Jump to content
Dogomania

Brezyl

Members
  • Posts

    1621
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Brezyl

  1. Spokojnie, nic na siłę. Ustawianie ma mu się kojarzyć z przyjemnością. Ile rasy sędziowie muszą namawiać szczeniory aby się uspokoiły z głupawki, lub stanęły spokojnie, zamiast wywalać się czterema kołami do góry. To taki wiek.
  2. Elżbeta, komórka w dłoń. Telefon do SM, a nawet Policji, jak pies stwarza zagrożenie w ruchu drogowym. Następnie mały filmik z nagraniem zachowania się psa i osobą właścicielki. Nic tak dobrze nie wpływa na takich idiotów jak mandacik.
  3. No bo pomimo tego, że przykładam dużą rolę do wyboru, to trafiają mi się przygody. Pierwszy rasowiec miał problemy z alergią i spondylozą, wtedy jeszcze praktycznie nie badano psów pod tym kątem, raz trafił mi się pies z padaczką idiopatyczną (wystąpiła dopiero w 3-cim roku życia). Takżę wiem, że nie wszystko można przewidzieć i nie dostaniemy gwarancji, bo genetyka jest nieobliczalna. Mnie wystarcza, ze ja zrobiłam wszystko aby się zabezpieczyć, że znalazłam hodowcę, który także zrobił wszystko co w jego mocy, aby psy były zdrowe, z fajną psychiką i niezłym wyglądem. Ja po prostu mam taki, pewnie dziwny dla niektórych osób charakter, że błędów szukam głównie we własnym postępowaniu. Jeżeli kupuję psa od byle jakiego hodowcy czy pseudohodowcy, to nie mam moralnego prawa mieć pretencji do wszystkich wokół, jeśli nie chciało mi się sprawdzić dokumentów u hodowcy (bo przecież wykonanie telefonu przez Natalię 45 do związku i sprawdzenie, kiedy miot przyszedł na świat, przekroczyło jej mozliwości, już nie będę osądzać czy intelektualne czy ruchowe) to nie mam pretensji do całego ZKwP, jeśli kupuję psa w stowarzyszeniu kiciusia i mruczusia, to nie mam pretensji do polskiego ustawodowcy, że umożliwił ludziom zakładanie stowarzyszeń, ale do siebie, że nie poświęciłam dość czasu na zdobycie informacji. Tyle i tylko tyle.
  4. OK, Sowa. Niech tym dniem będzie sobota. Niniejszym przepraszam, ze zanim kupuję psa, przez parę miesięcy sprawdzam hodowle, rodowody, badania, przyszłych rodziców, cofając się o parę pokoleń, plus oczywiście rodzeństwo i ich zstępnych przyszłych rodziców, dziadków, pradziadków, etc. Prowadzę korespondencję z masą ludzi, aby dowiedzieć się tego czego nie można znaleźć w necie, docieram np: do ludzi, którzy mają psy z tej hodowli a nie wystawiają, aby dowiedzieć się dlaczego. Zbieram wszelkie informacje, łącznie z plotkami, jeżdżę na wystawy i zawody, aby zobaczyć psy z danych linii "w akcji". Jeśli zmieniam rasę, co tylko raz mi się zdarzyło, oglądam szczeniaki w różnych okresach życia porównując je. I czytam, czytam, czytam, cały czas poszerzając wiedzę. O dodatkowych kursach, podyplomówkach, seminariach nawet nie ma co wspominać, bo rozumiem, że nie każdy może mieć na to czas, ochotę i pieniądze, zresztą "przeciętnemu Kowalskiemu" taka wiedza do niczego się nie przyda. Bardzo przepraszam, że nie traktuję zakupu psa, jak kupna 2 kg ziemniaków w warzywniaku, albo na allegro z opcją "najniższa cena z dostawą". Teraz już wiem, że należy wejść na tablicę (OLX) czy innego Infoludka, pojechać do najbliższego producenta (z opcją najtańszego), a jak źle trafię to napiszę na dogo i uzyskam "rozgrzeszenie" od grupy ludzi, a jak ktoś napisze, może okrutną i nieprzyjemną, ale prawdę, że człowiek sam ponosi odpowiedzialność za własną głupotę, to dostanie od co poniektórych po uszach. Mimo wszystko dziękuję Bogu, ze nie jestem "zwykłym Kowalskim", że mam poważny stosunek do każdego psiego życia, że nie nabijam kiesy pseudohodowcom. A jak się zdarzy jakiś problem z psem, to mogę go omówić z hodowcą, a nie potrzebuje do tego żadnego forum, zgodnie z staropolskim przysłowiem, a może tzw. życiową mądrością "jak sobie pościelisz, tak się wyśpisz".
  5. No chyba nie, skoro z rozróżnieniem szczeniaka 2 miesięcznego od 4 miesięcznego nie miałam nigdy problemu. Podobnie jak z rozróżnieniem metryki od rodowodu. Czy kupując samochód też wziełabyś auto bez dowodu rejestracyjnego ? Czarne kwiatki zdarzją się wszędzie, ale jak nie mam pojęcia o czymś, to zanim to kupię, to zdobywam podstawową wiedzę, albo udaję się do miejsca zakupu z osobą, która ma o tym pojęcie. Mimo wszystko częściej trafi się na na pseudohodowców w różnych stowarzyszeniach, niż w FCI.
  6. A od kiedy to psa z ZKwP kupujesz z rodowodem, nie z metryką ? Bez papierów - sprawa wieku. I nie odróżnisz psa 2 miesięcznego od 4 miesięcznego ? To chyba ułomna jesteś.
  7. Nie wiem jakiego masz psa, jaki masz z nim kłopot. Babka bardzo dobra, po weterynarii, szkoli psy kupę lat, ma olbrzymie doświadczenie. Ale oczywiście każdy przypadek jest inny.
  8. http://www.happy-dog.pl/psia-behawiorystyka/
  9. Przed zakupem nie wiedziałem, że istnieje taka rasa, a dziwnym trafem właśnie ona dzierży obecnie palmę pierwszeństwa w produkcji u pseudohodowców. Gratuluję wyczucia i to bez grama wiedzy o rasach. A co to jest dog francuski ? Zresztą co by nie było znam dobre hodowle dogów niemieckich (czy też dużych chartów) w małych mieszkaniach - bo akurat te rasy w mieszkaniu są bardzo mało ruchliwe. Znów kłania się brak wiedzy. No tak daleko, do nazywania kogoś kretynem to jednak się nie posuneliśmy. Gdyby tylko osoby z wiedzą i inteligencją mogły mieć psa, to w tym kraju nie było żadnej pseudohodowli, a dodatkowo nawet 90 % prawdziwych hodowli zostałoby bez nabywców. Zawsze mnie bawi, ze osoby bez większej wiedzy sądzą, że super wychowają psa kupionego za kasę, a ze schronu to zawsze dostaną tylko odrzuty, które do wychowania się nie nadają. Przed komputerem siedzimy przed i po spacerze z psem. A nawet teraz mały jest wtulony w nogi i śpi do góry kołami i jakoś nie narzeka na brak zainteresowania z mojej strony. A wątku nie likwiduj, być może trafi się ktoś, komu się on przyda. Choć jak dotąd, z reguły większość pisze posty w Twoim stylu, napadając na pseudo i znikając z dogo z prędkością światła. Byli w tej grupie nawet tacy, którzy wymienili psa w pseudo na innego zdrowszego, a później usunęli wątek, bo dogadali się z "hodowlą". Ja na Twoim miejscu nie uciekałabym tak szybko, bo jak się zrobiło błąd, to warto wyciągnąć z niego jakieś wnioski. A nie ciągle uciekać przed odpowiedzialnością, bo krzywo patrzą, bo surowo oceniają, zamiast się roztkliwiać nad czyjąś głupotą. Jak zostaniesz i po roku przejrzysz ten wątek, to sam się sobie będziesz dziwił. No ale wybór należy do Ciebie. P.S. Jeden z psów którego wzięłam ze schronu potrzebował dwóch lat aby dość do siebie,dopiero po roku zaczął szczekać, przez długi czas bała się podniesionej ręki, a nawet głosu, a potem na wszystkich egzaminach zostawiał w tyle psy rasowe. I to nie tak, że nie wiedziałam co brałam. Miałam wybór pięknego ON-ka w typie z super popędami i miłością do ludzi i tego, którego wzięłam, nieufnego, brzydkiego, który nie miał większych szans na adopcję. I największą dla mnie nagrodą było to, że brałam 3-4 letniego psa, który zachowywał się jak pies 12-letni, a kiedy odchodził w wieku lat 12-tu zachowywał się jak pies 2-3 letni, udający od czasu do czasu szczeniaka.
