-
Posts
856 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Merenwen
-
No to macie. [url]http://imageshack.us/clip/my-videos/64/hmbz.mp4/[/url] Jest tylko podlinkowany, bo robiłam go w wersji testowej programu do obróbki video i dopiero jak zrobiłam 10 min filmu i chciałam zapisać, to mi wyskoczył komunikat, że będę miała to logo i żeby się go pozbyć, trzeba sobie kupić pełną wersję, która kosztuje 140 zł, więc sobie podaruję. Będę próbowała jeszcze to jakoś pociachać i się go pozbyć, wtedy wrzucę gdzieś na youtube.
-
Nasz Batory najlepszy w Chorzowie ^^. Nauczyciele są tak samo kopnięci jak uczniowie, albo i bardziej. W najbliższym terminie pierwszaczków czekają otrzęsiny - odkuję się za to jajko na głowie sprzed roku :evil_lol:
-
Na Przysposobieniu Obronnym (Edukacja dla bezpieczeństwa) omawia się typy pożarów, rodzaje alarmów i inne pierdoły ^^. Ja tam swojego Batorego uwielbiam, to było najlepsze liceum, jakie mogłam wybrać! :D Wieczorem spodziewajcie się filmu.
-
!!!!!!!!!!!!!!!~~kalendarz 2012~~metamorfozy~~oddaj głos!!!!!!!!!!!
Merenwen replied to anita_happy's topic in Akcje
Ja się nawet nie chcę zastanawiać, kim jest człowiek, który do takiego stanu doprowadził psa :crazyeye::crazyeye::crazyeye:. Karą powinno być zrobienie mu tego samego, co on zrobił psu... -
To zależy, z jakiego powodu jest agresywna... (Kto ma zdjęcia z grilla pożegnalnego?)
-
Mwahaha, uwielbiam Korę na tym zdjęciu! Jaka ona... szczupła! :D
-
Zrobię taki mały off. Natknęłam się na film i się wciągnęłam. Nie znalazłam spolszczenia, ale skoro to z 2010 roku, to jeszcze przez jakiś czas pewnie będzie tylko w wersji angielskiej. [URL]http://www.youtube.com/watch?v=xJQdYG2WHoE[/URL] "The Secret Life of the Dog"
-
Mamy ją ponad dwa lata, a nadal panicznie się boi.
Merenwen replied to Ola164's topic in Strachliwość
A co do kropli Bacha - może "rescue" w sprayu coś ewentualnie mógłby zdziałać. Plusem jest to, że nie faszerujesz psa niczym, co może obciążyć wątrobę albo mieć jakieś powikłania. [URL="http://drbach.pl/product_info.php?cPath=26&products_id=220&osCsid=0eda4c28e0947f20e3d616a5baed93dd"]LINK [/URL]Minusem to, że nie ma żadnych badań stricte naukowych i trudno mówić, na ile to może działać. -
Właśnie, ja bym stopniowo wydłużała moment wyrzutu zabawki. Możesz zrobić taki ruch, jakbyś chciała rzucić, żeby ją trochę "nabrać", a przy okazji rozpędzić, i jak wparuje w slalom, to rzuć dopiero, jak będzie mijała powiedzmy drugi słupek. Chyba powinna zajarzyć, że zabawka na końcu i tak będzie, nawet jeśli jej nie widzi od razu...
-
O, właśnie, gdzie są zdjęcia na kładce...? :(
-
A jak to nie pomoże, to może popróbuj przekonać go klikerem, że łapanie rzeczy w zęby jest fajne. Na moje suczydło parę lat temu podziałało i dzisiaj z wielką pasją nosi różne przedmioty, łącznie z frisbee ;).
-
A nie orientujecie się przypadkiem, jak się ma do tego wszystkiego etologia? Da się to w Polsce gdzieś studiować na jakimś dobrym poziomie? I czy to ma jakiś sens, jeśli ktoś przymierza się do "kariery behawiorysty" ;)? Dodam, że behawiorysty nie tylko psiego...
-
Ha! Moje suczydło też ma takie chwile, że wyraźnie woli kontakt z moją mamą niż ze mną. Mam teorię, że to dlatego, że ja się staram, skaczę wokół niej, zaczepiam do zabawy i angażuję w całą masę zajęć, a mama ją po prostu olewa. Wraca z pracy, to nie ma już sił, żeby jej poświęcać tyle czasu. Jeśli zdarza mi się psicę ignorować przez jakiś czas, to potem też chętniej ze mną pracuje. Teraz już mi to nie przeszkadza, bo wiem, że mam z nią dobry kontakt, umiemy się dogadać i fajnie się bawić, ale kiedyś bardzo mnie to bolało. Co do psów bezdomnych - zgadzam się z większością wypisanych już teorii, dla mnie to oczywiste, że jak się nie obchodzi z psem jak z jajkiem, to wyrośnie na samodzielne stworzenie, które naturalnie będzie podążało za stadem. Mój pies też całe szczeniactwo przebiegał bez smyczy i obroży (włącznie z czasem, kiedy wszystkiego się bał i po prostu trzymał się tego, co uważał za bezpieczne - czyli swoich ludzi ;)) i teraz nie stresuję się, jak mi odbiegnie gdzieś dalej jak jesteśmy chociażby na wycieczce w lesie, bo mam pewność, że zaraz sam przybiegnie bliżej. A autorce wątku polecam pracę z klikerem :). Naszą więź mocno poprawił, mój pies zaczął na mnie zwracać uwagę tak sam z siebie, nawet na pełnym bodźców spacerze.
