Jump to content
Dogomania

arcana81

Members
  • Posts

    203
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by arcana81

  1. arcana81

    Barf

    [quote name='Kiniak']Witam, Mam pytanie co do żywienia BARF. Czy ktoś z Was próbował sam mielić żołądki wołowe z zawartością? Czy umrę w połowie mielenia od niewątpliwych aromatów? :P [/QUOTE] A musisz mielić? Ja jak zamawiałam żwacz z ubojni (jeden cały żwacz ważył ok. 15 kg ;) ). to po prostu kroiłam na kawałki, porcjowałam i zamrażałam. Zawsze to trochę mniej babrania się niż przy mieleniu...
  2. arcana81

    Barf

    No my też podajemy 100% zamrożone wszystko, oprócz miksów warzywno/owocowo/nabiałowych i dodatków do nich. Tak zdecydowanie bardziej dokładnie gryzą kości. Nasz wet na moje stwierdzenie, że daję zamrożone, powstrzymał się od komentarza... A było to przy rozmowie o nieżycie żołądka, bo wszędzie stoi, że podawanie zmrożonej karmy sprzyja jego powstawaniu. Ale jak obserwuję jak moje psy jedzą, to przecież zanim one coś tam odgryzą z tej zmrożonej bryły, to to już nie jest zamrożone...
  3. arcana81

    Barf

    [quote name='panbazyl']Oliwę lub olej podawaj mu w razie problemów i tak profilaktycznie też.[/QUOTE] Dostają oba moje psiaki olej lniany i kefirek zawsze z rana. Ale widać one stworzone do takiej diety :)
  4. arcana81

    Barf

    [quote name='Bonsai'] A ja ostatnio w supermarkecie widziałam mięso gołębia. A jakie drogie było!![/QUOTE] U nas w Makro są tuszki z gołębia i wcale nie takie drogie (ok. kilkanaście zł za kg), tylko, że mrożone. A tak w ogóle to muszę się pochwalić, że od ponad miesiąca mamy drugiego malamuta, ze schroniska (miał być na tymczasie, ale jednak zostaje ;)) i rewelacyjnie toleruje BARF :) Na suchym, które jadł przez kilka pierwszych dni stale miał okropne gazy i w ogóle brzuch go bolał. Na gotowanym było trochę lepiej ale też nie idealnie. Dopiero jak się wkurzyłam i dałam mu surowiznę, to wszystkie dolegliwości zniknęły jak ręką odjął. Bałam się, że będzie mieć problemy z zaparciami, bo to już prawie sześciolatek, a tu wszystko w najlepszym porządku. Bardzo się cieszę z takiego stanu rzeczy, bo to dla mnie duża oszczędność finansowa, a jedzenie pierwsza klasa :)
  5. arcana81

    Barf

    U nas koszt badania krwi (morfologia + biochemia) to 50 zł.
  6. Pies właśnie do katowickiego schroniska został odwieziony. Pobliski wet tez już wie.
  7. Przepraszam, jeśli zaśmiecam wątek,ale może ktoś będzie tu szukał... Otóż dziś rano znaleźliśmy w Katowicach-Piotrowicach psa w typie husky, ciemnoszarego, lewe oko brązowe, prawe niebieskie. Biegał po ulicy z przypiętą smyczą i prawie wskoczył mojemu mężowi pod koła samochodu. Zabraliśmy go stamtąd w obawie, że coś mu się stanie i przyjechali po niego z katowickiego schroniska, bo obecnie nie miałam żadnych szans, żeby go przetrzymać (mamy zaborczego tymczasowicza-malamuta). Pies nie miał tatuażu, ani żadnego identyfikatora przy obroży (kolczatce). [IMG]http://img195.imageshack.us/img195/8003/huskypiotrowice.jpg[/IMG]
  8. arcana81