  10. Bo tak naprawdę nie chcą: labka, yorka czy maltana, tylko chcą tego co modne, a że podróba to tym lepiej, bo taniej.
  11. Berek, naprawdę sądzisz, że gdyby wrzucił nazwę tej "hodowli" to ktoś na dogo by go zachęcał do kupna w niej ? Jest na forum paru idiotów, ale wynik byłby spokojnie powyżej 90% dla odradzających kupno. Zresztą nie musiałby nawet pisać, wystarczyło przejrzeć parę wątków i już miałby ogólną orientację w temacie. I zawsze niezmiernie mnie dziwi, ze niemal wszystkie tego typu wątki dotyczą ras topowych, jakoś ludzie szukający czegoś rzeczywiście "do kochania", a nie tylko pieska do torebki i dla lansu potrafią poszukać czegoś ciekawszego i mimo, że całkowicie zieloni, to jakoś dają radę. No ale gimbaza górą. Niestety.
  12. Takich tematów, jaki rozpoczełeś masz pełno http://www.dogomania.com/forum/topic/145147-szczeniak-chihuahua-zmarł-po-szczepieniu/ Kupując z takiej pseudo masz takie same, jak nie większe szanse na otrzymanie psa problemowego, niż biorąc psa ze schronu. Ja dawniej, zanim "przeszłam" na rasowce miałam właśnie psy brane ze schroniska i były to cudowne zwierzaki, przeszłam na psy rasowe właśnie z tego powodu, że nie mogłam sobie po nich zostawić szczeniaka, choć wiele na to zasługiwało pod względem charakteru, szybkości uczenia się, wierności. Niestety szczeniaków jest w miocie kilka, a nie przyłożyłabym ręki do powołania do życia zwierząt niechcianych. Później miałam kilka rasowców i jak dotąd także żaden z nich nie miał potomstwa, bo zawsze coś do ideału brakuje. Także opowieści, że psy ze schonu są gorsze możesz sobie włożyć między bajki, problemy mają ludzie z psami ze schronu i z psami z hodowli/ Nie jeżdzę ani mercedesem, ani maluchem. Nie mam samochodu, choć spokojnie za kasę władowaną w swoje psy mogłabym go kupić. Obecnie mam jednego, bo nie stać mmnie na dwa, ale w życiu nie zniżyłabym się do zakupu psa w jakimś postyczniowym tworze skupiających "hodowców", którzy z trzody chlewnej przeszli na psy. To tacy ludzie jak Ty powodują, ze pseudohodowle mają sie dobrze. I co najgorsze, kompletnie do nich nie dociera, że to oni są przyczyną psiego nieszczęścia.
  13. No to piej peany na jego cześć. Dla mnie to kolejny przykład osoby, która interesowało tylko to aby jak najtaniej kupić przedstawiciela najmodniejszej obecnie rasy i się lansować po okolicy. Ja nie lubię takich ludzi. Dla mnie wybór psa jest ważną sprawą, bo to jedyny przyjaciel, którego można nabyć za pieniądze. Jeśli się nie ma wiedzy i chęci na jej zdobywanie to można wziąść psa z schronu czy DT, a nie podróbkę z pseudohodowli. A opisywanie takich przypadków, to tylko chęć zemszczenia się na dostawcy trefnego towaru, nic więcej.
  14. Dlatego poniżej napisałam, że to nie ten krąg odbiorców. Ale post znalazł się na dogo i był skierowany do dogomaniaków, dla których te fakty są oczywiste.
  15. Ja dopóki nie zobaczę Gałuszki na jakiś zawodach, co pewnie nigdy nie nastąpi to traktować go będę nadal jako "stwór" czysto medialny. Śmieszne dla mnie jest, że osoba będąca "guru" dla swoich zwolenników, mająca własną szkołę, prowadząca kursy, pisząca książki boi się zmierzyć swoje umiejętności ze zwykłymi zjadaczami chleba.
  16. Ale po co się uczyć na własnych błędach, jak są to fakty powszechnie znane ? To tak jakbyś napisała, że wyszłaś na deszcz bez parasola i zmokłaś i informujesz wszystkich wokół, że wyjście na deszcz grozi kompletnym przemoknięciem. Oczywiście dziękujemy za odkrycie Ameryki, ale chyba swój post kierujesz do nieodpowiedniego grona odbiorców. Jeżeli rzeczywiście jesteś osobą odpowiedzialną, to proponuję się zgłosić do http://www.vetpol.org.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=49&Itemid=59i wyjaśnić sprawę oszustwa, powinnaś zgłosić do do SPPiKR, cokolwiek to znaczy. No ale skoro nie żałujesz, to znaczy, że najważniejsze, że było tanio, a że psy cierpią to nieważne, najważniejsze ze można zaszpanować będącym na topie maltańczykiem, bo kundelek ze schroniska to przecież obciach.
