-
Posts
1551 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by katlis
-
Pomóżcie mi proszę!! jak wychować 10dniowe szczenięta ????
katlis replied to agiii's topic in Szczeniaki
[quote name='agiii'][B] Pomyślałam że pewnie chce zapytać o szcznię czy mam jakieś beż rezerwacji, [/B][/QUOTE] [quote name='agiii'][B] Dwa są zarezerwowane do cuuudownych ludzi, bo napewno pierwsze lepszej osobie ich nie oddam :shake: [/B][/QUOTE] Tak Ty byłaś na pewno też cudownym ludziem, który dopuścił aby jego suka w imię zdrowotności wydała kolejne kundle na świat, jak uroczo, jak potrzebowałaś rady jak odchować szczyle to szybciutko przyleciałaś na dogo, czemu od razu nie poleciałaś do weta, przecież to chyba logiczne że szuka się pomocy u weterynarza:roll:, a może nie, i czemu zanim dopuściłaś psicę nie przyszłaś tutaj żeby zapytać czy chociaż jeden jedyny miocik wogóle jest potrzebny Twojej psicy masakra kolejna domowa pseudohodowla:mad: -
Pomóżcie mi proszę!! jak wychować 10dniowe szczenięta ????
katlis replied to agiii's topic in Szczeniaki
[quote name='agiii'][B]katlis---> ''szczylami'' ?????:-o wole okreslenie szczenięta.... [/B][/QUOTE] jak wolisz to co się stanie ze szczeniętami ? -
[quote name='Puchate_uszy'] katlis, czym jest szarpak? On ma zabawki do których wkłada się smakołyki i niby powinny wymagać od niego chwili pomyślunku jak je wydobyć. W sekundę obczaja co trzeba zrobić i sobie je wyciąga szybciej niż ja włożyłam... Co do tropu to fajna sprawa. Wystarczy że gdzieś schowam smakołyk, czy tez muszę ten trop jakoś bardziej zaznaczyć np. nacierając miejsca prowadzące do celu? Próbowałam z nim bawić się w szukanie zabawek, ale nie bardzo wiedział o co chodzi, wyglądało jakby szukał, ale nie wiedział zupełnie czego, mimo że od początku staram się nauczyć go nazw jego zabawek ucząc klikerowo "pokaż gdzie jest szczurek" i "pokaż pieska" (musi być pieskA zawsze, bez odmian bo się gubi) i zwykle potrafi je nawet rozróżnić.[/QUOTE] [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/235423-Akcesoria-TOZ-i-dla-PRZYJACI%C3%93%C5%81-ZWIERZ%C4%84T-na-umieraj%C4%85ce-kociaki-z-toz-Police-do-26-11[/url] moja ma taki jak nr 10 wpycham między plecienia smaczki a ona to wybiera jeżeli chodzi o szukanie musisz prowadzić psa na smaczek , palec pod nos i hasło szukaj, psiur podąża za Twoim palcem a Ty go naprowadzasz na wcześniej ukryty smaczek, tylko pamiętaj że pies nie może się zniechęcić i właśnie ty Twoja rola jako przewodnika, masz młodego psiaka więc wszystko na spokojnie
-
jeżeli Twój psiak chce się bawić proszę bardzo, szarpak masz??? jeżeli tak naszprycuj mu ten szarpak smaczkami, niech się skupia i wybiera kolejna zabawa na tropienie, przy okazji wyrabiasz u psa poczucie że to Ty jesteś przewodnikiem nie on chowasz smaczek a później naprowadzasz ręką psa na trop mówiąc szukaj nie wiem żarcie pod kubkami i ta sama komenda szukaj owczarkowate trzeba zmęczyć myśleniem, bo zmęczenie fizyczne szybko im przechodzi
-
Pomóżcie mi proszę!! jak wychować 10dniowe szczenięta ????
katlis replied to agiii's topic in Szczeniaki
Agiii co się stanie ze szczylami jak już je odchowasz??? -
CHORY, stary łańcuchowy URGO - pomóż WYLECZYĆ // w BDT!
