-
Posts
2100 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Balbina.
-
jaki cudak!;) Ciekawe jakby wyglądał tak yorkas... Coraz nowsze pomysły na fryzurę mam-irokez postanowiony,fryzjerka przygotowana. ;)
-
Co zrobi pies do połowy łydki?Oj dużo,uwierz mi dużo. Mam yorkopodobnego,27cm wysokości.Co może zrobić?Pięknie podziurawić palec np.:razz: Mój pies rozgryza kości skrzydełkowe.Sądzę że podobnej grubości będzie palec małego dziecka.:diabloti: Jakby podbiegło to twoje cudo sięgające do połowy piszczela do mnie i mojego psa to sądzę ,że albo znalazłaby się metr dalej albo tłumaczyłabyś się przed sm.Ew.jakby mój pies się nie rzucał to dostałabyś ode mnie bluzg. Albo wiem!Goniłabyś swoje pół piszczela po osiedlu po tym jakby moje psisko wczepiło swoje ostre ząbki w sierść twojej suczki.Chocież nie...Namęczyłoby się moje maleństwo za bardzo:lol: Jezooo,myślałam ,że wchodza tu osoby odpowiedzialne...
-
Pozostaje mi tylko podpisać się pod powyższymi postami. A post Czesława pokazał nam tylko jak wielką ma siłę reklama i chęć sprzedania nawet największego szajsu-tak się to ukoloryzuje ,ładnie napisze,wmówi ludziom co nie co ,ze karma idzie jak świeże bułeczki. Ps.Niestety doświadczonym hodowcą to nie jestem,moim jedynym psim doświadczeniem jest 2,5 letnie yorkowate stworzonko ale gotuję mu sama i całkiem nieźle mi to wychodzi.Wrzucam jakies mięsko,trochę ryżu jakies warzywka i pies zajada się aż miło.Nie dobieram jakoś specjalnie składników do rasy mojego psa czy charakteru.Je tak jak każdy maly pies trochę więcej tłuszczu,nie za dużo wypełniacza,mięsko 2,3 klasy,warzywa-na jakie trafię.Urozmaicone i smaczne.;)
-
bico-też mam psa,więc zaliczam się do psiarzy,kundelek,yorkopodobny.Na każdej wystawie jakiej byłam mój pies był traktowany dokładnie tak samo jak dzieci,publicznosć.Większość tych psiarzy co to całe swoje serce wkłada w psy patrzyło na mojego psiura z odrazą,panie szarpały yorki przy okazji nie szczędząc obrzydliwego 'fe' do swoich pupili.Mało kto zachowywał sie przyzwoicie jak na dorosłą osobę przystało...Nie dziwię się ,ze psy mają taką opinię w społeczeństwie.Powoli stają się wytwarzaczami g... i mordercami jeśli pies większy od yorka bądz też jazgotami jeśli gabaryty niewielkie.Smutne bo sami na to pracujemy.Bardzo ciężko ;)
-
ja najczęsciej poprostu odpowiadam-że nie jestem psa pewna,nie wiem jak zareaguje,MOŻE ugryźć czego nie mówię zgryźliwie,zawsze spokojnie,z uśmiechem.Taka wersja obowiązuje dla miłych rodziców.Natomiast mam też nieco zmodyfikowaną wejsję dla rozkapryszonych mamusiek które wymagają ode mnie najlepiej żebym zakuła psa w kaganiec,lańcuch coby dziecko mogło spokojnie i bezstresowo pogłaskać pieska.Na moje-proszę zabrać dziecko,bo moze ugryźć słyszę bluzgi pod moim adresem.To również nie jest miłe-bo ja mogę powiedzieć-proszę ,niech dziecko pogłaszcze i na 95% nie ugryzie ale jakby....To ja będę miała problemy. Natomiast co do traktowania dzieci wśród psiarzy-zgadzam się z toba.Kultura musi obowiązywać w dwie strony-ja nie chcę aby dzieci oblepiały mojego psa,oni nie chcą aby mój pies latał koło ich dziecka-i wszystko jasne.Znam dziecko które razem ze swoją normalną mamusia chodzą ze mną na spacery-maluch dostaje w łapkę kurczaka,Franek leci za nim zapatrzony jak w obrazek,turlają się po trawie i jest git.Czasem mały nawet podnosi nogę i Francu skacze co mu się baaardzo podoba;)Ale ja znam reakcję psa-znam dziecko i jest ok.
