-
Posts
195 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Polcia
-
[QUOTE] Polciu! Bardzo dziękujemy za pamięć [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_smile.gif[/IMG] Propozycja jest ogromnie kusząca, ale niestety odległość też spooora [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_frown.gif[/IMG] około 300 km w jedną stronę..... Chyba się nie zdecydujemy. [/QUOTE]szkoda :placz: myślałam, że w końcu będę mogła się Wam odwdzięczyć za styczniową przesyłkę. ale może kiedyś nadarzy się okazja :razz: [QUOTE]Co do podróży do lotniskowego lasu, to my na pewno przyjedziemy autem. Wjazd jest od ul. Maratońskiej. Trzeba minąć takie nowe Centrum Handlowe ("Retkinia" chyba nie pamiętam nazwy ) a następnie skręcić w lewo i jechać do ul. Pienistej. Tuż po skręcie będą tory kolejowe a po lewej stronie ciągną się zielone rury. Jak dojechać komunikacją miejską, nie wiem [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_rolleyes.gif[/IMG][/QUOTE] ooooooo to już chyba wiem gdzie to jest. :evil_lol: My też tam mięliśmy jedne z zajęć z JB. a Miba się odzywała?
-
Szelki mogą być sama się nad nimi zastanawiałam dla Fredka ale tu najbardziej chodzi o ich kształt. Z tego co mówiła Joasia na przedszkolnych zajęciach to takie jakie ma Tola mogą szkodzić łopatkom. Ściągają je do siebie przy ciągnięciu przez psa. I mogą je deformować dlatego nie są wskazane dla psów w okresie wzrostu. Polecała za to taki rodzaj szelek [URL]http://allegro.pl/item1078001780_sliczne_szelki_dla_psa_rozne_kolory_producent.html#gallery[/URL]
-
No to skoro demokratycznie ;) wybraliśmy termin to pozwolę sobie zaproponować godzinę zlotu - 14.00 :) bo rozumiem, że miejsce zostaje ojsterkowe :happy1: z uwagi na fakt nieznania :shake: przeze mnie tamtejszych rejonów może umówimy sie w jakimś konkretnym miejscu i dalej powędrujemy razem :painting: trochę się obawiam, że Fredkowi włączy się odkurzanie i pozbiera jakieś śmieci ale jakby co zasmyczuje go ;)
-
Nam też raczej pasuje ale to ostatni weekend przed naszym wyjazdem więc jakby co to później na nas nie liczcie :shake: a w ogóle to wnioskuję o ustalenie konkretnego dnia bo muszę jakoś zorganizować czas mojemu dziecku :razz: [B]ty_kwa [/B]a co z Wami? Może też się skusicie na bostonkowe spotkanie?
-
powiem szczerze, że niedziela raczej nam odpada. Imieniny mamy. Ale jeżeli chodzi o sobotę to mogę całą zarezerwować dla bostonowej braci ;) Halo Miba a co z Tobą i naszą łaciatką ;)?
-
[B]ojsterek [/B]a tam można "wyluzować" psy, znaczy się odsmyczyć ? :evil_lol: nie znam tego miejsca i dlatego pytam. Termin jak dla mnie ok. [B]kamill_ek i inni przyjezdni[/B] jakbyście się zdecydowali to nie ma problemu. Umówimy się w jakimś miejscu i dalej pojedziemy wspólnie :multi: Dla chcącego nic trudnego :cool3:
-
Hej, co z naszym spotkaniem? Może zaczniemy się dogadywać ;) Mam nadzieję, że odbędzie się ono jeszcze przed sezonem urlopowym - Fredek wyjeżdża na kolonie :evil_lol: na początku lipca. Oczywiście zapraszamy wszystkich chętnych :loveu:
-
Podaj jej suche granulki i sprawdź czy się nie zakrztusi. Jeżeli nie to stopniowo na coraz krócej zalewaj wodą. Jej brzuchol też musi się przyzwyczaić do "twardego" żarełka ;)
-
Ciocia Polcia wita serdecznie małą ślicznotkę :loveu: Oczywiście jak będziemy organizować zlot to nie zapomnimy o Tobie. Zresztą wszyscy są mile widziani :evil_lol: Napisz coś więcej o sobie. Z jakiego rejonu Łodzi :multi: jesteś?
-
Do potwierdzenia wyników potrzebny jest jeszcze jeden przypadek :razz: Po tym co się dzisiaj działo w samochodzie w czasie powrotu z lasu.... :crazyeye: zgłaszam Fredka na ochotnika :evil_lol:
-
Powiem Wam szczerze, że myślałam że wina leży po stronie trawienia i podawałam różne preparaty wspomagające ale nic to nie dawało. Problem pozostawał. Przy okazji zmiany karmy na "dorosłą" też trochę poeksperymentowałam ale póki co problem pozostał, tylko z mniejszą siłą rażenia :cool3: Zastanawia mnie wytłumaczenie problemu a mianowicie płaski pysk. Mam jeszcze mopsa, który ma bardziej twarzowy wyraz pyska :p i nigdy z nim nie miałam takiego problemu.