katlis replied to Myngey's topic in Już w nowym domu
na czyje konto wpłacamy kesz dla Urgo??? -
Ile macie psów a ile kotów w domu ? Podwórko, czy mieszkanie ? :)
katlis replied to stepelkaa's topic in Wszystko o psach
[quote name='zakonna']ja już zapomniałam jak to jest kiedy ciuchy wyjęte z pralki nie są całe owłosione :D kilka godzin po odkurzaniu wszędzie są kłębki futra, masakra :)[/QUOTE] już mi lepiej, nie jestem z tym sama :) -
Ile macie psów a ile kotów w domu ? Podwórko, czy mieszkanie ? :)
katlis replied to stepelkaa's topic in Wszystko o psach
2 psy , 2 koty , 2 dzieci mieszkanie na parterze :) -
[quote name='Puchate_uszy'] katlis, w Olsztynie.[/QUOTE] szkoda w Pile jest dobra behawiorystka, ale popytaj ciotki o dobrego specjalistę u Ciebie, być może koszty okażą się do przyjęcia :)
-
Moje pytanie nie wynika z chęci gnębienia Ciebie czy Twojej mamy. Próbuję porównać problem, który ja mam i może spróbować coś podpowiedzieć. Ma pewno musisz znaleźć statystów , tak jak podpowiedział GAJOS, my to samo ćwiczymy, psiur musi kojarzyć człowieka z czymś dobrym w tym przypadku żarciem, musi zakodować że człowieka nie trzeba zeżreć na dzień dobry. U mnie po szeregach testów stwierdzono, że ktoś kto zajął się "szkoleniem" mojej suczy, nie wiem czy to pan "hodofffca" , który powołał ją do życia, czy ktoś kto stwierdził że sucz z genami on-ka jest dla niego, napierdzielali ją podczas szkolenie, za źle wykonane komendy, wyrobili u niej cholerny lęk, który ona przekłada na wybieranie sobie celu do urżnięcia. Gdzie mieszkasz?
-
a skąd masz psiura??? bo wiesz ja walczę z podobnymi tematami, ale my już jesteśmy po behawioryście i w trakcie pracy ze szkoleniowcem żadne rady tu napisane Ci nie pomogą, grzej do specjalisty po diagnozę a później zacznij pracować
-
nie zapomnij też o socjalizacji z innymi psami
-
Kobieto Twój pies najzwyczajniej gada z innymi psami, wysyła cs-y:agrue: [URL]http://ulubiency.wp.pl/gid,11898199,img,11898205,kat,1012383,title,CS-y-czyli-sygnaly-uspokajajace,galeriazdjecie.html?ticaid=1f750[/URL]
-
[quote name='zootechniczka']To nie to ale dzięki za pomysły. On tez czasem się na psy skrada (poluje), ale to wygląda inaczej od kota się nauczył i robi to jak kot, obniża chód i powoli się zbliża.[/QUOTE] moja droga to nie pomysł tylko diagnoza szkoleniowca potwierdzona wizytą u behawiorysty, zresztą mój pies najpierw obniża chód, później kładzie się z nosem przy ziemi i tylko kwestia sekund jak startuje i uwież mi mam 2 koty i żaden tego mojej suczy nie nauczył :)
-
[quote name='zootechniczka']No więc zacznę od sedna sprawy, co może oznaczać takie zachowanie gdy pies stoi unieruchomiony (dosłownie zesztywniały), potrafi tak nawet 1 – 2 min i jedyne co robi to merda końcówką ogona. Nie warczy, nie jeży się nie wykonuje żadnego ruchu, tylko merda ogonem. Zachowuje się tak wobec niektórych psów. Nie reaguje wtedy tez zbytnio na przywołanie słowne, dopiero gdy odejdę kawałek porusza się. Co to może oznaczać ?[/QUOTE] Moja sucz tak robi, jak zaczyna polować na inne psy, wtedy ja szybciutko zaczynam świergotać wyciągam smaczka z kieszeni i odchodzimy :)
