fergilka
Members-
Posts
605 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by fergilka
-
Zapraszam na mój pierwszy w życiu bazarek, a właściwie bazareczek, dochód przeznaczony zostanie m.in. na Enigmę :loveu: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/183595-A-WIAT-TOREBEK-Kolorowe-listonoszki-dla-niewidomego-Mietka-i-Enigmy-do-19-04[/URL]
-
Niewidomy Mietek - Miecio już szczęśliwy w Szwecji - dziękujemy!
fergilka replied to fergilka's topic in Już w nowym domu
Dobra uwaga, podrzucajcie cioteczki bazarek dla Miecia i Enigmy :loveu: proszę o wyrozumiałość, to mój pierwszy bazarek, jego przygotowanie trwało jakieś dwie godzinki :diabloti: a właściwie popierdułka, a nie bazarek, ale ja się dopiero rozgrzewam;) [URL]http://www.dogomania.pl/threads/183595-A-WIAT-TOREBEK-Kolorowe-listonoszki-dla-niewidomego-Mietka-i-Enigmy-do-19-04?p=14476353#post14476353[/URL] coś mam zmienić, dopisać czy coś ?? -
Niewidomy Mietek - Miecio już szczęśliwy w Szwecji - dziękujemy!
fergilka replied to fergilka's topic in Już w nowym domu
Walczę z bazarkiem cały czas wrrrr :angryy: Miecio się stęskni za cioteczką katlis:loveu: -
Niewidomy Mietek - Miecio już szczęśliwy w Szwecji - dziękujemy!
fergilka replied to fergilka's topic in Już w nowym domu
Zaglądam cały czas, tylko musiało mi zejść ciśnienie po wczorajszym dniu:diabloti: Właśnie szykuje bazarek dla Miecia, tyle nie wiem jakie ceny ustalać, już raz powrzucałam opisy i zdjęcia i mnie z dogo wywaliło (bo długo to trwało) a jak się zalogowałam drugi raz to wszystko mi się zatraciło, robię od nowa:angryy:...i chyba zrobię dwa bazarki, można jednocześnie dwa bazarki na te same psy?? zrobimy bazarki dla Miecia i Enigmy:loveu: -
Nie chcę nic za smycz, poprostu zapomniałam o niej... Lepiej założyć nowy wątek Tuptusiowi a ten zamknąć, myslę, że dużo osób jest zainteresowana losem Tuptusia, a na PW nie każdy będzie chciał pisać, i ze zdjęciami będzie problem...
-
Boże, czytając to wszystko powiem tylko jedno: NIE MAM JUŻ SIŁY. Niech ktoś wystrzeli tą dziewuchę w kosmos... Jestem teraz w pracy więc napiszę krótką relację z podróży, fotki wstawię wieczorem. W sumie wszystko napiszę wieczorem, bo rzygać mi się zachciało od czytania tego wszystkiego... żal mi najbardziej tego psa, tego że nie był od razu leczony, w takich przypadkach czas jest na wagę złota...Psa przewiozłam takiego jakiego dostałam, widziałam go jeszcze przed Świętami i mimo kołtunów (które, że niby przeszkadzały mu najbardziej) radził sobie lepiej..... Poświęciliśmy wczoraj cały boży dzień na przewieznienie Tuptusia, gdy wjechaliśmy do Wrocka polskie drogi dały nam się we znaki, całe koło wpadło nam w dziure, co wygieło felgę, zanim dojechaliśmy do Gajkowa zeszło nam powietrze, w związku z tym, że w moim aucie producent nie przewidział zapasowego koła (tylko zestaw samoklejący i pompka) w drodze powrotnej ratowaliśmu się dopompowywaniem koła - jakieś trzy razy, jechaliśmy 90km/h...w domu byliśmu o 22, padnięci, wkurzeni. Dziś rano musiałam jechać do pracy autobusem (Wielgowo-centrum), mój TZ musi pożyczyć kasę, czeka nas prostowanie felgi.....nie wiem za co pójdę dziś do weta z moją sucz, mam dosyć tego dogo...zaniedbuje moje psy, rodzinę, mam niezapłacone rachunki, jestem zapożyczona gdzie się da....a jak pomoge to i tak wszystko można o kant doopy rozbić, dowiozę zdechłego psa i w ogóle...jestem zmęczona, niewyspana, wstaję codziennie przed 5-tą do pracy, po pracy jeżdżę w te i wewte z psami... i nic dobrego to nie przynosi, z Mietkiem DT nie wypalił, z Tuptusiem nie wiadomo co będzie, nie zdziwię się, jak niedługo się okaże że jest już za TM....tęsknie za normalnym życiem- bez dogo... Do tego czytając te wszystkie pierdoły płakać mi sie chce.... A odnosnie smyczy Paja, to była naszą prywatna, używana, od blacky nie dostaliśmy, jest podryziona owszem - przez Miecia....
