Jump to content
Dogomania

arcana81

Members
  • Posts

    203
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by arcana81

  1. arcana81

    Barf

    Co do mączki kostnej to jest coś takiego: [url]http://www.zooplus.pl/shop/psy/karma_specjalistyczna_alternatywna/stawy_kosci/hokamix/60925#more[/url] . Zastanawiałam się nieraz nad zakupem zanim wzięłam do siebie szczeniaka, ale w końcu nie wypróbowałam. Nie znam tez nikogo, kto by stosował, ale może akurat warto, jeśli zwierzę nie może gryźć kości. Zwłaszcza, że ta mączka jest z kości wołowych.
  2. Moja suka przez jakiś czas natrętnie usiłowała zjadać obierki z ziemniaków. Czatowała zawsze pod moimi nogami jak obierałam i porywała każdą odrobinę jaka mi spadła. Nigdy nie było z tego powodu żadnych problemów, a raz dorwała się do całego wiaderka z obierkami i zrobiła sobie niezłą wyżerkę - również bez reakcji organizmu. Nie wiem czy czegoś jej brakowało czy nie, w każdym razie od kilku miesięcy ziemniaki surowe nie interesują jej zupełnie, odkąd w miarę regularnie dodaję suce ziemniaka gotowanego do papki owocowo-warzywnej. A tak na marginesie co do czekolady - pies naszego weta zjadł kiedyś 8 tabliczek na raz i nie wykazywał żadnych objawów zatrucia, tylko miał nieznacznie przyśpieszoną akcję serca ;)
  3. [B]hecia[/B], może warzywa były nieodpowiednie. Jakie próbowałaś dawać psu?
  4. arcana81

    Barf

    Arthroflex najbardziej się opłaca kupić przez internet, u weta jest ok. 100% przebitka ceny. Ja zawsze brałam na Allegro. A co do korpusów, to ja daję w całości. Moja suka nie ma na razie tendencji do tycia, więc jej tłuszczyku nie ograniczam.
  5. arcana81

    Barf

    [quote name='filodendron']Samo nie minie, bo trwa już jakieś 10-14 dni, tyle że ja tego najpierw w ogóle nie skojarzyłam ze stawami - myślałam, że po obcięciu pazurów stuka którymś tak śmiesznie w terakotę. Wybieram się do weta, tylko właściwie nie wiem, czego się spodziewać - zapewne ochrzanu, że się z dietą wygłupiłam. Kurze łapy jada, choć nie w kosmicznych ilościach - nie są jego przysmakiem. Jogurt sam z siebie zje raz na kilka dni, jeśli częściej, to trzeba mu go jakoś przemycać. Myślę jednak o jakimś preparacie, ale co ma tylko chondroitynę i glukozaminę bez innych dodatków witaminowych? Poza tym mam takiego ogólnego doła, bo przecież nie o to chodziło, żeby psu stawy zaczęły pstrykać. Zęby się wyczyścily, uszy suche i czyste, a tu - kurza burza - taki numer.[/QUOTE] O rany, pamiętam swój strach i poczucie winy, że to pewnie przez dietę, jak moja suka zaczęła wykazywać objawy mogące wskazywać na dysplazję stawów biodrowych (miała ok. 5-6 miesięcy). Nasz wet od razu dał nam namiary do dobrego specjalisty i kazał prześwietlić biodra. Przed wizytą nie spałam dwie noce i myslałam jaki ochrzan dostanę za takie eksperymentowanie na rosnącym organizmie... Okazało się, że to żadna dysplazja, a stawy są piękne i dobrze rokujące na przyszłość - jak to prześwietlający nas wet stwierdził. Żadnego ochrzanu też nie było ;) Objawy zniknęły samoistnie dość szybko, były najprawdopodobniej spowodowane szybkim wzrostem. Na wszelki wypadek dawaliśmy suce Arthroflex, bo on oprócz chondroityny i glukozaminy zawiera tylko wit. C, wyciąg z czarciego pazura i mangan.
  6. U nas można powiedzieć, że jest wręcz przeciwnie - sukę nie interesuje surowizna aż tak bardzo, jak np. rozsypane chipsy czy inne rzeczy, których nie je na co dzień (np. sucha karma ;) ). Wyjątek stanowią ryby - te pożre w każdej postaci i nic jej od tego nie odwiedzie...
  7. arcana81

