Jump to content
Dogomania

Brezyl

Members
  • Posts

    1621
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Brezyl

  1. Przejrzeć katalogi wystawowe, może Ci którzy wystawiają maja także kontakt z innymi nabywcami, poszukać rodzeństwa na forach poświęconych rasie i stronach FB. Popytać w sekcji rasy w oddziałach związku położonych najbliżej hodowli. Sprawdzić w necie, czy ktoś z psem z danej hodowli nie miał problemów, zawsze w necie jakiś ślad pozostaje.
  2. Oczywiście. Pies będzie spokojniejszy, sam podchodząc do "obcej" osoby, mając możliwość wycofania się, jak się zbyt mocno zestresuje. Ale mimo wszystko wolałabym, aby było to robione pod okiem osoby, która będzie w stanie ocenić w jakim stanie psychicznym jest pies. I ocenić przyczyny agresji, np: czy jest lękowa czy terytorialna. Tu naprawdę przydałby się fachowiec.
  3. A wystarczyłoby, aby pies pobył jakiś czas w grupie rówieśniczej i łatwo by się nauczył, że brat lub siostra mu oddadzą jak przecholuje z naciskiem. Zęby psa swędzą, szczęka boli, trzeba przekierować na zabawki, a nie tylko małego ignorować. I wspólnie "zagryzać" zabawkę,"polować" na nią, aby pies od małego uczył się współpracy z człowiekiem.
  4. Wiesz, u szelciaków ogólnie tego typu problemów dużo. Ja nie wnikam. Szukałam jedynie namiarów na osobę, która to zastosowała, a nie importuje. I powiem szczerze, jeśli nawet hodowca coś takiego kryje, ale otwarcie mówi o problemach, nie ukrywa tego, to nawet zbytnio krytyczna nie jestem. Każdy wie, co bierze i jakie może mieć problemy. O wiele bardziej boje się hodowli, w których takie rzeczy się ukrywa, a i tak psy rozmnaża.
  5. Skoro hodowca tak twierdził, to trzeba poszukać inne psy, które wyszły z tej hodowli i mają ten sam problem. Przy psie z ZKwP nie powinno być problemów ze znalezieniem nabywców poprzednich miotów. Jeśli się okaże, ze rozmyślnie wprowadził nabywcę w błąd, są przesłanki do żądania może nie odszkodowania, ale zwrotu przynajmniej części kasy. Jeśli to przypadek jednostkowy, to nabywca raczej jest na przegranej.
  6. Tu masz namiary na osobę która stosowała. http://www.collieforum.mono.org.pl/viewtopic.php?f=46&t=172&start=45
  7. Zrezygnowałabym z latania za psem, z podchodzeniem do niego ze smyczą. Pies może czuć się zagoniony w kozi róg i atakować za strachu. Zawsze należy wołać psa do siebie i nagradzać, za przyjście. Na początku ćwiczyć już po spacerze, jak pies wybiegany, spokojniejszy. Obroża nie kolczatka na szyi i linka ciągnacą się za psem. Nagradzanie przywoływanie, prowadzenie na lince, puszczanie i od nowa. Na koniec odpinanie linki. Zostawienie psa w obroży. Najpierw kaganiec, później wymiana obrozy na kolczatkę, choc stopniowo zostawiałabym obrożę, a kolczatkę, umieszczała wyżej tak jak trzeba. Zapięcie podwójne, prowadzenie na obroży, kolczatka w użyciu tylko wtedy, gdy rzeczywiście zachodzi potrzeba.Po spacerze sciągniecie kolczatki, kagańca, ale pozostawienie psa w obroży na stałe. Przed ćwiczeniami podpięcie do obroży linki itd, itd. Mimo wszystko, dobrze aby psa obejrzał fachowiec, może jak koleżanka zostanie z psem, to powinnaś jej zafundować jakieś zajęcia u dobrego szkoleniowca.
  8. Toyota, w Twoim przypadku, czy w przypadku psów wydawanych ze schroniska jest to wybór mniejszego zła. Ale mając pojedyńcze zwierzę w domu, należy się już poważnie zastanowić. Ja zrobiłam psu kastrację chemiczną,szukałam danych o przeciwskazaniach, nic w poważnych publikacjach nie mogłam znależć, skończyło się na rozlegulowaniu gospodarki hormonalnej, niedoczynności tarczycy, która z kolei zaatakowała serce. Mało mi pies nie zszedł, a diagnostyka była bardzo problemowa. Dopiero jak pies miał duże problemy, krwawienia wewnętrzne, problemy z utrzymaniem równowagi, pewne rzeczy zaczeły wychodzić w wynikach. Wcześniej weci nie chcieli wierzyć, ze to problemy z tarczycą i szukali w zupełnie innych kierunkach: układ trawienny, padaczka, choroby odkleszczowe. ł
  9. Niestety chodziło o nich, głównie o Patryka https://www.facebook.com/events/1514145318818094/ Co gorsze, w tym roku reprezentuje on Polskę na FMBB. Nie wiem śmiać się czy płakać, ale od reprezentantów mojego kraju wymagałabym innej postawy etycznej, mimo ze nie mam nic przeciwko metodom awersyjnym, kiedy jest taka potrzeba. No i korekta nie polega na kopaniu psa, czy szarpaniu zwierzęcia, które nie ma zielonego pojęcia o co człowiekowi chodzi.
