Jump to content
Dogomania

danal1983

Members
  • Posts

    2022
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by danal1983

  1. To opis i zdjęcia które przesyła dziewczyna szukająca domu dla tego pieska. Powodem oddania psa jest zła sytuacja materialna właścicieli(oboje stracili pracę, a mają do utrzymania troje dzieci). ZDJĘCIA KTÓRE SĄ W ZAŁĄCZNIKU PRZEDSTAWIAJĄ PIĘKNĄ GOLDENKĘ, SUCZKĘ 4 LETNIĄ, KTÓRA PILNIE SZUKA DOMU!! JEST WYCHOWANA Z DZIEĆMI, KOCHA LUDZI, I NIESTETY JAK ZA KILKA DNI NIE ZNAJDZIE DOMU TO WŁAŚCICIELE ODDZADZĄ JĄ DO AZYLu... A TAM DO UŚPIENIA...:( województwo małopolskie - Tenczynek [IMG]http://img22.imageshack.us/img22/1029/soniarr.jpg[/IMG][IMG]http://img682.imageshack.us/img682/3751/sonia1.jpg[/IMG][IMG]http://img337.imageshack.us/img337/1792/sonia2.jpg[/IMG] obecnie sunia przebywa pod opieka fundacji Aurea. zostanie przygotowana do adopcji. juz teraz szukamy dla sunci dobrego domku [URL]http://www.fundacjagoldenom**********/pod-opieka-fundacji,17/sonia-4-letnia-goldenka,1303.html[/URL]
  2. dzisiaj dzwoniły jeszcze dwie osoby ws Herkulesa:) wczoraj i dzis Herkules poczynił znaczące postępy. mam wrazenie, że jest coraz bardziej "obecny". chodząc po mieszkaniu szuka sobie towarzystwa. moze nie merda ogonem i nie prosi o glaskanie w typowy dla psa sposób ale podchodzi do czlowieka i czeka nie patrząc nam w oczy. smutny jest tylko bardzo :( i po schodach nie potrafi chodzic. uczy sie , nigdy na to nie jest za późno:) pisala dzis tez pani z chrzanowa , ktora chce go adoptowac:) zapytala co slychac u herkulesa
  3. nie wpycham Go przeciez pierwszej lepszej osobie, uznalysmy ,że warunki jakie zaproponowala ta kobieta beda dla niego świetne. mieszka sobie piesek w domu i ma dostep do ogrodu.:) do tego babka, ktorą ujęło jego smutne spojrzenie. oprócz tego ze kontaktowałysmy sie poprzez smsy, rozmawialam z nia kilkakrotnie telefonicznie,i nie tylko ja, bo rozmawiala z nia tez kasia , ktora jest po prostu uczulona na ludzi i czesto intuicyjnie wyczuwa gdy cos jest nie tak. gwaranacji nikt nam nigdy nie da.
  4. A swoją drogą, to cud jakiś, że Herkules przeżył ten dwudniowy koszmar w tym mule bez większego uszczerbku na zdrowiu. Jeszcze jeden cud na dogo! I że prosto z tego mułu trafił pod opiekuńcze skrzydła Anioła Danusi! Szczęściarz z niego! I niech tak trzyma![/QUOTE] uszczerbek bedzie. boje sie ze Herkules ma jakies zaburzenia neurologiczne ale wet mówi ze moze byc jeszcze w szoku. matwi mnie to, że po tylu dniach w zaden sposob nie reaguje na wołane, cmokanie, merdanie ogonem jesli jest, to bardzo niemrawe. dopiero dłuzsza obserwacja cos wiecej nam powie no i badania. dzisiaj dostal juz tabletki na robaczki i wzięłam mu Arthroflex na stawy. dzisiaj wet wystawi nam pierwsza fre
  5. narazie tylko dwoma łapami i nie wiedział co dalej, nie mógł sobie wskoczyc ani sie wycofac. ale dobrze, bo smierdziuch z niego straszny a nie mozemy go kąpac...
  6. kłade sie spac, bo już ledwo na oczy widzę, nie wiadomo ile Herkules prześpi. ostatnio w miare przesypia noc ale i tak kilka razy obudzi mnie szuraniem łapek kiedy sie we snie przeciąga. i pobudki są wcześnie rano;/ dobrej nocy cioteczki, duszyczki moje kochane:*
  7. kobieta jest dorosła, zdecydowala ze jest gotowa na psa. wyrodny syn sie sprzeciwił(tak sie zasanawiam, czlowiek to karmi, wychowuje , flaki sobie czasem wypruwa a to sie potem tak odwdzięcza???)decyzji nie zmienila, caly czas miala nadzieje ze go przekona ale dala Herkulesowi wolną droge gdyby zglosil sie ktos inny...
  8. nasze sloneczko coraz lepiej sie czuje:) i coraz bardziej rozrabia. trzeba uwazac na kotke
  9. synek z nia nie mieska, ona jest calkiem sama. odleglośc oświęcim- chrzanow to....według google maps:) 20 km:)
  10. ona byla zdecydowana od początku. powiedziala synowi o tym prosząc go by czasami gdy bedzie musiala wyjechac został z psem. to synalek moim zdaniem namieszal. ona , mam wrazenie bardzo potrzebuje przyjaciela. na jej korzysc przemawia to, że miala juz do czynienia z duzymi psami...
  11. pani w wieku ok 50, ma syna dwa lata mlodszego ode mnie , ktory studiuje i z nia nie mieszka. na szczescie jego dziewczyna bardzo kocha zwierzeta i stanela po stronie jego mamy:) bedziemy miec nadzór bo bedziemy go leczyc , czekają go dalsze badania
  12. bannerek! niech ktos zrobi beczusi bannerek,ona nie moze juz dłuzej czekac!!!
  13. we wtorek dzwoniły w sprawie adopcji Herkulesa dwie osoby. kobieta, która chciala go zobaczyc, zadzwonila na kilka minut przed umowiona wizyta i powiedziała, że jednak nic z tego bo domownicy sie nie zgadzaja. kolejna osoba- mężczyzna miał sie jeszcze kontaktowac - ale od wt cisza. wczoraj w trakcie korepetycji dostalam sms od kolezanki, żejest chętna na Herkulesa. kobieta ma super warunki, mieszka sama, ma dom z ogrodem (pies byłby w domu), miala juz psy (owczarki niemieckie), takze wszystko super. powiedziala Kasi, że chce wziąć psa w przyszłym tygodniu. oddzwonilam do niej z prośba o przyspieszenie sprawy ale ona sie uparla na wtorek. spytalam czy na 100% jest zdecydowana, uprzedzilam, że dzwoniło troche osób chętnych do adopcji :p za chwilke oddzwonila zeby mnie uspokoic, zebym wydala psa, jesli ktos ja ubiegnie. za jakis czas przychodzi sms, w którym pani pisze, że bardzo zalezy jej na Herkulesie, że troche obawia sie kosztów dalszego leczenia bo nie ma zbyt wielu pieniedzy ale ma juz jakies doswiadczenie z psami, ze psy u niej zawsze miszkaly w domu i mysli ze miałby u niej dobrze.... hmmm odpisalam. ze pokryjemy koszty lezenia i wyposazymy go we wszystko zanim go jej oddamy do adopcji, zeby sie tym nie marwtila i ze wierze ,że bedzie miał u niej jak w niebie. obiecalam, że postaram sie go przetrzymac dla niej do wtorku. na co pani swoim smsem doprowadzila mnie do łez: po smierci męża czuje sie chyba tak jak on, mysli,że zostana przyjaciółmi, Herkules nauczy sie wchodzic po schodach, żeby mogł spac w jej pokoju, ze chcialaby dac mu na imie Fado itp... moje szcescie i radosc trwaly tylko do rana, kiedy to dostalam kolejnego smsa z wiad, że jej syn kategorycznie sie nie zgadza na psa w jej domu, że nie pomoże jej ani nie zostanie z nim, gdy ona bedzie musiala wyjechac... zagotowało sie we mnie. odpisalam, że to okrutne z jego strony i wyrazilam nadzieje ,że może uda jej sie go namówic, jesli nie jego , to moze ktos inny bedzie chcial pomóc. za jakis czas napisala ze syn sie zgodzil, kazal tylko zapytac czy Herkules nie jest agresywny. oddzwonila. wytlumaczylam jej jak teraz wygląda sytuacja ale uprzedzilam, że może sie zmienic, kiedy Herkules dojdzie calkiem do siebie. wyjasnilam jej ,ze pracując z psem mozna go wszystkiego nauczyc(hm a sama mam psa dzikusa, ehhh - niekonsekwencja mnie gubi) i zeby sie nie martwila, ze ten pies bedzie tak bardzo jej wdzieczny za serce ze na pewno nie bedzie żałowac. mówilam na własnym przykladzie - mam dwójke schroniskowych zwierzaków) po chwili przyszedl sms z podziekowaniem:) napisala tez , że czeka z niecierpliwoscia ale tez z obawą ciotki, bedzie wszystko dobrze,prawda????
