-
Posts
1551 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by katlis
-
Wszystko fajnie tylko zdjęć brak, czy przewidujecie wizytę poadopcyjną? Bo z wizytą przedadopcyjną chyba Wam nie wyszło.
-
A może nowi właściciele coś by napisali jak się sprawuje, czy się już zaaklimatyzował.
-
[quote name='Esfly']Pies wczoraj trafił do nowego domu :) Będzie pilnował posesji w Kołobrzegu. [B]Na całe szczęście od wczoraj Edi grzeje się w nowym domu :)[/B][/QUOTE] Czy jakieś sprawozdanie i fotki z nowego domu będą, wreszcie to taki zwyczaj na tym forum.
-
Znalazłam Wasze ogłoszenie na [COLOR=#0000ff][FONT=MS Shell Dlg 2][U][URL]http://www.rottka.pl/pl/adopcja/adopcja/603,603.html[/URL][/U][/FONT][/COLOR] [COLOR=#0000ff][FONT=MS Shell Dlg 2][COLOR=black]zostało tam napisane że pies nadaje się dla rodziny z dziećmi, czy pies został przebadany przez behawiorystę?[/COLOR][/FONT][/COLOR]
-
Suczka 3 mies. ZAMARZAŁA W STODOLE!! - bezpieczna, ma DOM !!
katlis replied to Greven's topic in Już w nowym domu
Czy można już zdjąć zdjęcie psiny z NK ? -
[quote name='Greven']Przestań, bo Cię do sądu poda!! :lol:[/QUOTE] Jeżeli temat jest wart wyjaśniania przed sądem to z miłą chęcią przyjmę zaproszenie.
-
[quote name='Tomek_J']Poniższy materiał filmowy niech zapadnie do głów wszystkim tym, którzy myślą, że fundacja to łatwy kawałek chleba i że w ramach fundacji można robić co się chce i jak się chce. Zapraszam - zwłaszcza sympatyków PE: [URL]http://ww6.tvp.pl/6555,952885,1.view[/URL][/QUOTE] Tak niech zapadnie do głów również tym, którym zechciałoby się przywłaszczyć cudze konie, w takim wypadku można mieć postawiony zarzut przywłaszczenia mienia. A tak na poważnie, co ciekawego jest w tym reportażu: wypowiedź jednej kobiety, która być może została pomówiona oraz wypowiedź drugiej kobiety, która pisze takie kocopoły [URL="http://www.qnwortal.com/forum,temat,6524"][FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#800080]http://www.qnwortal.com/forum,temat,6524[/COLOR][/SIZE][/FONT][/URL][FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT] [URL="http://www.qnwortal.com/forum,temat,7614"][FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#800080]http://www.qnwortal.com/forum,temat,7614[/COLOR][/SIZE][/FONT][/URL] [URL="http://www.qnwortal.com/forum,temat,8271"][FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#800080]http://www.qnwortal.com/forum,temat,8271[/COLOR][/SIZE][/FONT][/URL] Nie no rzeczywiście jest o czym informować.
-
[quote name='dorotkado'] Wet jej nie widział bo znowu kwestia tego, że nie ma sensu go ciągnąć tam ( dodatkowe koszty ) jesli nie ma żadnej gwarancji, ze ją kupimy. Z arkady 66 muszę skontaktować się jeszcze raz, tylko nie wiem czy będzie dalej zainteresowany być może chorym koniem ( jest to niestety niewykluczone, bo koń chodził kiedyś w rekreacji ze skokami włącznie, więc może być po kontuzji bo z reguły dobrych koni nikt dalej nie sprzedaje jesli prowadzi szkółke)[/QUOTE] Widzisz i jesteś w błędzie, bo być może gdyby wet zdiagnozował Baśkę i wyszło by coś z jej nogami, miałabyś kartę przetargową do zbicia ceny.
-
[quote name='dorotkado']Od nowa organizuje zbiórkę i szukam prywatnego nabywcy aby były dwa wyjścia.[/QUOTE] Powodzenia życzę
-
Wiesz,tylko żebyś za jakiś czas nie obudziła się z ręką w nocniku. Jeżeli u gospodarza pojawi się handlarz i da mu dobrą kasę za konia to uwierz mi gospodarz nawet nie kiwnie palcem.
-
[quote name='dorotkado']W sprawie Baski byłoby właśnie lepiej jakby trafił się ktoś kto zatrzyma ją u siebie, ze względu na to aby nie było powtórki np. za pół roku, że kobyła zostanie oddana na rzeź bo wyjdzie jakaś stara kontuzja i nie będzie mogła np. chodzić pare godzin w rekreacji. Chociaz przy prywatnym nabywcy tez nie ma gwarancji, że konia nie sprzeda dalej ale jest większa szansa niz jak od razu kupi ją handlarz. Rozmawiałam z arkady 66 i zabierze ją jak już nie będzie innego wyjścia i tylko w ten sposób da się uchronić Baśke przed śmiercią. Tylko wtedy jeszcze nie było wiadomo, że z nogami kobyły jest coś nie tak i nie wiem czy nadal będzie ją chciał.[/QUOTE] Nie zachowuj się jak pies ogrodnika sam nie weźmie bo nie m kasy i drugiemu nie da, bo tam może być źle. Niczego nie jesteś pewna na 100%, a szansa Baśce ucieka.
