-
Posts
203 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by arcana81
-
Co do nerek to moja też miała opory, zwłaszcza przed wołowymi, bo śmierdziały okrutnie uryną. Teraz nerki kroję na drobne kawałki i płuczę w wodzie bardzo dokładnie ("wymaczam" i kilkakrotnie zmieniam wodę), zwłaszcza wołowe wymagają wiele "czynności przygotowawczych", cielęce są lepsze, bo tak strasznie nie śmierdzą i łatwiej je wypłukać ;)
-
Gdyby coś nie wyszło, to ja też mam ewentualny domek dla tego psiaka.
-
Chwila, moment - przecież właśnie podstawą BARF-a powinny być kości, a nie mięso... Mięso samo w sobie ma niewłaściwy stosunek wapnia do fosforu i jego nadmiar jest potencjalnie niebezpieczny. Moja suka je głównie kości (oczywiście standardowo z odpowiednią ilością mięsa) i żadnych zatwardzeń nie ma.
-
[quote name='BoUnTy']Hmmm... takie pomieszanie z poplątaniem. Za każdym razem bedziemy miec taki misz-masz?[/quote] Mnie to akurat nie dziwi - podobnie miałam na studiach, jak uczyłam się w trybie zaocznym. Taki urok zajęć sobotnio-niedzielnych ;)
-
Na stronie szkoły jest już dokładny plan zajęć na sobotę i niedzielę (12. i 13. wrzesień), tak więc w sobotę mamy od 9:50 do 15:55.
-
Ja również zaczynam w tym roku zajęcia w Awangardzie na tech. wet. Zapomniałam zapytać czy we wrześniu trzeba już płacić i szczerze mówiąc trochę mnie tu załamałyście informacją, że tak... :shake: Myślałam, że wrzesień nam jeszcze odpuszczą. 350 zł piechotą nie chodzi no ale trudno. Tylko jak ja to mężowi powiem...? :eviltong: A, no i ktoś tu się martwił, że będzie najstarszy w grupie - dla pocieszenia to ja już też nie pierwszej "świeżości"...
-
Popieram to co napisała Martens. Moja Saga skończy niedługo 2 lata i dopiero teraz zaczyna nabierać masy mięśniowej. Też były czasy, że zaczynałam się martwić czy przypadkiem nie zostanie takim "bezmięśniowcem" ale teraz zaczyna wyglądać na prawdę dobrze. Jeśli pies jest bardzo szczupły to zwiększenie całościowej dawki pokarmowej może być dobrym pomysłem.
-
U nas nie było żadnego problemu po sterylce i nie zrezygnowałam z BARF-u. Ale myślę, że to kwestia osobnicza. Moja Saga nie miała żadnego problemu z "napinaniem się" już w dzień po zabiegu, a także ze skokami i szaleństwami. Ja bym się bardziej martwiła, że organizm po zabiegu może gwałtownie zareagować na angłą zmianę karmy. Więc albo przed zabiegiem zacząć już wprowadzać nową tymczasową dietę i utrzymać do kilku dni po sterylizacji, albo w ogóle nie zmieniać. Przecież BARF to jest lekkostrawny pokarm dla psa ;)
-
Od września ubiegłego roku zapisuję dokładnie kiedy, co, w jakich ilościach dostaje mój pies oraz jaki jest tego koszt, także dość łatwo mogę policzyć ile mnie miesięcznie kosztuje jego wyżywienie. Wychodzi mi między 60 a 80 zł, w zależności od cen poszczególnych składników. Moja suka waży 30 kg i zjada dziennie 70-80 dkg żarełka. Bazujemy na kurczaku (korpusy 0,99 zł/kg, skrzydełka, czasem filety i całe ćwiartki 0,99-4 zł/kg), indyku (szyje 6zł, skrzydła 7zł, korpusy 3,5 zł), cielęcinie (kręgosłupy, kości ze schabu, żeberka, ogony 5,99 zł), rybie (głowy i kręgosłupy z łososia 2 zł/kg, czasem śledzie, makrele, dorsz lub sardynki 8-12 zł/kg), wołowinie (kości z mięsem różne 1,59zł/kg, ogony 5,50zł/kg) oraz wieprzowinie (ogony 3,99zł/kg, nogi 0-2,99zł/kg, kości ze schabu 1,59zł/kg). Podroby dostaje najczęściej wołowe (nerki, serce, wątroba), cielęce (nerki) lub drobiowe i indycze (żołądki, serca, wątróbka) w cenie od 1,5 - 6,5 zł/kg. Owoce daję w sezonie z własnego ogrodu więc za darmo. Warzywa też w sporej części mam za darmo. Okazjonalnie dostaje inne rarytasy w zależności od tego, co akurat uda mi się "upolować": szyje z gęsi 3,99zł/kg, korpusy z gęsi lub kaczki 5,99zł/kg, krewetki, królika itp. Na karmę suchą wydałabym z pewnością ok. 150zł/miesiąc, więc tu rachunek jest prosty.
