Jump to content
Dogomania

Alexandra29

Members
  • Posts

    1278
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Alexandra29

  1. [quote name='Alexandra29']Własnie wymieniam się z koleżanką wiadomościami o LABKU biszkoptowym....... Mamy na razie słabe zdięcie , tylko w budzie.... Psiak jest w schronisku, nie daleko Warszawy. Nie mogę napisać dokładnie gdzie. Podam na Pm.. Labek ma ok 9 miesięcy, ale od 4 przebywa w schronisku. Jest strasznie wystraszony i boi się wszystkich. bardzo zależy nam na wyciągnięcie go z tamtąd bo zmarnuje się chłopak........... Jest młody więc jak znajdzie ludzi którzy dadzą mu dom i miłość to na pewno się otworzy. Więcej info na Pm..... Dodam że Labek jest ok 200 kilometrów od Legionowa. myślę że to nie jest aż tak daleko aby pojechać i zobaczyć pieska... Ale tak jak pisałam powyżej. Pies się boi, nie jest agresywny tylko wystraszony. Nie wychodzi z budy więc na 5 minutowej wizycie się nie skończy. On czeka na swoich[/QUOTE] Chciałam dodać że pies jest bardzo w typie rasy.
  2. [quote name='Franca81']Ha ha ha a nie mówiłam. :lol: Jeżeli chodzi o ta samą panią Lidkę, z którą ja rozmawiałam to też sympatyczna osoba. I jeżeli to ta sama to nie dam głowy ale może i na dogo jest. No ale teraz do sedna. Dostałam PW od Violad1. Jest chętna na zrobienie wizyty adopcyjnej. I ja jestem jak najbardziej na tak. Chociażby ze względu na znajomość Shar Pei (zwłaszcza jeżeli chodzi o opiekę nad sierścią i fałdami psa - bo domyślam się, że są pod względem fałdek dość problematycznymi psiakami) a także ze względu na bliskie zamieszkanie do ewentualnego domku. Dzięki temu w razie wszelkich problemów będzie na "miejscu". Tym bardziej, że przyszły domek będzie się kontaktował z kierowniczką a ona wszystko co najważniejsze to powie. A Violad1 można tylko nakreślić dokładnie co musi na wizycie powiedzieć i na co zwrócić uwagę w ewentualnym domku. (co własnie robię pisząc PW).[/QUOTE] Jestem za bo violad1 zna się na rasie, a to bardzo ważne! Shar-pei ogólnie odnoszą się z rezerwą do obcych. Nic nowego dla znających rasę. One są nie ufne! Więc tym nie ma co się martwić. Cieszę się że clamur zdecydowała się na wyjazd i poznanie się z chłopczykiem.
  3. [quote name='Maged']Cały czas myślę o Biednym Fado...[/QUOTE] Ja też myślę, ale Faduniu ma się dobrze.
  4. Dziewczyny a czy Moly jest w tym wątku [url]http://www.dogomania.pl/threads/193611-ODPOWIEDZIALNY-DS-DLA-SUNI-PSA-DO-6-LAT-najchetniej-z-DT[/url]
  5. Własnie wymieniam się z koleżanką wiadomościami o LABKU biszkoptowym....... Mamy na razie słabe zdięcie , tylko w budzie.... Psiak jest w schronisku, nie daleko Warszawy. Nie mogę napisać dokładnie gdzie. Podam na Pm.. Labek ma ok 9 miesięcy, ale od 4 przebywa w schronisku. Jest strasznie wystraszony i boi się wszystkich. bardzo zależy nam na wyciągnięcie go z tamtąd bo zmarnuje się chłopak........... Jest młody więc jak znajdzie ludzi którzy dadzą mu dom i miłość to na pewno się otworzy. Więcej info na Pm..... Dodam że Labek jest ok 200 kilometrów od Legionowa. myślę że to nie jest aż tak daleko aby pojechać i zobaczyć pieska... Ale tak jak pisałam powyżej. Pies się boi, nie jest agresywny tylko wystraszony. Nie wychodzi z budy więc na 5 minutowej wizycie się nie skończy. On czeka na swoich
  6. Zapisuję, jutro wrócę i przeczytam wątek, śliczna malieńka niunia. Powinna szybko znalezć domek
  7. [quote name='IVV']sliczne ,sliczne wszystkie trzy ;) tylko by ta blondyneczka nam sie nie wyadotowala ;)[/QUOTE] łojojoj to by było zle. Ona nie może, nie, nie