-
Ninoi, z tego co się orientuję arkady66 skupuje konie doprowadza je do stanu używalności i sprzedaje ludziom,którzy wcześniej tego konia po prostu by nie kupili, co w tym złego? Arkady66 jest z Warszawy.
-
[quote name='dorotkado']Tak, zainteresował się nią handlarz...([/QUOTE] , który zaproponował i tu cyt: [B]no to zróbmy tak ... [/B] [B]skoro jest upasiona i w dobrej kondycji a rolnik ją sprzeda za 2 tys pln [/B] [B]to ja ją moge kupić i wcale jej nie zjem ... [/B] [B]po co robić zamieszanie i zbiórki kasy od ludzi przed świętami skoro jestem w stanie za nią zapłacic 2 tys pln i zabrac ja swoim transportem ... [/B] [B]poprosze o tel kontaktowy do rolnika i podac jakieś większe miasto w poblizu ... [/B] [B]moze być na pw ... [/B] Powiem uczciwie że nawet fundacje współpracują z arkady 66, więc nie rozumiem dla czego tu nie doszło do szczęśliwego zakończenia? Ale wątpię czy na Dogo otrzymam odpowiedź,na Qnwortalu się nie doczekałam. A co z Twoją znajomą? Już się rozmyśliła? Dla zainetersowanych Basia w roli głównej na innych forach. [URL]http://www.qnmedia.pl/forum,temat,11217&postdays=0&postorder=asc&start=0[/URL] [URL]http://www.swiatkoni.pl/forum/viewtopic.php?t=15865[/URL] Nie żebym się czepiała, ale Basia już dawno mogłaby być "bezpieczna", ale nie jest, a ja nie wiem dla czego, więc dla tego pytam?
-
SZCZECIN - Pani Irenka - MAX za Tęczowym Mostem
katlis replied to AMIŚKA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='moonat']Mam 120 kg. karmy dla pieska i będę szczęśliwa jeśli się przyda:multi:. Mieszkam w Stargardzie i trzeba by było po nią do mnie przyjechać, bo sama nie moge prowadzić auta ze względu na leki... Może ktoś mógłby wpaść do mnie i zabrać jedzonko dla Maksia. moonat@wp.pl Hej! Jestem ze Stargardu, 5 dni w tygodniu dojeżdżam do pracy do Szczecina. Jeżeli mogłabym się przydać, to służę pomocą;). -
Cygan, całe życie na łańcuchu JUŻ W NOWYM DOMKU :)
katlis replied to Cudak's topic in Już w nowym domu
[quote name='sleepingbyday']podpisuje sie pod lazy, ale za to nie pojade w okolice szczecina. może ktoś chce kupon do spa w kołobrzegu? obawiam się, ze nikt nie zna nikogo mieszkającego w kołobrzegu i bazarek sie zmarnuje. a takie piekne miasto, az dziw bierze :eviltong:[/quote] Sleepingbyday proszę poczekaj, mam znajomego w Kołobrzegu, będę widziała się z nim w poniedziałek lub wtorek, sprubuję namówić go do zakupu tych karnetów. Podaj proszę cenę:lol: -
Śliczna 6-miesięczna suczka pekińczyka JUŻ W NOWYM DOMKU :)
katlis replied to Cudak's topic in Już w nowym domu
Witajcie! Na wstępie parę słów o mnie: zawodowo zajmuję się rekrutacją ludzi, więc ocenianie przychodzi mi z łatwością, mam na imię Kaśka, z Sandrą współpracuję od czerwca tego roku, na tym koniec autoprezentacji do rzeczy. Na prośbę Sandry kilka słów z dzisiejszej wizji lokalnej u ludzi zainteresowanych adopcją małej. Młode małżeństwo, mieszkające na stosunkowo nowym osiedlu w Dąbiu na ulicy Wejcherowskiej, mieszkanie usytuowane jest w oddaleniu od ruchliwych ulic Dąbia, praktycznie na obrzeżach miasta, otaczają je duże pasma zieleni(czyt. dużo terenów na długie spacery z psem). Pani pracuje 5 godzin/ dziennie. Pan właściciel firmy większą część czasu spędza w domu. Więc Raja byłaby pod ciągłą kontrolą właściciela. Krótkotrwałe wyjazdy do firmy również nie sprawiałyby problemu ponieważ pies jeździłby razem z właścicielem. Kwestia potencjalnych urlopów również została rozwiązana, ponieważ Państwo są w posiadaniu żółwia, który od wielu lat towarzyszy im podczas wyjazdów wakacyjnych. Małżeństwo bez zbędnych pytań przyjęli informacje o konieczności wysterylizowania suni. Jest już umówiony termin. Kwestią, która ostatecznie przekonała mnie o wyborze właśnie tego domu adopcyjnego było pytanie, które zadał mi Pan, odnośnie żywienia psa. Dla niego istotną sprawą było, aby po przeniesieniu Rai do nich sunia otrzymywała ten sam pokarm, którym karmiona jest teraz. Pan chciałby uniknąć jakichkolwiek problemów związanych ze zmianą żywienia. Jednym słowem moja ocena na 6+:multi:. Dodam również, że uprzedziłam ludzi, że Raja jest paskudnym szkodnikiem - nie zrobiło to na nich żadnego wrażenia. Na chwilę obecną pozostała kwestia transportu Córci, jak to określili ludzie do nowego domu.