-
[quote name='Wandalka17'] A propo tego kalkulatora to wpisałam wiek mojego psa czyli 1 rok i waga 32 kg to wyszło ponad 3 kg , a jak wpisałam 2 to 0,9 kg . Skąd taka rozbieżność ??? Wie ktoś ?? Sugerujecie sie tym , czy dajecie tak na oko ?/[/quote] Rozbieżność wynika z tego, że pies roczny jest widocznie jeszcze traktowany jak szczeniak, więc wylicza 10% masy ciała. Mojej też jeszcze niedawno tak wyszło jak wpisywałam bodajże 17 miesięcy... Ładnie by moja suka wyglądała zjadając te 3 kg dziennie :roll:. We wrześniu skończy 2 lata, waży 30 kg, a dostaje dziennie 70-80 dkg jedzenia (moim zdaniem i tak dużo, bo to prawie 3%) i jest super ;)
-
Tak się zaczęłam zastanawiać i stwierdzam, że jeszcze nie rozmawiałam z naszym wetem na temat BARF-u. Muszę kiedyś "napomknąć" z ciekawości na ten temat, bo jestem ciekawa jego zdania. Przy pierwszej wizycie pytał tylko czy psiak będzie przeze mnie karmiony suchym czy domowym i zaraz dodał, że każda metoda jest dobra o ile służy psu ;) W szczegóły się nie zagłębiałam, bo wtedy nie znałam jeszcze naszego weta, teraz jestem już w stanie zaryzykować taką konfrontację :eviltong: Nie zamierzam się kłócić, natomiast opieram się zawsze na własnych obserwacjach - nie znam psa, który miałby po surowych kościach problemy zdrowotne, za to szczeniak znajomej udławił się granulkiem "renomowanej" suchej karmy z najwyższej półki... :roll: Moja suka przez prawie 2 lata barfowania od szczeniaka jest okazem zdrowia i nie ma żadnych problemów tak typowych dla wielu psów karmionych suchym np. przykry zapaszek z pyska, nieciekawa sierść, łupież itp. itd. A główny argument weterynarzy przeciw BARF-owi czyli ryzyko perforacji jelit zbywam tak - niech mi udowodnią, że takie zdarzenie miało miejsce po surowej bezpiecznej kości... Prze dwa lata moja suka nie miała w kale nawet śladu po kawałkach kości, od szczeniaka uczyłam ją jeść powoli i dokładnie gryźć. Natomiast odradziłabym sama stosowanie tej diety u psa, który je zbyt łapczywie. Powiem jedno - jeśli usłuszałabym wtedy podczas pierwszej wizyty u weta, że sucha karma to jedyny słuszny sposób żywienia psa, to po prostu zmieniłabym weterynarza.
-
[quote name='bombelkowa']Z wyliczeń wychodzi, że albo 0.7 powinna dostawać albo 1.8kg a to duża różnica. I jakis jadłospis, tylko trochę mniej skomplikowany i wyszukany niż na tamtej stronce psiejstwa czarodziejstwa. Więc pomóżcie i wesprzyjcie nas ;][/quote] Podchodząc do tego zdroworozsądkowo należy przyjąć, że to kwestia indywidualna każdego psa ile powinien zjeść. Bo tutaj dostosowujemy dietę do psa, a nie psa do diety. Myślę, że przy 6-cio miesięcznym psie rasy dużej można jeszcze spróbować pociągnąć te 10% masy ciała. Sama zobaczysz jak pies będzie na taką ilość "reagował". Ja stopniowo zmniejszałam dawki w miarę dorastania psa, a nie tak, że jak pies skończył 12 czy 15 miesięcy to nagle z 10% przechodzi się na 2 %, bo już też takie mądrości słyszałam ;) Ważne, żeby pies pozostawał w miarę szczupły i tym się trzeba głównie kierować. Co do jadłospisu, to wszystko zależy od tego, do czego masz dostęp. No i trzeba też obserwować psa czy dane proporcje pomiędzy kośćmi i innymi składnikami diety mu odpowiadają (głównie konsystencja i zawartość stolca nam o tym mówi).
