-
Posts
1551 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by katlis
-
Właśnie wróciłam od weta, koszt kroplówek i leku, który został podany to max.150zł. Piszę max. ponieważ wet nie był w stanie podliczyć na szybko (duża ilość pacjentów oczekujących) We wtorek rano będę znała dokładną kwotę do opłacenia. Więc reasumując koszty wizyt, kroplówek i leku max 150zł eutanazja 35zł transporty do weta ??? Właśnie o transport trzeba spytać Ksenkę.
-
[quote name='kinia098']Nie :( :( Nie było już najmniejszych szans? Żadnych nadziei? Może warto było poczekać jeszcze de 2 dni? :( Chyba, że już było naprawdę fatalnie... [*] Śpij aniołku... :([/QUOTE] Niestety, dotychczasowe zabiegi nie poprawiały stanu kozy, w jej przypadku nie było szans na poprawę. Wiem, że jest to niedpowiedni moment, ale czy osoby składające deklaracje pomocy finansowej w dalszym ciągu je podtrzymują?
-
Ze względu na brak poprawy, kozunia została o godz.9.15 poddana eutanazji.:bigcry: Ksenka pojechała do najbliższego weta w Marianowie i tam wykonano zabieg. Koszt zabiegu 35zł. Ostatnie dni pokazały, że Ksenka i jej TŻ robili wszytko, aby kozunię utrzymać przy życiu. TŻ Ksenki, zaniedbał swoje obowiązki w pracy, ponieważ woził Majkę na kroplówki do weta, Ksenka w dniu dzisiejszym z maleńkim dzieckiem jechała na zabieg etanazji kozy. Powyższe zachowanie wskazuje, że jeżeli człowiek ma dobre chęci, to zrobi wszystko aby uratować inne życie. W dniu dzisiejszym zostaną rozliczone zabiegi, podczas których Majka miała podawane kroplówki. Kwotę podam wieczorem. [*]
-
[quote name='ksenka1'] Wolałabym żeby ktoś zrobił zbiórkę i przelał na rachunek weta bezpośrednio.[/QUOTE] Mogę zadeklarować się, że zbiorę kasę, na swoje konto. Weta, który zajmuje się kozunią mam przy domu więc mogłabym rozliczać się z nim osobiście. Skany rachuneczków będą na bieżąco umieszczane w temacie. Jeżeli wyrazicie zgodę to możemy zacząć zbierać.
-
[FONT=Times New Roman]A teraz chronologicznie:[/FONT] [FONT=Tahoma]13.01.2010r[/FONT][FONT=Times New Roman]. [/FONT][FONT=Tahoma]Majka- biała, 1.5 roczna kózka szuka odpowiedzialnego opiekuna[/FONT] [FONT=Tahoma]01.02.2010r. Gdzie dokładniej jest koza? Jeśli pilnie trzeba zabrać to mogę ew na DT wziąć. (pierwsza propozycja Ksenki) [/FONT] [FONT=Tahoma]14.02.2010r stwierdzasz Kinia, że Szczerze, to nawet nie wiem. Nie kontaktowałam się ostatnio. Ale raczej nadal szuka domku. Jednak nie ma chętnych :[/FONT] [FONT=Tahoma]24.02.2010r Grewen: Jak już pisałyśmy - dom tymczasowy jest, no problem[/FONT] [FONT=Tahoma]04.03.2010r. Ksenka ponownie informuje Cię, że może wziąć kozę do siebie.[/FONT] [FONT=Tahoma]08.03.2010r. od tej daty rozpoczyna się ustalanie transportu.[/FONT] [FONT=Tahoma]27.03.2010r koza trafia do Ksenki .[/FONT] [FONT=Tahoma]Jedyne o co można mieć do Ciebie pretensje, to o to że tak długo odwlekałaś skontaktowanie z właścicielami bądź też przekazanie kozy.[/FONT] [FONT=Tahoma]A na chwilę obecną o to, że stajesz w obronie właścicieli, chociaż nie jednokrotnie powtarzałaś, że nie byłaś , nie widziałaś, a jedynie powtarzasz co Ci inni mówili.[/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT]
-
[FONT=Tahoma][quote name='MonikaP']A co się z nią teraz dzieje? Żyje? Co powiedział wet?[/FONT] [FONT=Tahoma]Dzisiaj przed 19 koza dostała kolejną dawkę glukozy, jeżeli przez noc jej stan się nie poprawi kolejna dawka kroplówek jutro rano w gabinecie weta.[/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Tahoma][quote name='kinia098']Nie wiem, ale katlis- czepiasz się mnie, jakby to wszystko, to była moja wina... Jakbym to ja "zagłodziła" kozę, [/FONT] [FONT=Tahoma]Po pierwsze nie czepiam się Ciebie, tylko Twoich wypowiedzi, a to jest wielka różnica.[/FONT] [FONT=Tahoma]Pisząc słowo zagłodziła w cudzysłowie, obrażasz wszystkich, którzy widzieli kozę i mają skalę porównawczą do innych zwierząt tego samego gatunku.[/FONT] [FONT=Tahoma] [/FONT] [FONT=Tahoma] [/FONT]
-
[quote name='kinia098']Dowiedziałam się, że maleństwo było jeszcze u poprzednich właścicieli kozy. I ona co drugi dzień była dojona. Jakoś tak. KOZA NA PEWNO BYŁA KARMIONA ! WODĘ TEŻ MIAŁA. Wet z resztą też był u krowy niedawno, a koza stała obok krowy, to co on nie zauważył? Yyy...[/QUOTE] Jaka Ty jesteś ślepa, wiesz co mam pytanie, czy mieszkasz w Szczecinie? Jeżeli tak to zawiozę Cię na mój koszt do Ksenki i odwiozę z powrotem do Szczecina, żebyś tylko mogła porównać 2 kozy. Subtelną Ksenki i Majkę, która przyjechała nie dawno. Ocenisz sama czy Majka miała dostarczaną odpowiednią ilość pożywienia u poprzednich właścicieli.
