-
Posts
2022 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by danal1983
-
w nocy nareszcie była kupka:) dużo, dużo dużo kupki:) sprawa robi się nagląca, bo Herkules już łazikuje i załatwia się gdzie popadnie. nie wiem kiedy bedzie na tyle silny, żeby mógł wychodzi na spacery. po schodach musiałby zejść. w tygodniu nie ma mnie całymi dniami, nie moge Go zostawiac Babci na głowie kochani, pomóżcie pisać mu ogłoszenia adopcyjne. gdyby były potrzebne jego zdjecia, to wysle na maila. wczoraj dzwonila do mnnie kobieta której rok temu(!!!) zaginęłą suczka identyczna. myslala ze to Sara(tak miala na imie) ma dwa psy ale powiedziala, że gdyby to była ona, to wzięłaby ja z marszu.... wpływają od Was już pieniązki. ogromne dzięki. po niedzieli poprosze osobe, która zarządza kontem o zebranie tych wszystkich wpłat :)
-
Herkules był dzisiaj bardzo ożywiony przez większośc dnia, spacerował po domu i nawet próbował sie dobierac do Loony - kotki. zaniepokoiło mnie to ale Loona nie dała sobie w kasze dmuchac i nafuczała na niego. narazie jest jeszcze otępiały i słaby ale musze uważać. teraz odpoczywamy. zwierzaki śpią a ja próbuje sie wyluzować
-
wiem, że jest na to za słaby ale z drugiej strony , kiedy patrzyłam, jak sie biedny miota i kombinuje, to juz różne pomysły mi do głowy przychodziły:) dziekuje baaaardzo bardzo za ubranko i za lampke, bedziemy z niecierpliwoscia czekac:) gratuluje sukcesu adopcyjnego, w jaki sposób udało sie znalezc dom?? ja wlasnie sie dowiedziałam,że byc może jeden nasz psiur wróci z adopcji;/ i to z domu, który miał byc pewny. piekny białas przypominający owczarka podhalańskiego...
-
zaszedł do łazienki kilka kroków i próbował wejść do kociej kuwety:shake: wtedy sie przewrócił, nie zdążyłam go złapać i aż zaskowyczał. słuchajcie, on bardzo nie chce sie juz zalatwiac pod siebie, na siku miejsce sobie juz znalazł poza swoim legowiskiem ale kupki chyba nie chce zrobic byle gdzie. nie wiem jak mu pomoć. moze sprobuje go zniesc w kocu na dwór(z męska pomocą oczywiscie) i może tam spróbuje wstac i sie załatwic???poradźcie!!!!
-
spiesze z wiadmomością , że Herkules pod moja nieobecnośc zrobił sobie wycieczkę. tym razem zahaczył o łazienke, i próbował wychlipac wode z kibelka,zjadł dietetyczna karme Bubiego (mojego psa) i napił się wody z miseczki Loony (koteczki), próbował wejsc na kanapę, dwoma łapami mu sie udało i osłabł. babcia pomogła mu sie położyc i do mojego przyjscia leżał u niej pod stołem. na moje zwierzęta nie reaguje wcale. nie dał rady wrócic na swoje legowisko w moim pokoju więc tak jak rano przetransportowałysmy go na kocyku. teraz próbuje wstawac ale udaje mu sie tylko do siadu. uwaga nieaktualne. wstał i stoi juz kilka minut:):multi:
-
kocham Was wszystkich za te słowa i rady:) mam super wieści. rano Herkules wstał samodzielnie i przeszedł całe mieszkanie by...zrobic siku w drugim pokoju. pewnie szedłby dalej ale na 37 metrze skonczyla sie powierzchnia:)))) wracał juz jadąc na kocyku ale liczy sie fakt ze zrobił te kilkanascie kroków:) jestem taka szczeliwa ze chyba bede skakac do sufitu:) dzisiaj pojade po antybiotyk do weta i poprosze ja żeby przyjechała obejrzec Herkulesa i pobrała krew do badania. najblizszy szpitalik dla psa jest w bielsku, mysle ze narazie nie ma potrzeby go zostawiac w takim miejscu, jak narazie dajemy rade
-
będzie u mnie tak długo, jak będzie trzeba. ja tez skombinuje jakis bazarek , tylko czasu więcej musze wygrzebać , jak na złośc dzisiaj sie pochorować musiałam;/ jesli chodzi o leczenie to narazie antybiotyk i jakis specyfik na stawy dostaje, na kredyt, bo płacic bedziemy później. mysle ze w przyszlym tygodniu jak juz bedzie mocniejszy to usg go czeka i chyba najgorsza i najdluzsza sprawa - rehabilitacja . bazarek spokojnie może byc i na dwa tygodnie. DZIEKI!!!!!