Jump to content
Dogomania

DORA1020

Members
  • Posts

    25763
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by DORA1020

  1. Bardzo przepraszam.......chyba przeoczylam..... juz zapisuje...dziekuje bardzo..... :) Tynia juz ma 130zl,jeszcze brakuje 110zl
  2. Tyska...ale ja wcale nie pomyslalam,ze mnie krytykujesz... :) po prostu w kilku zdaniach sie nie zgadzam... :) nie dzwonilam do Martyny,bo tak czulam,ze nie pomoze...za duzo maja psiakow,ktorym trzeba pomoc... :(
  3. Czy deklarujesz stala dla Tyni? Na razie zbieram,sunia nie ma pelnych stalych...na razie jest 110zl, duzo juz nie barakuje,ale jednak...... juz niebawem wysle numer konta stalym deklarowiczkom
  4. Tak,wiadomo. Ustalilysmy z ala123 ,ze pierwsza pojedzie Tyczka,a Daszenka poczeka jeszcze troszeczke/moze nie dlugo/ wiec teraz szukam na cito transportu do Krakowa dzwonilam juz do tej kobiety i powiedzialam,ze na dniach zabiore Tyczke dzwonilam rowniez do p.Ewy,powiedzialam,ze pierwsza przyjedzie Tynia ale jest duuuuuuzy problem,Tyczka nie ma pelnych stalych deklaracji,brakuje 130zl a jeszcze transport i jak juz pojedzie musi ja zobaczyc wet i tez beda koszty dlatego bardzo Was prosze........pomozcie starownice....... bez Waszej pomocy nie ma co marzyc o lepszym losie suni.
  5. Tak,wiem zachary ale Aron mial wymaz robiony,przyjechala wetka,ale zostala odprawiona z kwitkiem,wiec prosilam,zeby zostawila probowki do zrobienia wymazow i ta kobieta sama zrobila wymaz,ktory wetka zabrala do zbadania.I wyszedl gronkowiec.Zostawila antybiotyk w zastrzyku/w tabl nie ma na to swinstwo/ i ta kobieta powiedziala,ze poda mu zastrzyki/raz dziennie/,ale napewno nie podaje,bo widac by bylo jakas poprawe. Na razie musi byc zabrana Tyczka,pozniej rozpoczne walke o Arona.
  6. mam w wer papierowej podaj adresik na pw to wysle Ci gotowce gdzie Ci sie uda powiescic,to dodatkowa szansa na dom dla psiaczka... :)
  7. Andegawenka,moze Tobie? Powiesilabys w Lublinie?
  8. Mam plakaty Brysia,moglabym komus wyslac do zawieszenia w lecznicach. Zawsze to jakas dodatkowa szansa na znalezienie domu.Komu wyslac?
  9. Tyska,sunie zabral wnuk tej kobiety.Nie wiem jak ona tam ma,nie mam samochodu,zeby pojechac i zobaczyc. Ogloszenie nieaktualne. Dobrze,ze chopciaz ja wysterylizowalam.
  10. Tak,juz byl kurier. 12 puszek 800g,1,5kg suchej,i 400g puszka dla psiakow. Bardzo sharka ci dziekuje.... :) I glaski od kotkow,to wielka radosc dla nich jak dostana takie jedzonko. Bardzo sie ciesze.... :) bardzo Ci dziekuje..... :)
  11. Tak,Tyska masz racje...ja "mecze" ich ta pomoca.Do tego stopnia,ze ta kobieta nie odbiera odemnie telefonow. Podejrzewam,ze wie o co chodzi,nie daje psu zastrzykow.A on bardzo cierpi,a ja nie bede na to patrzec. Zadzwonilam do Chelmskiej Srazy Dla Zwierzat,obiecali przyjechac,tylko nie wiewm kiedy. Moze w weekend????Tylko na nich w tej chwili moge liczyc,zeby ja postraszyli,ze jak nie poda psu lekow to Aron zostanie uspiony. Zadzwonilam rowniez do Vivy,p.Magda Buszko oglosi go w Zaginal Dom,chociaz na znalezienie go nie liczylabym. Nadal aktualne....nowa buda...i chociaz zadaszenie na kojcu. Mysle,ze gdyby Aron nie byl chory to odpuscilabym,bo kupe nerwow mnie to kosztuje. Ale tak nie moge...nie moge psa w takim stanie zostawic... :(
