-
Posts
1551 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by katlis
-
hop na górę
-
Niewidomy Mietek - Miecio już szczęśliwy w Szwecji - dziękujemy!
katlis replied to fergilka's topic in Już w nowym domu
[quote name='kamilqax95x']adoptowany wirtualnie przez: [B]Aleksandra[/B] [CENTER][I]Za pośrednictwem naszej strony prosimy Panią Aleksandrę o kontakt e-mailowy lub telefoniczny ze Schroniskiem[/I] [/QUOTE] Czy opiekun wirtualny kontaktował się ze schroniskiem? Czy mogę spytać w jakim celu opiekun wirtualny był proszony o kontakt? -
Niewidomy Mietek - Miecio już szczęśliwy w Szwecji - dziękujemy!
katlis replied to fergilka's topic in Już w nowym domu
[quote name='fergilka']Moim zdaniem pies jest w fatalnym stanie...napiszę wręcz, że umiera...od ostatniego razu jak go widziałam, pogorszyło mu się, dostał drgawek, jest apatyczny, wcześniej chociaz reagował na człowieka, teraz kulił się chowając głowę, tak jakby chciał być niewidoczny... Jak do boksu dostarczono mu miske z wodą, poruszył się, jednak nie mógł do niej dosięgnać, poprosiłam pracownika schronu, aby mu przybliżył miche do pyszczka, na co usłyszałam, że sobie wstanie.....on się nie rusza w ogóle...udało mi się dostać do niego, podałam mu michę, wypił połowe, dał się pogłaskać :-( Pracownicy mówią, że jest leczony...nie wiem na czym to leczenie polega, ja osobiście nie widziałam nigdy aby ktoś go leczył, podawał kroplówke... Jeść nie chciał, dostał lepszą puszkę czyli pedigree...nie zjadł. Leży biedny wśród starego jedzenia, fatalnie to wygląda..do tego siusia pod siebie...masakra...on przebywa w boksach na kwarantannie, gdzie wolontariusze nie mogą wchodzić (tam sa też duże psy), chyba, że pomagają karmić, dlatego wczoraj udało mi się podać mu wodę... jak mi się uda podjadę dziś wypytać o niego, w poniedziałek będzie Pani od wolontariuszy, bardziej przychylna i chętna do rozmowy...może ona mi wreszcie coś powie...[/QUOTE] Czy to są normalne warunki leczenia psa? Nie wydaje mi się, dziewczyny zróbcie wszystko. żeby gą stamtąd wyciągnąć. -
hop do góry
-
Przekochany Weron z nowotworem, prosi o wsparcie finansowe - MA DOM!!
katlis replied to tsu's topic in Już w nowym domu
hop do góry -
Wszysko fajnie, ale zdjęć w dalszym ciągu brak. Nowi właściciele również nie pojawili się na wątku. Żadnych informacji :(
-
Niewidomy Mietek - Miecio już szczęśliwy w Szwecji - dziękujemy!
katlis replied to fergilka's topic in Już w nowym domu
Co do kroplówki jest to roztwór Ringera (zestaw elektrolitów). Co do opieki to zachowują się jak pies ogrodnika sami nie wezmą i drugiemu nie dadzą, a cierpi na tym Mietek. -
Niewidomy Mietek - Miecio już szczęśliwy w Szwecji - dziękujemy!
katlis replied to fergilka's topic in Już w nowym domu
I widzisz Fergilka o to mi chodziło, reklama dźwignią handlu wątek zaczyna żyć swoim życiem i mam nadzieję, że teraz będzie lepiej. Przy następniej wizycie u Mietka postaraj dowiedzieć się jak najwięcej o przebiegu jego leczenia. W tej sytuacji trafne jest pytanie Justyny czy dostaje kroplówki? Bo przyznam szczerze, że bez takiej formy odżywania długo nie pociąnie. -
hop hop do góry
-
Niewidomy Mietek - Miecio już szczęśliwy w Szwecji - dziękujemy!
katlis replied to fergilka's topic in Już w nowym domu
Chciałaś pomysły na rozwiązanie tej sprawy - proszę bardzo: I. z waszych wypowiedzi nie wynika, zeby pies był dokładnie zdiagnozowany, a bez tego dogomaniacy nie za bardzo wiedzą jakiej pomocy oczekujecie, a więc najpierw [B]diagnoza;[/B] II.jeżeli masz rzeczy na bazarek poproś dziewczyny, żeby pomogły wystawić Ci te rzeczy; III. poproś również o zrobienie plakatu, który można byłoby umieścić w podpisie czy na NK; I dobra rada spójrz jak to robią inni na tym forum pies trafia na wątek adopcyjny już zdiagnozowany lub jest diagnozowany w przeciągu kilku dni. A w TOZ-ie pies od 22-01 jest w schronie i ani Kamilqax95x, która jest wolontariuszem, ani Ty Fergilka, która chce bardzo pomagać nie jesteście w stanie powiedzieć nic na temat tego czy pies przebywając od dłuższego czasu w takim stanie jak opisujecie: [B]Nie rusza się, nie je, nie pije, ciężko dyszy..., ostatnio się dowiedziałam że su nie można pozwolić chodzić przez tą miednice i dostaje leki i to tyle... [/B]ma szansę na polepszenie swojego stanu zdrowia. Fergilka i jeszcze jedno pisząc takie rzeczy jak w #2 cyt.:"[B]Mietek przeleżał już dwa tygodnie w schronie. Nie rusza się, nie je, nie pije, ciężko dyszy...[/B] " robisz niedźwiedzią przysługę szczecińskiemu TOZ-owi. -
[quote name='kamilqax95x']dziewczyno uspokój się .... jakiejś nerwicy dostałaś czy co .... wdech, wydech, wdech, wydech :D..... na pierwszej stronie pisze ze kastracja na koszt toz więc pewnie będzie wykastrowany... a ty już się gorączkujesz.... że chcą mieć sukę rotta to nie znaczy ze chcą mieć szczeniaki... zawsze jesteście złej myśli... wszyscy są źli a ty tylko jedna dobra ... bez przesady[/QUOTE] Dziewczyno obudź się to nie bajka. Dopóki pies nie będzie wycięty nie pisz mi [B]"więc pewnie będzie wykastrowany".[/B] Kto wam będzie jechał 300 km w obie strony, spędzał kilka godzin w lecznicy, żeby za darmo psa wykastrować. Tak to tylko w bajkach. Prośba taka sama jak do poprzedniczki: Jeżeli nie umiesz udzielić mi informacji na temat tego konkretnego psa, to proszę nie zaśmiecaj jego wątku.:roll:
-
[quote name='fergilka']Z góry przepraszam Ediego i założycielkę jego wątku, że zaczęłam off-top. Jednak czasem nie można powstrzymać emocji i nie odpowiedzieć na pewne posty. Katlis przeglądnij trzecią stronę wątku i wytłumacz co wszystkie Twoje posty wnoszą do tematu Edie'go? Ale wiem, Tobie wolno, należysz do bandy... Przykro mi, że w sprawie Edie'go nie umiem Ci odpowiedzieć, jednak tak jak pisałam nie jestem wolontariuszką TOZ'u. Skoro masz urlop, czas i jeżeli oczywiście masz ochotę to zerknij proszę na wątek bidy ze złamaną miednicą, napewno coś wymyślisz. Każda wskazówka i rada się przyda.[/QUOTE] Przepraszam, czy to ja zaczęłam off-top? Jeżeli nie umiesz udzielić mi informacji na temat tego konkretnego psa, to proszę nie zaśmiecaj jego wątku.
-
[quote name='kamilqax95x']a jeśli by chcieli sukę to one musi być wysterylizowana tz. w schronisku wszystkie suki są sterylizowane a z Edim to nie wiem[/QUOTE] Nie no moje gratulacje, a jaką macie pewność, że osoba która wzięła Ediego weźmie od Was sukę? Właśnie przyczyniłyście się do kolejnego bezmyślnego rozmnażania psów w typie rasy, ale nie przejmujcie się to nie Wasz problem, tym problemem w przyszłości zajmie się schronisko w Kołobrzegu/ ewentualnie [B]śmietanka[/B] Szczecina.
-
Bezdomne koty z portu przeładunkowego PROSZĄ O POMOC
katlis replied to Cudak's topic in Kotki już w nowych domach
hop kociska na górę -
Kamilqax95x, Fergilka wytłumaczcie mi proszę co Wasze posty wnoszą do tematu Edi-ego? Czy to takie trudne odpowiedzieć na pytanie co do cholery dzieje się z tym psem.