-
Niewidomy Mietek - Miecio już szczęśliwy w Szwecji - dziękujemy!
fergilka replied to fergilka's topic in Już w nowym domu
[quote name='katlis'] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Zaraz będziesz moja.:cool3:[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][IMG]http://i990.photobucket.com/albums/af28/katlis/SDC12086.jpg[/IMG][/SIZE][/FONT] [/QUOTE] Cały Mieciu :loveu: -
[quote name='ageralion']To ja mam prezent dla Ciebie [URL]http://www.youtube.com/watch?v=2f0XRx4qAoQ[/URL][/QUOTE] jak pitole jak ona wyciąga te łapki, lgnie do człowieka, przez którego się tam znalazła...co z tym DT, w którym była Dafne, Greven wstępnie pisała, że jak się zwolni to będzie miejsce dla tej suńki własnie?
-
Jutro o 9:30 jestem po Tuptusia w kojcu gryfińskim, więc blacky przygotuj wszystko. Pożyczam od mamy brakujące 90 zł na transport, i jestem umówiona z LAZY, że wyśle mi pieniądze przelewem. Mam nadzieję, że inne osoby wspomogą potem LAZY wpłatą i częściowo oddadzą jej kase (nie wiem już kto i ile). Pani Paulino będę pisać na bieżąco, o której można się nas spodziewać. Biorę aparat, po powrocie będą fotki i relacja z podróży. Mam nadzieję, że to koniec sporów i durnych postów na tym wątku...
-
[quote name='blacky764'][B] Nie mogę założyć za wszystkich bo mam tylko te 100 złotych na transport ![/B] Pisałam to wcześniej...[/QUOTE] [B]Ja też nie mogę założyć za wszystkich[/B], a za 100 zł nie dojadę do Wrocka przykro mi, Ty nie dołożyłaś mi złotówki do transportu Mietka i do kosztów jego DT, mimo że najpierw narobiłaś rabanu, że dasz mu DT, i w następny dzień usłyszałam od Twojej mamy, że: "Monika chciała, spróbowała dać DT, jednak nie wyszło..." jakby ku@#$%^ nic się nie stało...i zostałam o 20-tej wieczorem ze ślepym psem, dzień wcześniej odebranym ze schronu...i musiałam się spinać, pożyczać kase, jeździć w te i wewte, dzięki wsparciu Enigmy miałam na opłacenie mu tymczasu...wizytę u weta dla mojej suni robiłam na zeszyt, potem zakupy ku@#$#% spożywcze z karty ku@#$ kredytowej!!!! Tak więc teraz Ty się zepnij i zorganizuj pieniądze na transport, a dziewczyny Ci oddadzą przecież przelewem!! Zaraz mnie krew zaleje, [B]mam dosyć tego wątku!![/B]
-
Niewidomy Mietek - Miecio już szczęśliwy w Szwecji - dziękujemy!