-
Chipowanie nie jest bolesne dla psa. To po prostu zastrzyk tylko trochę grubszą igłą. Fredka chipowałam przy okazji szczepienia na wściekliznę. :) Dzięki temu mam już na świadectwie szczepienia nr chipa. Polecam umieszczenie później danych psa w darmowej bazie danych [url]http://www.safe-animal.eu[/url] Lepiej dmuchać na zimne ;)
-
nie będziesz miała :) w zgłoszenie wpisujesz jego numer ale jeszcze się nie spotkałam żeby ktoś to sprawdzał :) Moje oba chłopaki mają właściwie nieczytelne tatuaże, zostały tylko zielone kropki ;)) Myślę że lepszym rozwiązaniem są chipy dla psów.
-
Nie bardzo wiedziałam w którym wątku to umieścić ale tutaj chyba najbezpieczniej :razz: Natknęłam się wczoraj przypadkiem na Animal Planet na program "Wszystko o psach" i poszczęściło mi się bo było min. o bostonach. Poza podawanymi wszędzie cechami zarówno charakteru jak i budowy oraz zdrowotności bostonów, wymieniono jedną na którą dotychczas nie natrafiłam a są to...... gazy :evil_lol: jakimi bostony potrafią wystraszyć gości przy stole. Spowodowane to jest rzekomo ich płaskopyszczem przez co w czasie posiłków łykają duużo powietrza, które uchodzi .... sami wiecie którędy :razz: I tu moje pytanie: zaobserwowaliście takie :cool3: dolegliwości u Waszych bostonów??
-
nie wątpię :D moje chłopaki też łase na pieszczoty ;)
-
Jakie śliczniutkie te Twoje dziewczynki :loveu: Gdyby nie moje chłopaki to chętnie "przytuliłabym" jedną z nich :evil_lol:
-
Ty to masz refleks. ;) Super zdjęcie ;) Jak Ci się udało namówić tych dwoje do pozowania? ;)
-
No to zapraszamy do Łodzi :) chłopaki się poznają tym bardziej, że pochodzą z jednej hodowli :cool3: Fredek będzie miał w końcu kolegę do zabawy :evil_lol: bo w koło (nie tam żeby narzekał :loveu:) same kobietki :multi: Mam tylko nadzieję, że się zaakceptują i podzielą kobietami zamiast o nie walczyć :mad:
-
widzę, że Linuszka buty już ma :) czekam na resztę kreacji ;)
-
To fakt, mopsy pozostawiają po sobie drugi dywan. Bostony na szczęście nie. Przywykłam już co prawda do obierania ciuchów z mopsiej sierści ale nie należy to do moich ulubionych zajęć, szczególnie jak człowiek się spieszy a pies właśnie otarł się o garderobę... :placz: Gryfoniki spodobały mi się głównie za swój temperament i charakter podobny do bostonowego. Są żywe i z lekka zacięte :evil_lol: no i te płaskopyskie psy mają taki inteligentny wyraz pyska, rzekłabym nawet człowieczy :cool3:
-
Kto z Was wybiera się do nas na wystawę? Fredka nie wystawiam ale nie przeszkodzi mi to w oglądaniu pozostałych znajomych :cool3:
-
Nie mylisz się :evil_lol: z ojsterkiem chodziliśmy do tego samego psiego przedszkola :cool3: Chętnie przygarnęłabym jeszcze jedno psie ale nie wszyscy w domu podzielają ten pogląd. Małe ADHD - 11-miesięczny boston i blisko 13-letni mops muszą mi póki co wystarczyć. jak pewnie zauważyłaś brukselki "pasują" do mojego typu psowego :cool3: a przy bliższym poznaniu - "wiewiórki" po prostu zawładnęły moim sercem i może któregoś pięknego dnia przygarnę jakąś :loveu:
-
Od razu widać, że to bracia :) Zamiłowanie do balkonu no i to klapnięte uszko... a zapomniałabym o spojrzeniu... :evil_lol:
-
Nie ni widzę, że Dino to prawdziwy model :) Pozdrawiamy!
-
Maluchy po prostu boskie :loveu: Odkąd na szkoleniu poznałam pewną brukselkę - Mimi, marzę o gryfoniku a i mój Fredek byłby zadowolony z takiego kompana :cool3: Na zajęciach oboje najlepiej się rozumieli, bawili i ganiali :diabloti: