Jump to content
Dogomania

Syla

Members
  • Posts

    4288
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Syla

  1. [quote name='Rubi18']Mania w drodze byla bardzo grzeczna choc czasami troche szalala i prubowala mnie zachecic do zabawy,ale w samochodzie nie bardzo jest na to miejsce wiec pare wygibuskow na plecach i spanko:)Maniusia chyba szybko odnajdzie sie w nowym domu bo po chwili jak tylko weszlismy mala latala i sprawdzala wszystkie konty,i szczesliwa podchodzila do P.Grazynki jak by mowila "fajne mieszkanko,moge tu zostac",a i poslanko juz na nia czekało:) Nowa Pani Mani bardzo mila,troche porozmawialsmy i wrazenie ogulne bardzo dobre:) wiec mysle ze tej szalonej dziewczynce Mani bedzie tam dobrze:)[/QUOTE] Dzięki Rubi za relację.To super się dziewczynce udało.Pozdrawiam p. Grażynę.Powodzenia Maniu na nowej drodze życia.
  2. [quote name='zachary']Oby Maniusia pokochała nową panią tak jak Ciebie Renatko, albo i bardziej.Tego jej życzę![/QUOTE] Przyłączam się do życzeń.Pozdrawiam z deszczowego Śląska.
  3. Witam całe towarzystwo.Dzwoniłam teraz do hoteliku.Przesyłka na stawy wczoraj rano dotarła do adresata.Jutro albo w poniedziałek pchnę 350 zł za sierpniowe hotelikowanie.U nich też pogoda barowa od dwóch dni, jako i u mnie. Satyrek wzbogacił się o wpłaty od kakaicezar - 20 zł :loveu: za 2 m-ce od Kaas1 - 20 zł :loveu: Bardzo dziękujemy miłym cioteczkom !!!
  4. Postaram się wpłacić dla Dylanki ok 10go, skoro to problem z późniejszym terminem.Zaglądam i czytam Dylaneczko nasza kochana.Coś domku nie widać.Fajnie jakby się znalazł i na dodatek ten właściwy.
  5. Przepraszam, ale jutro zaglądnę na wszystkie 3 konta i podam aktualne wpłaty.Jakoś teraz mam lenia w zadzie.Głupie, ok, ale tak właśnie jest.Satyrku, przypomnij na uszko pani Agnieszce o mailu do mnie, jak przyjdzie przesyłka.Zażywaj kochany to co ci każą.To dla twojego dobra.Dobranoc.
  6. Wiem Danusiu, to boli mimo upływu lat.Jak mam czas i umysł zajęty to ok, ale jak tylko ktoś zapyta o moją maliznę, to sie sypię.Wspomnienia wracają, uczucia i ta tęsknota, której nie da rady zapełnić żaden inny pies.
  7. Chcesz to masz. Gosiu, to sunia "mojego życia" i już wszystko wiadomo.Niestety, musiałam dać ją uśpić 27 grudnia 2007.Już bardzo się męczyła.To moja najukochańsza Wikusia, Wiktorynka, Wikulinka, Wiki, Wiktorek....mój słodki potworek.Miała tylko 12 lat.Musiała umrzeć z winy lekarzy.Dupna gliwicka klinika dzisiaj, na Toszeckiej.Cały czas tam była szczepiona, leczona....dlaczego miałam nie mieć zaufania?Badań było wiele, w tym EKG i USG całego ciała.Diagnoza: zwężenie tchawicy i na to kilka lat była leczona.Przecież On - lekarz, Ona- lekarz, dlaczego miałam nie uwierzyć ? W końcu specjaliści.Jak już po tych kilku latach było bardzo źle, to pojechałam na konsultację do innego weta, pana Dudka.On przyjmuje w Gliwicach i to jest albo ulica Dworcowa albo Jana PawłaII.Tam się wjeżdza od podwórza.Po prostu nie wiem, gdzie jedna się kończy, a druga zaczyna.Jak wet zobaczył USG zrobione na Toszeckiej i diagnozę postawioną 3 lata wcześniej....to załamał ręce.Powiedział jedno.Jak mogli postawić inną diagnozę, skoro tutaj wyraźnie widać, że serce powiększone przynajmniej o 1/3.Już wtedy, a to minęly 3 lata.Potem te lata złego leczenia przyczyniły się do tego, że serduszko dalej sobie "rosło" Nigdy więcej już moja noga nie postanęła u Cymbryłowiczów.Do dzisiaj mam żal do tych ludzi i do siebie.Przecież kochałam Witusię jak córeczkę, dlaczego wcześniej nic mnie nie tknęło?Dzięki panu Dudkowi moja Wiktorynka żyła jeszcze ok półtora roku.Czego nie kupowałam i czego nie robiłam.Nie było już ratunku.Przez brak lekarza przy porodzie mam niepełnosprawnego syna.Przez złą diagnozę i złe leczenie wetów, musiałam przedwcześnie pożegnać się z moją Wikulą.Pewnie przez błąd lekarza odejdę i ja.Do trzech razy sztuka. Jak to się już stało, a ja przez 2 tygodnie o nią bardzo walczyłam, to siadł mi kręgosłup.Napięcie było tak silne, że przez tydzień nie potrafiłam się podnieść, chodzić, ani nic innego.Po prostu.Napisałam cały elaborat, ale widocznie było mi to potrzebne.Ulga jest chwilowa, bo jak znowu ktoś zapyta o Wikusię, to znowu przeżywam na nowo.Czasem czas nie leczy ran.