  8. [quote name='violad1']witajcie:) Ja przeszlam adopcje mojego sharpika Doris ale nie przezylam wizyty przedadopcyjnej bo po prostu nikogo w okolocach Wodzisłąwia nie bylo .Pani kierownik musiala wystarczyc rozmowa kilkukrotna przez telefon.Na poczatku mieli mi przywiezc doris ale jak uslyszalam ,z e moze w tym tygodniu a moze w nastepnym to po prostu wsiadlam w samochód i pojechalam po nią... wzielam ja kiedy miala cieczke wiec podjelam decyzje ,z e ja wysterylizuje na swoj koszt i zrobie oczka , oczywisie mialam wiele obaw ale jak tylko zobaczylam doris to wymieklam i wiedzialam , ze bedzie dobrze....hehehhee...wygladalo to jak przywiezienie noworodka ze szpitala..caly dom poruszony...doris zaklimatyzowala sie naturalnie od razu.Zdaje sobie sparwe z tego ,z e nie kazdy sp ma taki charakter..powiem wam ,z e moi rodzice mielei chowchowa to sandra faktycznie robila co chciala ale moj sp ma wspolne tylko chumkanie z chowchowem bo charakter na pewno nie.Doris po prostu reaguje na wszystko , robi wszystko o co sie ja poprosi...ideał:))mam nadzieje ,z e Ola da rade , ze jest odpowiedzialna a na taką wygląda i ,z e wszystko sie uda:) Jezeli nie b mieli kogo do wizyty przedadopcyjnej to moze ja bym sie nadala?ale nie wiem czy dalabym rade bo napewno macie pewne procedury o któryvh nie mam pojęcia....[/QUOTE] Schroniska nie robią wizyt przedadopcyjnych, przynajmniej nie wszystkie. To na dogo sa takie przepisy dla dobra zwierząt, aby nie trafiły na złych ludzi i w złe warunki. Ares jest pod opieką dziewczyn więc chcą aby taka wizyta była, choć o ile się nie mylę Doris też miała wątek na dogo. Jesli tak to dziwię się ze wizyty nie było..... Z tego co wiem to wizytę może zrobić kazdy. Tak przynajmiej mi powiedziano jak szukałam do 2 psiaków osoby do przeprowadzenia wizyty. Znasz się już na tych psach, na pewno przeczytałaś nie jedną lekturę moim zdaniem mogłabyś ją przeprowadzić, pod warunkiem że sprawdzisz ten dom nie jako dom Twojej znajomej tylko jak dom obcej osoby. Ja nie mam nic przeciwko. Masz pojęcie już o rasie wiec śmiało możesz wytłumaczyć im co i jak.Możesz zasięgnąć rady na dogo jak tą wizytę przepowadzić. A co inni myślą???
  9. Sprawą Tediego miała zająć się [B][URL="http://www.dogomania.../members/90288-karolciasz28"][B]karolciasz28[/B][/URL].. Prosiła mnie o namiar na Tomka więc przekazałam i zostawiłam to im do załatwienia, nie dogadali się chyba. Teściowej psia się podobała, ale chcieli więcej fotek a jeszcze lepiej zobaczyć go osobiście. Chyba się nie doczekali bo pojechali do schroniska w Orzechowcu i tam zaadoptowali pieska. Szkoda że nie wyszło. Mam nadzieję że Tedi szybko znajdzie domek. [/B]
  10. Aż miło się czyta. Jestem wzruszona i szczęśliwa dla Duszki. Żałuję że sama nie mogłam jesj wziąć
  11. Pysio masz całkowitą rację, ale Ares może nie dostać już drugiej szansy. Ludzie jak słyszą o nóżkach to rezygnują.. Z Aresem można popracować, można go wiele nauczyć można iść z nim do szkoły.... Shar-pei to psy bardzo mądre, szybko się uczą. Tyle ze trzeba byś konsekwentnym w postępowaniu. Faktycznie robią to na co mają ochotę....... Mój też jak czegoś nie chce zrobić to udaje że nie słyszy. To psy indywidualiści, ale jest to najwspanialsza rasa na świecie. Bynajmniej dla mnie chrum, chrum.... clamour zastanów się czy możesz pozwolić sobie na psa. Czy w razie wyjazdu miałabyś go z kim zostawić. Czy w razie choroby będzie stać cię na leczenie. Czy w razie kiedy przyjdzie na świat Twoje dziecko a Ares będzie zazdrosny nie oddasz go po prostu do schroniska za miast popracować nad nim. Piszę to bo często zdarza się że kiedy rodzi się dziecko pies staje się zazdrosny, szczeka jest głosny i ludzie zamiast zacząć pracować z psem wyrzucają go z domu. Ares mieszkał z dziećmi które go męczyły i ponoć chapnął lekko któreś. Nic poważnego się nie stało, ale ludzie oddali go do uśpienia.. teraz nie wiadomo czy to prawda i jaka naprawdę jest prawda... Czy oddali go z powodu dzieci , czy oddali go z ppowodu łapek? bo oddając go on był jeszcze szczenięciem więc ne wierzę że szczeniak był agresywny. Wiadomo jak szczeniaki się zachowują, ciągną, łapią zębami za nogawki, rękawy i jedni biorą to za agresywność inni za zabawę. Wiem jedno Ares juz w życiu się nacierpiał. Nie kochająca rodzina, wyczekiwanie u weta na uśpienie który bardzo go zaniedbał, schronisko ! Teraz należy mu się wspaniałe zycie i dużo miłości....... Myślę że jesteście sami i jeśli macie czas to możecie wiele zdziałać.