  12. Tyska,pieknie i madrze napisalas,ale jak to sie ma do Arona? Nie chodzi o mnie,ja sobie poradze,a jak nie...to zycie nie jest wieczxne.... chodzi o psiaka,ktoremu trzeba pomoc........ fundacje/?? organizacje??? Nie ma miejsca,nie ma gdzie,nie ma pieniedzy.... I napewno takich Aronow jest w Polsce wielu,ale ja mam tutaj,pod nosem jednego,ktory cierpi i ktoremu trzeba pomoc. A moze ktos zna jakas fundacje lub orgaznizacje,ktora moglaby psiakowi pomoc? Zadzwonie jeszcze do Martyny Parczewskiej,ale nie licze na pomoc,bo jak ostanio dzwonilam,to bylo jej przykro,ze nie moze pomoc.Mysle,ze teraz tez tak bedzie. Dzisiaj pada,az boje sie tam isc......ale jak nie pojde psiaki beda glodne,wiec wyjscia nie mam...... Jak by byla zabrana Tyczka i Aron znajde fundacje do postraszenia tych ludzi. Ale dopiero jak beda zabrane moze wkroczyc ktos i ich postraszyc,zeby wiecej nie sprowadzali zwierzakow. Ja juz tam wtedy nie bede miala wstepu.
  13. Czy ktos jeszcze zaglada do psiaka?...:(
  14. Mam wplaty dla psiakow Bric-A-Brac-----50zl /na jedzenie dla Tyczki i innych/ sharka-----------20zl /Tyczka/ Agnieszka 103---10zl /dla Tyni/ Anula---50zl Bardzo Wam Kochane dziekuje... :) 50zl z tych wplat przeznaczam na bude dla biedaka.
  15. Ja na to musze patrzec codziennie. Wetka mowila,ze juz jest z uszami zle,a co mowic pozniej. Choroba postepuje... :( Nie smiem znowu prosic wetke o przysluge zajrzenia do Arona,bo za poprzednia wizyte nie zaplacilam. Przeciez ona nie mogla obejrzec psiaka,bo kobieta bala sie go przytrzymac,wiec zostawila probowki do wymazow,pozniej te probowki zabrala,przywiozla antybiotyki w zastrzykach. Ale widze,ze to nie pomaga.Nie wiem tez na sto procent czy ta kobieta podaje mu zastrzyki,mowi,ze podaje,ale tak do konca bym nie wierzyla. Nie widze zadnej poprawy. Czy ma ktos pomysl jak pomoc biedakowi?
  16. Ok. bardzo CI dziekuje... :) Chodze tam codziennie,nie moge juz na to patrzec.... :( chodzi mi o Arona,to bez sensu.....dalej siedzi w gownach,potrzasa glowa strasznie,nic nie pomaga to leczenie. Nie wiem co robic? Chyba jednak trzeba mu szukac domu,bo widzxe,ze o budzie,a co mowic o kojcu...nie ma co marzyc..... :( nie ma na to pieniedzy,a psiak cierpi katusze tylko mam obawy co do znalezienia domu dla psa,ktory ma gronkowca,ktory musi byc w domu sam,ktory przeskakuje ogodzenia. Aron to potezny psiak,ale lubi ludzi. Jesli by znalazl dom to musialby /przynajmniej na poczatku/ siedziec w kojcu i byc wyprowadzany na spacery. Jesli by znalazl dom,to moze udaloby mi sie przekonac ta kobiete,zeby oddala Arona. Ja wyjezdzam na poczatku marca...."za chlebem".....niestety to mus,a nie przyjemnosc. I boje sie zostawic to wszystko.Juz teraz bardzo to przezywam.Mam tylko nadzieje,ze do marca Tynia pojedzie do p.Ewy. Ale jeszcze brakuje stalych deklaracji. A co z Aronem??????:(Co z tym biedakiem??? :( Jak pomoc? Co robic?
  17. Tynie przyjmie dt w Krakowie,p.Ewa powiedziala,ze jak zwolni sie miejsce sunia moze przyjechac. Niedlugo jedzie do niej nasza sunia Daszenka. A Tyczka musi troszke poczekac,mam tylko nadzieje,ze niedlugo.
  18. No tak,sunia nie widzi,moze tylko nieznacznie,jakies kontury,ale tego nie wiemy. Jak jest na dworze to chodzi sobie,ale nie oddala sie wiecej jak na dwa kroki,po prostu boi sie ,do niedawna widziala jeszcze na jedno oko. A teraz nie widzi i jest przerazona.
  19. mam problem z cytowaniem...nie zawsze,ale teraz akurat tak happy_ dziekuje bardzo,preparaty od pchelek przydadza sie... :)
  20. Bardzo prosze jesli czegos nie zaznacze...nie napisze....przypominajcie mi,bo czasami mam za duzo na glowie.... dziekuje... :)
×
×
  • Create New...