  8. Bardzo dziękuję Tia za zdjęcia, normalnie się poryczałam.Jesteście wielkie dziewczyny.Kremcia faktycznie dobrze wygląda i humorek jej dopisuje.Jakbym miała w swoim realnym życiu, swojego Elvisa, to też chciałoby mi się żyć.Fajny chłopak.Tylko tak dalej cioteczki.Pozdrawiam.
  9. Bardzo fajna psa gromadka, a Maleństwo to cudeńko.U mnie podobnie, dwa legowiska w pokoju, a w kuchni rezyduje Majeczka w swojej budce.Towarzystwa dotrzymuje jej świniak, Łatek, w klatce.Kostuś na zdjęciach taki smutny mi się wydaje.Słaby bidulek i te jego żebereczka...
  10. Witam.Można iść do redakcji DZ z płytką, ale ja najpierw zadzwoniłam, poprosiłam o adres mailowy i tą drogą wysłałam zdjęcie i tekst.Wtedy musiałam dłużej być w pracy.Następnego dnia pojechałam i zapłaciłam, sprawdziłam też, czy wszystko ok.Podrożały sporo te ogłoszenia z 89 zł do ok 130 zł.Te codzienne są tańsze, ale wydanie weekendowe daje większą szansę.Kajtusiowe ogłoszenie kosztowało 126,27 zł.Niestety mimo kilku telefonów Kajtek nie znalazł domku, co wcześniej udało się 3 innym psiakom, które znałam.Musicie się liczyć z tym, że może się nie udać, ale próbować warto.Dobrze, jak zdjęcie będzie bardzo wyraźne.Te zdjęcia nie są duże, a ludzie najpierw patrzą na zdjęcie.Może lepiej przeczekać sezon urlopowy.
  11. W sumie fajny psiak i czemu nie ma wzięcia ? Teraz patrzę, moje banerki się ulotniły, było tylko 5 przecież.Co teraz ?
  12. [quote name='Ninti']Z Mamą Kasi musiałby porozmawiać ktoś, kto ją zna. A może mógłby podeprzeć się opinią lekarza? Wydaje mi się, że najlepiej byłoby dać ogłoszenie szukając osoby, która podjęła by się opieki nad sunią u Kasi lub u siebie w domu. W Warszawie widziałam ogłoszenia studentów SGGW, którzy świadczą takie usługi, ale przecież może to być równie dobrze kochająca psy sąsiadka. Rozumiem, że to może kosztować. Jeśli udałoby się coś takiego załatwić, może pomożemy? Takie deklaracje stałe, jak na hotelowanie psów w potrzebie?[/QUOTE] To naprawdę super pomysł.Dla Kasi motywacja i jednocześnie spokój, że psiunka bezpieczna.To wszystko terapia, wiem, bo mam niepełnosprawnego syna i trzy psie dziadki, którymi trzeba się zaopiekować, pracuję teraz dorywczo i syn wywiązuje się, jak na razie ze swoich " psich" obowiązków.Pozdrawiam Kasię, to wspaniała osoba.
  13. Asia_Klero, czy mogłabyś mi podać numer tel do tej pani? Mój niepełnosprawny syn też ma porażenie mózgowe, choć nie tylko to.Pogadałabym z panią Iwoną jak starsza i troszkę bardziej doświadczona mama, z młodszą mamą, dziecka z podobnymi problemami.Jako wolontariuszka SON-u, też wiem jak rozmawiać, choć u mnie to głównie emocje dochodzą do głosu, co często bywa zbawienne.Wiem, tym razem pogadałabym od serca, ale tak rzeczowo.Moja podopieczna miała wtedy tylko 2 latka i robiła z Kapsliczkiem przez 4 dni co chciała.Głaskała, przytulała, całowała, kładła się przy nim i obejmowała całym swoim ciałkiem.Do dzisiaj pamięta "Klapsika" i to, że pojechał do hoteliku.Często oglądamy zdjęcia.
