-
Posts
25763 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Everything posted by DORA1020
-
Jednorazowe wplaty,ktore wplynely na moje konto: MikAga z Mika--------50zl---jednorazowa p.Ania ze Szczekocin----stala za styczen---20zl Agnieszka 103-----10zl------jednorazowa czarna kafka------30zl-------jednorazowa Bardzo dziekuje.........:).....:) Pieniazki wplace na konto Handzi,zeby nie bylo balaganu w finansach.
-
Elik,a napewno ukazaly sie te ogloszenia? Bo to roznie jest na bazarkach ogloszeniowych,nie raz zamawialam i nie bylo ogloszen. Nie wiem jak Ziutka,nie pamietam juz kto tak robil,ze bral kase,a ogloszen nie bylo. Linki do ogloszen powinny byc. Nie wiem czy wyroznic moze osoba oglaszajaca,ale chyba tak. Lucyna bedzie wiedziala,bo ostanio robila wyroznione kotkom.
-
Dziekuje....:) a sama znajdziesz ogloszenie na OLX czy moze link do ogloszenia jest potrzebny?
-
Ktos napisal w spr. adopcji Brysia z ogloszenia na OLX. Ale od razu wiedzialam,ze nici........ napisalam,ze wymagana jest wizyta pa........i juz odpowiedzi n ie dostalam...... Czy ktos moglby zasponsorowac ogloszenie na OLX wyroznione?
-
Jak ja sie ciesze,ze Tyczunia trafila do Krakowa,tak mialo byc......:) zawsze sie martwie o finanse,chyba weszlo mi to w krew.........bo ja zawsze z dlugami......... Aga jestes Aniolem starowinki.....:) ale inne Cioteczki z Krakowa tez pomagaja,moja wdziecznosc stad do wszechswiata........ O sytuacji obecnej bylej rodziny suni napisze na watku Arona,smutna historia......:( Cierpi przez potwora w ludzkiej skorze rodzina,dzieci i zwierzata.
-
Tak,udalo sie,ciesze sie z tego bardzo,p.Ewa dba o starowinke. Ale,zeby ja wyrwac z tego miejsca troche nerwow mnie to kosztowalo. I nadal sie martwie stanem zdrowia Tyczuni.Wiesz Aga wydaje mi sie,ze na jakakolwiek operacje/nie wiem co zadecyduje wet/ sunia jest za stara i moze nie przezyc narkozy.Najwazniejsze,zeby ja nie bolalo,ale wydaje mi sie,ze wzroku juz nie odzyska....:(
-
Ale gdybym miala yorka do adopcji albo bialego,malego pieska/z 10 osob spaceruje z takimi po Sz-nie/ to zobaczylybyscie ile by bylo telefonow....
-
Brys kocha wszystkich ludzi..... chociaz niektorych sie boi widzialam jak uciekal od kobiety,ktora szla z malutkim pieskiem...york chyba.......a Brys zmykal z podkulonym ogonem. Podejrzewam,ze ta kobieta wczesniej krzyczala na Brysia. Brys mieszka z ta kobieta juz 2 lata,to my wiemy,ze kobieta jest uzalezniona,psiak o tym nie wie,dla niego ona jest jego pancia.Dlatego przyszly dom Brysia musi okazac mu wiele milosci i zrozumienia. Nie wiem jak do innych psow,widzialam jak bawil sie z bezdomna sunia /Gabi,byla pod opieka BiankiO,juz w DS/ ale kobieta mowila,ze pogryzl sie z jakims psem. Tak na 100 procent nie bede tego wiedziala,bo gdyby psiak byl w dt,to mozna zauwazyc stosunek do innych psiakow. A tak ja go nie widze nieraz po tydzien,zostawiam jedzenie dla niego przy melinie,w ktorej jest i odchodze. Czasami pytam sasiadow czy jest u nich Brys.Z tych info wiem,ze jest. Nie widzialm go teraz z 10dni. Zalezy jakie psiaki by byly w ds, bo jesli sunia to mysle,ze by bylo ok ,ale jak do innych psiakow...nie wiem.
-
Dziekuje Wam bardzo...... :) wszystkim ... :) i kazdej z osobna..... :) Oli K , Wellington i Tobie Aga...... :) tylko tyle moge....cieszyc sie,ze tam jestescie i pomagacie sunieczce. Wiem,ze ja boli,widac to po zdjeciach,ale wiem,ze bedzie lepiej juz teraz bedzie z gorki..... nie myslalam,ze Tynia ma za mlae legowisko,obok jest wieksze....... :) przyjdzie wiosna...sloneczko,Tynia nie bedzie juz cierpiala,bedzie mogla cieszyc sie zyciem....chociaz niewidomym....
-
Podobnie jak u Daktylka....nikt nie dzwoni...:( nikt nie pyta, a ja sie tak martwie co bedzie jak pojade......
-
Dziekuje Aga i Wellington za zawiezienie Tyni do weta.....:) obawialam sie takiego info o stanie zdrowia suni....:( zdjecia chyba byly robione po wizycie,bo Tynia smutna....:( dobrze ,ze trafila do p.Ewy,tak bardzo sie z tego ciesze,niestety kosztem Daszenki,ale moze i ona nie bedzie dlugo czekac. Juz przynajmniej nie bedzie jej tak swedziala skora ale to wszystko za pozno.....:( za pozno poprosilam o pomoc dla niej.