-
Dlatego ja karmię gotowanym:lol:Bo straciłam zaufanie do producentów karm-jednak jak wezmę ten kawał mięsa,ugotuję go,zetrę marchew,dodam ryż to wiem co pies je.I nawet jak od czasu do czasu zje naleśnika,kawałek pieczonej kaczki czy tak jak wczoraj-białą kiełbasę(oczywiście kawałek bo zaraz będzie nagonka ,ze tuczę psa kiełbachą...:shake:)to wydaje mnie się ,ze wyjdzie mu to na zdrowie bardziej niż jakikolwiek susz.Pies nie ma problemów żołądkowych,co zdażało sie notorycznie na rc.Je chętnie,co do przygotowania-pracy trochę jest,ale ostatnio gotuję raz na dwa tygodnie i też jest ok.W dodatku jak robię jakieś mięsko to kawałki odkładam Frankowi-np. ostatnio walczyłam z kurą:cool1: i psu sięgnęła się szyjka,ładnie poobrastany korpusik,skrzydełka,kawałki tłustszej piersi,do tego starta włoszczysna,makaronik i pies 'załatwiony' na trzy dni:cool3:
-
wiem,że zawiera kukurydzę,wiem,ze jest przereklamowany,mój pies go nie je ale zdarza się ,ze pies nie chce nic innego,albo mu inne nie pasują,albo ich nie trawi,albo musi jeść weterynaryjną.Wtedy uważam ,ze rc nie jest aż taki do d...Sa karmy lepsze-ale-tak jak piszę rc nie jest aż taki tragiczny(jak np. chappi etc.)żeby bluzgać wszystkich któży nim karmią...
-
po pół dnia potrafisz stwierdzić czy wychodzi im to na zdrowie?:razz:Poza tym jedzenie domowe dla psa to nie jest chleb i zupy...Bo to też nie wyjdzie im na zdrowie.Na pewno lepiej niż puffi ale...pies powinien dostawać jedzenie bez przypraw-gotowane mięso z warzywami i wypełniaczem.To co opisałaś daleko odbiega od zdrowego jedzenia;)
-
a o czym my piszemy?Royal dla kur-zgadzam sie ale jak psu pasuje?Mój pies ma po części polecanych karm niestrawności.Jakbym nie miała chęci gotować to pewnie jadłby tego rc i tez dożyłby sędziwego wieku.
-
większość ludzi z jakimi rozmawiałam dalej tkwi w przekonaniu ,ze wystawy to pożądny zysk,że ludzie robią to bo chcą kasę.Ja kaurat nie jestem zwolennikiem wystaw ale już takie trwanie w ciemnogrodzie zaczyna mnie irytować.Jak ostatnio powiedziałam,że psy dostają jakieś tam medale itp. To pan x po namyśleniu z pełnym przekonaniem stwierdził,że w takim razie chyba nie zaprzeczę ,ze tylko kilka szczeniaków w miocie dostanie rodowód więc jak nie na wystawach to hodowca dorobi się na wystawianiu fałszywych rodowodów.Padłam.I podziękowałam za dalszą konwersację.
-
Ale można przecież karmić psa i zdrowo i smacznie zarazem.Mój pies je tylko jedzenie gotowane-wylizuje miske do czysta a i ubytków na zdrowiu nie dostrzegam:lol:Karma owszem musi być zdrowa ale nie rozumiem ludzi wpychających psom na siłę daną karmę 'bo ta jest najlepsza':roll:Sama swojego czasu słuchałam bredni typu-jak zgłodnieje to zje.Zje.ale nie oto chodzi.Jedzenie nie ma być karą a przyjemnoscią.Oczywiście jak postawimy przed psem chappi umazane w smalcu z dodatkiem aromatycznej kiełbasy to zniknie w przeciągu sekundy z kolei karma z tzw. 'wyższej półki' często jest przez psy nikczemnie wypluwana ew. po 2 dniach głodówki z miną skazańca zjedzona.Pomiędzy tym jest coś jeszcze.I tam wedlug mnie trzeba siebie ustawić.Bo przesada w żadną astronę nikomu na dobre nie wyszła.;)
-
A ja mam myśl.Za ok.2 tygodnie Francu idzie do fryzjera.Z racji tego ,ze wakacje się zbliżaja mam pomysł na nową fryzurę.może ktoś doradzi jak to będzie wyglądać.I zaznaczam-nie ma wyglądac jak york,ma być wariacko:evil_lol: grzbiet-3mm łapy-2-3 cm ogon-taka długość jak pkazałam na zdjęciu głowa-na okrągło-króciutko przez środek poprowadzony irokez-zostawione dłuższe włosy obiekt działań [IMG]http://i51.tinypic.com/1oakh3.jpg[/IMG]
-