  10. Jaka hodowla i jakiej rasy ? Są rasy, u których problem ten jest częsty i takie w których to rzadkość. Wszystko zależy od spisanej umowy lub dobrej woli hodowcy, jeśli umowa o problemach zdrowotnych milczy.Trochę dziwne jest zaistnienie takiego jednostkowego przypadku, w przypadku alergii na tle genetycznym.
  11. Przy sterylizacji u ludzi, biorą oni do końca życia hormony. U psów dopóki nie wystąpią objawy niedoboru, np: problemy z tarczycą nie ma takiej suplementacji. W wyniku czego, właściciele spostrzegają problem, dopiero wtedy, gdy niedobór hormonów tarczycy powoduje problemy z sercem. O łapaniu chorób skórnych i ogólnie problemów ze skórą, nawet nie piszę, bo to banalny problem w porównaniu z problemami sercowymi.
  12. http://www.pupileo.pl/showthread.php?t=29608
  13. Filodendron art 77 kw dałam w linku: Art. 77. Kto nie zachowuje zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, podlega karze grzywny do 250 złotych albo karze nagany. I art. ten dotyczy odpowiedzialności posiadacza, nie właściciela. Dla przyjęcia odpowiedzialności za to wykroczenie obojętne pozostaje czy posiadacz psa nie zachował należytej ostrożności z winy umyślnej czy nieumyślnej. Zwykła ostrożność obejmuje przeciętne środki ostrożności związane z trzymaniem danego zwierzęcia, przy czym będą one zróżnicowane w zależności od gatunku zwierzęcia i przede wszystkim od stopnia niebezpieczeństwa, jakie zwierzę może stwarzać. Konkretne środki ostrożności mogą wynikać z ustawy jak i prawa miejscowego. Dlatego też wyraźny obowiązek wyprowadzania psa na smyczy lub w kagańcu częściej znajdziemy w stosownych uchwałach Rady Miasta. Nakazy co do sposobu trzymania psa na smyczy lub w kagańcu może ponadto wynikać z regulaminów wewnętrznych przewoźników (dotyczy to np. większości komunikacji miejskich i zbiorowych), obiektów sportowych czy centrów handlowych. Regulamin taki może przewidywać własną sankcję finansową za nieprzestrzeganie jego postanowień. A kodeks cywilny był w gratisie, aby wiedziała czym może grozić następna ucieczka psa.
  14. Ja się bym bardziej bała sytuacji, gdy do akity wystartuje jakiś pies. O ile bez problemu można odwołać akitę, aby nie podleciał do innych psów, o tyle jeśli jakiś pies będzie namolny i będzie tańczył obok naszego lub go przyatakuje, to jednak pokusa zrobienia porządku z napastnikiem może być zbyt duża.
  15. To było do Kapusty :) Znam kilka akit, które nie wyjdą poza swój teren, mimo otwartej bramy, a nawet braku płotu na części terenu,a nie znam żadnego husky czy malamuta, który nie wykorzystał by niedokładnie zatrzaśniętej furtki, aby pójść w długą. A zresztą nie musi na to liczyć, wystarczy, ze płot możliwy do przeskoczenia lub podkopania i zaprzęgowiec jest w swoim żywiole. Akity, zresztą jak i inne rasy Wschodu to zupełnie inna bajka i charakter.