  14. spiesze odp bo wiem, że wszystkie cioteczki czekaja:) jak sie dowiedzialam, to kazalam sie mojemu M. zalogowac za mnie , sama bylam w pracy i Wam przekazac krotka wiadomosc:) napisze wiecej ale teraz musze, muszeeeee cos zjesc. po kolacji zasiąde do komputera i wszystko opisze:) szkoda tylko ,że forum działa/nie działa ds, ds, ds!!!!!!!! CUD!!! (PRZYSTOPUJCIE MNIE,żebym nie cieszyla sie za bardzo przedwczesnie, troche było zawirowań
  15. tak tez powiem temu panu jesli bedzie zainteresowany adopcja Herkulesa. mojemu Bubiemu tez zajęło troche czasu zanim pogodził sie z kotka, tym bardziej, że kotka sie pojawiała a potem znikała na kilka dni (operacja w klinicew Bielsku), ten juz myslal, ze sie jej pozył, a tu znowu pojawia sie kot:) teraz jest juz ok. uwaga uwaga, zaliczylismy dzisiaj pierwszy spacer w jesiennym słoneczku!!!! dokumentacja:
  16. aaaa byłoby pieknie. dla niego najlepszym rozwiązaniem byłby ogród z nieograniczonym dostępem do domu ze wzgledu na jego reumatyzm i problemy ze stawami, ktore na pewno bedzie mial juz do konca:( ten facet , ktory dzwonil tez byl ze wsi. mówil,że miał psiaka, takiego powsinogę a teraz chciałby bardzo pieska do przytulania:) zapytal, czy zgodzi sie z kotem . ja na to,że oczywiscie, ze u mnie jest pies i kot i Herkules nie reaguje. nie minęłą godzina, jak sie zamierzył na moja kotką. Bubi stanął w jej obronie, Herkules odwąznie warknął i podskoczył, na tyle na ile umiał... zrobiło sie gorąco... bede musiała w tym tyg odwieźć Herkulesa do hotelu lub innego dt jesli nie znajdzie natychmiast ds. nie moge ryzykowac, bo jak odzyska siły, to Babcia moze sobie nie poradzic z całą sfora pod moja niebecnosc:(
  17. nie sądze,żeby chcial odzyskac. w koncu to tylko problem były dla niego. mysle, że po tym jak naglosnilismy sprawe byly wlasciciel bedzie sie bał ujawnic....
  18. darczyńcy: Monika R. z Prabuty 25zł Marzena J. z Rumia 100zł Jadwiga K. z Podolsza 100zł Mariola H. z Wrocławia 10 zł Elżbieta M. z Wrocławia 100zł Barbara i Magda M. z Oświęcimia 200zł Dorota P. z Głogówka 35zł Jerzy M. z Łobez 50 zł Maria S. 10zł (nie wiem skąd) Julia S. z Wrocławia 300zł Agata Maria T. z Józefowa k/ Otwocka 300zł Beata P. z Zielonej Góry 30zł to na wczoraj, wiem że dzisiaj jeszcze jakas kasa wpłynęła. co do kosztów, to wczoraj wet obiecal podliczyc to, co juz podali i ile ew jeszcze pochlonie jego leczenie.
  19. chcialabym subskrybowac ale nie działa. nie cierpie tych momentów, kiedy dogo przestaje dzialać w najmniej odpowiednim momencie:/
×
×
  • Create New...