąć...!:) Zakochańce (platoniczne ;))dwa!:) -
Cioteczki i wujkowie,musimy koniecznie wybrać szczęściarza,który ma szansę na BDT w Warszawie,u Pana,u którego wizytę robiła Andzike. Rozważałam Mosirkę (Ritę),ale ...zmieniłam zdanie,bo -jak wiadomo-kobieta zmienną jest...;) Teraz moim faworytem jest Jeżyk. Uzasadnienie.Jeżyk to jeszcze młody psiak,śliczny i nieagresywny-więc adopcyjny, a poza tym-indywidualista,który potrzebuje ruchu i swojego człowieka na co dzień.Jego szanse na dobrą adopcję ze schronu z roku na rok spadają...Mój głos na Jeżyka.:) Przez cały dzień zamartwiam się o nasze obesrańce-Sonię i Fifulca...Sonia ponadto rzyguli i nie chce jeść.Nie wiem,czy wet nie będzie musiał interweniować (Fifek z Elmirką u weta już był)...Na szczęście Pańciostwo Soni są bardzo wyrozumiali i bardzo się o suczynę troszczą.Naprawdę miała szczęście,że do Nich trafiła,bo wiem,że jest zaopiekowana jak każdy pies,który ma obok siebie wrażliwych ,odpowiedzialnych LUDZI!:)