-
[quote name='roberto3']po prostu przeczytalem kilka watków na tym forum o odzywaniu i raczej nie poleca sie takiego mięsa szczeniakom. [/quote] Moja suka w tym wieku wsuwała już wyłącznie surowe mięcho, "straszne" drobiowe kości i wszelkie podroby - dziś ma prawie dwa lata, a ja nie wiem co to biegunka, wymioty czy gazy u psa ;).
-
Ponieważ zajechałam już dwa blendery tymi papkami ( i to takie niby z wyższej półki...), od jakiegoś czasu warzywa i owoce mielę w maszynce do mięsa (dwa razy), generalnie papka jest wtedy wystarczająco rozdrobniona (na pewno lepiej niż na tarce). Moja suka teraz, w okresie letnim zaczęła wybrzydzać i na pakę ciężko ją namówić. Po kilku niezjedzonych miksach (za każdym razem jest inny) ostatnio podawałam mojej suce strzykawką prosto do pyska, bo bałam się takiego długofalowego braku warzyw/owoców w diecie. Do tej pory nie było problemów z jedzeniem przez nią miksów, a wręcz przeciwnie. I jedynymi dodatkami jakie stosuję jest kefir/jogurt, jajko, otręby pszenne, zmielone orzechy włoskie, twaróg i jakieś oleje (przeważnie lniany). Czasem jak mielę wcześniej łososia w maszynce albo jakieś mięso na obiad, to później przepuszczam suce warzywa przez taką maszynkę z mięsnymi pozostałościami, poza tym nie mieszam nigdy z mięsem czy podrobami. Sokowirówka to idealne rozwiązanie, niestety ja nie mogę się doprosić rodzinki o zwrot pożyczonej ode mnie :roll:
-
[quote name='Bura']Igor sam sobie miesza owoce z suchym bo podjada na ogrodzie co tylko się da. Malinki, to malinki, borówki amerykańskie, jeżyny, nawet wiśnie, co kwaśne że mi paszczę wykręca.[/quote] Moja Saga tak to nawet miesza nieraz kości z owockami - jak zajada właściwy posiłek kostno-mięsny w ogrodzie, a potem potrafi spędzić godzinkę na obgryzaniu wszelkich krzaczków z owocami :lol:
-
[quote name='Myszu']Teraz zawsze mam ze sobą jak idę w góry może się przydać nie tylko psu:lol:[/quote] Masz ze sobą antytoksynę jadu żmij?? Moim zdaniem to bardzo nieodpowiedzialne... Antytoksynę można podać wyłącznie w warunkach szpitalnych. W razie wstrząsu, który może wystąpić po jej podaniu skutki będą na prawdę opłakane. Lekarz zawsze ma pod ręką leki przeciwwstrząsowe gotowe do podania pacjentowi, a ponadto przed podaniem antytoksyny wykonuje się śródskórną próbę uczuleniową. I dotyczy to zarówno ludzi jak i psów.
-
[quote name='magda_f']czy moga byc jakies ewentualne negatywne skutki typu rozregulowanie pracy zoladka?[/quote] To kwestia osobnicza, chodzi o to, by dostosować dietę do danego psa, a nie zmuszać psa na siłę do diety ;) Znam psy, którym nie szkodzi mieszanie, ale znam tez takie, których przewód pokarmowy reaguje "ostro" na wszelkie zmiany. Trzeba obserwować psa i wyciągać wnioski - innego sposobu nie ma. Moja suka na każdy rodzaj suchej karmy reaguje wymiotami, ale nie od razu, dopiero po tygodniu, dwóch podawania. Widać, że suche jej zalega na żołądku, ponieważ jej organizm jest już na dobre przyzwyczajony do surowizny.
-
Moja Saga dostaje olej lniany, ok. 1 łyżki do miksu warzywno-owocowego czyli co trzeci dzień łyżka.
