Jump to content
Dogomania

fergilka

Members
  • Posts

    605
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by fergilka

  1. Rozmawiałam z blacky,Tuptuś nie jedzie ze mną w ten weekend, ponieważ są większe koszty transportu moim autem. Blacky wolałaby skorzystać z transportu LAZY, jeżeli to będzie możliwe :-) bo wtedy wyjdzie taniej o 100zł i pieniądze to może wydać na np leki/witaminy/wyprawkę dla Tuptusia. Z tego co wiem LAZY w ten weeken ma szkołe, ewentualny transport jej autem jest możliwy w przyszły weekend tj. 17-18.04. Podam jeszcze raz nr do blacky, może nich jedna osoba zadzwoni dowie się najważniejszych rzeczy i sprawa będzie jasna. Nr to [B]694-539-289. [/B]Przestańmy wymieniać kto ile ma lat, jest jak jest, najważniejsze to [B]pomóc Tuptusiowi[/B], dlatego niech któraś z cioteczek zadzwoni do blacky, napisze na wątku co i jak i będzie wiadomo.
  2. Już przed 7 dzwoniłam do katlis- i obudziłam wszystkich:diabloti: co by do stajni z Mieciem zdążyli. Oby Mieczysław w tym kojcu nie wariował. Cioteczki od dziś jestem dostępna po nr 508 326 125, tamten 502.. przejął bezpowrotnie mój TZ.
  3. Dziewczyny szykują w sobotę zlot w schronie- więcej o tym na wątku bullowatych, to może najpierw na konferencję wszyscy, a potem do schronu:cool3: A jak tam Mieczysław?? Grzeczniulki?
  4. Nie wiem z tego wszystkiego co napisać, od czego zacząć. Powiem tylko, że jestem spokojna bo wiem, że Miecio jest i będzie bezpieczny, to jest w tej chwili najważniejsze. Tymczas Miecia mamy opłacony z góry za miesiąc - 250zł zapłaciłyśmy wspólnie z Enigmą:loveu:, możemy spokojnie zacząć akcję ogłoszeniową i szukanie domku. Dopiero teraz czuje jak zmęczenie mnie dopada, a jutro znów przed 6-tą pobudka:diabloti: Dzięki katlis za pomoc i przenocowanie Miecia, mam nadzieję, że się wyśpisz i noc minie bez brewerii :-) oraz że Miecio dobrze będzie radził sobie w kojcu przy budzie, nie chcę tego śmierdziela znów jutro gdzieś wozić ;-) Jutro porozsyłam wątek ponownie, przypomnę tym co oferowali pomoc finansową o deklaracjach, które przeznaczymy na początek na gruntowne zdiagnozowanie Miecia oraz zostaje do przemyślenia kwestia kastracji. W weekend zrobię w końcu ten bazarek..czemu doba jest taka krótka...na razie trzeba Miecia poobserwować, czy będą jakieś po-schroniskowe niespodzianki. Idę spać, dodam na koniec, że pisałam tego posta jakieś 10 minut:diabloti: ale mętlik w głowie..
  5. Dobra ja juz wychodzę z pracy, będę dzwonić do Sandry, wieczorem odbieramy Miecia i bedzie kolejna relacja. Enigma podrzuciła mi 120zł do pracy [IMG]http://www.dogomania.pl/../images/smilies/icon_smile.gif[/IMG] będzie na tymczas :-)
  6. Pewnie ostatecznie będzie wiadomo wieczorem. Przyzwoita cena za kojec w stajni to myślę że 250 - 300 zł, w końcu będzie też nasza karma..
  7. Halo to o co chodzi? na czym stoimy bo sie gubie a widze ze Greven sie cieszy, ja tez chce sie juz cieszyc:-)
  8. Cholera czemu ja nie mam kojca na podwórku :angryy: caly czas mecze mojego TZ zeby mi zbudowal, on w końcu inzynier budowlany :loveu: ale kasy brak na materiały....jak ktoś ma jakiś tani projekt na kojec to może mi podesłać na PW, w tym roku to juz muszę mieć kojczyk z prawdziwego zdarzenia, zawsze to awaryjny tymczas, lepszy niż schron.