-
Hop do góry
-
[quote name='fergilka'][B]Nie wiem jak mieszkacie Wy, i nie chciałam psa Wam wciskać! [/B]Temat psa został założony bo wg mnie jest to jeden z pilniejszych przypadków w schronie. Jednak widzę, że nie będzie miał zbyt wiele szczęścia, bo do złej instytucji trafił...może wywiozę go do innego schronu w Polsce, tam gdzie dziewczyny (i wątki bezdomniaków) prężnie działają, mają na kogo liczyć i jakoś to hula.... Tymczasem idę już spać, niektórzy wstają od pon-pt do pracy, a Wy zacietrzewiajcie się dalej, w końcu od czego jest dogo....Dobranoc.[/QUOTE] Niektórym przysługuje 26 dni płatnego urlopu i z tego przywileju korzystają np. teraz. Dobranoc
-
[quote name='fergilka']Nie pisałam, żebyś Ty wzięła psa do siebie...nie wiesz jak mieszkam itp itd i nie będę tu teraz tłumaczyć...są różne, inne realne rozwiązania, na którymi moglibyśmy się zastanowić...jednak skoro takie masz zdanie, to dzięki za pomysł i pomoc...[/QUOTE] Ty również nie wiesz jak my mieszkamy, a mimo to próbujesz wcisnąć nam to biedactwo. A wracając do zakładających tematy, wszystkie osoby działające na dogo w sferze adopcji, zachowują się jak handlowcy sprzedający produkty bądź usługi. Im lepszy handlowiec tym więcej potencjalnemu klientowi wciśnie. Być może wolontariusze TOZ-u nie należą do najlepszych handlowców. I nie mówię tego, żeby komuś dopiec. W ubiegłym roku szukałam psa nie miałam jasno postawionych kryteriów jakiego psiaka chcę mieć, trafiłam do szczecińskiego TOZ-u, gdyby mieli tam dobrych handlowców czyt. pracowników, wolontariuszy wyszłabym od nich z jakąś bidą, niestety Ci marni handlowcy czyt. pracownicy, wolontariusze przywitali mnie z minami po ch... tu przylazłaś, kazali pójść pooglądać bidy w klatkach i na tym moja wizyta się skończyła. Dodam jeszcze, że grupka pracowników bądź wolontariuszy była bardzo zajęta rąbaniem dupy inemu pracownikowi TOZ-u przed wejściem do biur. Więc nie dziw się moja miła, że ludzie wolą brać psy od śmietanki ze Szczecina. Widzisz psa w moim awatarze? To właśnie pies od śmietanki. Wracając do tematu, czekam na konkrety w sprawie Edi-ego.
-
[quote name='fergilka']Zadać pytanie a "naskakiwać" na kogoś to dwie różne rzeczy.. Szczecińskich wątków nie ma po co zakładać, co widać tu [url]http://www.dogomania.pl/forums/1170-zachodniopomorskie[/url] na większość z nich które założyła kamilqax95x nikt nie odpowiedział. Fajnie byłoby żeby ktoś zadał pytanie... W sprawie Edi'ego nie wypowiem się, nie jestem wolontariuszką TOZ. Dodam też, że wątki umierają śmiercią naturalną a bezdomne psy w cierpieniach..[/QUOTE] Widzisz jakie to dziwne, że ludzie nie odpowiadają tylko i wyłącznie na tematy zakładane przez wolontariuszy szczecińskiego TOZ-u. Inne szczecińskie tematy żyją i mają się dobrze.
-
[quote name='fergilka']Czytam i nie wierze..lub też czegoś nie rozumiem, więc oświećcie mnie. Na wątkach szczecińskich to ważniejsze jest kto na kogo przewrażliwiony lub do kogo jakie kompetencje należą niż los zwierząt. Większość "naszych" wątków umiera śmiercią naturalną, bez echa i zainteresowania tak jak np ten [url]http://www.dogomania.pl/threads/179342-Pies-ze-zA-amanAE-miednicAE-potrzebny-DT[/url] bo kogo obchodzi los bezdomnego psa ze złamaną miednicą...ważniejsze jest pranie brudów itp itd.....smutne...[/QUOTE] Przykro mi ale mnie interesuje Edi i to co się z nim stało? Niestety nie zadowolę się odpowiedzią, że pojechał i wszystko oki.
-
Mnie interesuje pies z tematu, na dogo wstawiła go Esfly więc to do niej skierowane są moje pytania. A tak wogóle ja myślałam, że jak się jest wolontariuszem to pełną gębą i jak zaczyna się prowadzić jakąś sprawę to doprowadza się ją do końca, ale widzę, że zaczynacie i nie kończycie pewnych spraw. Ineresuje mnie krótka, treściwa odpowiedź co się dzieje z Edi'm. Z góry dziękuję za odpowiedź.
-
[quote name='Cudak']Wyciągniecie jakieś konsekwencje wobec osoby, która go od was adoptowała i porzuciła? Wy w ogóle sprawdzacie nowe domki, czy oddajecie psy byle komu? :roll:[/QUOTE] Wydaje mi się, że nie sprawdzają i dobrym przykładem jest ta sprawa [URL]http://www.dogomania.pl/threads/177230-Edi-mix-rottweilera-szuka-domu[/URL]. Nie można nic się dowiedzieć.
-
[FONT=Tahoma]A co ze zdjęciami z nowego domu?[/FONT] [FONT=Tahoma]Coraz bardziej odnoszę wrażenie, że nie do końca adopcja tego psa poszła tak jak powinna. Nie było wizyty przedadopcyjnej, wydałyście psa komuś kto mieszka 150 km od Szczecina. Nie macie wogóle kontroli nad tą adopcją.[/FONT][FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT] [quote name='Esfly']Nie do mnie to pytanie, to nie leży w moich kompetencjach. Poza tym - jestem w środku sesji, niewiele czasu mam na sprawy TOZ.[/QUOTE] To ja mam pytanie jaki jest zakres Twoich kompetencji??? Ogłaszasz psa, udzielasz o nim informacji, w momencie pojawienia się nie wygodnych pytań odpowiadasz, że nie należy to do Twoich kompetencji.