  14. Zaglądam do Kostusia, ale nie zawsze piszę.Wszystkie wieści chłonę.Filmiki troszkę mnie przeraziły, Kostuś to chodzący kościotrupek.Nie ma nawet co pogłaskać.Fajnie, że interesuje go wszystko dookoła...to dobry znak.
  15. Witaj Witusiu.Zaglądam....a jakże.Jaśnie pani zeberka4 chyba będzie się wczasować.Wszyscy liczymy na ten jedyny i właściwy domek dla Śleputka.Mam dwa śleputki i to żaden problem.Jak tu by ludzi uświadomić? tak na większą skalę.Wątek by założyć i niech właściciele takich piesków się podzielą doświadczeniem z nowicjuszami i potencjalnymi domkami.Pozdrawiam i dobranoc.
  16. Te pączki szanownej teściowej to w środku, z czym są? Z dżemem, marmeladą czy makiem?Co na wierzchu? Lukier czy cukier puder?Nie przedadam za słodkościami, ale dla takich pączków, to warto przejechać pół Polski.Za rok z Edziem się wybieram w odwiedzinki :lol:;):evil_lol:
  17. MÓJ UKOCHANY ŚLEPUTEK-KLEKUTEK, LEJECZEK, OBCHODZI DZISIAJ ROCZEK (u mnie) Trzyma się całkiem nieźle,jak na niego i ostatną zapaść.Marzy mi się kolejny roczek, ale wiem też, że w każdej chwili coś może się z nim stać.Miewa kryzysy.Boję się jesieni, potem... jak będzie żył, to wiosny.Pogoda, zmiany ciśnienia, wszystko ma znaczenie. Jestem bardzo wdzięczna Dogomanii, za istnienie, bo go tutaj wypatrzyłam.Bardzo serdecznie dziękuję iwona213, bo mi go przywiozła ze schroniska.Bałam się, ale pamiętam, jakby to było wczoraj.Iwonka, przez długi czas, cierpliwie, dawała tutaj zdjęcia śleputka i odbierała, moje bardzo liczne telefony.Biedna dziewczyna.Dziękuję Iwonce i wszystkim wokół za życzliwość i pamięć.Pan Lejancik, jak autystyk, ale z tymi dobrze sobie radzę w życiu.Jednak ugotowałam mu dzisiaj kurczaczka z ryżem.Zjadł z niebywałym apetytem, jakby nie jadł od 100 lat.Pół na pół pomieszałam z Puriną, bo ją je na codzień i kupencja jak marzenie.Jak będzie ślizgawica, to mam smectę i gastrolit w pogotowiu.Kończę ględzenie i wkleję zdjęcia wiekowego solenizanta.
  18. Witam.Kupiłam Satyrkowi ten lek na stawy, na Allegro.Zapłaciłam już i podałam adres hoteliku do wysyłki.Lek kosztował 90 zł, przesyłka zwykła bezpłatna, ale dopłaciłam 3 zł, żeby był priorytet, dla pewności, że dojdzie.Oby Satyrkowi ten ARTHROBLOCK FORTE pomógł.Podobno to działa.Może kupię też swoim dziadeczkom.
  19. Kremciu, kochana puściutko i cichutko u ciebie.Co tam się dzieje? Dziewczyny napiszcie cosik o Kremci.
  20. Witam Rambusia i pozdrawiam Arktykę.
  21. Podziwiam wenę Anetko, bo sama takowej nie doznaję.Natomiast sycę się, czytając twórczość osób utalentowanych "poetycko" Zresztą na NK mam Twój wiersz, ten, który najbardziej lubię.
  22. Wszyscy trzymamy kciuki.Ci którzy nie na urlopach :lol:, albo i na, ale z dostępem do netu :lol: Dziękujemy, Ingrid44, że sie tym zajęłaś.Bardzo dziekuję, ja osobiście :loveu: Zanotowałam wpłatę od lika1771 - 30 zł :loveu: Bardzo dziękujemy miłej cioteczce !!!
  23. Fajnie Anetko, że się odezwałaś.Zaglądam do Was, nawet, jak nie piszę.Zawsze już będziesz mi się kojarzyła z naszym gliwickim psiakiem, Jeżykiem.Oczywiście Rycha i inne Twoje psiaczki też bardzo lubię.Wydaj swoje wiersze w formie tomiku, są naprawdę piękne.Pozdrawiam serdeczne.
  24. W awatraku mam moją ukochaną Wikusię, którą musiałam uśpić 2,5 roku temu i to z powodu błędu 2 lekarzy.Mylna diagnoza i złe leczenie.Lejek jutro akurat ma urodzinki.Obchodzi roczek u mnie, choć według wstępnych prognoz miał żyć ok. miesiąca.Życie jednak pisze własne scenariusze.Dotyczy zarówno ludzi jak i zwierząt.
×
×
  • Create New...