Jump to content
Dogomania

danka4u1

Members
  • Posts

    9819
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by danka4u1

  1. Jolu, postaram się informować Cię o losie psinek na FB, ale z kolei ja wchodzę tam tylko sporadycznie i co gorsze, poruszam się w tych rejonach jak dziecko we mgle...Brakuje mi chronicznie czasu na wszelkie możliwe komunikatory i co gorsze- na życie....Czas mi się znowu sfilcował
  2. [quote name='panbazyl']ok, ja się zgadzam, nastepny tez był koszmarny po koszmarze z pierwszego - to dzis zaczynamy nowy rok :)[/QUOTE] Hehehehehehehe
  3. Nie dostałam od wczoraj żadnych odpowiedzi na moje prośby o wizytę. Czekam nadal.. Czy są jakies wiadomości od Pani z Katowic?
  4. Mnie wykreślcie jeszcze następny tydzień...proszę;)
  5. Margaret, napisałam do Ciebie. Szukam też kogos do wizyty.
  6. [quote name='siostrzyczki']Uważam, że przeniesienie Meggi powinno nastąpić stosunkowo szybko. Kolejne dni przebywania psinki u tych Państwa nie wyjdą jej na dobre, a koniec końców [U]mam wrażenie, że oni już podjęli decyzję, tylko chcą pokazać, że martwią się o los suni.[/U] Wydaje mi się, że wiadomości od nich mają po prostu wprowadzić tutejsze opiekunki w to, co jest nieuniknione......... przeprowadzkę odczytuję jako [U]stratę dwóch ważnych w jej życiu postaci: opiekunki i Peggi. . [/U][B]Meggi od tych Państwa powinna jechać od razu do pani z K. (jeśli ta jest wciąż zainteresowana). Spotkanie z Ulą tylko niepotrzebnie naraziłoby ją na nową traumę[/B].[/QUOTE] Tak jest!!! Napisałaś wyraźnie to, co ja myslę. Tylko pytanie: czy Katowice nadal są zainteresowane Meggi i jakie sa tam oczekiwania względem psinki? Oczekiwań powinno być mało, za to- dużo dobrej woli , serca, ciepła oraz cierpliwości.
  7. Zdjęcia piękne, Borys Wspaniały i Grożny, pazurków [I]nima...[/I]wiosny zresztą tez [I]niet.[/I] Biało, biało wokół......
  8. Jestem, czytam i mysle...myslę tak, jak Ula i margaret. Najlepiej będzie dla Meggi, gdy nie spotka sie juz z Peggi. Tyle stresu musi biedna przechodzić, zmiany miejsc,ludzi. Jesli Łazy chcą oddać Meggi, niech to teraz nastąpi. Margaret, kochany koordynatorze adopcji- poproś Bjutę o wizytę PA, a z Katowicami porozum się, jesli jeszcze nadal pozostają przy zamiarze adoptowania Meggi. Oby tym razem było inaczej - więcej cierpliwosci , wyrozumiałości, a mniej wygórowanych - jak widać-oczekiwań od biednej, schroniskowej psiny, która nie jest już szczeniakiem
  9. Króweńka i Mufin- nastepny duet po Lisiu. Mufinowi to chyba wszystko jedno, ale Pieguska wygląda na zadowolona z towarzystwa dziadka.
  10. Marysiu, pomocy!!! zrób cos z tym sfilcowanym czasem .Czekamy tutaj na Twoje zdroworozsądkowe podejscie do życia pt ok
  11. Dzięki za pozdrowienia i nawzajem my tez serdecznie pozdrawiamy Ciebie i wszystkie Twoje futrzaki.:loveu: Na drugim zdjęciu Peggi ma taką minkę, jakby chciała powiedzieć:.....zostawcie mnie u Uli. Nawet bez Meggi, ale nie chce wyjeżdżac w nieznany swiat..:shake: Bardzo martwi mnie milczenie i brak wiadomosci o Meggi.........
  12. No to witajcie w Klubie :shake:i oby tylko ten tydzień można odłozyc do archiwum z napisem: Nie otwierać tej puszki Pandory...:angryy: P[B]anbazylku,[/B] bardzo Ci współczuję z powodu persa trudno mi nawet wyobrazić sobie cos takiego.:-( Oglądam sobie ślicznoty w Twojej galerii, ale czas nie pozwala mi na dłuższe przesiadywanie tam, więc dozuję sobie przyjemność podziwiania panbazylków. [B]Marysiu[/B], jesteś zawalona robotą, czy z mamą jakies problemy? Mnie gnębi biurokracja szkolna, kontakty z kuratorami i sądami moich podopiecznych, zwykłe życie czyli mój dom i dom w NS do ogarnięcia. Nie zanosi się, na to, ze będzie lepiej..:shake: A poza tym ok.:evil_lol::evil_lol:
  13. Praktycznie masz rację ;) Dzień dobry :multi::multi: Miłych spacerów w zimowej scenerii :multi:
  14. Widziałam Cię Dziadeczku u babulinki Krówki. Tobie to dobrze.
  15. Rozdział od łoza? Dziadki są kochane i Ty też, a mnie jest głupio, że tak niewiele mogę zrobić dla nich...odwiedzać wirtualnie i słac ciepłe mysli..i grzac się w cieple Twojego dziadkowego wątku..
  16. [quote name='Diora']Gdyby się poprawiło/pogorszyło pewnie by dali znać... Co u Pegi? :)[/QUOTE] Ale miło by było przeczytać dobre wiadomości o Meggi. To nasz [I]wypieszczony[/I] tak długo pies i obojętnie, gdzie będzie, nigdy nie zapomnimy o nim i zawsze czekac będziemy na wiadomości...
  17. Co u Was???? Odezwijcie się. Pozdrowienia :loveu:
  18. Wiedziałam, że jeszcze wpadnesz tutaj. Taki tryb zycia nocny i dzienny też niestety,, czyli 24h na dobę...
  19. Odwiedzam Dwupak rozdzielony...cieszę się, że Peggi zadowolona z życia, martwię się losem Meggi, czekam na jakieś dobre wiadomości z nowego domu Psiny... Dzięki Ula za wieści o Peggi.
  20. Tak musimy zrobić, tylko żal, bardzo żal naszej Meggi i tutaj nic nie potrafimy poradzić....[B]chyba adoptować obie sunie razem..cudu, trzeba cudu adopcyjne[/B]go, by psiny były szczęśliwe, a my- spokojniejsze. [B]Ula, Jak zachowuje się Peggi?[/B]
  21. Czytałam wczoraj wszystko to, co wydarzyło się u Megan...nie chciałam powtarzać tego, co juz napisałyście. Meggi tęskni. Trzeba czasu, cierpliwości, wyrozumiałości i ciepła. Szkoda mi bardzo psiny...:shake: [quote name='ULKA12']Nowi państwo podejmowali próby zaprzyjaźnienia Megan z innym psem, niestety nie reagowała, pozostała na niego obojętna.[/QUOTE] Tęskni za Peggi...??? Juz nie wiem, co napisać...Nie dzieli się DWupaku?? [quote name='jogolcia@pdx'] mój czas z dogo się kończy... [/QUOTE] Jolu, pięknie dziękujemy.:loveu: Zostań z nami:loveu::loveu::loveu:
  22. O tym samym miałam napisać.Chodzi o spuszczanie ze smyczy......
  23. A ja rozpadłam się, czytająć, że Meggi leży cichutko w kąciku i podaje karnie łapkę, gdy ktoś zbliży się do niej...taki sierocy odruch dziecka, które stara się dobrze wypaść, bo :" moze zabiorą mnie do domu ze sobą"....stara się zasłuzyć na miłość. Kochamy nie za coś...
  24. Szlachetna to bardzo postawa, ale łatwo tak napisać/powiedzieć, a wpraktyce jakie to trudne, często przerastające nas i naszą wytrzymałośc psychiczną, dlatego nawet słowa podziwu i podziękowanie dla takich ludzi to mało, bardzo mało..
  25. [quote name='margaret'] jeśli w państwu jest niepewność to pies może ją wyczuwać psim instynktem, ........ cały problem jak dla mnie tkwi w wewnętrznym przekonaniu tych ludzi czy to pies którego chcą mieć, jeśli nie mają tego w sobie bo ich rozczarowało, bo nie tak miało być -to będą mieć wyostrzoną uwagę na wszystko co odbiega od normy a Meggi nie znajdzie w nich oparcia jakiego potrzebuje..[/QUOTE] Smutne to bardzo. A najważniejsze, co margaret napisałaś, pozwoliłam sobie zacytować, ale cóż...my to wiemy, ci państwo pewnie też, ale zastosować w praktyce to inna, trudniejsza sprawa. To tylko parę dni, gdy Meggi zmieniła miejsce pobytu. Oczekiwania wobec Meggi były inne, rzeczywistość - jak to zwykle- okazała się inna. Jak była Meggi u Ciebie Ula po przyjeździe ze schroniska? Tez izolowała się w smutku, obojętności i depresji?
×
×
  • Create New...