  16. Dzwoń, może ktoś szukał psa tuż po jego znalezieniu przez Was. Nie wiem czy macie porządne schronisko w pobliżu wtedy warto przesłać opis psa i zdjęcie, wystawią na swoich stronach, czy kiepskie - wtedy zgłoś i poproś o nazwisko osoby przyjmującej zgłoszenie i zapisz, to sobie wraz z datą zgłoszenia.Warto powiadomić najblizszy TOZ i organizację prozwierzecę, ludzie w poszukiwaniach swojego psa, zgłaszają się także do nich. Co do przepisów poszperam. w przypadku pogryzienia - masz wyraźnie podkreślone, ze odpowiada posiadacz, nie trzeba być właścicielem http://kppwolomin.policja.waw.pl/portal/pw/419/31036/Obowiazki_wlasciciela_psa.html Obowiązki posiadacza wynikają głównie z k.c. - można by je przerzucić na właściciela, ale jeśli właściciel udowodniłby, ze poszukiwał psa w schronisku, do którego nie zgłosiłaś ze psa znalazłaś, to obawiam się, ze cała odpowiedzialność spadłaby na Ciebie. Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Ustawa Kodeks Cywilny Przepisy zobowiązują posiadacza psa (lub innego zwierzęcia) do sprawowania nad nim odpowiedniego nadzoru. Niezachowanie należytej pieczy i w konsekwencji spowodowanie szkody przez psa może rodzić konsekwencje natury cywilnej. Przypominamy, że obowiązujące na naszym kraju prawo wyodrębnia dwie sytuacje: 1) gdy zwierzę jest "narzędziem w ręku człowieka" - w takich okolicznościach odpowiedzialność za poniesioną szkodę ponosi osoba, i to tak, jakby wyrządziła ją czynem własnym. To znaczy, iż w sytuacji, w której właściciel psa wpływa na zwierzę, które w następstwie takiego zachowania wyrządza szkodę (np. Poprzez szczucie lub odpowiednią komendę), ponosi odpowiedzialność jakby sam, poprzez swoje zachowanie, wyrządził tę szkodę (włascicielowi psa grozi proces karny). 2)gdy zwierzę wyrządza szkodę "z własnego popędu" i przez swoje, niekierowane (przez człowieka) zachowanie. W takich okolicznościach za szkodę odpowiada ten, kto zwierzę "chowa" albo, kto się nim posługuje, niezależnie od tego, czy było pod jego nadzorem, czy też zabłąkało się lub uciekło (odpowiedzialność za wykroczenie i odpowiedzialność na podstawie kodeksu cywilnego). Prawo jednoznacznie wskazuje, że obowiązek naprawienia szkody wyrządzonej przez posiadane zwierzę ciąży na właścicielu. Niezależnie od tego,czy było pod nadzorem właściciela, czy też zabłąkało się lub uciekło. Nawet w sytuacji braku winy właściciela, poszkodowany może od niego żądać całkowitego lub częściowego naprawienia szkody, gdy z okoliczności, a zwłaszcza z porównania stanu majątkowego poszkodowanego i właściciela zwierzęcia wynika, że wymagają tego zasady współżycia społecznego. Podstawę prawną regulującą te kwestie stanowi art. 431 § 1 kc., w którym jest napisane: "kto chowa zwierzę albo się nim posługuje, obowiązany jest do naprawienia wyrządzonej przez nie szkody niezależnie od tego, czy było pod jego nadzorem, czy też zabłąkało się lub uciekło, chyba że ani on, oni osoba, za którą ponosi odpowiedzialność, nie ponoszą winy”. Powyższa regulacja wskazuje, że właściciel będzie odpowiadał na zasadzie winy za tzw. winę w nadzorze. Trzeba także zaznaczyć, że w przypadku, gdy zwierze było narzędziem w ręku człowieka, odpowiada on za szkodę tak, jakby wyrządził ją własnym działaniem/ zaniechaniem ( art. 415 kc). W przypadku gdy pies spowoduje szkodę np. uszkodzenie ciała ( pogryzienie lub zarażenie chorobami odzwierzęcymi) bądź szkodę majątkową (np. zniszczenie lub zanieczyszczenie odzieży) na właścicielu zwierzęcia ciąży obowiązek naprawienia szkody. Artykuły 361, 362, 363, 444-447 k.c. regulują zakres odpowiedzialności właścicieli zwierząt domowych, w tym psów. Wspomnieć warto, że posiadacze zwierząt domowych zabezpieczając się przed koniecznością osobistego (z własnego majątku) naprawienia szkody mogą wykupić ubezpieczenie OC znajdujące się w ofertach wielu zakładów ubezpieczeń.
  17. Akta ma mocno zakorzenioną chęć do obrony terytorium. Są takie, które nie wylecą poza otwartą bramę, ale niech ktoś przekroczy linię graniczną. Może nie być to bezpieczne. Co do psów trzeba pamiętać, że przez długi czas wykorzystywano tą rasę do walk psów, później dodano nawet krwi niektórych ras molosowatych. To pozostało w ich charakterze, mimo, ze konsekwentnie wycofywano z hodowli psy zbyt masywne, wskazujące na dolew krwi ras obcych. należy jednak zawsze pamiętać, że akita psem prostym nie jest i z reguły trzeba włożyć dużo pracy w socjalizację, aby później nie mieć kłopotów.