-
[quote name='Vailet']jest świetny ;) tylko chyba uwiera ją w poliki, możesz trochę je rozgiąć.[/QUOTE] złudzenie bo młoda zamiast za obrożę przytrzymała ją za kaganiec ;)
-
Moja Negra w kagańcu [URL="http://ipo-sklep.pl/index.php?k11,sprzet-szkoleniowy-kagance,,9,chopo"]CHOPO[/URL] [COLOR=#000000][FONT=tahoma][B] Owczarek Niemiecki sport skóra - suka [/B][/FONT][/COLOR][IMG]http://i990.photobucket.com/albums/af28/katlis/DSCF0305.jpg[/IMG] [IMG]http://i990.photobucket.com/albums/af28/katlis/DSCF0307.jpg[/IMG]
-
[quote name='rozi']Tak tak, oni zawsze mówią, że ich piesek nic nie zrobi. Jedna sąsiadka też tak zawsze mówi, ale kiedyś sama złapała moją Kulkę na ręce w ostatniej chwili, więc chyba jednak nie jest przekonana o nieszkodliwości swojego. A sprawdzanie, czy rzeczywiście nic nie zrobi, to igranie z życiem, ja się nie podejmuję.[/QUOTE] Problem tkwi w świadomości ludzi, ja osobiście w takich sytuacjach informuję dosadnie że pies jest niebezpieczny i proszę zabrać swojego, z drugiej strony jeżeli boicie się o swoich podopiecznych to zgłaszajcie takie przypadki dzielnicowemu i tyle, bo jak same piszecie sąsiedzi są niereformowalni, więc jak nie pomaga Wasze proszenie to może ubytek kasy w portfelu pomoże :)
-
[quote name='rozi']Też mi się tak wydaje. Tylko po jaką cholerę pies wielkości ONa potrzebuje pokazywać swoją wyższoś przy dwukilowej yorczce, w dodatku suczce.[/QUOTE] i znowu wypowiedź sprowadza się do duży pies/ mały pies. A po jaką cholerę rosły facet naparza filigranową żonę ? Odpowiedzi masz wiele, ale wszystkie sprowadzają się do tego , że my jako ludzie bierzemy za nasze psiury odpowiedzialność i tyle
-
[quote name='Vailet']Jeżeli masz sukę ONka polecam z [B]CHOPo ON suka sport[/B] (sport ma zaokrąglone boki co mi bardzo pasuje, bo uderzenie nie jest aż takie bolesne) - mam i polecam.[/QUOTE] [quote name='evel'][URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/27389-kaganiec[/URL] tutaj zobacz, a ogólnie fizjologi można kupić przez internet, no chyba, że mieszkasz w jakimś większym mieście, gdzie fizjologi są w sklepach stacjonarnych ;) Jest kilka rodzajów, chopo, maszer, różnią się trochę wykonaniem, trzeba zobaczyć co komu pasuje, ja mam chopo od paru lat i lepszego kagańca nie miałam :)[/QUOTE] dzięki cioteczki w poniedziałek lecimy szukać i przymierzać, Dzisiaj niestety jedyny zoologiczny w centrum handlowym otwarty a tam nas nie wpuszczą :(
-
[quote name='evel'] Kupcie sobie fizjologa. Nylonowa tuba nadaje się tylko do wizyty weterynaryjnej, gdzie pies ma ściśnięty pysk tak, żeby nikogo nie capnąć. Na co dzień ściśnięty pysk wzmaga frustrację psa, a poza tym w lecie można psa niechcący zabić. A jeśli nylonowa tuba jest na tyle rozluźniona, że pies może dyszeć to zazwyczaj nie spełnia swojego zadania, bo pies może kogoś ugryźć.[/QUOTE] Nie dopuszczam do sytuacji konfliktowych, więc według mnie tuba wystarczy, ale każda rada dla mnie jest bardzo cenna więc czy mogę Cię evel prosić o linka do tego cudeńka?