-
Nie, w przyszłym roku jadę na inny obóz, 3 razy w Rynie to odpowiednia liczba :D.
-
A pociągi nie są złe! :cool3: Co tam, że z powrotem jechaliśmy 14 godzin!
-
[quote name=':**']A to ze ktos wyrazil swoja opinie na forym nie znaczy ze trzeba jej od razu dopiec. Po to jest forum. Czyz nie? Kazdy ma prawo do swojego zdania a wy mozecie sie z nim zgodzic lub nie.[/QUOTE] Nikt nikomu nie dopieka! Każdy ma prawo do własnego zdania. My też.
-
Jejku, no ludzie, wrzućcie nas luz, tu nie chodzi o to, kto kogo nie polubił! Krytykujcie sobie, kogo chcecie, ale nie wiecie, jak wyglądała sytuacja na obozie i dlaczego tu piszemy takie rzeczy, jakie piszemy. Nie robimy nagonki na odmienne metody wychowawcze tylko dlatego, że są inne od naszych. Po prostu mamy inne zdanie na temat słuszności pewnych zachowań i rozwinęła się taka "dyskusja behawiorystyczna". Znaczy rozwinęłaby się, ale Klaudia chyba uznała, że rozmowa z nami jest poniżej jej godności i jak widzisz już jakiś czas temu temat został skończony ;).
-
To, że pies cały czas wykazuje chęć do pracy, to jeszcze nie znaczy, że tej pracy potrzebuje. W tym team'ie to człowiek powinien odpowiadać za rozsądne rządzenie czasem. Ja nie wiem, czy Fanta się wycwaniła. Może możliwość zajęcia się czymś innym (wykonywaniem komend) jest dla niej w pewnym sensie ucieczką od stresu? Mój pies panicznie się boi "latających" firanek. Nie jest w stanie normalnie przy nich funkcjonować, nie może przebywać wtedy w pokoju. A jednak jak widzi, że idę z saszetką, to biegnie za mną i może się skupić na mnie, ignorując jednocześnie stresujący element. Cud? Być może Fanta działa na podobnej zasadzie. Być może praca jest dla niej ważniejsza niż cała reszta. Moim skromnym zdaniem wtedy przewodnik powinien myśleć o owej całej reszcie. Tolerancja tolerancją - ale darcie mordy (za przeproszeniem) na psa albo szarpanie za obrożę trudno nazwać metodą szkoleniową. Zauważ, że wszystkie komentarze na temat Twojego podejścia do Fanty zbijałaś stwierdzeniem, że "taka jest Twoja metoda" albo że "Fanta jest przyzwyczajona"... Więc nie dziw się, że nikt nie zwracał Ci uwagi. ;)
-
Kamila, to hopsać będzie mogła na niskich tyczkach, jak na mój gust ;). Ha! Ja pamiętam, jak po jednej stronie miałam drących się ludzi na karaoke, a po drugiej jakieś szanty grali i stałam z pół godziny na boisku i słuchałam szant :loveu:.
-
Taras to taki kawałek betonu przed każdym domkiem ;).
-
To jest ten duży prywatny teren po drugiej stronie jeziora.
-
Też nad tym ubolewam, Rysiu ;P. Trzeba było przyprowadzać Jake'a na nasz taras, bo ja zdjęcia robiłam głównie tam, cała reszta jest Karoli albo innych ludzi, którzy mieli w łapskach mój aparat. ;D
-
[URL="http://www.garnek.pl/chapsia"]http://www.garnek.pl/chapsia [/URL] Zdjęcia. Nie wszystkie ja robiłam, część robiła Karola. Zdziwiłam się, że jest ich tyle, bo nastawiłam się na jakieś góra 50, a tu prawie 200 wyszło. Żałuję, że nie mam żadnych znad wody, ale całą kartę miałam zapchaną filmami, pod koniec obozu nie mogłam zrobić ani jednego zdjęcia. ([B]KAROLA![/B] Czekam na filmy! ;D) EDIT: Kurczę, niedopatrzenie. Teraz Paula Estowa zwróciła mi uwagę, że nie da się zapisać zdjęć bez zalogowania. Więc póki co tylko do wglądu, jutro wrzucę je w inne miejsce...
-
Ja tam linki nie miałam, bo mój pies jak wychodzi, to ja tylko za nią patrzę, gdzie jest, bo ona zazwyczaj kładzie się w jednym miejscu i sadło grzeje, a saszetkę zażyczyłam sobie na święta po moim pierwszym obozie w Rynie (w 2009 roku) i teraz mówiąc szczerze nie wyobrażam sobie robienia z psem czegokolwiek bez niej. Smaki trzymane po kieszeniach wypadają, w woreczku się zaplątują i trudno je wyciągnąć w odpowiednim momencie, w ręce mało się mieści, miskę trzeba gdzieś postawić, więc pies sobie często sam wydziela nagrody... Dodatkowo ma się w jednym miejscu woreczki na kupę, telefon, kliker, chusteczki... Dla mnie najlepszy wynalazek na świecie! xD