  17. Ależ są ludzie startujący z nie swoimi psami zarówno w agi jak i obi. Sama przez pewien czas szukałam osoby chętnej do biegania z moim psem w agi czy nawet startów w obi. I nie udało mi się znależć. Także dla chcącego nic trudnego, zapotrzebowanie na takie osoby jest.
  18. Bo takimi prezentami, są wypchane schroniska. Pies nie jest prezentem, jest żywą istotą, za którą bierze się odpowiedzialność na kilkanaście lat. I wybierać go powinni i to z przemyśleniem domownicy, a nie osoba obca. Ciekawe co będzie, jak pies podrośnie i "myśliwy starej daty" stwierdzi, że jego miejsce jest na podwórku, a nie w domu. A wyżły np: go nie zaakceptują.
  19. Czy naprawdę sądzisz, że jego dziewczyna jest idiotką ? Może to rzeczywiście, jakiś pustak, której obojętnie jakiego psa dostanie, byle nie wydała na to własnej kasy, ale myślę, ze raczej chłopak charakteryzuje się skrajną nieodpowiedzialnością lub bawi w trola.
  20. No, a co dalej. W jakiej bazie zostały zgłoszone chipy ? Kiedy zgłaszałeś w schroniskach, że zaginęły, gdzie ? Opisz to wszystko dokładnie. jak chcesz możesz na priva, to przygotuję ci pismo na Policję, ale dane muszą być pełne i szczegółowe.
  21. Mówiąc brzydko zaczynasz mnie wkurzacz.Pisałam już żebyś podał skąd jesteś, wtedy może ktoś pomógłby Ci na miejscu. Ja taką sprawę, tzn. ruszenie Policji z tyłka załatwiłabym na miejscu w 10 minut. Wyrok w innej sprawie nie ma znaczenia dla Policji, musiałby dotyczyć konkretnie twoich psów. Ale tutaj nie ma żadnego sporu do do własności psów. Nadal jesteś właścicielem i masz prawo do wejścia w posiadanie swojej własności. I za to płacisz podatki, aby państwo czytaj policja stało po twojej stronie. Druga sprawa odpowiedzialność schroniska. Jeżeli pies miał chip, a nie był on zarejestrowany w bazie to trudno winić schronisko. Jeśli był, no to problem ma już schronisko. Czy zgłaszałeś do schroniska, że zginęły Ci psy, jeśli tak to co odpowiedzieli. Cała ta sprawa jest dla mnie dziwna, bo gdyby dotyczyła mnie to psy dawno byłyby na swoich legowiskach w domu.
  22. Psa z pluszu ze sklepu z zabawkami.
  23. Z jakiego miasta jesteś ? Składasz zawiadomienie na piśmie, na piśmie muszą Ci odpowiedzieć. Jeśli funkcjonariusz nie chciał przyjąć zgłoszenia, trzeba było iść do jego przełożonego. To ty jesteś brzydko mówiąc właścicielem tej rzeczy, jaką wg prawa cywilnego jest pies i Policja ma obowiązek Ci umożliwić w wejście w jego posiadanie. Przeciętny policjant naprawdę ma nikłe pojecie o prawie, no może z wyjątkiem przepisów ruchu drogowego gdy pracuje w drogówce.
  24. Dziwne, że nie zgłosiłeś tego w najbliższych schroniskach. Od tego się zaczyna. Psy nadal są Twoją własnością. Zgłaszasz cała sprawe na Policję, prosisz o dane osoby przyjmującej zgłoszenie, co powoduje że Policja się bardziej przyłoży. Ponieważ wiesz, kto jest odpowiedzialny, czyt. schronisko, to powinni sprawę załatwić od ręki. Tu jest przykład odebrania psa zgodnie z prawem http://trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,35610,9813078,Zabrali_Pimpka_sila__Brawurowa_akcja_policji.html niestety, dla ciebie akurat dobrze, pies nabyty ze schroniska, a więc w dobrej wierze, przejdzie na własność nabywcy dopiero po tych paru latach.
  25. Jeśli rzeczywiście przebywały w klatkach, to psychicznie może im pomóc wstawienie oczywiście na stałe otwartych metalowych klatek do kojca. Są szanse, że poczują się pewniej. Więc jeśli macie taką możliwość zróbcie, to.
×
×
  • Create New...