-
Posts
4288 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Syla
-
Trafiłaś kulą w płot , kochana Laruniu.Na Opalika nie mam chrapki.Księżniczki Renata nie odda za żadne skarby świata przecież.Zgaduj, zgadula, gdzie złota kula hihihi.Dżungarskiego raz miałam, ale to boskie stworzenie nie chodziło....ono się płożyło...tak to nazywałam.Już wolę te moje pieskowe odchyły.Mam jeszcze świniaka, Łatka....fajny facet.Jak moja ś.p. Vikusia chorowała to kupiłam synowi, ale chyba raczej sobie.Do dzisiaj jest i ma się dobrze.Jak naumiem się zdjęcia dawać to świniaka też zobaczycie.Jeszcze mam 4 rybki (jedną dokupiłam) i dwa ślimaczki (kupiłam 2 po śmierci ostatniego, co był u mnie 2 lata prawie)Kiedyś myślałam, że jesteś troszkę starsza.To naprawdę fajnie, że można spotkać tutaj tak młode osoby o takiej dojrzałości i wrażliwości.To budujące i optymistyczne zarazem.Twoje allegra podziwiam niezmiennie.Ja tylko tam kupuję.Spadam już, bo czas na wyjście z pieskami.Pozdrawiam i fajnie, że nie było veta....na razie hihihi
-
Laruniu kochana....to jeszcze tajemnica poliszynela hihihi.Za miesiąc Ci odpowiem hihihi.Jeżeli Ty jesteś ta Lara którą kiedyś poznałam to masz tresowanego chomiczka.Jak się sprawuje?Miałam sporo chomików, ale jak dla mnie, to one za krótko żyją.Potem rozpacz, szczególnie za jednym.Nazywał się Mikuś i był cudny.Jak wołałam to przychodził.Chodziłam z nim wszędzie.Nosiłam na brzuchu, w zakładce zrobionej np. ze swetra i każdego innego ubrania.Nawet w kościele ze mną był.Teraz już nie bywam w kościele, wolę dać na pieskowe bidy, niż facetowi w kiecce.Na dodatek mamy proboszcza który nie jest bezdzietny hihihi.Więc tym bardziej.Pozdrawiam serdecznie.
-
Witam.Obserwuję dziadzia od początku, bo zaglądam na wątek gliwicki.Myślę, patrząc na zdjęcia, że on jest taki jak mój Lejek.To znaczy niekontaktowy i jak autystyk.Stanu zdrowia nie znam.Nie wiem czy widzi i słyszy, ale może też być tak, że jest tylko taki załamany i zagubiony.Ja go nie mogę adoptować.Moja Mucha pomału odchodzi.Poza tym mam już zamówione dwa pieski z Dogo.Kolejny staruszek śleputek i maleńka babcinka.No i jest jeszcze mój (kiedyś Wasz hihihi) osobisty śleputek, Lejek.Mam inną propozycję.Zadzwonię do iwony213 czy się zgodzi.W piątek, 26 lutego ukazało się ogłoszenie w Dzienniku Zachodnim a już w niedzielę Kastorek znalazł dom.Ogłoszenie było ze zdjęciem i krótki opis.Ja go nie zamieszczałam, tylko zapłaciłam 89zł, bo tyle kosztowało.Dodam jeszcze, że piesek nie był młody a jego miesięczne leczenie wynosi ok 95 zł.Dla mnie to był szok, bo nie wierzyłam do tej pory w magię prasy.Nie mam w tej chwili czasu, tutaj też niewiele umiem, ale gdyby znalazł się ktoś, kto by się tym zajął, to ja za to ogłoszenie zapłacę.Biedny ten staruszek i oby zaznał jeszcze ciepełka swojego domu.Pozdrawiam.
-
Witam Balbinkę.Wczoraj przelałam 20 zł.Zaglądam na aukcję Balbinki a tam chyba nieźle.Deklaracji stałych już się boję, chyba że jakiś piesek na którego płacę, pójdzie do swojego domku.W drugiej połowie marca jeszcze coś dorzucę.Pozdrawiam Balbinkę.Nawet jak nie piszę, to codziennie zaglądam do Was dziewczyny.
-
Witam.Dawno już mnie swędziało, żeby napisać.Majeczka w drugiej połowie kwietnia jedzie do mnie.Jak ktoś ma jakieś obiekcje, to proszę o veto.Na pewno odpowiem.Mam dziadzia Lejka z Gliwic i już 8 miesiąc jest u mnie.Można zapytać o mnie iwonę213.Można zapytać jeszcze więcej osób, ale zaufała mi Renata5 i to jest najważniejsze.Zakochałam się w Majeczce już dawno.Podobna do mojej Vikusi z awatarku.Będą zdjęcia i wiadomości na bieżąco.Dla niej nauczę się dawać zdjęcia.Niech mi tylko Renatka wystawi odpowiedni rachunek za Majeczkę.Za domek i inne rzeczy.Zresztą zabieram od Renatki 2 pieski i skoro hurtem, to liczę na upusty hihihi.Pozdrawiam wszystkich symatyków Majeczki.
-
Witam iwona213. Na Dogo, na bazarku kupiłam boroczkowi kubraczek nieprzemakalny i potem sweterek.Sweterek posikał i po praniu troszkę go nadbyło, ale ważne, że mojemu osobistemu śleputkowi w te Jego kosturki ciepełko.Miał pan Lejant znowu parę niefajnych dni i niby jest lepiej, ale już to nie to samo co było.Znowu chodzi w kółko, siku robi pod siebie, jak mu się chce.Teraz już z nim wychodzę znowu 6 razy dziennie.Z oczkiem też gorzej,jest to prawe czerwonawe, leki na serduszko dalej bierze.Kilka dni już nie przesypiam całych nocy.Jest niespokojny, poza tym chodzeniem to popiskuje i jakoś jęczy, jakby go coś bolało.Jutro idziemy do weta.Apetyt ok.Już mu nie gotuję.Teraz zajada Purinę dla starszych piesków i kupencje ma ok.To już 8 miesiąc jest u mnie.Chcę z nim doczekać wiosny i tej zielonej trawki chociaż.W maju przyjedzie do mnie starszy ślepaczek i malutka babcinka.Chciałabym, żeby się poznali.Nawet polubili, choć Lejek to taki pieskowy autystyk, ale za to jaki kochany i wzbudzający pokłady takich uczuć, o jakie nawet bym się nie podejrzewała.Pozdrawiam.
-
Nieśmiały Umiś, rozmiar XS. Mini piesek czeka w Psim Aniele.
Syla replied to pidzej's topic in Już w nowym domu
Witaj Umiśku.Zajrzałam na watek Twojego kolegi z Azylu i rozkleiłam się.Ile tego nieszczęścia na świecie...aż do nie zniesienia.Wiem już, że jesteś oczkiem w głowie pani Agnieszki i może dlatego rzadziej zaglądam.Pozdrawiam. -
Siedzę i ryczę.On jest jak mój niepełnosprawny syn.Na dodatek kolega Umiśka i Figuni.Dałabym mu domek, ale mam teraz ślepego dziadeczka z Dogo i chorą na nowotwór Muchę, a gdzieś za 2 miesiące przyjeżdza do mnie też ślepaczek i malutka babcinka.Kurcze, co by tu wykombinować?Powiem tak, bo nic innego , nie przychodzi mi do głowy.W piątek, 26 lutego ukazało się ogłoszenie ze zdjęciem pieska Kastorka z Dogo.Już w niedzielę, 28 lutego, piesek znalazł dom.Piesek niemłody i na dodatek chory, miesięczne leki ok 95 zł.To było ogłoszenie w Dzienniku Zachodnim.Ja go nie zamieszczałam.Wpłaciłam tylko 89 zł, bo tyle kosztowało.Gdyby to, coś mogło pomóc biedakowi, to gdyby ktoś dawał podobne ogłoszenie, to ja taką kwotę wyłożę.Proszę wtedy tylko o info.Zresztą będę zaglądać.Fajny piesek, a tak go życie doświadczyło.Jeszcze jedno powiem, skoro gonia66 zajrzała, to będzie już tylko lepiej.Pozdrawiam serdecznie.
-
Jeszcze raz ja.Wczoraj napisała mmlasowice na wątku Kastora.Zaznaczam, że ogłoszenie ukazało się w piątek,26 lutego a już od wczoraj Kastorek ma dom.Przedrukowuję. "OGŁOSZENIE W DZ. ZACHODNIM POMOGŁO! Od dzisiaj Kastor ma nowy dom. Mam nadzieję ,że bezzwrotnie. Wraz z nim spędzilismy w nowym domku kilka godzin .Nowa rodzina przyjęła wszystkie informacje o jego przeszłości i ciężkim stanie zdrowia. Nie było oburzenia , gdy pogonił Ich sterylizowaną suczkę / byłą mieszkankę schroniska "Fauna" w Rudzie Sl./ Przklazałam leki - "Vetmedin", "Furosemid","Omega3", Dermatabs. Wytłumacyłam dlaczego nie był szczepiony / antybiotyki/- Państwo za 2 tygodnie spróbują pierwszego podejścia do lecz. weterynaryjnej. Poniesione koszty mam w zadłużeniu do spłacenia.Skanerem wyślę Justynie 85 na maila. Jestem padnięta. Ludzie dzwonią z całej Polski.. Jeżeli nie pojedziemy sami do Nich - może pies utracić szanse adopcji. Nauczyłam się nie umawiać na terminy późniejsze. "
-
Opalik - nie umarł na metrze kwadratowym posadzki...
Syla replied to APSA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Fajnie to napisałaś Awit.Też mam takiego dziadzia.Tylko jeść, pić, znoszony po schodach i na dworku kupka i siku, poza tym spanko ponad 22 h na dobę.Ostatnio zdaża mu się załatwić w domku.Szczególnie siku.Gdybym miała dom to pewnie miałabym zwierzątek jak Renatka.Niestety blok,a na dodatek kawalerka, ale i tak zawsze będę miała chociaż 2 psy.Poza tym mam jeszcze świniaka, 4 rybki i 2 ślimaczki. -
Awit, ja tez charakterna...w końcu ślązaczka z dziada pradziada.W wieku 45 lat chciałabym już zostać babcią, ale nigdy nie będzie mi to, niestety, dane.Różnie to się w życiu dzieje....ale moje motto na zawsze: nie ma tego złego.......Moje bardzo osobiste to takie, że dopiero z perpektywy czasu widzimy, że wszystko co nas spotyka ma swój sens i czegoś nas uczy.Dobranoc wszystkim
-
Opalik - nie umarł na metrze kwadratowym posadzki...
Syla replied to APSA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A co? Majeczka się nie podobała Awit? Pewnie Majeczki jej nie pokazałaś Renatko, bo to konkurencja hihihi.Wiesz, że żartuję, bo dla mnie Majeczka to numer one i już