-
:pissed: Sorry, ale szlag mnie trafia jak Ciebie czytam:angryy: Po pierwsze co ma dojenie do skrajnie wycieńczonej z powodu niedożywienia stanu kozy? To właściciele mieli kasę na badania krwi u krowy,a na środek na odrobaczenie już nie? Dla Twojej informacji na kozie można uczyć się anatomi :crazyeye:, więc z łaski swojej uruchom swoją wyobraźnię i nie pieprz mi tu o dojeniu. Racice poprzerastane świadczą o braku ruchu, więc na logikę jeżeli koza miałaby żarcia pod dostatkiem i brak ruchu to do ksenki powinna przyjechać koza zapasiona, a nie anorektyczka.:eek2:
-
W telegraficznym skrócie! -koza pojechała z samego rana z ksenki mężem do weta z objawami: toczenia piany z pyska, osowiałości itp, - koza w nocy musiała mieć problemy z podniesieniem się ponieważ ma poobijany łuk brwiowy i nadgarstek. -ksenka dzisiaj rano podnosiła kozę, -na chwilę obecną ksenka dojeżdża do gabinetu weta; Koza w stanie krytycznym leży pod kroplówkami, diagnoza skrajne zagłodzenie, być może wystąpił wstrząs dla organizmu ze względu na nieograniczony dostęp do pożywienia. Byłym właścicielom należy się:mad::lmaa::chainsaw::-x:flaming::2gunfire::ak-shot::snipersm:
-
Niewidomy Mietek - Miecio już szczęśliwy w Szwecji - dziękujemy!
katlis replied to fergilka's topic in Już w nowym domu
[quote name='blacky764']Nie no Kamilo, na pewno nie :( Mamy już jednego psa a ja planuje się niedługo z domu wyprowdzić i wtedy będę musiała zabrać któregoś ze sobą :D A przeprowadze się do domu gdzie będzie dziecko, dwójka dorosłych, pies i kot - też nie będę się chciała narzucać ze zwierzakami :([/QUOTE] Mam może mało istotne pytanie w kwesti Miecia, ale muszę je zadać. Jeżeli dobrze pamiętam Moniko masz 13 lub 14 lat, więc do kąd chcesz się wyprowadzać? W grudniu ubiegłego roku robiłaś zbiórkę na mamy konto, bo z racji swojej niepełnoletności nie masz swojego, więc w związku z powyższym mam pytanie: 1) kiedy osoby bezpośrednio zaangażowane w wyciągnięcie Mietka ze schronu zostaną skontaktowane z Twoją mamą? -
[quote name='blacky764']Dopiero dzisiaj tam pojechała, a osoba do wizyt poadopcyjnych już jest (z poza forum) będzie tam jeździć co dwa miesiące lub trzy. A pierwsza wizyta za 2 tygodnie żeby zobaczyć jak się psu tam żyje :)[/QUOTE] A dla czego z poza forum? Jakie ta osoba ma doświadczenie w ocenianu kompetencji nowego właściela Po pomoc przyszłaś na forum
-
[quote name='blacky764']Tak, nie było problemu, sunia mieszkała z kotem z pudlem było 0 problemu :)[/QUOTE] Na kiedy planujesz wizytę poadopcyjną? W Szczecinie jest wiele cioteczek wprawionych w rekrutacji, więc nie będzie problemu z kontrolą.