  9. Katlis ale z tą stajnią to już pewne?? Prezes się zgodził i za jaką cene konkretnie?? myślę że 350 zł za kojec to troche dużo..może udałoby się coś stargować z ceny ;-) i co zrobić z nim do jutrzejszego popołudnia?
  10. Mieciu bardzo ładnie chodzi na smyczy, nie ciągnie, jest spokojny,trzyma się człowieka, trzeba go tylko uprzedzać gdy wchodzi na przszkodę, Sandra mówiła do niego "uważaj" i szybko załapał o co chodzi :-) zrozumiał, że nie reagowanie na uważaj oznaczałoby boom :-)
  11. Stargard?? Toż to rzut beretem [IMG]http://www.dogomania.pl/../images/smilies/icon_smile.gif[/IMG], szybciej się jedzie z Wielgowa do Stargardu niż do centrum [IMG]http://www.dogomania.pl/../images/smilies/icon_smile.gif[/IMG] Rozmawiałam z Sandrą , wstępnie jesteśmy umówione na wieczór, czekamy teraz na odpowiedź od Pana ze stajni i z domowego tymczasu na bezrzeczu (10zł doba). Potrzebne będą deklarację, mnie Mietek już tochę wycyckał - odrobaczenie (16zł), fryzjer (70zł), transport (tego to nawet nie zliczę) w te i wete...jak mi przyjdzie płacić dziś z góry za tymczas to leżę i kwiczę...mam 200zł wyskrobane z domowego budżetu....a nie wiem ile zapłacę za weta mojej sunki dziś i jeszcze ta trasa znow szczecin-gryfino-? Nie mogę edytować pierwszego postu więc podam tu mój nr konta jakby ktoś chciał wesprzeć Miecia :-( Wszystko co mi dziś zostanie to przeznaczę dla Miecia od razu (myśle że 100 zł będzie), muszę w końcu ten bazarek ogarnąć....cholera..czasu brak..
  12. Dzięki cioteczki za obecność na wątku. Jestem na dogo z doskoku w pracy ...nie mogę tu wysiedzieć już...Wczoraj faktycznie suczka blacky szczekała akurat a nie Miecio, no ale przecież przez Miecia szczekała.... [B] Gdzie jest ta stajnia katlis??[/B] Zaraz będę dzwonić do Sandry co robimy, ja będę wolna dopiero ok 19-tej, w pracy jestem do 16-tej, potem na chate - Wielgowo i do weta z moją sucz - muszę, ma zwapnienie w kręgosłupie od miesiąca leczone bez efektów, we wtorek skończyła ostatni zastrzyk i dziś będzie podjęta decyzja co dalej,jutro nie dam rady z nią podjechac ani nikt z domu.. A może ten tymczas domowy pod Policami?? 17 zł doba z jedzeniem domowym,duży dom z ogródkiem, Państwo wiedzą, że Mietek jest specjalnej troski, widzieli zdjęcia, mieli już tymczasowiczów, mają swoją suńkę jakąś mała i bernardyna na podwórku w kojcu, w razie czego mają warunki by rozdzielić psy gdyby była taka konieczność..tylko te 17 zł daje 510 zł miesięcznie....
  13. Miecio waży z 25kg myślę. Cholera byłysmy u weta, mogłysmy go zważyć :-( Blacky zaoferowała, że porozmawia z dziadkiem, który mam ogrodzone podwórko i bude do dyspozycji. Ale ja już nie wiem..