    Barf

    Od prawie dwóch tygodni mam psa na tymczasie, malamutka ze schronu. Początkowo dostawał suchą karmę, jaką przysłali mu z Fundacji, pod której jest opieką. Jednak były straszne problemy - pies załatwiał się nawet co 3-4 godziny, musiałam z nim wychodzić w nocy i kupy były ogromne. Oprócz tego ewidentnie bolał go brzuch i miał okropne gazy. Poza tym schudł u mnie 1,5 kg, chociaż dostawał bardzo dużo jedzenia w dawkach rozłożonych na 3 porcje. A ponieważ i tak był za chudy, to bardzo mnie to zaczęło martwić. Nawet myślałam, że ma jakieś problemy z przyswajaniem, bo tak na oko to tyle ile zjadł, tyle wydalał... W końcu się wkurzyłam i po 6 dniach karmienia tą karmą podałam mu surowe - najpierw dostał żwacz wołowy i troszkę wątroby. Byłam przygotowana na biegunkę, a tu spokój. Kupka zwarta, mała. Dziś jest już piąty dzień na BARF-ie i rewelacja. Dostał już i korpus z kurczaka i żeberka cielęce, głowę z łososia, miks warzywno-owocowy, ogon wołowy i kość schabową. Wszystko dobrze toleruje i mam nadzieję, że też zacznie w końcu przybierać na wadze.
  9. arcana81

    Barf

    Jak miałam ostatnio praktyki u weta, to przestudiowaliśmy wspólnie sporo różnych mądrych publikacji nt. choroby Aujeszky'ego i wszędzie jak byk stało, że możliwość zarażenia się psa z mięsa jest bardzo znikoma. Ryzykowne są surowe podroby.
  10. Ja ostatnio miałam dwa miesiące praktyk u weta, który opiekuje się moją 'barfową' suczką i z początku nie wiedział prawie nic o tej diecie, ale udało mi się go nieco tym tematem zainteresować i przyznał mi rację, że faktycznie ta dieta świetnie służy mojej suczy ;) Doszło nawet do tego, że jak ktoś pytał o sposoby karmienia psa, to wspominał też o BARF-ie, a jak ktoś się zainteresował, to odsyłał do mnie :P Teraz mam tymczasowicza wyciągniętego ze schronu, chudy i strasznie lichą ma sierść. Ostatnio jak byłam z nim u tego naszego weta, to powiedział, że na BARF-ie to szybko wypięknieje :)
  11. Czy ktoś mógłby mi powiedzieć jak wygląda sprawa z zabraniem psa z tego schronu? Czy są problemy? Chcę wyciągnąć jednego na tymczas, tylko w ogóle nie mam doświadczenia w takich sprawach, a nie chciałabym tam pojechać na darmo. Czy są jakieś oficjalne godziny otwarcia? Chciałabym pojechać choćby dzisiaj (dla psa im szybciej tym lepiej).
  12. Jestem z Ochojca, codziennie chodzę na Osiedle odprowadzając swojego syna do szkoły. Dziś widziałam porozwieszane ogłoszenia. A czy powiadomione są pobliskie gabinety/przychodnie weterynaryjne? Jednak jak ktoś konkretny znajdzie psa, to pobliski wet może być pierwszym miejscem, w jakim będzie pytał o właściciela. Przy osiedlu jest przychodnia na Biedronek i gabinet na Łubinowej. Proponuję też zawiesić ogłoszenie w przychodni wet. w Ochojcu przy ul. Szenwalda u dr Wojtka Oślizło, a najlepiej zapytać go osobiście, bo ona wrażliwy na takie sprawy ;) Sama dużo spaceruję ze swoim psem i mam oczy szeroko otwarte. Trzymam kciuki.
  13. Ja polecam w Katowicach weta Wojciecha Oślizło, zwłaszcza jeśli ktoś szuka na stałe weterynarza "pierwszego kontaktu". Przyjmuje sam w przychodni przy ul. Szenwalda 54 (dzielnica Ochojec). To na prawdę lekarz z powołania, a do tego ceny są u niego bardzo przystępne. Jakość usług pierwsza klasa. Na wyposażeniu przychodni jest obecnie EKG, USG, a w najbliższym czasie będzie też RTG.
  14. Jak dla mnie zbyt lakonicznie podany skład, nie wiadomo ile czego faktycznie jest w tej mieszance.
  15. Ja mam takie pytanko - ponieważ dopiero ostatnio po raz pierwszy zdobyłam flaki nieczyszczone prosto z ubojni ( dokładnie cały żwacz przywiozłam ) i nie bardzo wiem jak to psu podawać. Tzn. chodzi mi o częstotliwość i czy to traktować jak podroby? Jak często można dawać takie flaki, żeby nie przesadzić?
  16. Jeśli ktoś byłby zainteresowany, to mam na zbyciu około 2 kg żwaczy wołowych świeżych, nie mrożonych, które nie zmieściły mi się do zamrażarki. Jak nikt nie weźmie, to będę musiała wyrzucić, a szkoda.
  17. Czy ktoś wie gdzie na Śląsku można kupić żwacze wołowe? Najlepiej gdzieś w bezpośredniej okolicy Katowic lub ewentualnie Dąbrowy Górniczej?
  18. Moja suka wcina właśnie kwiaty mniszka, wczoraj wyczyściła nam cały trawnik i super, bo mniszek niszczy trawnik i przynajmniej się nie będzie rozsiewał :) Z jej zachowania wnioskuję, że ten kwiaty muszą być bardzo smaczne, a może i wartościowe w składniki odżywcze. W każdym razie nigdy nie było z tego tytułu żadnych problemów u mojej Sagi, a czasem zje tego na prawdę sporo.
  19. arcana81