-
Niewidomy Mietek - Miecio już szczęśliwy w Szwecji - dziękujemy!
katlis replied to fergilka's topic in Już w nowym domu
[FONT=Tahoma][quote name='kamilqax95x']no niestety ale powyżej wymienione czynności nalezą do "obowiązków" wolontariuszy [/QUOTE][/FONT] [FONT=Tahoma]Wolontariat jest dobrowolny, to tak dla przypomnienia.[/FONT] [FONT=Tahoma] [/FONT] [FONT=Tahoma] [/FONT] [FONT=Tahoma][quote name='kamilqax95x'][B]KOGO POTRZEBUJEMY?[/B]…….[/QUOTE][/FONT] [FONT=Tahoma]Jeżeli to jest Wasz zakres obowiązków dla wolontariuszy, to jestem ciekawa jak wygląda zakres obowiązków pracownika schroniska.?:crazyeye:[/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Wiesz dla czego schronisko leży i kwiczy?[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Bo ma dupowatych pracowników, a strategiczne zadania zwalane są na wolontariuszy, których i tak atmosfera panująca w tej instytucji skutecznie odstrasza.:eek2:[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Dla tego polskie instytucje zajmujące się niby ochroną zwierząt, działają jak na wielu załączonych obrazkach.[/SIZE][/FONT] -
[FONT=MS Shell Dlg 2]Hej Kinia jak to jest? Byłam u Dagi kiedy pisałyście na gg. Zapewniałaś ze koza zdrowa, a dzisiaj jadę i widzę kozę,która wygląda jakby na jakimś tandetnym towarze latała.:angryy:[/FONT] [FONT=MS Shell Dlg 2][FONT=MS Shell Dlg 2]Mam nadzieję ze czujesz się odpowiedzialna za to posrednictwo i pomyślisz jak pomóc, w końcu ponad 3m-c szukałaś dla niej domu, więc chyba zależy Ci na losie Majki.[/FONT][/FONT] [FONT=MS Shell Dlg 2][/FONT] [FONT=MS Shell Dlg 2][/FONT]
-
[quote name='Greven']Gdzie jest to Twoje przytulisko? Warunki domowe, kojcowe? Masz www? O Esce jest powiadomiona Fundacja AST?[/QUOTE] Przytulisko jest w Gryfinie, a blacki 764 to nasza stara znajoma angel z Gryfina. Pamiętasz Geven spektakularną zbiórkę na psa z połamaną łapą w grudniu 2009?
-
[quote name='blacky764']Dzisiaj dzwonił jakiś facet ze Stargardu Szczecińskiego, ale niestety starsi Państwo nie mają ani jego numeru ani jej. Umowę im wysłałam i uczuliłam aby zapisywali numery potencjalnych przyszłych właścicieli.[/QUOTE] Jeżeli Stargard się odezwie ponownie, biorę na siebie sprawdzenie domu!
-
[FONT=Tahoma][quote name='blacky764'] Jej właściciel wyjechał [/QUOTE][/FONT][quote name='blacky764'] [FONT=Tahoma]na trochę za granicę oddając psa swoim znajomym, i tak minęły już 2 lata, [/FONT] [FONT=Tahoma]albo i więcej. [/FONT][/QUOTE] [FONT=Tahoma]Powyżej piszesz, że właściciel psa jest poza granicami kraju.[/FONT] [FONT=Tahoma][quote name='blacky764'] Obecnym właścicielom trudno rozstać się z sunią, ale wiedzą że w swoim wieku nie mogą zapewnić jej odpowiedniej opieki…….. Sunia mieszka ze swoimi [/QUOTE][/FONT][quote name='blacky764'] [FONT=Tahoma]obecnymi właścicielami w Szczecinie.[/FONT][/QUOTE] [FONT=Tahoma]A w jaki sposób Ci Państwo awansowali z opiekunów na właścicieli?[/FONT] [FONT=Tahoma][quote name='blacky764']Oczywiście właściciele mogą podpisać taką umowę…….[/QUOTE][/FONT] [FONT=Tahoma]Właściciele czyli kto?[/FONT] [FONT=Tahoma]Pan przebywający za granicą, czy opiekunowie?[/FONT] [FONT=Tahoma]To jest status prawny psiaka. Wyjaśnij to zanim zaczniesz ogłaszać psa do adopcji, bo możesz mieć później przez to nieprzyjemności.[/FONT]
-
2 małe pytania. 1.Czy status prawny psiny jest uregulowany? 2.Przeprowadziłaś tak spektakularną akcję na forum gryfińskim na rzecz Bruna, może spróbuj jeszcze raz. Wtedy udało Ci się uzbierać koło 2 tyś, więc teraz 3 stówki to dla Ciebie pikuś.
-
Przekochany Weron z nowotworem, prosi o wsparcie finansowe - MA DOM!!
katlis replied to tsu's topic in Już w nowym domu
Piękny hopaj na górę