-
[quote name='aina155']A osciami z ryb pies sie nie zadlawi ?[/quote] Znam takich, którzy bez oporów podają ryby w całości, nawet te z solidnymi ośćmi (jak łosoś) i nie słyszałam o zadławieniu czy jakichś problemach. Natomiast ja wolę dmuchać na zimne, bo moja suka rybę mogłaby połknąć w całości, tak lubi, więc wolę zmielić :eviltong: W całości dostaje tylko głowę z łososia.
-
[quote name='yuki']kupiłam całą flądrę , z oczami , płetwami itd, a ona tylko powąchała , ponosiła i nic, a wcześniej zżerała filety w sekundę dosłownie. Wieczorem dałam królika i zjadła, ale tylko pół i memłała go chyba z 45 minut, a tak się cieszyłam , że tego królika udało mi się "upolować", szczęka mi opadła :p, takie rarytasy a tu zero zainteresowania :eviltong:[/quote] Moja do flądry podchodziła dość ostrożnie jako do jedynej ryby, chociaż ja jej tą flądrę też mieliłam w maszynce (jak łososia, dorsza i inne większe ryby). Wszystkie inne ryby wsuwa aż jej oczy wyłażą na wierzch :eviltong: Ryby to zdecydowanie to ,co moja malamutka kocha najbardziej. Niemielone daję jej tylko śledzie i sardynki, inne wolę zmielić dla świętego spokoju ;) A co do rarytasów, ostatnio kupiłam korpus z gęsi i nawet nie tknęła, chociaż to nie pierwszy raz dostała gęś... Widocznie latem jej zapotrzebowanie na kalorie spadło.
-
[quote name='reksio7'] jak mielicie te kości, w czym?[/quote] Jak moja sucz była mała to mieliłam jej kurczaki oraz ryby zwykłą ręczną maszynką do mięsa (tylko taką z "podzespołami" metalowymi). Niestety inne kości nie przejdą... [quote name='Wandalka17']Czy moze chodzi o ten sklep [URL]http://www.strusiakraina.pl/pl/index.htm[/URL] ?? Tanie podroby strusie i szyje :smile: Tylko ten minus że trzeba zamówić powyżej 10 kg .[/quote] Dokładnie o ten sklep mi chodziło. Ale kiedyś do nich dzwoniłam i mówili, że można kupić w ilości detalicznej (np. 1 kg bez problemu).
-
Moja Saga jest na BARF-ie od 9-tego tygodnia życia, czli odkąd jest u mnie ;) Obecnie ma prawie dwa lata. A to kilka foteczek barfowych: [IMG]http://img19.imageshack.us/img19/3240/saga2maj3.jpg[/IMG] [IMG]http://img34.imageshack.us/img34/6148/dsc02751d.jpg[/IMG] Mmmm... ciągutka :P [IMG]http://img34.imageshack.us/img34/3720/dsc02755x.jpg[/IMG]
-
[quote name='aina155'] Choc podobno mozna kupowac w kostkach (zmrozonych?)[/quote] Moim zdaniem jest to kompletnie nieopłacalne, większość gatunków mieszanek mięsno-kostnych firmy Primex (chyba tylko oni robią takie mieszanki barfowe) wychodzi po 10 zł/kg. Kupując sama zaoszczędzam co najmniej połowę ceny. No chyba, że komuś zależy na zmielonym mięsie z kośćmi, wtedy jest to bardzo dobre rozwiązanie (z tym, że jak mówię - nie tanie). Ostatnio ta firma wprowadziła wiele ciekawych propozycji, np. zmielone szyje strusie, baranina i jeszcze inne. A tak swoją drogą namierzyłam w moim mieście firmę oferującą mięso strusia i mają w swojej ofercie np. szyje strusie (5-6 zł/kg) i cały czas się zastanawiam czy pies mi taką strusią szyję zje, czy aby kości nie są zbyt twarde... Dawał ktoś może swojemu pupilowi takie rarytasy?
-
Poszukuję mięsa nutrii, najlepiej w Katowicach. Interesuje mnie też konina. Czy ktoś coś wie na ten temat?
-
[quote name='Wandalka17'] gdzie można kupić kelp ??? [/quote] Ja kupiłam w pierwszej lepszej aptece. Jest też w sklepach ze zdrową żywnością.