    Barf

    [quote name='filodendron']Ale filet z dorsza czy mintaja można dać bez mielenia? * Zaczęłam ważyć to co daję i naprawdę wychodzi mi, że ten mój bandyta jest dużo za dużo w stosunku do tego, co wylicza barfowy kalkulator. [B]Bonsai_88[/B], Twoja Birma ma zdaje się też taką "ekonomiczną inaczej" przemianę materii - liczyłaś może ile procent masy ciała wcina królewna?[/QUOTE] Oczywiście jeśli filet, to można bez mielenia, ale z ośćmi ryba bardziej wartościowa ;) A co do dawki pokarmowej, to moja Saga zjada praktycznie ponad 3% dziennie - ma 2,5 roku, 1,5 roku po sterylce, a do tego jest zaprzęgowcem, który ma z natury mniejsze zapotrzebowanie na ilość żarełka (wolniejszy metabolizm), no i pięknie trzymamy wagę cały czas. Wiem, że inni barfiarze, właścicieli malamutów mają często problem z utrzymaniem właściwej wagi psa przy dawce 1-1,5% wagi ciała. Ja bym się tutaj nie przejmowała specjalnie wyliczeniami wspomnianego kalkulatora, bo pies najlepiej nam pokaże kiedy dostaje dość jedzenia.
  8. arcana81

    Barf

    Co do ryb to polecam sardynki w całości i śledzie. Głowy z łososia można tez podać bez obaw. Inne ryby (pozostałe fragmenty łososia, makrele, dorsze itd.) ja mielę w maszynce do mięsa.
  9. arcana81

    Barf

    U nas między posiłkiem porannym, a wieczornym mija około 10 godzin, więc mam nadzieję, że w tym czasie pokarm z pierwszego posiłku jest już strawiony. Co do dni bezkostnych, to zauważyłam, że moja suka jest wtedy bardzo głodna i przeważnie nad ranem wymiotuje żółcią, chyba z głodu właśnie. Teraz, jeśli się taki dzień zdarza, to dodaję do papki warzywno-owocowej lub miksu nabiałowego np. ugotowanego ziemniaka lub bułkę tartą, które dają troszkę poczucia sytości.
  10. Co do winogron, to wygląda na to, że moja suka też już nie żyje ;) Zdaję sobie sprawę z ich szkodliwości, ale ciężko mi upilnować sukę uwielbiającą wszelkie owoce, skoro w ogrodzie mam liczne owocujące winorośle. Generalnie jej nie pozwalam objadać, ale ona nauczyła się zrywać je w locie, przebiegając koło winorośli, a jak idzie do ogrodu z moim mężem to się niczym nie przejmuje i otwarcie zajada winogrona (mój ślubny niestety nie ma u Sagi za grosz autorytetu...).
  11. arcana81

    Barf

    Co do wymiotów z pustego żołądka rano, to u mojej suki też takie coś występowało, ale na zasadzie epizodów. W końcu doszłam do wniosku, że to się dzieje tylko wtedy, kiedy dostanie za wcześnie wieczorny posiłek i chyba po prostu z głodu.
  12. Myślę, że nie ma znaczenia czy pies dostaje w ciągu dnia dwa identyczne posiłki czy różne. Ja daję różne i jest ok, ale niektóre psy być może lepiej "pójdą" na takiej "spokojniejszej" diecie, czyli jeden dzień sam drób, drugi same warzywa itd. To kwestia osobnicza psa i wygoda właściciela powinna mieć tu kluczowe znaczenie.
  13. arcana81

    Barf

    Z tym badanie kału to też taka trochę niepewna sprawa jest. Generalnie powinno się badać kał trzy razy, żeby mieć pewność, że nie ma żadnych pasożytów. Niektóre jaja/larwy/dorosłe robale są obecne w kale tylko okresowo. Także jak mamy pecha to badając tylko raz kał może nam się paskud nie ujawnić.
  14. arcana81

    Barf

    Wprawdzie z moim kundlem na wystawy nie jeżdżę ale zdarzają się nam inne wyjazdy. Jeśli jest to 1-2 dni to nie ma problemu - biorę te 2-4 porcje mocno zamrożone, opatulam mniej więcej tak jak pisze Tascha, ładuję do lodówki turystycznej i jest ok. Jak jechaliśmy na wakacje to kupiłam suchą karmę, ale też okazało się, że spokojnie mogłam zabrać zapas mięcha (zawsze gdzieś był dostęp do zamrażarki). Poza tym już w trakcie wakacji często udawało mi się wpaść przypadkiem na jakiś sklep mięsny i kupić coś świeżego. Także ja myślę, że jak ktoś chce to wykombinuje ;)
  15. [B]Squ[/B], mówisz o maszynce elektrycznej?
  16. arcana81

