Jump to content
Dogomania

danka4u1

Members
  • Posts

    9819
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by danka4u1

  1. Dopiero teraz miałam mozliwość wejść na dogo, ale cały dzień byłam myslami z Wami Rudzinką- ufną," przytulaśną", która na szczęscie znosi dobrze kolejne zmiany.. Samo czytanie dzisiejszych postów zajęło mi trochę czasu i uświadomiło, jaką pracę dziś miałyscie, by zapewnić nieocenionej Selendzei jej kotom bezpieczeństwo, a Rudzince przybliżyć dom. [B] [B]Wielkie Wam wszystkim dzięki za te starania, trud, godziny przy kompie, wyrwane z domowych i zawodowych obowiązków- wiem, ile czasu wymaga taka praca i doceniam to. Dzięki[/B][/B]:loveu::loveu: [B] Dzięki Olu:loveu: [/B]za informacje na bieżąco o Rudej. Nie wiem, jakbym przeżyła te dni, gdybyś mnie nie informowała, co aktualnie dzieje się ze sunią. ostatnio miałam bardzo mało okazji, by wejśc na dogo- praca cały dzień, a teraz wyjazd i nowe rodzinne obowiązki. Od wtorku wszystko powinno się unormować i na bieżąco będę z Wami. Rozumiem, że Ruda jest już w nowym znowu domu u li1.[B] Dzięki li1 za pomoc.:loveu:[/B] bez Ciebie nie wiem, co poczęłybyśmy, a raczej bezpośrdnio zaangażowana Selenga i Ola. Sprawa dalsza, ale wcale nie daleka- to DS lub DT...i tutaj zgubiłam się w propozycjach.
  2. Dzięki malibo, że przybyłaś z pomocą. Ja dziś i w najbliższych dniach nie załatwię raczej nic w związku z wyjazdem- telefony tez odpadają przynajmniej jutro. Przykro mi, ale tak wypadło..Wszystkich Świętych a cała rodzina daleko... Mam nadzieje, że rano przybęda tutaj ciotki i zajmą się Rudzinką. Ja nie będe spokojna; wieczorem zajrzę na dogo.
  3. Ja też, mimo że mam tylko jednego psa, ale za to wirtualne pieski na wielu moich wątkach doprowadzają mnie do ostatecznego kresubrak czasu, dom odłogiem, jescze jakoś w pracy udaje mi się zachowac przytomnośc umysłu
  4. No to tym razem nie zdublowałyśmy się, właśnie tam zamierzałam się udac. Dalej w drogę..
  5. [quote name='Selenga']Do prawie wszystkich tych ciotek już napisałam :)[/QUOTE] Pisze dalej, pewnie dublujemy się, ale nie ma innego wyjscia.
  6. Też trafiłam do Anielskiego Przytułku dla niechcianych, porzuconych, niekochanych -takich zwyczajnych, niczyich psich biedaków. Zaznaczam watek; bedę Was odwiedzać.
  7. Pisz też osobno do DIF, agata-air, malibo57, mru, Isadora7, paros, Delph. Może będą miały pomysł na dom awaryjny. Jeśli ktoś jeszcze przyjdzie mi do głowy dam znać. Dostałam teraz od majqi taką wiadomość jak wyżej. Podaje osoby z Wawy/ okolic?, do których można napisać. Olu, pisałaś do kogoś z tych osób. Ja muszę się ogarnąc po tym dniu, bo za kilka godzin trzeba ...wstać, by dotrzeć w rodzinne strony. Ponad 2oo km
  8. Ja ciagle widzę te koty, bo mój pies własnie tak reaguje na te futrzaki i wiem, co się dzieje.... Jeszcze szukam, może ktoś się zlituje. Rano jadę po 5...do poniedziałku włącznie Dara ma rację, szukanie DS to priorytet, ale gdzie te domki..tyle juz zrobiłysmy, a wszystko w przypadku biednej Rudzinki okazujesię niewypałem i narazamy Was- najbliższe psiakowi dziewczyny w Wawie na tyle komplikacji
  9. Kochana, dobrze, że tak pogodnie piszesz...ale wiem, jak tam macie Tez piszę, gdzie mogę. Napisałam też do majqi
  10. Najgorsze, że nie wiemy na ile..po kolei trzy domki dziś nie wypaliły..albo żona się nie zgadza, albo coś tam cały dzień siedzę na kompie i z tel przy uchu..dzika rozpacz
  11. Tez to robię. Nie chcę sobie nawet wyobrażać, co przechodzą dziewczyny w Warszawie.