fergilka replied to fergilka's topic in Już w nowym domu
To poprosić moda o przeniesienie postów od nr 529?:hmmmm: -
Jutro o ok 9-10-tej będę w Gryfinie pod przytuliskiem po Tuptusia, napiszę jeszcze dokładnie wieczorem. Pojedziemy najprawdopodobniej przez Niemcy, czas podróży to ok. 5 godzin tak myślę, zależy jak Tuptuś będzie znosił jazdę, ile przerw będzie potrzebował. Planowany przyjazd do Gajkowa ok. 15-16-tej. Pani Paulino proszę o wysłanie mi nr telefonu na PW oraz dokładnego adresu, będę informować na bieżąco jak wyjedziemy i jak będziemy dojeżdżać, ewentualnie będę dzwonić jak byśmy błądzili. W kwestii finansowej rozumiem, że: Pani Paulina przekaże mi 110 zł na miejscu, co przyda mi się bo pewnie będziemy musieli zatankować w drodze powrotnej. Zostaje jakieś 190 zł, które dostane od blacky? tak byłoby najlepiej a ona niech rozliczy się z resztą. Nie utrudniajmy sobie życia, żeby LAZY musiała jeździć do mnie z centrum Szczecina do Wielgowa ;-) bo więcej wyda na dojazd niż to wszystko warte. Blacky załóż za dziewczyny, a one zrobią Ci przelewy na konto i sprawa załatwiona. Napisze od razu, że [B]nie odpowiadam za wyprawkę Tuptusia[/B], przekażę wszystko co da mi blacky, kwestie tą proszę omówić z nią, żeby nie było niedomówień. Moim zadaniem jest dowiezienie psa na miejsce, mam nadzieję, że wytrwa tą trasę, dołoże wszelkich starań, aby zapewnić mu komfort jazdy. Proszę o odpowiedź czy powyższe rozwiązanie jest dla wszystkich dogone bo nie chce mi się co chwile zaglądać na ten wątek, na którym jest nabijana masa stron nie dająca konkretnych ustaleń w sprawie Tuptusia.
-
Niewidomy Mietek - Miecio już szczęśliwy w Szwecji - dziękujemy!
fergilka replied to fergilka's topic in Już w nowym domu
Cioteczki pliss załóżcie nowy wątek na temat kojca gryfińskiego i prowadzonej tam działalności. Chcę rozsyłać wątek Miecia, żeby ściągnąć więcej ludzi a tu posty nie na temat :-( -
O co tu ku#$%^& chodzi? 1. Możesz jutro odebrać go z tego pseudo przytuliska??? 2. Bedziesz mieć normalną/porządną umowę? 3. Możesz jechać sama bez siostry czy pojadę ja, mój TZ i Tuptuś? 4. Czy zorganizujesz kase żeby dać mi do ręki ?(możesz podjechać ze mna na CPN żeby zobaczyć, że zalewam auto i że nie wydam na waciki) PROSTE KU#$%*& PYTANIA! [U][B] JAK TO DO JUTRA OGARNIESZ TO JA MOGĘ JECHAĆ[/B][/U]
-
Niewidomy Mietek - Miecio już szczęśliwy w Szwecji - dziękujemy!
