Jump to content
Dogomania

Dada M

Members
  • Posts

    5193
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Dada M

  1. Malibo57 - jutro wstawię zdjęcia Niuni, zarówno te od Ciebie, jak i te, które zrobiłam ja. Wczoraj imageshack się zbiesił i nie starczyło mi cierpliwości :)
  2. Uwielbiam, jak Grubcio tak mruczy :) Trzyma się naprawdę super, chyba to wygrzewanie kości na słońcu trochę mu pomaga :) Kochani, pilnie potrzebna pomoc dla Niuni, która spędziła 8 lat w schronisku (w tym samym, w którym był Grubcio) - sunia do 2 miesięcy jest u Natalii, ale brakuje pieniędzy na diagnostykę i leki, a Niunia bardzo pilnie tego potrzebuje, wygląda naprawdę źle :( nie pozwólmy jej cierpieć, niech nacieszy się jeszcze trochę domowym ciepłem i wolnością: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/183891-8-lat-w-schronie!!!!!-NIUNIA-SZUKA-DOMU!-ZBIERAMY-PIENIĄDZE-NA-HOTELIK"][COLOR=#4444ff]http://www.dogomania.pl/threads/1838...DZE-NA-HOTELIK[/COLOR][/URL]!
  3. Byłam dziś u Natalii, staruchy zostały sfotografowane :) Kochani, pilnie potrzebna pomoc dla Niuni, która spędziła 8 lat na Paluchu - sunia do 2 miesięcy jest u Natalii, ale brakuje pieniędzy na diagnostykę i leki, a Niunia bardzo pilnie tego potrzebuje, wygląda naprawdę źle :( [URL]http://www.dogomania.pl/threads/183891-8-lat-w-schronie!!!!!-NIUNIA-SZUKA-DOMU!-ZBIERAMY-PIENIĄDZE-NA-HOTELIK[/URL]!
  4. Byłam dziś u Natalii z malibo57 - obfociłyśmy wszystkie staruchy. Niunia niestety wygląda najgorzej :( choć są chwile, gdy widać, że jest szczęśliwa. Koniecznie potrzebne są pieniądze na diagnostykę i leczenie, sunia wygląda tak, jakby miała dysplazję lub spondylozę, albo jedno i drugie. Postaram się promować ten wątek wszędzie, podeślę go Obraczus87, może kundelkowa skarbonka faktycznie trochę wspomoże Niunię. Ale na pewno trzeba wysłać dużo prywatnych wiadomości do dogomaniaków z prośbą o pomoc.
  5. Takie zdjęcie szczeniaka posokowca znalazłam w sieci: [IMG]http://www.psy.elk.pl/zdjecia/dodane/3820_242_57_posokowiec-bawarski.jpg[/IMG] Rudolf jest naprawdę podobny. A to zdjęcie z nowego domu - Rudi zmęczony dniem pełnym wrażeń zasnął w schowku na gazety :evil_lol: [IMG]http://img411.imageshack.us/img411/6081/dscf8022resize.jpg[/IMG]
  6. Rudolf już w nowym domu. Oby tym razem było ok i już na zawsze. Relacja później, padam z nóg, a muszę teraz trochę uwagi poświęcić mojej psiej "wielkiej czwórce".
  7. Ach, jeszcze jedna ważna informacja - Karolina, w niektórych ogłoszeniach jest błędnie podany Twój nr tel, pewna pani zwróciła mi na to uwagę. Podobno już dużo osób dzwoniło na ten niewłaściwy, zaraz spróbuję go wyedytować na tych ogłoszeniach, gdzie jest możliwość edycji.
  8. Anetek100 - bardzo, bardzo Ci dziękuję za zainteresowanie psiakami i propozycję DS. Oczywiście, ja Ci wierzę, że jeśli masz zaufany DS, to nie będzie takiej sytuacji, że za 3 lata ten pies będzie non stop siedział w kojcu, bo np. kopie doły i niszczy kwiatki w ogródku (a te maluchy już to robią, ciekawe, co będzie, jak dorosną). Ale staram się wybrać najlepszą opcję, jak najbardziej dopasować te psy do charakteru i warunków nowych opiekunów. Mają krótką sierść i im dłużej się im przyglądam, tym bardziej dochodzę do wniosku, że będą ważyć ok. 25-30 kg, będą średniej wielkości, ale trochę masywne (zwłaszcza samiec) - czyli bardzo w typie posokowca. Wiem, że niektórzy hodowcy trzymają posokowce w kojcach czy budach, także na pewno i te psiaki by się przyzwyczaiły (powiedzmy sobie szczerze, prawie każdy pies wychowywany od szczenięcia w takich warunkach, zaakcetuje je i będzie się dobrze czuł) - ale wiadomo, że marzą mi się dla nich domowe warunki plus bardzo aktywni właściciele, dla których 1,5 godzinny spacer-bieg z psem będzie podstawą.
  9. Wiesz, głowa mi już puchnie od tego - tym bardziej, że w momencie gdy rozmawiam z jedną osobą, dzwonią 4 inne i nawet nie nadążam z zapisywaniu tych nr tel i przyporządkowywaniu ich do konkretnych osób :) Przykre jest to, że 90% osób dzwoni w spontanicznym odruchu, mówiąc, że są zdecydowani na adopcję i koniecznie chcą być w kolejce, a potem nagle się okazuje, że oni "jednak przemyśleli sprawę" i nic z tego nie wynika. Zobaczymy po dzisiejszym dniu, jak to się zakończy. Rudolf już jest u mnie, trochę zestresowany - czemu się absolutnie nie dziwię, gdyż w ciągu 20 godzin 3 razy zmieniał dom i za 2 godziny znów go to czeka - oby tym razem był to już dom na zawsze. W dodatku moje duże, nachalne psy go trochę przestraszyły, a Masza to już w ogóle demonstruje wysoki poziom zazdrości.
  10. Przepraszam, że jeszcze Ci nie odpisałam, ale po prostu mam urwanie głowy - staram się odpowiadać na wszystkie smsy, maile, na bieżąco pilotować sprawę domów tymczasowych, umawiać się na wizyty przedadopcyjne i przede wszystkim odbierać telefony - niech za przykład służy to, że od 7.30, odkąd zadzwonił Maciek z informacją, że musi przywieźć z powrotem Rudolfa, nie miałam chwili na śniadanie, gdyż co chwilkę rozmawiam przez telefon. Telefony różne - od osób chcących umieścić te psiaki w charakterze stróżów na działce, na której przebywają raz na kilka dni, po osoby proponujące domowe warunki w domu z ogrodem w Warszawie i okolicach. Wszystkie poważne oferty mam zamiar sprawdzić i to też niestety zajmuje sporo czasu. Tak jak pisałam wyżej, na sunię zdecydowany jest dom w Katowicach i wstępnie zdecydowane 2 domy w Warszawie, które dziś sprawdzimy. Karolina prosiła, byśmy w miarę możliwości wybrali dom w Warszawie lub okolicach, najlepiej gdyby był to dom z ogrodem i pies mieszkałby w domu. Oczywiście, może się okazać, że żaden z tych potencjalnych domów nie jest godny zaufania. Jeśli dobrze zrozumiałam, to u Twojej koleżanki jest kojec dla psa, ale pies ma dostęp do domu i głównie przebywa w ogrodzie ? Bo ja mam tak sformułowaną umowę, że wyklucza pobyt psa w kojcu. Przejrzałam też wątek, na którym dogomaniacy umieszczali zdjęcia psów dla Twojej koleżanki - jestem pewna, że z tak wielu pięknych psów uda im się wybrać tego wymarzonego. Wszystko będę wiedzieć wieczorem, także proszę o jeszcze odrobinę cierpliwości - zarówno potencjalne DS jak i DT.
  11. Zaraz zadzwonię do pani z Grochowa, zrobimy dziś wieczorem wizytę przedadopcyjną - jeśli coś będzie nie tak, na pewno jedno ze szczeniąt musi trafić do DT. Jezu, mam jakiś beznadziejny telefon adopcyjny - muszę na chwilę odejść.
  12. Pomijając wszystko inne (a jest tego wiele !) przerażające jest to, że weterynarz nie rozumie, z jakich powodów wykonuje się sterylizacje aborcyjne (!) Czego oczekiwać od niewykształconych czy nieuświadomionych ludzi, skoro mamy w Polsce takich "specjalistów". Pamiętam, jak mój współlokator adoptował znalezioną w lesie kotkę - podczas pierwszej wizyty u weta zapytał o kastrację i usłyszał "niech najpierw urodzi kocięta, wtedy też ryzyko związane z zabiegiem będzie niższe" :roll:
  13. Rudolf wraca. Maciek ma silny atak alergiczny.
  14. No tak, zapomniałam. A którego z psiaków najbardziej lubi Megi ?
  15. Malibo57 - dzięki za chusteczki, Tytus będzie zachwycony ;) O której jedziesz w piątek ? Mam karmę dla Tytusa, poza tym już od dłuższego czasu planuję odwiedziny.