    papka warzywna

    Maszynkę chętnie bym zakupiła drugą, gdyby była taka, jaką mam obecnie, czyli z wszystkimi elementami metalowymi, ale na porządną przyssawkę zamiast przykręcana do blatu (u mnie taka jest niefunkcjonalna). Niestety czegoś takiego szukałam od dłuższego czasu bez rezultatu, chyba nikt takich już nie produkuje...
  20. arcana81

    papka warzywna

    Tarka raczej odpada, bo moja "tarkowanymi" warzywami pluje. Pozostają jedynie miękkie owoce, które faktycznie można widelcem pognieść. Trochę się boję, że cały miesiąc ubogi w warzywa nie wyjdzie suce na dobre...
  21. arcana81

    papka warzywna

    Ponieważ na cały sierpień mam zaplanowane wakacje w formie objazdowej z przyczepą kempingową, zaczynam już obmyślać plan żywienia suki w tym czasie. O ile zakup mięsa/kości/podrobów nie powinien być problemem (zawsze gdzieś się znajdzie sklep mięsny czy chociażby market), o tyle martwi mnie trochę kwestia przygotowywania miksów warzywno-owocowych. W domu przygotowuję je za pomocą maszynki do mielenia mięsa, a tej nie mogę ze sobą zabrać, bo współdzielę ją z rodzicami. Zastanawiam się czy np. można podać psu zawartość słoiczków typu Gerber, i podać ewentualnie z twarogiem i innymi dodatkami? Co i tym myślicie?
  22. arcana81

    Barf

    Zauważyłam, że spora część z Was dodaje do BARF-owej diety miód. Czy to z jakiegoś szczególnego powodu (zdrowotnego?) czy tylko chodzi o polepszenie walorów smakowych? Chętnie bym suce urozmaiciła papki w ten sposób i ciekawi mnie czy można dodawać miód do żarełka psa "bezkarnie"? ;)
  23. arcana81

    przebialkowanie...

    Wydaje mi się, że obecnie już nie stosuje się w "nowoczesnej" weterynarii takiego sformułowania. Z tego co wiem mięsożernych to i tak nie dotyczyło - można "przebiałczyć" zwierzę z natury roślinożerne, np. konie. Jak będę to przerabiać na studium weterynaryjnym, to nie omieszkam wypytać dokładnie naszego weta ;)
  24. [B]gops[/B], pewnie Twoja suka jest uczulona na jakiś barwnik, konserwant czy dodatek smakowy w karmie, a nie na mięso ;) Znam całkiem sporo takich przypadków.
  25. arcana81

    przebialkowanie...

    Zastanówmy się - czy jest możliwe przebiałczenie w przypadku gdy czyste mięso zawiera średnio ok. 20% białka? Niektóre suche karmy mają większą jego zawartość, przeważnie jednak oscylują wokół podobnej wartości, więc tym bym się absolutnie nie martwiła.
×
×
  • Create New...