    Orzechy

    Orzechy włoskie na pewno nie są szkodliwe, moja suka potrafiła zjeść 40-50 na jedno posiedzenie (kilka godzin namiętnego łuskania) i nigdy nie było żadnych problemów. Są za to niewątpliwie tłuste, więc jeśli pies jest np. na diecie odchudzającej to będą niewskazane. Jak ktoś się boi skorupek, to zawsze można dawać psu łuskane ;) . Nasz wet nie miał zastrzeżeń nawet przy takiej dużej ilości zjadanych przez moją Sagę orzechów. Orzechy włoskie aż tak często nie uczulają jak inne.
  17. Mielenie kurczaków (sklepowych) jest dość łatwe pod warunkiem, że maszynka jest solidna (najlepsze są takie stare, z metalowym korpusem i wszystkimi elementami), natomiast jeśli jest plastikowa to nawet nie próbuj, bo się po prostu rozpadnie...
  18. Przy niedorozwoju albo zapaleniu trzustki charakterystyczne są kupki, nazwijmy to "otłuszczone", tj. wyraźnie widać tłusty połysk. Poza tym pies przyjmując duże ilości pokarmu jednocześnie nie przybiera na wadze, albo wręcz wyraźnie chudnie. Oczywiście to tylko sugestia, wydaje mi się jednak, że warto byłoby to dla świętego spokoju sprawdzić, skoro Cię to niepokoi.
  19. arcana81

    Barf

    [quote name='Mameczka']Moge np. dorzucic kurza lapke do kosci cielecych? bo to sie najszybciej mi rozmrozi.[/QUOTE] Myślę, że nie ma przeciwwskazań, ja tak robię bardzo często (dodaję np. łapkę lub dwie jak mam mniejszy kawałek np. kości cielęcej czy wołowej).
  20. Zapomniałam jeszcze o orzechach, zwłaszcza włoskich (oczywiście łuskanych). Te moja Saga też uwielbia niesłychanie i też się sprawdzają jako smakole.
  21. [quote name='GPooLCLD']a takie mielone kości i mięso na dłuższą metę to nie nie przyczyniają się do tworzenia kamienia na zębach? ja mam z tym problem odkąd pies może jeść tylko papki , dlatego od czasu do czasu daje mu surową kość do obgryzania. Po kościach widzę poprawę.[/QUOTE] Stwierdzenie, że mielone kości i mięso przyczyniają się do tworzenia kamienia jest troszkę niefortunne ;) Za powstawanie kamienia w największym stopniu odpowiedzialny jest skład śliny, który jest kwestią osobniczą. Jeśli pies ma tendencję do jego tworzenia, to mogą temu nie zapobiec nawet codziennie obgryzane gnaty. Przykładem na to była moja suka, u której w wieku ok. roku zrobił się niepokojąco obfity osad na zębach, pomimo, że suka moja jest na BARF-ie od dziewiątego tygodnia życia (mielone kości dostawała tylko przez pierwszych kilka tygodni u mnie). Za to mam swoją teorię, że to papki warzywne w nadmiarze mogą sprzyjać wytrącaniu się wapnia obecnego w ślinie i osadzaniu na zębach. Jak zrezygnowałam z jednej porcji warzyw tygodniowo to sytuacja się bardzo polepszyła. Nie wiem czy to właściwy trop, ale fakt jest taki, że prawdopodobnie ta redukcja warzyw u nas podziałała. Każdy pies jest inny, dlatego BARF to nieustanne kombinowanie, żeby było dobrze i jeszcze lepiej ;)
  22. A jaka jest konsystencja kupek? Są normalne (zwarte) czy luźne? Jaki mają kolor i czy są cuchnące? To niekoniecznie musi być spowodowane nieprawidłowym żywieniem, zakładam, że karmisz zgodnie z normami BARF-owymi. No i jeszcze ważna kwestia - ile razy dziennie pies je? Myślę, że powinnaś skonsultować sprawę z wetem, ponieważ takie objawy mogą wskazywać na problemy z trzustką.
  23. U nas paradoksalnie najczęściej jest sucha karma (dobrej jakości), bo to najwygodniejsze, a dla mojej suki to bardzo atrakcyjna nagroda. Poza tym jak mam czas, piekę jej porcję ciasteczek bananowych (banan, mąka, mleko i miód) i mam na dłuższy czas. Z takich typowo BARF-owych przekąsek zdarzają się kawałki owoców, np. bananek czy mandarynka dla których moja Saga da się pokroić. Ale nie każdy pies lubi owoce na tyle, żeby mogły stanowić atrakcyjną nagrodę.
  24. arcana81

    Barf

    [quote name='betty_labrador']no wlasnie tez mi sie tak wydawalo, ze to co dla ludzi to potencjalnie bezpieczne jest. Pytam odnosnie tego ze wczoraj ogladalam program o tasiemcach tęgoryjcach, że zyja w mięsniach świn, i nosicielem jest tez człowiek. No i podejrzewam ze pies tez moze miec z tym cos wspolnego. Troche to bylo przerazajace jak babka miala larwe tego tasiemca w płynie mózgowo rdzeniowym-w kanale kręgowym. Fuj.[/QUOTE] Mięso przeznaczone dla ludzi powinno być i jest badane pod kątem tasiemca, włośnia, więc praktyczne ryzyko zarażenia jest niewielkie. Aczkolwiek wyobraźcie sobie co ja przeżywam na wykładach z parazytologii, którą właśnie wałkujemy (uczę się na technika weterynarii)... Chorób powodowanych przez różne pasożyty jest zatrzęsienie począwszy od pierwotniaków, przez robaki płaskie, aż po nicienie, a nawet pchły, a przy większości z nich zarażenie następuje na drodze spożycia surowego mięsa ;) Najważniejsze to nie dać się zwariować. Moja suka jest w największej grupie ryzyka jeśli chodzi o zarażenie się różnymi robalami - codzienne długie spacery w lesie połączone nieraz z konsumpcją odchodów dzików, saren itp., jedzenie od dwóch lat wyłącznie surowizny no i nie miała nigdy robaków. Więc nie jest tak tragicznie. Ja bym surowe mięso ze sklepu postawiła na końcu kolejki jeśli chodzi o prawdopodobieństwo zarażenia. O wiele łatwiej naszym miejskim psom natrafić pod blokiem na odchody zarażonego psa.
  25. [quote name='bonsai_88']A może ktoś z was wie gdzie kupić dobre mieso w Krakowie, Katowicach albo Gliwicach? Wracam z moja suką do barfu, a że w końcu mam samochód to będę mogła przywozić sobie mięso - byle by dobre [poprzednio zrezygnowałam z powodu ciągłych zatruć u Birmy... takiej rewelacyjnej jakości mam mieso na osiedlu :(][/QUOTE] Ja w Katowicach zaopatruję się głównie w Leclercu oraz małym sklepiku mięsnym, gdzie niektóre rzeczy są na prawdę tanie (moim zdaniem) i mięso jest zawsze świeżutkie. W tym sklepiku większość rzeczy, które mnie interesują są niestety na zamówienie. Dla przykładu łapki kurze są po ok. 1 zł za kg, wątroba wołowa ok 1,5 zł/kg, serce wołowe ok. 5 zł/kg, kości cielęce (długie, łopatki, biodra, innych jeszcze nie dostałam u nich) po 1,5/kg, szyje z indyka za 5 zł/kg, podroby drobiowe przeważnie 5-6,5/kg, ale trafiają się i tańsze. Poza tym czasem wystawiają jakieś kości całkiem za darmo, ale przeważnie rano. Raz się załapałam na darmowe ogony wieprzowe, ledwie do domu mogłam dojść :P Natomiast w Leclercu kupuję głównie drób. Są to albo korpusy z kurczaka po 0,99 zł/kg, albo różne elementy z kurczaka (czasem całe ćwiartki, skrzydła, szyjki) "pachnące" za 0,99 - 2 zł/kg. Ostatnio mają też korpusy z indyka za 2,99/ kg, lotki z indyka za 1,99/kg. Kości wołowe z mięsem tzw. rosołowe są po 1,59/kg, ale trzeba na nie polować i to przeważnie rano. Ładne są kości schabowe wieprzowe za 2,99/kg. Poza tym kupujemy głowy i kręgosłupy z łososia za 2zł/kg. Pozostałe mięsne sprawy są dość drogie. Bardzo fajne kości cielęce (drobne, z dużą ilością mięsa) są w Auchan w Mikołowie, 5,99/kg, ale też trzeba na nie trafić. Z tego co się orientowałam mają we wtorki i czwartki chyba dostawę cielęciny, w każdym razie najlepiej spytać kogoś przy rozbiorze mięsa, bo czasem im się nie chce kości wyłożyć i przygotują "pakiet na życzenie". Podobne kości bywają też w Auchan w Katowicach, ale trafiałam na nie tam dużo rzadziej niż w Mikołowie.
×
×
  • Create New...