fergilka replied to fergilka's topic in Już w nowym domu
Sprawy blacky i kojca gryfińskiego przenieśmy może na inny wątek - może nowy wątek specjalnej troski:cool3: Szykuje właśnie bazarek dla Miecia. Greven może będziemy zbierać kase na konto fundacji? bo na moje to w sumie jakoś tak niezręcznie...ale nie chcę Ci robić dodatkowych rozliczeń i nie mogłabyś edytować pierwszego postu bazarku jak ja wystawię:hmmmm: ? fantów będzie dużo podzielmy ewentualne pieniądze na Miecia, Motka czy Bastera i może tą amstafkę Enigmę?? -
[B]Też bym chciała wiedzieć czy jedziemy czy nie?[/B] Kwestie organizacyjne widzę tak: Jako, że blacky jest w tej chwili opiekunką Tuptusia i organizatorką wszelkich spraw wokół niego niech zorganizuje pieniądze na jutro na benzynę (nie wiem pożyczy od kogoś/mamy/gminy/itp) ponieważ nie mamy w tej chwili czasu na przelewy, a ja nie mam, aby założyć i zalać. Panie oferujące pieniądze na transport oddadzą jej zadeklarowane przez siebie kwoty przelewem na konto mamy/gminy/itp.... Niech blacky skoryguje do jutra umowę (o podane wyżej punkty, które umowa zawierać powinna) i czy w ogóle będzie ją miała na jutro (niedziela) skoro gmina pewnie zamknięta? I czy można jutro psa odebrać z tego PUK-u/SRUK-u i załatwić formalności skoro jest niedziela? W związku z tym, że do Wrocławia jest kawał drogi wolałabym jechać z drugim kierowcą, mój TZ pojechałby ze mną, tylko wtedy nie zabiorę już: blacky, siostry blacky i Tuptusia (bo fizycznie się nie zmieścimy w 4 i pies). Czy blacky możesz jechać sama, mama Cię puści bez siostry? jeżeli nie to mogę jechać tylko ja, mój TZ i Tuptuś? (w tej napiętej i nerwowej atmosferze byłoby to najlepsze/najbezpieczniejsze wyjście) Czekam na odpowiedź, tak jak pisałam, mogę jutro rana podjechać do Gryfina zabrać psa, kase na benzynę, umowę do podpisania i jechac do Wrocławia/Gajkowa tylko musze wiedzieć wcześniej czy na podróż się szykować czy na pierdzenie pachą.... Więc niech ktoś wreszcie sfinalizuje sprawy wokół Tuptusia.
-
Niewidomy Mietek - Miecio już szczęśliwy w Szwecji - dziękujemy!
fergilka replied to fergilka's topic in Już w nowym domu
Jaki on kochany:-( Katlis jak coś potrzeba: puszki, smycz czy kasa na jedzenie to dawaj znać, będę jakoś organizować. Ruszę jutro z bazarkiem, chyba że zaraz mnie krew zaleje od czytania innego debilnego wątku..:angryy: -
[quote name='Yv1958']Niezaleznie, jak skonczy sie sprawa tego biednego, schorowanego pieska, ja juz NIGDY W ZYCIU NIE ZAOFERUJE SWOJEJ POMOCY WAM! Mam pod opieka 5 kotkow w Polsce i wezme jeszcze pieska pod opieke wirtualna, ale nigdy od Was! Jestem oburzona sposobem, w jaki zalatwiana jest sprawa adopcji, sposobem, w jaki traktujecie pania Pauline, ktora ma wielkie serce i zaaofiarowala swoja troskliwa opieke nad tym staruszkiem. Po prostu w glowie mi sie to wszysto nie chce pomiescic! NIGDY WIECEJ![/QUOTE] Dowidzenia! Proszę się nauczyć czytać ze zrozumieniem, nikt źle nie ocenił Pani Pauliny, tylko życie uczy, że nie wierzy się komuś na gębe.
-
[quote name='Avec Moi']Czy chodzi o tego pieska, który u blacky trafił na dt, a którego trzeba było pilnie przenosić, o którym pisała Greven??[/QUOTE] Tak o tego psa chodzi. Co do Tuptusia to nie tylko strzyzenie jest problemem, proszę ustosunkować sie do mojego postu nr 364 . Nie popierałam strzyzenia psa na zero, pisałam wręcz jeszcze przed strzyzeniem, ze obciełabym mu tylko najgorsze kołtuny i nie meczyła go, skończyłam dwutygodniowy kurs strzyzenia, wiedzialam nie jednego zdrowego i mlodego psa, ktoremu wlasciciel zafundował strzyzenie na zero i jaki to byl dla psa szok i dyskomfort, wiec co dopiero dla schorowanego,starego Tuptusia (pisalam o tym wczesniej na watku) Jednak skupmy sie na konkretach (post 364) i nie sadzcie sie ku#$%^ na mnie, bo ja sie na was nie sadze, chce zawiesc tego biednego psa w dobre wreszcie rece, ale nie bede robic w ciemno 800km, bez pewnosci, bez podpisania konkretniej umowy (niech gmina dopisze to co powinno tam byc), bez odpowiedzi na moje pytania (post 364) bo moge ten czas poswiecic psom moim/ Mietkowi/ lub na pierdzenie pachą.... Dopracujcie to wszystko, nie nabijajcie bezsensownych postow bo watek rosnie w oczach i nic nie mozna znaleźć.