  14. Dziewczyny ja to wszystko wiem, mam psa z adopcji, na początku przez kilka tygodni gwałcił moją suńke (mimo, że wykastrowany), potem przez masę błędów popełnionych przeze mnie zaczęły się jatki do krwi z zazdrości o człowieka, w między czasie wyszło, że adoptowany pies w pół roku postarzał się o jakieś 5 lat, wyadoptowano mi psa 3,5 rocznego a mój wet określił jego wiek na 8-9 lat, co wyszło po atakach/omdlenaich jakie dostawał po awanturach z moją suką...wykryliśmy u niego zaawansowaną arytmię, przerost serca-dostaje dożywotnio propranolol, furosemid, aspargin itp itd...jest u nas ponad rok i dopiero od niedawa wypracowaliśmy odpowiednie zachowania, nauczyliśmy go socjalizacji - przebywał cały czas w pseudo pod Lublinem w boksie jako reprodutor..przyjechał do nas to nie chodził po schodach - niewyrobione mięśnie...teraz śmiga, jest karny. Psu trzeba dać czas, ja to wiem.... Teraz jednak tego czasu nie mamy, bo blacky chce nam oddać Miecia. Szukamy tymczasu, dzwoniłam do Sandy, ma podzwonić, poszukać, ja mam dalej namiary na tą rodzinkę spod Polic, którzy mieli dać Mieciowi DT ale były za duże koszty dla nas - 17zł za dobę z jedzeniem i pierwszy tydzień córka tych Państwa zadeklarowała opłacić...musimy to przemyśleć.. Jedno jest pewne [U][B]SZUKAMY DT I ZBIERAMY DEKLRACJE...sama nie dam rady, do schronu go nie oddam..[/B][/U]
  15. Qrwa i co teraz:-(?? masakra jakaś, na dodatek nie moge edytować pierwszego postu wpracy, w ogólne nie mogę tu wysiedzieć już. Co można wymyślic do wieczora?? w pracy zostaje dziś do 16-tej (bo wczoraj wyszłam wcześniej, żeby zdążyć po Mietka.....) muszę pojechac dzis koniecznie z moją sunia do weta, zanim to ogarnę to już bedzie kutwa wieczór...
  16. Koniec tymczasu!!!!!!!!!!!!!!!!!! Nie wiem co więcej napisać, musimy zabrać Miecia do wieczora. Szczekał w nocy, był niespokojny, budził małe dziecko,wszyscy nie spali, nic nie jadł, napił się tylko wody, blacky mówi, że nie nadaje się do mieszkania, nie poszła dziś do szkoły.... Wiedziałam, że to się żle skończy ale nie wiedziałam, że tak szybko. Co teraz:-(?
  17. A tu już u blacky pod blokiem :-) biała kluseczka w tle to rezydentka DT Miecia. [IMG]http://i42.tinypic.com/334hiq0.jpg[/IMG] [IMG]http://i44.tinypic.com/6yegk2.jpg[/IMG] [IMG]http://i40.tinypic.com/10gzl9k.jpg[/IMG] [IMG]http://i39.tinypic.com/zoh9i.jpg[/IMG]
  18. Już jestem cioteczki. Mam dupowate zdjęcia, są tylko dzięki Greven, która musiała mi cały czas przypominać o robieniu fotek. Byłam chyba tak podekscytowana tą całą akcją, że gdyby nie Sandra to by zdjęć nie było :evil_lol: Jestem o 5:30 na nogach (zresztą jak co dzień :-)) więc relacja będzie krótka i zapewne chaotyczna. Po zabraniu Miecia podjechałyśmy do dr Cichockiego na konsultacje oczu, bo w schronie okazało się, że wzrok "konsultowały" tylko wetki schroniskowe, mimo wcześniejszych zapewnień, że pies był u specjalisty...Doktor oznajmił, iż Mietek nie widzi i widzieć nie będzie. Potem odbyła się dwugodzinna wizyta w salonie, podczas której skoczyłyśmy do wegetariańskiej knajpki na małe co nieco ;-) Po czesaniu, kąpieli, suszeniu była akcja z koopą, Miecio dał czadu rzadką sraczką obsrywując w koło sklep przy salonie oraz nowe buty Sandry i spodnie:mad:Następnie miał dziwny atak? na zewnątrz ukazując przy tym swoje ogromne prącie...musiałyśmy czekać jak schowa swoje klejonty, dziwne to było, fachowo może wypowie się na ten tamat Sandra :-) No a dalej to juz z górki, Sandra do domu -przebrać obesraną odzież:diabloti: i Gryfino. Miecio będzie mieszkał z małą kluseczką -rezydentką, miejmy nadzieję, że psiaki się dogadają, bardzo dobrze radzi sobie na schodach, trzeba go nakierowywać, ale szybko łapie. Sandra dopisz może w wolnej chwili o tej kastarcji co doktor powiedział, tam były same mądre słowa, więc jak ja przekaże to wyjdzie pitu pitu :eviltong: Fotki [IMG]http://i40.tinypic.com/196trp.jpg[/IMG] [IMG]http://i40.tinypic.com/5n26c6.jpg[/IMG] [IMG]http://i41.tinypic.com/2m2hszl.jpg[/IMG] [IMG]http://i43.tinypic.com/35k1nqo.jpg[/IMG] [IMG]http://i44.tinypic.com/144bm28.jpg[/IMG]
  19. Dziewczyny blacky pisała, że ma zepsuty komputer (spalił się zasilacz do laptopa) nie ma dostępu do innego komputera. Pisała o tym w poście wyżej- post245, w razie ważnych pytań dzwońcie do niej. Miejmy nadzieje, że awaria z laptopem to chwilowe utrudnienie. Najprawdopodobniej Tuptuś będzie jechał ze mną.