  18. No kurcze MonaLisa. Przecież ktoś szukając psa, w pierwszej kolejności dzwonił po okolicznych schroniskach. Ciężko jest poszukiwać psa przez net, jak się nie jest psiarzem i nie ma znajomych na Fb czy psich portalach. To Twój podstawowy błąd. A teraz o odpowiedzialności prawnej.W chwili obecnej jesteś posiadaczem tego psa i znajduje sie on pod Twoją opieką, jeśli kogos pogryzie, spowoduje wypadek wbiegając pod samochód, czy zrobi kupę, którą nie sprzątniesz, to za psa odpowiadasz niestety Ty.Ktos tutaj powoływał sie na przepisy dot. kotów, ale koty wolno żyjące, nawet dokarmiane przez ludzi, funkcjonują na innych zasadach. Biorąc psa na swój teren, karmiąc go bierzesz za niego odpowiedzialność.
  19. W kolejności: 1) predyspozycje genetyczne, związane jednak bardziej z budową psa niż jakimś genem. Są linie tak zbudowane, że ryzyko wystąpienia skrętu jest dość duże, niektórzy hodowcy wpisują wiek i przyczyny zejścia psów w rodowodach umieszczanych na stronie i spotkałam się już, z takimi liniami u berneńczyków i dogów niemieckich, gdzie częstotliwość tych przypadków była zauważalna. 2) skłonność u niektórych osobników do tworzenia się dużej ilości gazów w przewodzie pokarmowym, przyczyna tego może być np: niedobrana karma lub karma złej jakości znacznie powiększająca objętość w zetknięciu z wypitą wodą, 3) łapczywe jedzenie powodujące połykanie dużej ilości powietrza, 4) nagły ruch psa z pełnym żołądkiem, skoki po jedzeniu, choć wystarczy nagłe zerwanie się psa z posłania na dźwięk dzwonka - w powiązaniu z którymś z powyższych punktów. Większości psów takie zrywy niczym nie grożą, niektóre wręcz po jedzeniu lubią sobie poszaleć i właśnie wtedy zbiera się im na zabawę. Jeśli masz psa który je wolno, jedzenie które nie puchnie w żołądku, a jego budowa nie daje żołądkowi miejsca na obrót wokół własnej osi - nie masz się czego obawiać.
  20. Rewelacyjny opis rasy :)
  21. Myślę, że cavecanem ma o niebo większą od Ciebie wiedzę o socjalizacji. Oczywiście nie znamy przeszłości psa, nie mamy nagranego filmiku jak ten horror z zakładaniem kolczatki wygląda, choć tak naprawdę bez zobaczenia Waszych interakcji na żywo ciężko cokolwiek radzić. Poszukałabym dobrego specjalisty na miejscu i wzieła się za układanie psa. Założyłabym na stałe obrożę półzaciskową, choć wcześniej sprawdziłabym także szelki, może przy ich pomocy dałobysię odwrażliwić psa, choć mam obawy, ze to nie tylko kwestia szyji, ale ogólnie dotyku. Jak pies reaguje na głaskanie łap, podbrzusza ? Czy po założeniu obrozy mocno potrząsa głową, szyją ? Czy bez problemu jesteś w stanie wyczyścić mu uszy, zęby ?
  22. Przecież w obsłudze administracyjnej, są zatrudnione osoby na etatach, a nie jacyś znawcy rasy. Babka zrozumiała, że chodzi o buldoga angielskiego i z góry przyjęła, że chodzi o rodowód eksportowy FCI. Dopiero jak zobaczy papiery keyta, to zrozumie w czym problem. Ostatecznie co rusz, ktoś się zgłasza z papierami z PKPR czy innego Klubu Azorka czy Mruczusia. Keyt dołączy do tej grupki.
  23. Tak Agnieszka jest świetna http://www.dogeverest.pl/wychowanie-sport.html https://www.facebook.com/pages/Everest-szczyt-porozumienia/110412619131452?fref=ts oni robią dużo rzeczy pod takie normalne życie, dogtrekingii, pasienie piłek, amatorskie tropienie, Agnieszka to była zawodniczka obi, nie wiem czy nadal startuje, czy też praca z Everestem całkowicie pochłoneła jej czas, ale powinnyście odbierać na tych samych falach, jeśli idziesz na wystawę do Spodka, to będą mieli tam swoje stoisko.
  24. I daj znać jak Ci spodobało. Co Cię zdziwiło ? Jakie widzisz różnice między tymi szkołami a WŁ. Tak na gorąco bo później się zapomina. Trzymamy kciuki :)
×
×
  • Create New...