-
[quote name='Yv1958']"Czy pies odkąd przebywa w Kojcu Gryfińskim jest jakoś leczony? (żeby np. nie okazało się, że po 400 km dowieziemy psa w fatalnym stanie - czego nie przewiduje umowa i Pani np. psa nie weźmie)" O to niech Pania glowa nie boli. [B]To ja place za leczenie psa[/B] w domu u pani Pauliny, a pani Paulina jest osoba ODPOWIEDZIALNA i jestem pewna na 100 procent, ze zaaopiekuje sie Tuptusiem wspaniale. Pozdrawiam![/QUOTE] Tylko jeżeli on od dwóch tygodni mieszka ostrzyżony na zero w budzie, w opłakanym stanie, bez diagnozy i leczenia to nie wiem czy go do Wrocławia dowiozę....
-
Niewidomy Mietek - Miecio już szczęśliwy w Szwecji - dziękujemy!
fergilka replied to fergilka's topic in Już w nowym domu
[quote name='blacky764']Ja i moja mama wiedziałyśmy że będzie źle, ale nie sądziłyśmy że aż tak... Gdyby nie było młodego w domu a ja siedziała bym w domu całe dnie i nie chodziłabym do szkoły to nie było by problemu żeby dać mu szansę, ale jest inaczej.[/QUOTE] Blacy nie widziałaś, że masz brata w domu oraz że chodzisz do szkoły?:crazyeye: W takim razie idąc Twoim tokiem rozumowania ja zapraszam wszystkie bidy z dogo do mnie, jutro rano powiem, że gdybym nie pracowała, i nie miała dwóch psów to mogłyby zostać, ale niestety wypi#$%^& -
Jestem, zacznę od tego, że ewentualny transport psa ze mną możliwy jest w niedziele. Przykro mi ale nie mam kasy żeby założyć na benzynę (zakupy spożywcze robiłam dziś za kartę kredytową), więc pieniądze muszą być zorganizowane przed wyjazdem (ok. 300zł). Nie będę jeździć z psem tak jak przez ostanie dni w te i wewte, więc mam kilka pytań celem upewnienia się czy jest sens zawozić psa do Pani spod Wrocławia. Po pierwsze, czy ktoś z dogomaniaków sprawdzał DS? Była jakaś wizyta przed-adopcyjna? Jaką mamy pewność, że to odpowiedni dom dla Tuptusia? Pani, która ma wziąć psa pisała, że w przyszły weekend wyjeżdża na trzy dni, co będzie gdyby pies musiał dostawać codziennie zastrzyki, tabletki, wymagał codziennej opieki?(ja np. z moja suńką, która ma obecnie podobne objawy co Tuptuś jeździłam przez pierwszy tydzień codziennie do weta na naświetlanie kręgosłupa-trwało to za każdym razem ok. 20 minut). Czy Pani tato będzie to robił? Czy pies odkąd przebywa w Kojcu Gryfińskim jest jakoś leczony? (żeby np. nie okazało się, że po 400 km dowieziemy psa w fatalnym stanie - czego nie przewiduje umowa i Pani np. psa nie weźmie) Czemu umowa nie zawiera zapisów na temat zapewnienia opieki nad psem, nie przekazywania psa osobom trzecim oraz o nie dopuszczaniu do rozrodu? (moja umowa adopcyjna, gdy nabywałam psa zawiera jakieś trzy strony tego typu zapisów) Dobra na razie tyle przychodzi mi do głowy...staram się zachować cierpliwość, ale jak zrobię łącznie 800 km bez sensu to się krótko mówiąc wk#$%^^&&*