  16. Dokładnie, oby na stałe. Z dzisiejszych telefonów - pani mieszkająca pod Otwockiem, 2 dzieci, w domu 15-letni kundelek, kot, był tez labrador mieszkający w ogrodzie, ale zmarł. Przez telefon wrażenie bardzo ok. Szukają psa, który móglby zamieszkać w budzie, w ogrodzie. W razie bardzo mroźnych zim - przygotowane jest dla psa miejsce w pomieszczeniu gospodarczym. Pani bardzo mnie ujęła zdaniem: "My już staraliśmy się o adopcję psa, ale powiedziano nam, że pies zostanie wyadoptowany tylko do domu lub mieszkania". "Staraliśmy się o adopcję" ... proszę, do niektórych ludzi dociera, że pies to nie zabawka dostępna na każdym rogu (choć tak to ogólnie wygląda, niestety). Jestem za tym, by dac tej pani szansę - jeśli ktoś zna szczeniaka, który wyrośnie na dużego psa, no i ma trochę futra, myślę, że to może być właściwy dom. Dzwoniła jeszcze pani z Poznania, jest dom sprawdzony przez dogomaniaczkę w okolicach Olsztyna, otrzymałam też smsa z pytaniem o sunię - nie wiem, czy to już wszystko, bo sporo było dziś tych pytań o szczeniaki. Życzeniem Karoliny, która znalazła szczenięta jest to, aby: 1. DS był jak najlepszy 2. był w Warszawie lub bliskich okolicach, co oznacza, że super dom w innym województwie jak najbardziej wchodzi w grę, ale jeśli jutro znajdzie się super dom w Warszawie, tam właśnie pojedzie sunia. Aha, dzwoniła jeszcze Monika z fundacji "Przytul Psa", żeby powiedzieć, że ma DT dla malucha.
  17. Samiec, od dzisiaj noszący wdzięczne imię Rudolf, pojechał do DS na warszawską Białołękę :cool3: Mini osiedle, kilka domków z niewielkimi ogródkami, obok łąki i lasy. Rudolf jest pierwszym psem w rodzinie. Zaproszę Maćka - opiekuna Rudolfa - na wątek. Pani z Warszawy, która dzwoniła wczoraj, skonsultowała się z narzeczonym i jednak chcą adoptować psa po wakacjach. Pani z Żyrardowa nie zadzwoniła, gdy próbowała się z nią skontaktować, nie odebrała telefonu. Wczoraj do Karoliny zadzwonił pan z Siemianowic Śląskich - zainteresowany sunią. Wiadomo, dom do sprawdzenia, ale wydaje się być ok. Dwójka dzieci, syn chory na autyzm, podobno bardzo otwiera się przy zwierzakach. Są też państwo z Warszawy - w połowie lipca przeprowadzają się pod Warszawę do domu z ogrodem. Trójka dzieci. Zainteresowani samcem, ale są skłonni adoptować też sunię. Za chwilę c.d., muszę na chwilkę wyjść z domu.
  18. Ok, dzięki za info, nawet nie wiedziałam, że tam też jest Zalesie :)
  19. Oby tylko nos nie zawiódł przy tych wizytach przedadopcyjnych :) Do Karoliny już dzwoniła pierwsza pseudohodowczyni, na wieść o obowiązku kastracji poleciał epitet "poj......e ścierwo z dogomanii" :diabloti:
  20. A, on cały czas jest u Ciebie, myślałam, że masz nowego :)
  21. Tytus ma zapalenie skóry wokół odbytu - ponoć w ogóle się tam nie myje :) Natalia była z nim u weta (dziękuję :)), dostał mazidło, doliczam do wydatków 15 zł.
  22. O, a jakiego jeszcze masz psiaka, tego czwartego ? Powoli klaruje się sprawa szczeniąt, myślę, że jeśli wszytsko pójdzie dobrze, oba niedługo będą w DS. Dotarła wpłata od Olgi7 - 5 zł za czerwiec - dziękuję :)
×
×
  • Create New...