  12. [B][SIZE=3][COLOR=red]Pomóżcie, ratunku!![/COLOR][/SIZE][/B] [B]Ruda jest bez dachu nad głową[/B]. Nie może pozostać u selengi- atakuje koty, problem ze spacerami.....:shake: [COLOR=red][B]Nie znacie kogoś z okolic Warszawy, kto przygarnie ją na trochę..[/B][/COLOR] [COLOR=black]Za chwilę osiwieję do reszty od myslenia, a ja jestem daleko..problem mają selenga i olena, bo są na miejscu w oku cyklonu[/COLOR]
  13. Jest jeszcze szansa, że SBD pojawi się [B]dziś wieczorem[/B] na dogo i może będzie miałaj akąś pocieszającą- i [B]konkretną[/B]- wiadomośc dla nas, Rudej i zwłaszcza dla Was dziewczyny w Warszawie..... Nie wiemy, o jak długim okresie mówimy, bo Rudzinka nadal nie ma żadnego domu i chyba szans na niego.. Szukam na wątkach, ale tak naprawdę nie znam nikogo z tamtych okolic, kto mógłby nam pomóc. Jutro wyjeżdżam na 5 dni..na dogo będę z doskoku.....
  14. Ten filmek co i ja pewnie oglądam...tak tam zycie prawie bezbolesnie płynie i nawet najgorsze dramaty znajdują szczęśliwe rozwiązanie...bajka dla dorosłych. Tego nam często trzeba.
  15. Witaj nowa cioteczko i bywaj u naszego dwupaku. M&P musiały biedne przyzwyczaić się do schronowej rzeczywistości- jedynej prawie jaką znają- ale czas leci, psiaki nie będa młodsze i zdrowsze w tych warunkach, a tu jeszcze zima za pasem...strach pomyśleć.
  16. Na dogo wszyscy tak chyba latają..jak nie dzieci, to zawsze coś się znajdzie, by polatać..:evil_lol::evil_lol:
  17. [quote name='dara9']Dziewczyny i co to z Wami będzie? Chyba musicie podskoczyć do góry by ktoś Was wypatrzył:razz:[/QUOTE] Najlepiej podskakuje się z ogłoszeniami na plecach :evil_lol: :multi: :evil_lol: ciotka, wyzdrowiałaś???
  18. [quote name='fizia']Widzę, ze ogłoszeń już cała masa - ale chętnie pomogę w ogłaszaniu, one tak szybko spadają, że trzeba robić ciągle nowe.[/QUOTE] Dzięki [B]fizia,[/B] że przybyłaś nam na pomoc.:loveu: Oczywiście prosimy, bardzo prosimy o odnawianie ogłoszeń. Borykamy się teraz z wyszukaniem dachu nad głowiną [B]na cito[/B] dla Rudej, aż do czasu, gdy znajdzie dom...kolejne domu okazują się albo fałszywym " alarmem", albo wręcz katastrofą...:mad: :shake:- "domek" u p.Z.:mad::mad: [quote name='caromina']no i musimy szukac następnego rozwiazania, jesli mestudio nie będzie mogła wziać Rudej, musimy mieć plan B. Jakieś propozycje?[/QUOTE] Jeszcze pozostało nam ewentualna propozycja od SBD...ale po tylu poprzednich doświadczeniach...:shake::shake: ???? [B]Ruda nie ma " posagu[/B]", a szukanie deklaracji to[B] długa[/B] i bolesna droga- wiem coś o tym-:shake:-... Wiem, że nic nie wiem...
  19. Dużo zdrowia narzeczonemu...mam prawo być podejrzliwa...został jeden domek???
  20. Ja juz dawno jestem w Rudzince zakochana, ale adoptowac jej nie mogę tzn ja tak, ale mój pies - zdecydowanie nie... Tutuł najlepiej Ty wymyslisz, Angel. Jesteś w tym specjalistką, bo serce Ci dyktuje najlepsze pomysły. My serca tez mamy, ale z pomysłami gorzej...
  21. [IMG]http://s204.chomikuj.pl/ChomikImage.aspx?k=1325281&t=634237949346466208&id=78534073&vid=97048197[/IMG]Jak tutaj miło...same anioły fruwają...gdyby jeszcze panna Fafelka znalazła dom...
  22. [quote name='Shania']ja witam podwieczorkowo:)[/QUOTE] Hopaj ciotka, hopaj, ale obiadowo, bo u mnie jeszcze nie było obiadu...
  23. Rozumiem, że babka decyduje, którego psa chce?? Takl? A kiedy będzie gotowa z podjęciem decyzji?
  24. :multi:A ja dziewczynki- kobietki witam popołudmiem:multi: i[COLOR=red] [B]Was ciotki też:multi::loveu::multi:[/B][/COLOR]
  25. Nie wiem, co mam powiedzieć na to wszystko...ten pies ma pecha; my wirtualnie możemy jeszcze jakoś to przeżyć, chociaż zaczyna być trudno- ale w realnej rzeczywistości są dziewczyny w Warszawie i tego...nie zazdroszczę. [quote name='Olena84'][B]SBD co z ta babcią z domu wielopokoleniowego? Bo obawiam sie ze[/B] [B]tylko ona nam na razie zostala[/B].[/QUOTE]
×
×
  • Create New...