-
[quote name='Amber'] [quote name='Amber']A tak się tylko zapytam. A czemu właściwie twoja suka nie ma kagańca?[/QUOTE] Ma nylonową tubę, tylko, że starsza pani ma wizję ciężkiego metalowego kagańca i za nic nie da sobie przetłumaczyć, że to co pies ma na pycholu też jest kagańcem:shake:
-
[quote name='zmierzchnica'] Mam dwa duże psy i dwa małe. I uważam, że bezwzględnie należy ukrócić prawa małym psom, a nie wymagać od właścicieli dużych, żeby schodzili z drogi, skakali po drzewach i robili wszystko, by zadziornego malucha ich pies nie dorwał[/QUOTE] [quote name='zmierzchnica'] Prawo jednakowo definiuje psa, nikt nie dzieli na "małe" i "duże". Jeżeli dajemy przywileje yorkom, należą się one i dużym psom. Pewnie połowa dogomaniaków mnie za to zechce zjeść, ale rada jest jedna - po prostu nie pozwalajcie swoim małym psom atakować dużych. Moje nie mają prawa, a jeżeli mam mijankę w wąskim miejscu z dużym psem, to i małe suki idą na smycz, mimo że "nic nie zrobią".[/QUOTE] Kobieto o jakim zjedzeniu mówisz, popieram Twoją wypowiedź w 100%! Mam sukę w typie on-ka, odłowiona z lasu, agresor masakryczny, zatem na spacerach stosuję wszystkie środki bezpieczeństawa, co by innym użytkownikom chodnika, skwerku nic się nie stało. Przykład starszej pani ode mnie z osiedla - fakt kobiecina chodzi ze swoją suczą na smyczy, ale cyrk, który odstawia na widok mnie z moją suczą jest niemiłosierny. Mijamy się w odległości ok 10m, skupiam uwagę mojej Negry na sobie co by nie rozpoczęła polowania na psicę sąsiadki. Pani zamiast minąć nas spokojnie zaczyna drzeć gębę wniebogłosy, że mój pies zaraz ją pogryzie bo nie ma kagańca, moja sucz konsternacja bo nie wie o co chodzi,przez wrzaski pani sąsiedzi w oknach bo pani po chwili to już drze się tak jakby była rzeczywiście pogryziona. Tłumaczę jej że pies jest pod kontrolą, że nic jej się nie stanie, że grzecznie proszę żeby poszła sobie z psem i nie tworzyła dziwnych sytuacji, nic nie pomaga. Kulturę w stosunku do starszej pani zachowałam do 3 spotkania, przy 4 wykrzyczałam, że jeżeli jeszcze raz będzie darła się pod blokiem, że mój pies ją pogryzł, to mimo wieku przeciągnę ją po sądach z oskarżeniem o pomówienie. Poskutkowało, mijamy się w milczeniu i jest cacy. ps: uwieżcie mi starałam się być naprawdę miła, ale ileż można
-
na pewno na wszystkie pytania odpowiedzą Ci pracownicy ww schroniska więc udaj się tam i się dowiedz, ewentualnie zadaj pytanie na fb http://www.facebook.com/pages/Schronisko-dla-bezdomnych-zwierz%C4%85t-%C3%9Atulok-pro-zvierat-Nowy-Targ/311178229225
-
[quote name='moni12']Mam 3 psy w bloku i takich historii jak tu opisane w zyciu nie miałam. Nigdy zadne nas nie atakowały i moje nikogo nie atakują . Zamiast wymyślc niestworzone historie zajmijcie się szkoleniem swoich pociech i ewentualnie mądrą rozmowę z osobą , której psiak ma troszke do nadrobienia. Nie ma nic łatwiejszego niz siedziec przed kompem , bzdury wymyslac i liczyć na poklask wokół.[/QUOTE] Wow normalnie powaliłaś mnie na kolana, może podjadę do Ciebie ze swoją suczą i pomożesz mi ją naprawić, bo wiesz chodzę na szkolenie, byłam u behawiorysty, z którym zresztą jestem w stałym kontakcie tel , stosuję zalecenia i jednego i drugiego i wiesz co jakoś k@rw@ nie mogę oduczyć mojej suczy od polowania na dzieci, dorosłych i zwierzęta, a wiesz co jest najgorsze że nie wiem jakim kluczem ona się kieruje minie 10 osób 11 próbuje uwalić i idzie dalej. Wiesz może Twoje nie miały takiego zasranego startu w życie jak moja czy inne psiury dla tego nie gryzą, nie rzucają się, Nie wiem to kiedy mogę podjechać???