[quote name='Asia&Luna']I właśnie o to mi chodziło:) Dzieki Może źle ujęłam fakt o zniechęceniu do wody, ale na przykład nie wyobrażam sobie sytuacji, gdzie właściciel karci yorka za pomocą pistoletu zbyt dużego kalibru i celuje ogromnym strumieniem wody, która zmiecie małego psiaka aż się wywróci;)[/QUOTE] Tiiia,dokładnie...Mój pies dostałby chyba palpitacji serca bo już na dzwięk spadającychkluczy kuli się i ucieka na oślep...wolę słowne skarcenie psa-u mnie wystarczy stanowcze nie albo lekkie pociągnięcie smyczy.Choć jak pies zaczyna dostawać na smyczy głupawki to zazwyczaj staję i sobie na środku chodnika czekam aż się gnom zorientuje o co chodzi.Zazwyczaj trochę to trwa ale działa ;)
-
Dooorwałam się do nożyczek i poszedł...ogon.:razz:Cięłam pierwszy raz,nożyczki do papieru aczkolwiek b. ostre,do tego grzebień i moje chęci.Oceni ktoś jak wyszło?:oops: [URL="http://img836.imageshack.us/i/dsc03595q.jpg/"][IMG]http://img836.imageshack.us/img836/2357/dsc03595q.jpg[/IMG][/URL]
-
no mojemu psu włosy się rozwiewają(mam nadzieję ,ze wiecie o co chodzi)i jak leci a ma dłuższe to mu się podwiewają,nie trzymają się skóry.Nie wiem czy ma takie cieńkie,czy to kwestia szamponu.A u mnie pies i tak codzinnie wraca podrapany-na działce nawiewa do bagnistego lasu i łazi po chaszczach.Po 2 godzinach zawsze wracał cały, zdrowy,podrapany i z powplątywanymi liściami.Nie wyobrażam sobie 30 centymetrowych kłaków do oporządzania po takiej wycieczce....Dlatego tez mam zamiar ciachnąć mu włosy na lapach.Zostanie tylko dłuższa głowa ;)
-
Grey,no przecież poto się kupiło yorka,no nie?:razz: Nie można go ciąć bo nie po to się kupuje YT coby potem go dawać pod nożyczki!!!:shake:I ty tego nie rozumiesz?Tak jest we wzorcu panie greyu:loveu: a jakie jest praktyczne zastosowanie falbanki?No chyba ,ze pies siedzi cały dzień na kanapie to może umilać widok kudłatej maskotki czas właścicielowi ale poza tym?U mnie taka falbanka to byłaby masaaakra.Haha już to widzę-trawa pół metra i Francu z falbanką buhahahah:laugh2_2:
-
ja daję +/- 30% warzyw,30% wypełniacza,35% mięsa,5% tłuszczu.2 razy w tygodniu nabiał(twaróg,kefir,maślanka,jajko) ;)
-
Ludzie,dajcie spokój.Jak chce-niech tnie;) Poza tym jak jesteście tacy 'akuratni' to przecież yorki we wzorcu nie nosza żadnych falbanek...Mają włos długi ,do ziemi.A chyba mało kto jest w stanie sobie pozwolicie na trzymanie czegość takiego.Yorka nie bierze sie tylko ze względu na wygląd.Bo takim sposobem to ja bym musiałabym mieć na 50 m 2 bernardyna co chyba niebyło by zbyt dobrym pomysłem... Wzięłam yorka bo chciałam małego,żywiołowego teriera,wygląd-może być,ale musiałbyć koniecznie czarny:evil_lol:Tnę go na 3mm,włos na łapach latem pójdzie też pod nożyczki(tak na 2cm)i bo już mnie denerwuje pies który w lesie co 5m staje bo w łapkę zaplątał sie badyl.Głowe zawsze ma okrągłą,kucyków nie ma,ogon na ok. 5cm. Pies wybiegany,szczęśliwy,kochany.Cos nie tak? Kurde,bo mam wrażenie ,że zaraz naślecie TOZ na wszystkie osoby które nie mają w domu psa o włosie do ziemi,kokardzie i nie wiążą mu papilotów.:shake: Nie przesadzajmy.Ważne jest to czy ktoś tego psa kocha a nie czy psiur ma kłaki do ziemi czy jest opitolony na krótko.;)
-
[quote name='Grey']Yorkomanka chcesz strzyc swojego yorkusia na pinczerka ? Ciapnij kukuryku , ale falbanki nie dotykaj .![/QUOTE] Ku ścisłości grey 1.nie yorkusia a jak już to psa w typie yorka znawco ras:cool3: 2.na pinczerka to by go obcięła na 3 mm całego wlącznie z łapami 3.Co by się PSU stało jakby nawet był obcięty na pinczerka?Czy jorkuś by ucierpiał na tym?Wątpię. to tyle.Nie lubię jak się ktoś mądruje jednocześnie gadając głupoty które koło prawdy nawet nie leżały...Na pinczerka...buhahaha to się uśmiałam:megagrin:
-
Czy bolończyk nadaje się do biegania przy rowerze?