  20. [quote name='Greven']Nie zabrałyśmy dziś Miecia, to moja wina - nie wyrobiłam się, kilka niespodziewanych rzeczy mi wyskoczyło :( Jestem z Izą umówiona na jutro.[/QUOTE] Spoko Sandra, masz tylu podopiecznych, że i tak się dziwię jak to wszystko ogarniasz. Skorzystałam z wolnego czasu po pracy i pojechałam kupić Mieciowi szelki, nie wiem ale chyba przesadziłam, wzięłam rozmiar 85cm :crazyeye: tak teraz patrze to chyba za duże będą. W sklepie tak się rozgadałam, opowiedziałam Pani o Mieciu - dostałam rabat :-) i możliwość wymiany na mniejsze jakby co :-) Wizytę Miecia w zooatelier przełożyłam na jutro.
  21. Cu u naszego Aldusia? mam nadzieję, że złapał zajączka ;-)
  22. Jestem umówiona z Greven przed 16-tą w schronie i zabieramy Mietka na kąpiel na 17-tą a potem na tymczas do blacky, mam aparat wieczorem będą fotki :-)
  23. Ok, postaram się mu kupić szelki w tym zooatelier, kiedyś przy salonie mieli dobrze zaopatrzony sklep zoologiczny. Gdyby nie było szelek w sklepie, to zamówię przez internet i wtedy w ciągu kilku dniu będą u Ciebie wraz z karmą. Na razie dam Ci tą karmę, która dawałam mu w schronie - zostało mi jej jeszcze z 8 worków po 1 kg, chyba że zadecydujemy z Greven inaczej, zobaczymy. Sandra umawiamy się jutro przed 16-tą w schronie, dasz radę dojechać ? Druga opcja to taka, że o 14:30 mogę wyjść z pracy podjechać po Ciebie do Podjuch, tylko to muszę wiedzieć wcześniej, żeby od razu z rana powiedzieć naczelniczce, że wychodzę szybciej. Daj znać.
  24. [quote name='blacky764']Mieciu - Święta Świętami, ale nikt Cię nie odwiedza... Nowa smyczka i smakołyki do czyszczenia ząbkow już na Ciebie czekają :] Ze smyczą miałam problem, bo nie wiedziałam jaki rodzaj kupić, wybrałam taką regulowaną, zapinaną w 3 miejscach[/QUOTE] Dzięki blacky :-) we wtorek zakupię mu jakąś porządną obrożę. Przepraszam, że nie zaglądałam od wczoraj, ale dowiedziałam się, że w brutalny sposób zabito mojego kolegę z dzielnicy( czy jak to tam zwać to zasr...Wielgowo) i jakoś tak słów mi brakuje....
  25. Mi wczoraj wetka powiedziała, że: po trzyłapka we wtorek przyjeżdża osoba, która była na miejscu wypadku, schron podejrzewa, że to właściciel, jednak ten nie chce się przyznać. Facet ten (ze Szczecina) jest zapisany na trzyłapka, więc ma pierwszeństwo w odbiorze psa - powiedziała to wyraźnie.
×
×
  • Create New...