  12. A co z tą drugą dziewczyną co jest w schronie , może można byłoby się z nią skontaktować i zapytać czy możemy podać jej numer tel i czy zajmie się tym, bo maczekx jest cały czas na wyjazdach. Z tego co widzę to więcej jej nie ma niż jest.
  13. [quote name='Temida']Oj Olusia :) Dwie cudne, a trzecia tak do tła :)[/QUOTE] Temidka nie dyskutuj ze mną hihi. 3 piękne kobitki . Koniec kropka!
  14. Jesssssssuuuuu Bosko, Bosko. Nie wierze, nie wierzyłam, a zdarzył się cud:-)))))))))) Czy to musi odbyć się przez maczexk. Przecież ludzie idą do schronu i wykupują psa, a wizytę moze zrobić ktoś inny również z dogo... Zresztą pisane było że jest tam jeszcze jedna dziewczyna co chodzi do Areska........ Do 20 jeszcze kupe czasu, aby domek nie znalazł innego Shar pei. Mam nadzieje że nie. Co do ogłoszeń to myślę że podanie namiarów na Maczexk nie jest dobrym pomysłem bo jeśli ktoś będzie dzwonił jak maczekx będzie po za granicami kraju to nie odbierze. Maczexk cały czas jest na wyjazdach. Może ta druga dziewczyna by się zgodziła aby podać jej numer telefonu.
  15. [quote name='Pysioo']To violad1 – napisała tutaj na str 17 :)[/QUOTE] Sorkiiiiiii przeoczyłam to :-(
  16. Temidko cudne zdięcia i cudne 3 dziewczyny:-)
  17. [quote name='Luzia&Funia']drugiemu?? Na wypasione raczej mnie nie stać :( teraz wystawiam aukcję cegiełkową więc będzie % od tego spory.[/QUOTE] Drugiemu, tzn Aresowi kumplowi Kapsla....... Dobra a to wypasione umiesz zrobić ? I ile będzie kosztować?
  18. [quote name='Awit']A może dawać ogłoszenia na sponsora dożywotniego? Na adopcję wirtualną dożywotnią?[/QUOTE] A jest coś takiego?
  19. [quote name='Luzia&Funia']Mogę zrobić mu allegro jeśli potrzeba.[/QUOTE] to może od razu jednemu i drugiemu :-)
  20. Byłam na forum. Ktoś wzioł się za pomoc dla Aresa. Akcja ogłoszenia, plakaty. Rozwieszanie po miescie itp. Może coś się ruszy:-) To któraś z was? Bo ten ktoś jest stosunkowo nowy i nie znam tej osóbki
  21. Pysio nie znam się na alegro. Wiem tylko że jak Ares miał alegro czy Pandorka czy inne z Sharpków to było dużo zainteresowanych. Niestety Ares z powodu łapek nie miał szans. Mogę spróbować na forum. Dowiedz się dokładnie ile potrzeba kasy. Napiszę , ale potrzebuję nr konta aby podać. Jesli nie, to nie są to takie pieniądze, możemy sami zrobić zrzutę
  22. Ślicznyś Tyś.. Jak jest zdrowy to powinien szybko znalezć domek. Myslę ze najlepsze byłoby alegro, ale ja nie umiem zrobić i nie mam czasu:-(
  23. [quote name='Temida']A bo lucia nasza, czyli Pani Ela wybiera się do mnie w odwiedziny Lenki i Loni i może któraś będzie miała domek. Czekamy na koniec remontu u p. Eli.[/QUOTE] No to byłoby pięknie:-)
  24. Dostałam meila od Tomka. Jego teściowej podoba się Teddy, ale chciałaby go zobaczyć na żywo lub dostać więcej zdięć.
×
×
  • Create New...