Balbina. replied to Bolończykomaniaczka's topic in Pies i rower
teraz nie ale jak urośnie-dlaczego nie?Mój yorkopodobny też biegnie przy rowerze , czasem nawet leci szybciej niż ja jadę ;) -
York z uszkodzeniem kręgosłupa, porażeniem łapek. Jak mu pomóc????
Balbina. replied to xxxemilkaxxx's topic in Chirurgia
Ale określenie kaleki kundel naprawdę nie zmieni świadomości...Obrażaniem nic nie zdziałacie. Rodowód nie jest dla mnie sybmolem snobizmu ale jak już jest psiak bez rodowodu to trzeba mu pomóc a nie krzyczeć ,że jaki to kundel!:shake: -
York z uszkodzeniem kręgosłupa, porażeniem łapek. Jak mu pomóc????
Balbina. replied to xxxemilkaxxx's topic in Chirurgia
a teraz się uspokój i jeszcze raz przeczytaj co napisałaś.Bo mam wrażenie ,ze wyzywanie ludzi ,ze mają kundla i to kalekiego jest nie w porządku.Każdy pies jest kochany,nie tylko ten z rodowodem.A takie komentarze na pewno psu nie pomogą...:roll: -
Tak,dokładnie 3,5 kg:lol: Ja akurat niczego nie wyliczam,daję na oko,czasem ma wiecej mięsa,czasem dużo warzyw, czasem wsypie mi się za dużo ryżu i żyje;)Porcji tez nie wyliczam.Generalnie można powiedzieć że mój pies je +/- woreczek o wielkości zaciśniętej dłoni dziennie:lol:Czasem dostanie coś jeszcze typu jajko,kefir:roll:Generalnie nie uznaje żadnych regułek-trzeba psa obserwować i tyle.
-
Też mi się tak wydaje.Bo wg. tych wyliczeń mój pies powinien jeść ok. 7 dag dziennie.Chyba by już zaczął sypiać przy lodówce:diabloti: dorzucę jeszcze,że brokuły i kalafior nie za często bo wzdymają a marchewki lepiej nie rozgotowywać-bo zostanie bezwartościowa papka.Ja gotuję ok. 2-3 minut startą marchewkę.Jak mam w kawałku to do takiego stopnia ,ze ledwo,ledwo wbiję widelec.Z innymi warzywami to samo.Natomiast mięso gotuję dosyć długo.Udziedz z indyka 50 minut,z kurczaka 30min ale już np. kurę trzymam 1,5 godziny;)Ryż rozgotowuję do konsystencji kleiku. Suplementy-ja daję z firmy mikita,bardzo fajne,pies na początrku miał czerwone kupy,teraz wszystko wróciło do normy:multi:
-
Ilka-nie zauważyłam aby mój pies szczególnie rozpaczał po stracie włosia:shake:Skórę ma idealną,żadnych łupieży,nic się nigdy nie działo.A moje wygodnictwo?A dlaczego nie mam go brać po uwagę?Bo wzorzec yorka tak,czy siak mówi...A ja mam-co zresztą wiele razy mi wypominaliście kundla:evil_lol:I chcę miac łysego kundla!I póki nic mu się nie dzieje ze skórą to dlaczego nie?:crazyeye:Nie lubię jak mi kilkucentymetrowe kłaki latają na ubraniach,sofie,talerzach,tudzież znajduję je w maśle a ostatnio w szynce.:lol: I jak ja mówię ,ze ma mieć 3 mm to do cholery niech ma te 3mm!Fryzjer powinien przelewać MOJE wizje na MOJEGO psa.Bo nie on potem się z nim męczy a ja.Nie śpię na pieniądzach żeby wydawać co dwa miesiące 60zł.Przykro mi... Acha...I nie myśl sobie ,że dałabym zrobić swojemu psu krzywdę ze względu na moje wygodnictwo.ale jeśli i szczęście psa i czego nie ukrywam moja wygoda się nie wykluczają to dlaczego by niby NIE?:roll: